Wspomnienia Michaliny Wisłockiej. Jak kilkadziesiąt lat temu Polacy rozmawiali z lekarzami o sprawach intymnych?

Pierwsi w powojennej Polsce lekarze „od tych spraw” nie mieli łatwego zadania. Nie dość, że oskarżano ich o „mordowanie dzieci” i „demoralizowanie nieletnich”, to jeszcze ich pacjenci… dosłownie nie potrafili z nimi rozmawiać. Jak opowiadali o swoich problemach?

Niesienie kaganka oświaty seksualnej nie tylko w latach pięćdziesiątych wiązało się z przykrościami, a nawet ryzykiem, na przykład obrzucenia zgniłymi jajkami. [Michalina Wisłocka] nierzadko słyszała, że jest Hitlerem zabijającym polskie dzieci.


Najgorsi wrogowie

Gdy jeździła po wsiach Rzeszowszczyzny, ostrzegano ją, że księża ją zjedzą. O dziwo, to nie księża, ale lekarze ginekolodzy byli jej nieprzychylni.

„Ksiądz się nie odzywał — przyznawała — a doktory skrobali dziewczyny i wcale takiej konkurencji jak my nie chcieli. Zarabiali pieniądze, a nagle ja przywoziłam krążki i z moją pielęgniarką kobietom dobierałam. […] Lekarze zadawali publicznie złośliwe pytania, żeby wyszło na to, że głupki jesteśmy. A ksiądz siedział i tajemniczo się uśmiechał. Kościół katolicki to instytucja zdumiewająca”.

Michalina Wisłocka – „matka” polskiej seksuologii (fot. Mateusz Opasiński/CC BY-SA 3.0).

Zaczęły się telefony z pogróżkami, zapytania o to, kiedy otworzy burdel dla młodzieży? Pytano, jakim prawem udziela porad dziewczynom bez wiedzy ich rodziców, czy nie boi się odpowiedzialności za demoralizowanie nieletnich?

Ale w świetle obowiązującego wtedy prawa, lekarz mógł udzielić porady pacjentowi od trzynastego roku życia bez udziału rodziców. Paragrafy zatem mieli za sobą, ludzi — nie zawsze. Poradnia nie przetrwała. Wybuchł pożar, po którym szybko rozebrano budynek. Nic dziwnego — poradnia była solą w oku komunistycznej władzy.

Przeczytaj też: Przyjaźń czy związek lesbijski? Co naprawdę łączyło Marię Konopnicką i Marię Dulębiankę?

„To wszystko było świństwo”

Problemem było nawet słownictwo, co wynika z jej rozmowy z Dariuszem Zaborkiem:

„Jak pacjentki mówiły o seksie w latach pięćdziesiątych? — pytał dziennikarz „Dużego Formatu”.

— Oj tam, o seksie… Nawet o pochwie czy o członku się nie mówiło, bo to wszystko było świństwo. Pytałam po lekarsku, co ją boli i gdzie.

Tekst stanowi fragment nowej książki Jarosława Molendy pt. Gorszycielki. Dziewczyny, które łamały tabu i konwenanse (Lira 2019).

A ona jak odpowiadała?
— «Tu».
«TU mnie boli»?
— «Tu mnie boli, tam mnie szczypie».
«Tu» — to nie wiadomo gdzie?
— A palcem pokazywały. Już pan się nie martwi o to, jak ja się porozumiewałam. Doskonale mi to szło.

„Gniazdka”, „psiochy” i „maćki”

A w latach siedemdziesiątych?
— Stopniowo już pisało się: «pochwa» i «członek».
A pacjenci jak mówili?

— One już mówiły: «cipa». Że cipcia ją boli albo swędzi. Mówiły też: «gniazdko». Było jeszcze określenie: «psiocha». Oni, że: «maciek». Albo bez nazywania: «No nic mi nie staje, co ja mam zrobić?». Prosto się mówiło.


W latach siedemdziesiątych, gdy mówiłam w sposób bardziej naukowy, to niektóre już rozumiały, bo czytały książki.

Ale w latach pięćdziesiątych — nic. Na przykład chłopom rosła macica. O, ile razy przychodził, bo go macica dusi, rośnie mu tak, aż go dusi. Taki ogólny  pogląd wiejski, że jak go coś dusiło, to macica. Nie jestem pewna, czy na głuchej wsi jeszcze do teraz nie dusi ta macica”.

” W latach siedemdziesiątych, gdy mówiłam w sposób bardziej naukowy, to niektóre już rozumiały, bo czytały książki” – opowiada Michalina Wisłocka. Zdjęcie poglądowe (domena publiczna).

Dzisiaj [Michalina Wisłocka] przez wielu nazywana jest ojcem, pardon, matką seksuologii polskiej. Z pewnością zyskała status guru od „tych spraw”. Rozśmieszyło ją przypisanie jej „pozycji biurowej”, której ani nie wymyśliła, ani nie nazwała.

Wiedziała jednak, że była prekursorką: „Teraz drogi są mocno przetarte, ale pierwszą ścieżkę zrobiłam ja (…)”.

Kobiety śmiałe i nieprzeciętne. Takie, które głośno mówiły to, o czym inni tylko myśleli. Właśnie o nich pisze w swojej nowej książce Jarosław Molenda. Kliknij, by dowiedzieć się więcej.

Polecamy

Źródło

Tekst stanowi fragment nowej książki Jarosława Molendy pt. Gorszycielki. Dziewczyny, które łamały tabu i konwenanse (Lira 2019). Książkę znajdziesz w atrakcyjnej cenie na empik.com.

Tytuł, lead, śródtytuły i teksty w nawiasach kwadratowych pochodzą od redakcji. W celu zachowania jednolitości tekstu usunięto przypisy, znajdujące się w wersji książkowej. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów.

Ilustracja tytułowa: badanie pacjenta. Zdjęcie poglądowe (domena publiczna).

Autor
Jarosław Molenda
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.