Wojsko Polskie w przededniu wybuchu II wojny światowej. Uzbrojenie i liczby

Plan mobilizacyjny zakładał, że do walki stanie o 160% więcej żołnierzy, niż rzeczywiście udało się posłać do boju we wrześniu 1939 roku. Jakim dokładnie dysponowali uzbrojeniem i w jakich ilościach?

Po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego w 1935 roku na czele armii jako Generalny Inspektor Sił Zbrojnych stanął generał, a później marszałek Edward Śmigły-Rydz.


Reklama


Przeprowadzona w 1936 roku analiza wartości bojowej Wojska Polskiego ujawniła jego ogólne zacofanie, co skutkowało przygotowaniem planu rozbudowy i unowocześnienia. Przede wszystkim jednak opracowano plan mobilizacyjny armii na wypadek wojny.

Liczebność Wojska Polskiego

Liczebność rezerwistów podlegających powszechnej mobilizacji wynosiła 2 600 000 mężczyzn, przy około 270 000 żołnierzy pełniących w tym czasie czynną służbę.

Marszałek Edward Śmigły-Rydz w towarzystwie polskich generałów.

Do wojny w 1939 roku w wyniku niepełnej mobilizacji Wojsko Polskie wystawiło znaczniej mniejsze siły, niż zamierzano: około 1 miliona żołnierzy.

Piechota. Jeden koń na dwóch ludzi

Piechota liczyła 30 dywizji, w każdej po 3 pułki piechoty, pułk artylerii lekkiej i dywizjon artylerii ciężkiej oraz służby. Ich uzupełnienie stanowiły 3 brygady górskie powstałe na bazie jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP).


Reklama


Ogółem dywizja piechoty według stanu faktycznego liczyła ok. 16 500 żołnierzy, mających na wyposażeniu 6939 koni, ponad 2 tysiące wozów konnych i 76 samochodów osobowych i ciężarowych.

Ich uzbrojenie stanowiło ok. 15 800 karabinów piechoty, 92 karabiny przeciwpancerne , 326 ręcznych karabinów maszynowych, 132 ciężkich karabinów maszynowych, 101 granatników i moździerzy, 79 armat i haubic i 16 czołgów rozpoznawczych TK.

Żołnierz Polski na okładce tygodnika Światowid z 1937 roku.

Ponadto sformowano 9 rezerwowych dywizji piechoty (3 na bazie jednostek KOP), 14 brygad Obrony Narodowej, dwa pułki strzelców morskich a także inne mniejsze oddziały.

Artyleria. Pięć tysięcy haubic, dział, armat i działek przeciwlotniczych

Artyleria na czas wojny traciła swój status samodzielnej broni i, poza formacjami będącymi w dyspozycji Naczelnego Wodza, występowała w składzie jednostek piechoty i kawalerii.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Według stanu z sierpnia 1939 roku liczyła 3435 haubic i dział polowych różnego kalibru.

Do tego dochodziły 462 armaty przeciwlotnicze 40 mm i 75 mm. Doskonałych działek przeciwpancernych Boforsa kalibru 37 mm wykazywano na stanie około 1200.

Kolumna armat przeciwpancernych wz. 36 w zaprzęgu konnym.

Kawaleria. Do walki w szyku pieszym

Kawaleria liczyła 11 brygad – 5 z nich było czteropułkowych, a 7 trzypułkowych. Z założenia pułk polskiej kawalerii w 1939 roku miał walczyć w szyku pieszym i jednorazowo mógł wystawić 250-270 żołnierzy wspartych przez 12 ckm-ów i 4 działka przeciwpancerne.

Nie było to wielkością zbyt imponującą, dlatego dla wzmocnienia siły uderzeniowej każda brygada kawalerii otrzymała dywizjon pancerny, dysponujący 8 samochodami pancernymi wz.34 i 13 czołgami TK.


Reklama


Ponadto każda z brygad posiadała w składzie dywizjon artylerii konnej, liczący 3 lub 4 baterie po 4 działa kalibru 75 mm każda, tak, aby wszystkie pułki dysponowały własną baterią. Brygady kawalerii otrzymały także zmotoryzowane baterie artylerii przeciwlotniczej. Większości przydzielono po batalionie strzelców.

Lotnictwo. Sześć pułków w czasie pokoju

Polskie lotnictwo na stopie pokojowej składało się z 6 pułków lotniczych. Po sierpniowej mobilizacji jego stan wynosił 16 000 żołnierzy, z czego 1897 to członkowie personelu latającego: piloci, obserwatorzy i strzelcy pokładowi.

Przeczytaj też: Największy akt tchórzostwa w najnowszej historii Polski. Czy w ogóle można go uzasadnić?

W trybie wojennym lotnictwo zostało przeformowane na lotnictwo dyspozycyjne Naczelnego Wodza i lotnictwo armijne, oddane do dyspozycji poszczególnych armii. Lotnictwo dyspozycyjne tworzyła Brygada Pościgowa złożona z 5 eskadr myśliwskich, Brygada Bombowa – 4 eskadry PZL. 37„Łoś” i 5 eskadr PZL. 23 „Karaś” – oraz lotnictwo pomocnicze: eskadra obserwacyjna, transportowa, cztery plutony łącznikowe i kompania balonów obserwacyjnych.

W lotnictwie przynależnym do poszczególnych armii było łącznie 10 eskadr myśliwskich, 7 eskadr rozpoznawczych, 11 eskadr obserwacyjnych oraz plutony łącznikowe.

Myśliwce PZL P.11c. Właśnie taką maszyną latał Stanisław Skalski we wrześniu 1939 roku (domena publiczna).
Myśliwce PZL P.11c.

Liczebnie stan wejściowy polskiego lotnictwa na dzień 1 września 1939 roku przedstawiał się następująco:  158 myśliwców (128 PZL P.11 i 30 PZL P.7), 114 samolotów liniowych (pełniących funkcję maszyn rozpoznawczych i lekkich bombowych) PZL. 23 „Karaś”, 36 bombowców PZL. 37 „Łoś” i 84 samoloty obserwacyjne – 35 RWD 14 „Czapla” i 49 Lublin R-XIII.

Do tego dochodziło 12 wodnosamolotów Morskiego Dywizjonu Lotniczego. Siłę tę uzupełniało 12 transportowych Fokkerów F.VII/3m i 94 samoloty łącznikowe.

Przeczytaj też: Dekalog żołnierza. 10 przykazań przedwojennego Wojska Polskiego

Siły pancerne. Czołgi, tyle że lekkie

Broń pancerna Wojska Polskiego składała się z dwóch samodzielnych jednostek pancerno-motorowych: 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej i będącej w stadium organizacji Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej.

Pozostała broń pancerna sformowana była w 18 kompanii czołgów przy dywizjach piechoty oraz szwadrony samochodów pancernych i czołgów rozpoznawczych w brygadach kawalerii. W oddziałach pozadywizyjnych istniały 3 bataliony i 3 kompanie czołgów oraz 10 pociągów pancernych.


Reklama


Ogółem polskie oddziały pancerne w wojnie 1939 roku dysponowały: 140 czołgami lekkimi 7TP i Vickers „E”, 50 czołgami lekkimi Renault-35, 45 lekkimi czołgami wolnobieżnymi Renault FT-17, 403 czołgami rozpoznawczymi TK-3 i TKS i 88 samochodami pancernymi wz. 34 i wz. 29.

Przeczytaj też o najbardziej krwawych bitwach kampanii wrześniowej.

Bibliografia

  1. Jerzy B. Cynk, Siły lotnicze Polski i Niemiec. Wrzesień 1939, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1989. 
  2. Zdzisław Jagiełło, Piechota Wojska Polskiego 1918-1939, Bellona, Warszawa 2005.
  3. Andrzej Antoni Kamiński, Tomasz Szczerbicki, Samochody pancerne i transportery opancerzone Wojska Polskiego 1918-1950, Alma-Press, Warszawa 2010. 
  4. Tadeusz Krawczyk, Janusz Odziemkowski, Polskie pociągi pancerne w wojnie 1939, Wydawnictwo „Książka i Wiedza”, Warszawa 1987.    
  5. Janusz Ledwoch, Czołgi Wojska Polskiego 1919-1939, Wydawnictwo „Militaria”, Warszawa 2012.
  6. Mała Encyklopedia Wojskowa tom 2, Wydawnictwo MON, Warszawa 1970.
  7. Hubert Mordawski, Polskie lotnictwo wojskowe 1920-1939. Od tryumfu do tragedii, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2011.
  8. Jerzy Pawlak, Polskie eskadry w latach 1918-1939, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1989. 
  9. Tymoteusz Pawłowski, Armia Śmigłego. Czwarta w Europie – siódma na świecie, Bellona, Warszawa 2014.
  10. Kazimierz Pindel, Obrona Narodowa 1937-1939, Wydawnictwo MON, Warszawa 1979.
  11. Jan Przemsza-Zieliński, Wrześniowa księga chwały kawalerii polskiej, Bellona, Warszawa 1995.  
  12. Rajmund Szubański, Pancerne boje września, ZP Grupa Sp. z o.o., Piekary Śląskie 2009.
  13. Rajmund Szubański, Jan Tarczyński, Adam Jońca, Pojazdy Wojska Polskiego. Wrzesień 1939, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1989. 
  14. Piotr Stawecki, Generałowie Polscy. Zarys portretu zbiorowego 1776-1945, ASPRA-JR, Bellona SA, Warszawa 2010.
  15. Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i broń, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1990.             
  16. Lech Wyszczelski, Wojsko II Rzeczypospolitej. Armia ułanów, szarej piechoty i serca w plecaku, Bellona Spółka Akcyjna, Warszawa 2014.
Autor
Dariusz Kaliński
19 komentarzy
  • Armia polska w 1939, przez komunistyczną propagandę w ciągu dziesięcioleci przedstawiana jako słaba i zacofana, była w pierwszej dziesiątce armii świata, pod względem liczebności, wysoko oceniana przez europejskich sztabowców pod względem wyszkolenia, przechodziła od kilku lat intensywną modernizację, która miała być zakończona w roku 1945. najsłabiej wypadała modernizacja lotnictwa, choć mieliśmy najnowocześniejszy w tamtym okresie bombowiec świata – Łoś, niestety w ilości niewystarczającej do prowadzenia działań bojowych na szeroką skalę. Także polski karabin przeciwpancerny – Ur, był bronią nowatorską i bardzo skuteczną. W oparciu o jego technologię, zdobytą w 1939, sowieci zaczęli produkować swoje słynące ze skuteczności rusznice przeciwpancerne. W 1939 polski przemysł zbrojeniowy zaczął produkcję pistoletu maszynowego Mors, niestety do wybuchu wojny wyprodukowano jedynie 52 sztuki, z których w walce ( w obronie Warszawy) użyto 36. Była to konstrukcja nowoczesna, innowacyjna, wiele wskazuje na to, że podzespoły Morsa wykorzystali Niemcy do prac konstrukcyjnych swojego Sturmewehr 44, a sowieci do kałasznikowa. Polski pistolet Vis był również jedną z najnowocześniejszych konstrukcji tego okresu, co w czasie wojny wykorzystali Niemcy, kontynuując jego produkcję. Także propaganda krytykująca używanie przez wojsko polskie w 1939 kawalerii jest kłamliwa i bezpodstawna. Kawaleria była w tamtym okresie elitarną formacją praktycznie wszystkich armii świata, poza USA, które jako pierwsze na świecie zrezygnowały już z kawalerii. Powszechnie wykorzystywali kawalerię, a także transport konny Niemcy, Francuzi, Włosi, także sowieci, którzy jednak, jako jedyna armia świata, mieli, przy masowym wykorzystaniu wielkich jednostek kawaleryjskich ( dywizji czy całych korpusów), transport niemal zupełnie zmotoryzowany. Także pod względem broni pancernej Polska wypadała całkiem imponująco, nie tylko w Europie, ale i w skali całego świata, plasując się wysoko w pierwszej dziesiątce, za ZSRS, Niemcami, Francją, Włochami, Wielką Brytanią i Japonią, ale znacznie przed Stanami Zjednoczonymi, które w 1939 posiadały jedynie kilkanaście ( !!!) czołgów. Najliczniejsze siły pancerne na świecie mieli sowieci, którzy samych czołgów pływających mieli 4 tysięcy, czyli więcej, niż wszystkich czołgów posiadały wszystkie ówczesne armie świata. ok. O tym, jak bardzo nie doceniali siłę polskiej armii Niemcy, świadczą oficjalne raporty kwatery głównej Wehrmachtu, mówiące, że pod koniec września zasoby ich armii były na wyczerpaniu. Stracili w Polsce zniszczonych lub uszkodzonych przeszło 1/3 czołgów, samochodów i artylerii, wiele samolotów, a amunicji starczyło by im najwyżej na 2 tygodnie prowadzenia walki. Wiele wskazuje na to, że gdyby nie pomoc, udzielona od 17 września przez sowietów, niemiecka ofensywa najpóźniej do połowy października by się załamała, a później wojsko polskie zaczęło by wypierać Niemców na zachód. Gdyby alianci wreszcie się ocknęli i zaczęli realnie zagrażać Niemcom od zachodu, do końca 1939 roku było by po wojnie, a wojsko polskie weszło by na tereny należące do Rzeszy.

    • Polska przegrała w 1939 dlatego ze nie miała żadnego sojusznika do wojny z Niemcami. Anglicy od traktatu w Wersalu 1919 prowadzili antypolska politykę. Francja nie chciała sama angażować się w wojnę ,chciała żeby ktoś walczył za nią tak jak w 1939 Polska. Bo sami w 1940 bronili się tylko przez 30 dni walcząc tylko z samymi Niemcami i do tego wspomagani przez Anglię. Żaden kraj w europie nie mógł wygrać walcząc z dwoma wrogami. Głównymi przyczynami porażki 2 RP było słabe i przestarzałe lotnictwo ,którego nie mogło uratować 36 sztuk co prawda nowego ale niedopracowanego Łosia. Myśliwce P 11 nowoczesne w 1935 ,już w 1939 były przestarzałe i za wolne. Żeby było zabawnie Polska produkowała w 1939 lepiej uzbrojonego i szybszego P 24 ,ale tylko na …eksport. Karabiny przeciwpancerne Ur ,były dobre ale za słabo wykorzystane. Pistolet maszynowy Mors był niedopracowany i zużywał zbyt dużo naboi zdaniem generałów. Działa przeciwpancerne 37 mm i przeciwlotnicze 40 mm były dobre tylko wojsko posiadało ich za mało ,szczególnie przeciwlotniczych 40 mm. Dobrze prezentowały sie czolgi 7 TP ,ale było ich za mało. Z tankietek TKS zaledwie 20 uzbrojono w doskonale działka 20 mm. W Polsce było za mało rejonów umocnionych z bunkrami typu zarówno ciężkiego jak i lekkiego. Które mogły związać siły wroga na kilka do kilkunastu dni. Podsumowując wojsko Polskie mogło walczyć z Niemcami jak równi z równymi ,do poczatku 1938 ,zanim Niemcy wzmocniły się uzbrojeniem z Austrii i Czech. Później Polską mogła już tylko przegrać.

    • Nie był wrakiem, był nową konstrukcją, ale o ograniczonych możliwościach. To była przede wszystkim ładna maszyna, ale delikatna.

  • Bzdury?Przytoczę więc oficjalne dane, podawane także na tym portalu i przez nikogo nie kwestionowane. Niemieckie siły, które uderzyły 1 września 1939 roku na Polskę liczyły ponad półtora miliona żołnierzy piechoty, ponad 2500 czołgów i około 1400 samolotów. W tej liczbie należy uwzględnić liczące przeszło 80 tys. żołnierzy siły słowackie, wraz z posiadanymi przez nie czołgami i samolotami. Łącznie w ponad 1500 starciach z Wojskiem Polskim zginęło 16 343 żołnierzy Wehrmachtu, 27 280 zostało rannych. To jednak nie wszystko. Niemcy ponieśli również duże straty w sprzęcie. Jak podają autorzy książki Wielkie wojny XX wieku zniszczone zostały: „674 czołgi, 319 samochodów pancernych, ponad 5 tys. samochodów i 564 samoloty”. Inne źródła podają, że Niemcy stracili 258 samolotów zniszczonych oraz 263 uszkodzonych, w takim stopniu, że wymagały one naprawy fabrycznej. Przy czym około 100 zostało strąconych przez nasze lotnictwo. Należy również pamiętać, że około 30% samochodów, czołgów i samolotów było uszkodzonych. Część z nich nie nadawała się już do remontu. Dodatkowo – jak podkreślają autorzy Wielkich wojen XX wieku:

    Zużycie amunicji było tak ogromne, że przewidziane przez Hitlera jeszcze na jesień 1939 r. uderzenie na Francję, Belgię i Holandię, musiało zostać przesunięte na wiosnę następnego roku. Opór stawiany przez Polskę umożliwił więc państwom zachodnim lepsze przygotowanie się do obrony. Oficjalny raport OKW na ten temat przedstawiłem wcześniej – amunicji Niemcy z końcem września mieli jedynie na dwa tygodnie prowadzenia walk na dotychczasowym poziomie, sami to podali w raporcie. Ich siły były na wyczerpaniu. Od 10 września Hitler za pomocą swojej dyplomacji słał do Stalina błagalne telegramy, żądając by wywiązał się z sojuszniczego układu i zaatakował Polskę. Stalin się długo wahał, czekając na reakcję aliantów. Obawiał sie, że jeśli zaatakuje Polskę, to alianci wystąpią przeciwko Rosji. Dopiero po przeszło 3 tygodniach walk, widząc asekurancką postawę aliantów, zdecydował się stanąć otwarcie po stronie Hitlera przeciw Polsce. Wcześniej upewniał się wielokrotnie, że Hitler potwierdza postanowienia układu i odda mu , po wspólnym podboju Polski, kraje bałtyckie i znaczną część Rumunii, pomimo że ta była wówczas sojusznikiem III Rzeszy. Wiele na ten temat można znaleźć chociażby we wspomnieniach Waltera Schellenberga, szefa wywiadu zagranicznego i kontrwywiadu SS, a po upadku Canarisa , szefa wszystkich służb wywiadowczych III Rzeszy. Gdyby nie pomoc Stalina i tchórzostwo aliantów, Niemcy nie byli by w stanie podbić Polski w 1939.

      • Kwestionujesz więc oficjalne dane kwatery głównej Wehrmachtu. Problemy z zaopatrzeniem mieli rzeczywiście już w Polsce, a ich apogeum nastąpiło podczas ataku na ZSRR, już w pierwszych tygodniach planu Barbarossa. Inna rzecz, że w 1940, gdy ich Blitzkrieg oszołomił cały świat, w ciągu miesiąca zużyli więcej bomb, niż byli ich w stanie wyprodukować w ciągu 6 miesięcy, atak na Rosję jeszcze te statystyki pogorszył. Hitler nie był w stanie prowadzić i wygrać wojny, bo był do niej nieprzygotowany. Uderzyć na ZSRR Niemcy mogły nie wcześniej, niż w 1945, takie były przewidywania niemieckiego sztabu generalnego. Inna rzecz, że Hitler tyle czasu nie miał, bo musiał wyprzedzić atak Stalina. Niektórzy historycy, także rosyjscy, twierdzą, że wyprzedził tylko o kilka miesięcy.

  • Odnośnie Łosia, ówcześni specjaliści byli zgodni, zarówno polscy, jak i zagraniczni – miał jedną dość poważną wadę, którą jednak łatwo było wyeliminować – był nią brak opancerzenia, przez co załoga byłą narażona na ostrzał. Poza tym był jedną z najnowocześniejszych w swoim czasie konstrukcji na świecie, jedynie 5 państw ( łącznie z Polską) produkowało wówczas dwusilnikowe dolnopłatowe bombowce tej klasy, a Łoś porównywany był z Dornierem Do 17, He 111, czy amerykańskim B 25. Nikt nie zaprzeczy, że w początkowej fazie II Wojny Światowej były to najnowocześniejsze średnie bombowce świata. Takim samym, o ile nie lepszym samolotem był Łoś, inna rzecz, że źle wykorzystanym i mało licznym.

  • Ruscy by nie weszli,gdyby alianci zaatakowali.Stalin olal by Adolfa.Straty Niemieckie,byly na tyle duże ze uniemozliwily,atak na Benelux.To wszystko dane Niemieckie.Mozna gdybac co by bylo gdyby???

  • Krzysiek G. – bardzo konkretny i wnikliwy komentarz .
    Faktycznie przez okres komunistyczny i (niestety) jeszcze obecnie w publikacjach opisuje się ten okres jako porażka polskiej organizacji obrony oraz zacofania armii.
    Zgadzam się z Pana opinią ,że kluczem była wtedy decyzja Francji i Wielkiej Brytanii .Co do Stalina to ogólnie wiadomo, że miał przygotowany plan ataku na Niemcy no ale to już inna historia.

    Temat będzie zawsze kontrowersyjny i ciekawy .

    Pozdrawiam,

  • Można, tyle lat od wojny minęło, że jak najbardziej można, wiedza na temat WW II jest całkiem obszerna. Robiło to już wielu historyków. gdyby do 3 września alianci ruszyli w głąb Niemiec, Hitler wstrzymał by inwazję na Polskę i podjął rozmowy pokojowe. Niestety alianci woleli czekać, co srogo się na nich później zemściło. Stalin liczył się z tym, że alianci zaatakują, był o tym absolutnie przekonany, dlatego zwlekał z atakiem na Polskę. Przez dwa tygodnie z niedowierzaniem czekał na aliancką ofensywę, nie pojmując, dlaczego nie nadeszła. Dopiero gdy pojął, że tchórzliwy Zachód poświecił Polskę, licząc na to, że Hitler zaspokoi nią swój apetyt, sam ruszył do ataku. Gdyby alianci zaatakowali Niemcy, Stalin by się przyłączył do zwycięzców i zajął Prusy Wschodnie, przy okazji niejako zajmując i tak obiecane mu przez Hitlera kraje bałtyckie, o które alianci, wdzięczni za pomoc przeciw Niemcom, nie zechcieli by z nim walczyć. To by mu w zupełności wystarczyło, na razie, zanim nie trafiła by się inna okazja do podboju. Hitler był Stalinowi ogromnie wdzięczny za pomoc przeciw Polsce, której III rzesza nie była w stanie samodzielnie podbić i utrzymać. Dlatego , gdy Stalin zaatakował Finlandię, a sprzyjający Finom Brytyjczycy wysłali swój korpus interwencyjny, mający z terytorium Norwegii wejść do Finlandii i wesprzeć Finów w walce przeciw sowietom, Hitler , aby uniemożliwić to Brytyjczykom, wysłał swoje wojska do Norwegii, której sam absolutnie atakować nie zamierzał, jako potencjalnego „aryjskiego sojusznika”. Zrobił to tylko i wyłącznie z wdzięczności dla Stalina, za pomoc w inwazji na Polskę, wbrew wcześniejszym własnym planom, które uwzględniały sojusz, a przynajmniej współpracę III Rzeszy z Norwegią.

  • Słyszałem dawno temu czysto hipotetyczną opinię ,że gdyby Stalin we wrześniu zaatakował Hitlera to dotarcie do Berlina trwałoby ok 2-3 tygodni.Spełnił by wtedy plan „wielkiej rewolucji europejskiej”jeszcze z czasów Lenina i Trockiego.???

  • Plan Stalina uwzględniał przede wszystkim przejście jego wojsk przez Czechosłowację, miał to dograne z prezydentem Beneszem, ale na przeszkodzie stała Polska, która obawiała się, że jeśli wpuści armię sowiecką na terytorium Małopolski Wschodniej ( dzisiejsza zachodnia Ukraina), to Stalin nigdy ich nie odda. Druga droga ataku szykowana była przez terytoria państw bałtyckich na Prusy Wschodnie, ich Stalin nawet nie zamierzał pytać o zgodę, a także liczył , że wykorzysta silnie antypolskie nastawienie Litwy. Układ sojuszniczy, jak się później okazało – nic nie warty, Polski z Anglią i Francją, sprowokowany został właśnie przez nie, aby uniemożliwić wspólne wystąpienie Polski i sowietów przeciw Niemcom. Zwłaszcza Anglia wolała, by od sowietów oddzielało zachodnią Europę drapieżne, ale przynajmniej jak na razie ukierunkowane na parcie na wschód państwo niemieckie. Polski Anglicy tradycyjnie poważnie nie traktowali, co udowodnili już w 1920, chcąc ją wydać na łup sowietom, czemu na szczęście zapobiegły polskie wojska, stawiając ich przed faktem dokonanym. Taką samą postawę przyjęli w 1939, pozostawiając Polskę osamotnioną, wydaną na łup dwóch najpotężniejszym armiom świata, przeciw którym, gdy działały wspólnie, żadna armia ówczesnego świata, nie tylko polska, obronić by się nie mogła. Sowieci 17 września rzucili przeciw Polsce ogromne siły, o wiele poteżniejsze, niż Wehrmacht. Wojska pierwszego rzutu uformowane były w dwa fronty, w skład których wchodziło 6 armii:

    Front Białoruski (dowódca komandarm Michaił Kowalow):
    3 Armia (dow. komkor Wasilij Kuzniecow)
    11 Armia (dow. komkor Nikifor Miedwiediew)
    4 Armia (dow. komdiw Wasilij Czujkow)
    Front Ukraiński (dowódca komandarm Siemion Timoszenko):
    5 Armia (dow. komdiw Iwan Sowietnikow)
    6 Armia (dow. komkor Filipp Golikow)
    12 Armia (dow. komandarm Iwan Tiuleniew)
    Łącznie siły pierwszego rzutu obejmowały 9 korpusów i 1 dywizję piechoty, 4 (lub 5) korpusów i 1 dywizję kawalerii, 2 korpusy i 12 brygad czołgów. W sumie ok. 700 tys. żołnierzy, choć niektórzy autorzy podają, że było ich przeszło dwukrotnie więcej, 4,7 tys. czołgów i 3,3 tys. samolotów. Jednostki te posiadały zatem m.in. dwa razy więcej czołgów niż Wehrmacht posiadał w dniu 1 września 1939 i dwa razy tyle samolotów bojowych co Luftwaffe na froncie polskim. Dodatkowo należy pamiętać, że armia sowiecka była w tym czasie jedyną armią świata, której transport opierał się głównie na samochodach, inaczej niż Niemcy, którzy jeszcze w 1941 , podczas operacji Barbarossa, ruszyli przeciw sowietom wykorzystując głównie transport konny, choć i tak ich armia uważana była za jedną z najbardziej zmotoryzowanych armii świata.

  • Proszę zapoznać się z opracowaniem gen. Izydora Modelskiego: „Wojskowe przyczyny klęski wrześniowej w 1939 r,”. Prawda jest też taka że nikt, poza ludnością cywilną, nie poniósł konsekwencji. Do dnia dzisiejszego brakuje rzetelnej oceny.

  • Opracowanie bardziej stronnicze, niż merytoryczne, ukierunkowane na wykazanie winy Piłsudskiego za wszelkie zło, jakie dotknęło Polskę. Przeczytałem, wnioski wyciągnąłem, zdania nie zmieniłem.

  • Kwestionujesz więc oficjalne dane kwatery głównej Wehrmachtu. Problemy z zaopatrzeniem mieli rzeczywiście już w Polsce, a ich apogeum nastąpiło podczas ataku na ZSRR, już w pierwszych tygodniach planu Barbarossa. Inna rzecz, że w 1940, gdy ich Blitzkrieg oszołomił cały świat, w ciągu miesiąca zużyli więcej bomb, niż byli ich w stanie wyprodukować w ciągu 6 miesięcy, atak na Rosję jeszcze te statystyki pogorszył. Hitler nie był w stanie prowadzić i wygrać wojny, bo był do niej nieprzygotowany. Uderzyć na ZSRR Niemcy mogły nie wcześniej, niż w 1945, takie były przewidywania niemieckiego sztabu generalnego. Inna rzecz, że Hitler tyle czasu nie miał, bo musiał wyprzedzić atak Stalina. Niektórzy historycy, także rosyjscy, twierdzą, że wyprzedził tylko o kilka miesięcy.

  • Piłsudski nie miał pojecia o dowodzeniu wojskiem. Próba wywołania antyrosyjskiego powstania w Królewstwie Polskim zakończyła sie kompromitacją Piłsudskiego ,słynny wymarsz 1 kadrowej do Królewstwa. Jego działalność w PPS sprowadziła sie do jednego ,jedynego napadu na wagon pocztowy z gotówka w Bezdanach. W latach 1926-1935 mial władze podobną jak inni socjalistyczni dyktatorzy Hitler i Stalin ,a mimo to nie potrafił zmodernizować Polskiego wojska ,które w latach 1926-1935 stawało sie coraz bardziej zacofane i i kiepsko szkolone. Szczególnie negatywny wpływ na armie mieli pułkownicy i generałowie z 1 Brygady mianowani przez Piłsudskiego. Proces modernizacji wojska Polskiego zaczał sie dopiero po śmierci Piłsudskiego w 1935 ,niestety w ciągu 4 lat nie udało sie odrobić straconych 9. Jedyne co wychodziło Piłsudskiemu to snucie opowiadań ,a to o wojnie prewencyjnej z Niemcami ,a to o federacji z Ukrainą i Litwą ,której oni nie chcieli.

Pozostaw odpowiedź Krzysiek G. Anuluj

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.