Widok z dziedzińca na północne skrzydło Wawelu i jego krużganki

Zagadki krużganków wawelskich. Zapomniany pierwotny plan i detale, które dają do myślenia

Strona główna » Nowożytność » Zagadki krużganków wawelskich. Zapomniany pierwotny plan i detale, które dają do myślenia

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie Wawel bez krużganków. Do murów rezydencji od strony dziedzińca przylegają bardzo szerokie (niemal trzymetrowe) zadaszone galerie z balustradami, obejmujące wszystkie trzy kondygnacje. Stanowią one w panoramie pałacu element równie oczywisty co wieże w wypadku katedry. Bez nich rezydencja straciłaby ogromną część swojego uroku. Stałaby się też – jak zgodnie podkreślają znawcy tematu – wyjątkowo niepraktyczna.

Zewnętrzne loggie zastępowały korytarze. Pozwalały dyskretniej i w sposób mniej natarczywy dla lokatorów Wawelu przemieszczać się między różnymi częściami kompleksu pałacowego.


Reklama


Nie miały wprawdzie własnych schodów, ale prowadziły z nich przejścia do wewnętrznych sieni łączących kondygnacje. Bezpośrednio na krużganki wychodziły także drzwi zewnętrzne różnych sal pałacowych. W skrzydłach zachodnim i północnym było ich docelowo łącznie po cztery na każdym piętrze.

Tylko dzięki krużgankom możliwe stało się, jak pisał Andrzej Fischinger, „racjonalne wykorzystanie” jednotraktowych, a więc ułożonych w linii, pokojów zamku. A jednak bardzo wiele wskazuje na to, że tak nieodzowne i oczywiste galerie… początkowo nie były przewidywane. W każdym razie nie w spektakularnej formie, którą można dzisiaj podziwiać.

Ozdobny wykusz skrzydła zachodniego Wawelu
Ozdobny wykusz skrzydła zachodniego Wawelu. Takie okno mogło powstać tylko, jeśli pierwotnie nie planowano trzypoziomowych krużganków. Fotografia ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu udostępniona na potrzeby książki Wawel. Biografia.

Okno skryte za krużgankami

Inicjatorem przebudowy już mocno zaśniedziałego gotyckiego Wawelu na nową modłę był Aleksander Jagiellończyk – król Polski od 1501 do 1506 roku. Na to, że plany z jego czasów nie zakładały znanych nam krużganków wskazuje jedno unikalne okno rezydencji, umieszczone od strony dziedzińca.

Na drugim piętrze zachodniego gmachu pałacu, w izbie, która stanie się później sypialnią królowej, wykonano ozdobny wykusz, wystający poza bryłę budowli. Była to, jak piszą specjaliści, jedna z najważniejszych ozdób przebudowanego domu monarchiń.


Reklama


Okno ozdobiono wydatnym gzymsem, pod którym znalazły się trzy herby: polski Orzeł, litewska Pogoń i czerwona tarcza z białym pasem, a więc symbol Habsburgów, używany przez królową-matkę i wdowę po Kazimierzu Jagiellończyku, Elżbietę.

Sądzi się, że wykusz miał podnosić rangę rezydencji, podkreślać jej styl, wyróżniać szczególnie ważną część zabudowań. Ale takie funkcje mógł pełnić tylko tak długo, jak był dobrze widoczny. Budowa krużganków sprawiła zaś, że wyjątkowo ozdobne okno przysłonięto. Dzisiaj, po wejściu na dziedziniec arkadowy, łatwo przegapić, że w ogóle istnieje.

Tekst powstał w oparciu o moją nową książkę pt. Wawel. Biografia. To pierwsza kompletna opowieść o historii najważniejszego miejsca w dziejach Polski.

Niespodziewana decyzja

Wydaje się, że jakaś galeria od początku była przewidywana. Względnie proste ganki Wawel miał już półtora stulecia wcześniej, za czasów Kazimierza Wielkiego. Rozumiano ich przydatność.

Zapewne jednak skromny program z czasów Aleksandra zakładał rozwiązanie mało spektakularne: ganek osłaniający parter i zapewniający komunikację na pierwszym piętrze, ale nie na najwyższej kondygnacji.


Reklama


Jak wyjaśnia profesor Marcin Fabiański, dopiero w 1509 roku, a więc pół dekady po tym jak ruszyła przebudowa pałacu, zapadła „dość niespodziewana” decyzja o poszerzeniu zamówienia, jakie złożono u kamieniarza Franciszka Florentczyka.

Po przedwczesnej śmierci Aleksandra Jagiellończyka plany generalnego remontu zabudowań pałacowych odziedziczył jego młodszy brat, Zygmunt (dzisiaj znany jako Zygmunt Stary). W sprawach architektury oraz sztuki okazał się człowiekiem o wiele bardziej ambitnym, a do tego rozrzutnym od poprzednika.

Skrzydło zachodnie Wawelu widziane od strony dziedzińca.
Skrzydło zachodnie Wawelu widziane od strony dziedzińca. Na drugim piętrze, na prawo od grubego filara, słabo widoczny ozdobny wykusz. Nie silono by się na jego budowę, gdyby krużganki od początku były przewidywane.
Widok z dziedzińca na północne skrzydło Wawelu i jego krużganki
Widok z dziedzińca na północne skrzydło Wawelu i jego krużganki.

Kazał burzyć i wnosić na nowo kolejne partie kompleksu. Polecił też, by Florentczyk zaczął wznosić trzykondygnacyjne kolumnady przy już gotowej części zabudowań.

Pierwotny wygląd krużganków wawelskich

Ponieważ nie zachował się żaden rysunek krużganków wawelskich z XVI wieku i ponieważ w późniejszych czasach doszło do ogromnej dewastacji dziedzińca arkadowego, prawdziwa pierwotna forma galerii wywołała wiele emocji w nauce.

Profesor Fabiański, którego poprosiłem o komentarz w tej sprawie, twierdzi jednak, że dzisiaj można już bezpiecznie przyjąć, iż krużganki zostały odrestaurowane wiernie. Wyglądają mniej więcej tak jak za czasów Zygmunta Starego.


Reklama


Pierwsze dwie kondygnacje loggii zostały nakryte sklepieniami. Od dziedzińca oddzielają je półokrągłe arkady na słupach. W ogółem harmonijnej strukturze galerii wyróżniają się jeszcze potężne, pełne filary, umieszczone na ich krawędziach oraz mniej więcej w połowie gmachu północnego. Są to, jak komentował Mieczysław Morka, „mury oporowe” wprowadzone po to, żeby „siła ciążenia nie zawaliła dwóch niższych kondygnacji” krużganków, podtrzymujących jeszcze trzecią.

Masywna, zabudowana konstrukcja w dużym stopniu blokowała dostęp światła do sal pałacowych od strony dziedzińca. Tak było w każdym razie na parterze i piętrze. Najwyższy poziom krużganków został rozwiązany inaczej. Nie ma na nim arkad ani sklepień, ale niezwykle smukłe, wysokie słupy podtrzymujące strop. Struktura jest otwarta, a jej strzelistość – wynikająca z powiększonej skali najwyższego piętra rezydencji – imponująca.

Widok z dziedzińca na północne skrzydło Wawelu i jego krużganki
Widok z dziedzińca na północne skrzydło Wawelu i jego krużganki. Zdjęcie i grafika z początku XX wieku.

Swoboda ludzi „północy”

Ogółem krużganki arkadowe nie były rozwiązaniem rzadkim. Zanim wzniesiono je na Wawelu, ozdobiły chociażby dziedziniec Collegium Maius, głównego gmachu Akademii Krakowskiej. W warunkach środkowoeuropejskich w pałacu na pewno robiło wrażenie zabudowanie aż trzech kondygnacji. Wyjątkowa była poza tym skala konstrukcji.

Według profesora Fabiańskiego loggie rezydencji Zygmunta Starego wyróżniała jednak przede wszystkim pewna nieregularność formy. Po stronie północnej potężny filar nie został ustawiony w równej odległości od krańców budynku. Na lewo od niego znajduje się sześć arkad, na prawo – tylko cztery.


Reklama


Poza tym kolumny najwyższego piętra nie zawsze są umieszczone nad przęsłami pozostałych kondygnacji, a szerokość wszystkich arkad nie jest identyczna. To efekt zmiany planów budowy, podziału prac na etapy, ale też chyba pewnej swobody podejścia.

Wielopoziomowe loggie znano od dawna we Włoszech. Były cenione, bo panowała opinia, że nawiązują do antycznych, rzymskich wzorców. Na południe od Alp w architekturze przykładano poza tym wielką wagę do symetrii i regularności. Ta ostatnia była ponoć jednym z wyznaczników nowego, renesansowego stylu. Ale przecież tak myślano w Italii, a nie nad Wisłą.

****

Powyższy tekst powstał w oparciu o moją nową książkę pt. Wawel. Biografia. To pierwsza kompletna opowieść o historii najważniejszego miejsca w dziejach Polski: o życiu władców, ich apartamentach, zwyczajach, o setkach innych lokatorów Wawelu i o fascynujących zdarzeniach, które rozgrywały się na smoczej skale przez ponad tysiąc minionych lat.

Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Damy srebrnego wieku, Damy złotego wiekuDamy Władysława Jagiełły, Epoka hipokryzji czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Wawel. Biografia (2022).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.