Anatolij Piepielajew. Ostatni generał Białych w rosyjskiej wojnie domowej

Kampania, którą poprowadził w 1922 roku, była ostatnim wyzwaniem, rzuconym bolszewikom w czasie porewolucyjnej wojny domowej. Bój od dawna nie toczył się już jednak o cara – Piepielajew chciał zrealizować zupełnie inne marzenie. Jakie miał plany i czemu chwycił za broń, kiedy wszystko wydawało się już stracone?

Kiedy wybuchła rewolucja lutowa 1917 roku, a carat ze szczętem upadł, Anatolij Piepielajew miał niespełna dwadzieścia sześć lat. Kilka lat później napisał, że powitał przewrót z nadzieją. Nie miał nic przeciwko temu, by Rosja pozbyła się „rutyny biurokratyzmu” i wkroczyła na drogę „kulturalnego rozwoju”.


On sam był już wówczas prawdziwym weteranem. Na froncie trwającej jeszcze I wojny światowej za swoje zasługi zdobył aż osiem orderów. Można powiedzieć, że służbę miał we krwi – wywodził się z żołnierskiej rodziny, która dopiero dwa pokolenia wcześniej została uszlachcona.

I choć po wojnie próbował na chwilę złożyć broń, długo bez munduru nie wytrzymał. Wkrótce po powrocie do rodzinnego Tomska, położonego na Nizinie Zachodniosyberyjskiej, zaangażował się w ruch walczący o autonomię Syberii – pod sztandarem Tymczasowego Rządu Syberyjskiego, będącego organem politycznym „białych” na północy.

Anatolij Piepielajew (domena publiczna).

Biało-zielone wstążeczki

Dlaczego właśnie autonomia Syberii? Być może Piepielajew już w młodości nasiąkał ideami regionalnego patriotyzmu; z pewnością uległ im po wojnie, po powrocie do Tomska.

Widział zresztą w swoich rodzinnych stronach nadzieję na wyzwolenie całej Rosji spod nowej, despotycznej władzy bolszewików. Jak pisze w książce Zimowa droga. Generał Anatolij Piepielajew i anarchista Iwan Strod w Jakucji. 1922-1923 Leonid Józefowicz:


(…) Piepielajew, który iście po rosyjsku potrafił łatwo przekładać idee na emocje, całą duszą oddał się nadziei, że odrodzenie Rosji przyjdzie ze wschodu. Syberyjskie chłopstwo było dla niego obiektem mesjanistycznych oczekiwań, podobnie jak (…) proletariat dla marksistów, tyle że w narodowej, a nie światowej skali.

Chłopstwo to nie przyjęło ani białych, ani czerwonych, a teraz, w ogniu powstań, spłonie wszystko zewnętrzne, wszystko, co obce jego naturze, co narzucali ludzie „starego reżimu” i bolszewicy, po czym zrodzą się organiczne dla narodu formy życia społecznego.

Przeczytaj też: Najbardziej niebezpieczne żarty. Tak szydzono z bolszewików w Rosji sowieckiej

Wiarę w posłannictwo Syberii podkreślały nawet symbole, które nosili żołnierze utworzonego przez Piepielajewa Korpusu Armijnego. Na ich czapkach znalazły się biało-zielone wstążeczki – kolory Syberii.

U boku Kołczaka

Już wiosną i latem 1918 roku stało się jasne, że dla białych, sprzeciwiających się komunistycznemu reżimowi, Piepielajew jest naprawdę cennym nabytkiem. Oficer odnosił spektakularne sukcesy. „Był kluczowym graczem w procesie wyzwalania spod sowieckich rządów dużej części wschodniej Syberii i Zabajkala” – podkreśla historyk Jonathan D. Smele.

Tekst powstał między innymi w oparciu o książkę Leonida Józefowicza Zimowa droga. Generał Anatolij Piepielajew i anarchista Iwan Strod w Jakucji. 1922-1923 (Noir sur blanc 2020).

Po wyjściu z Tomska oddział Piepielajewa wyzwolił między innymi Krasnojarsk i Czytę. Przyczynił się też w grudniu 1918 roku do zdobycia przez oddziały białych Permu. Za tymi osiągnięciami poszły awanse – najpierw na dowódcę Północnej Grupy Armii Syberyjskiej, a następnie 1. Armii na wschodnim froncie.

Nie oznacza to jednak, że współpraca Piepielajewa z przywódcą białych na Syberii, admirałem Aleksandrem Kołczakiem, układała się bezproblemowo. Wręcz przeciwnie: wojskowy, który doszedł już do rangi generała, coraz bardziej martwił się brakiem poparcia dla reżimu Kołczaka ze strony ukochanych syberyjskich chłopów. I brakiem reform, które dawałyby nadzieję na realizację jego marzeń o „organicznym ustroju”.

Przeczytaj też: Czerwone piekło. Prawda o tragicznym losie polskich jeńców w bolszewickiej niewoli (1919-1920)

Nie pomagał nawet fakt, że rodzony brat Anatolija, Wiktor, bez reszty angażował się w rządy białych. Pełnił między innymi funkcję premiera w rządzie efemerycznego syberyjskiego państwa pod panowaniem Kołczaka.

Rozłam

Rozłam zaczął rysować się już pod koniec 1919 roku. Na początku grudnia Piepielajew – od jakiegoś czasu nazywany ze względu na swoje poglądy pogardliwie „chłopskim generałem” – siłą zatrzymał pociąg, którym jechał Kołczak. Niedługo wcześniej aresztował jednego z białych generałów, Sacharowa, zarzucając mu „zbrodnicze zachowanie”.


Czego chciał od Kołczaka? Józefowicz w książce Zimowa droga wyjaśnia:

(…) przy wsparciu brata Wiktora wymógł na nim obietnicę przekazania władzy zjazdowi ziemskiemu. Miał jeszcze nadzieję, że „ludowładztwo” sprawi, iż czerwoni uznają autonomię Syberii, że można będzie dogadać z nimi zawieszenie broni.

Admirał Aleksander Kołczak (domena publiczna).

W tym samym miesiącu Piepielajew rozformował swoją armię. Została przy nim jedynie garstka ludzi, ale nie zamierzał prowadzić ich do nowego boju. Po śmierci Kołczaka w lutym 1920 roku udał się do Mandżurii, nie dając się uwieść tworzonemu na Zabajkalu i „wspieranemu” przez Japonię „autonomicznemu” państewku białych.

Ostatnia droga

W 1920 roku generał był przekonany, że jego wojskowa kariera dobiegła końca. W mandżurskim Harkinie chwytał się przypadkowych zajęć, byle zarobić na życie. I może tak dotrwałby aż do emerytury, gdyby nie antybolszewicka rewolta, która wybuchła w Jakucji na jesieni 1921 roku.


W 1922 roku do Piepielajewa zwrócił się generał Michaił Diterichs, proponując, by ten stanął na czele korpusu, wysyłanego na pomoc buntownikom. „Przekonano go o powszechnym, narodowym charakterze powstania w Jakucji, musiał więc zrobić to, o czym nieustannie mówił i co uważał za swój obowiązek” – podkreśla w książce Zimowa droga Józefowicz.

Ze strategicznego punktu widzenia był to krok wręcz szaleńczy. W 1922 roku biali nie mieli już żadnych szans na zwycięstwo z bolszewikami. Jedyne, na co generał mógł liczyć, to zdobycie Jakucka, które mogłoby stanowić argument w negocjacjach z nowym reżimem. I to właśnie chciał osiągnąć.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Nie zastanawiając się dłużej, Piepielajew 30 sierpnia 1922 roku wyruszył w drogę na czele 750-osobowej drużyny. Początkowo odnosił pewne sukcesy. Przetrwał przerażającą syberyjską zimę i na początku 1923 roku dotarł niedaleko Amgi – małej wsi, położonej tuż pod Jakuckiem.

Był o krok od celu! Koło Amgi, w osadzie o nazwie Sasył-Sysy, drogę zastąpił mu jednak Iwan Strod na czele bolszewickiej ekspedycji.

Tak blisko… i tak daleko

Dysponujący mniejszymi siłami Strod nie ustąpił, mimo, że jego obóz przez kilka tygodni był oblegany przez białych. Dotrwał do momentu, gdy nadeszły oczekiwane posiłki – i już w kwietniu 1923 roku drużyna Piepielajewa została wyparta z Amgi.

Anatolij Piepielajew w trakcie procesu w 1924 roku (domena publiczna).

To był początek końca, tym bardziej, że i jakucka rewolta została w międzyczasie stłumiona przez bolszewików. Generał mógł już tylko się wycofywać. Skapitulował w końcu 17 czerwca 1923 roku w dystrykcie ajano-majskim, na ostatnim terytorium znajdującym się pod władzą białych.

W następnym roku trybunał bolszewicki skazał go na śmierć, wyrok zamieniono jednak później na 10 lat więzienia. Po wyjściu Piepielajew cieszył się jeszcze kilkoma latami wolności. Ostateczny wyrok na niego zapadł jednak w 1937 roku, w trakcie największych stalinowskich czystek.


Czy żałował, że dał się namówić na swoją ostatnią eskapadę? Możliwe. Tuż po aresztowaniu 17 czerwca zanotował w dzienniku: „Szkoda rodziny. Idealista ze mnie — dlaczego porzuciłem ją na pastwę losu? Ciągle czegoś szukam, jakiejś prawdy, a oni tam, być może, głodują. Kto jednak zrozumie?”.

Pełną historię szaleńczej wyprawy Piepielajewa poznasz w książce Leonida Józefowicza

Bibliografia:

  1. Leonid Józefowicz, Zimowa droga. Generał Anatolij Piepielajew i anarchista Iwan Strod w Jakucji. 1922-1923, tłum. Henryk Chłystowski, Noir sur blanc 2020.
  2. Jonathan D. Smele, Civil War in Siberia. The Anti-Bolshevik Government of Admiral Kolchak, 1918-1920, Cambridge University Press 2011.
  3. James Forsyth, A History of the Peoples of Siberia, Cambridge University Press 1992.
  4. N. G. O. Pereira, White Siberia. The Politics of Civil War, McGill Queens University Press 1996.
  5. Jonathan D. Smele, Historical Dictionary of the ‘Russian’ Civil Wars 1916-1926, Rowman & Littlefield 2015.
  6. Jonathan D. Smele, The Russian Civil Wars, 1916-1926. Ten Years That Shook the World, Oxford University Press 2016.

Ilustracja tytułowa: Anatolij Piepielajew (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.