Polscy szlachcice. Grafiki XIX-wieczne.

Ile zarabiali polscy szlachcice? Takie dochody przynosił typowy folwark w XVI stuleciu

Strona główna » Nowożytność » Ile zarabiali polscy szlachcice? Takie dochody przynosił typowy folwark w XVI stuleciu

W XVI wieku, w okresie wielkiego rozwoju folwarków i świetnej koniunktury na zboże, aż 60% wszystkich wsi w Polsce należało do średniej szlachty. W tej warstwie można było spotkać ludzi posiadających po kilka wiosek. Byli też tacy, którzy mieli tylko pół osady. Najbardziej typowy szlachcic był jednak posiadaczem jednej wioski. I w tej wiosce stał jeden folwark, stanowiący dla szlachcica główne źródło dochodów.

Przeciętny folwark miał około sześćdziesięciu hektarów ziemi uprawnej (3,6 łanu). W praktyce jednak – tylko połowę z tego.


Reklama


Aby uniknąć wyjałowienia gleb, na gruntach uprawiano na przemian rośliny jare (wysiewane wiosną) i ozime (wysiewane jesienią). W każdym roku 1/3 pól leżała odłogiem, by mogły się zregenerować. Co więcej stosowana technika orki pozostawiała co średnio dwa metry głębokie bruzdy, przy których nic nie rosło. Tracono na nie nawet 20% ziemi.

To marnotrawstwo było Polską specyfiką, niezrozumiałą dla przybyszy z Zachodu. Pewien podróżnik z Fryzji pisał z zaskoczeniem w XVII wieku o „bardzo dziwacznie wąskich zagonach, nie więcej jak na dwa kroki szerokich”, które widział na Mazowszu.

Szlachcic polski na akwareli Konstancji Glogowskiej z początku XIX-wieku.
Szlachcic polski na akwareli Konstancji Głogowskiej z początku XIX-wieku.

Na czym zarabiali właściciele folwarków?

Głównymi uprawami były żyto (ok. 40% areału) i owies (35%). Pierwsze z tych zbóż stanowiło podstawę wyżywienia i najważniejszy towar na sprzedaż. Drugim karmiono zwierzęta, a handel nim miał ograniczoną skalę. Pszenica była wprawdzie najdroższa ze wszystkich zbóż, ale wymagała żyznych gleb i dokładniejszej orki. Wysiewano ją rzadziej, średnio tylko na 15% gruntów.

W typowym folwarku, który był zarazem siedzibą pana, jego domostwem, 60% plonów dało się sprzedać. Reszta była przejadana, bądź używano jej na ponowny zasiew. Dodatkowy przychód przynosiła hodowla, zwłaszcza bydła.


Reklama


Siedemdziesiąt razy więcej od służącego

Wyliczono, że przychody typowego folwarku sięgały w latach 1560–1570 około 203 złotych polskich (florenów) rocznie. 14% tej kwoty pan wydawał na pensje dla czeladzi i na najem dodatkowych, „dniówkowych” pracowników w okresach najintensywniejszych robót.

Na czysto zostawały mu przeciętnie 174 złote polskie. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze było to około 70 000–80 000 złotych na rok. Można dodać, że pan folwarczny zarabiał przynajmniej siedemdziesiąt razy więcej od swojego parobka, otrzymującego zwykle niewiele ponad dwa floreny rocznie.

Polscy szlachcice. Grafiki XIX-wieczne.
Polscy szlachcice. Grafiki XIX-wieczne.

Tyle co dzisiaj statystyczny warszawiak?

Kwota nie do pogardzenia, choć też nie tak zawrotna, jak wielu oczekiwałoby po ludziach posiadających całą wieś na własność. Sumę tę należy jednak właściwie rozumieć. Tylko z pozoru polski szlachcic z XVI wieku zarabiał tyle samo, co statystyczny warszawiak według GUS-u w roku 2018 (ponad 6400 złotych brutto).

Pan herbowy w kraju szczycącym się złotą wolnością szlachecką nie uiszczał żadnych podatków. Nie ponosił też innych kosztów, które drenują nasze, XXI-wieczne kieszenie. Nie płacił nic za swoje mieszkanie, nie miał żadnych rachunków za media. Nie wykosztowywał się nawet na żywność, bo tę brał z folwarku. Podobnie było z opałem – drewno szlachcic zwoził z własnego lasu. Albo raczej kazał je zwozić parobkom bądź chłopom w ramach pańszczyzny.


Reklama


Czekały go pewne koszty związane z wymianą narzędzi, poszerzaniem inwentarza, albo z budową nowych stodół czy komórek. Ogółem jednak zdecydowana większość ze wspomnianych 174 złotych polskich była czystym zyskiem. Za taką kwotę szlachcic mógł kupić jakieś 650 litrów doskonałego, zagranicznego wina, małmazji, 350 par dobrych butów, dziesięć koni, albo przeszło trzydzieści wołów. Obiektywnie naprawdę dużo. Ale w opinii samych dziedziców – stale zbyt mało.

Przeczytaj też o handlu żywym towarem w Polsce szlacheckiej. Ile kosztował chłop pańszczyźniany?

***

O tym, jak działały szlacheckie folwarki i jak wyglądało życie na otaczających je wsiach pańszczyźnianych znacznie szerzej piszę w swojej najnowszej książce pt. Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa (Wydawnictwo Poznańskie 2021). Do kupienia na Empik.com.

panszczyzna - okladka
O szlacheckim wyzysku i życiu polskich chłopów pisze znacznie szerzej na kartach mojej nowej książki pt. Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa (Wydawnictwo Poznańskie 2021).

Bibliografia

  1. Guzowski P., Chłopi i pieniądze na przełomie średniowiecza i czasów nowożytnych, Avalon 2008.
  2. Pelc J., Ceny w Krakowie w latach 1369–1600, Instytut Popierania Polskiej Twórczości Naukowej 1935.
  3. Rocznik Statystyczny Warszawy 2019, Urząd Statystyczny w Warszawie 2019.
  4. Wyczański A., Szlachta polska w XVI wieku, Wydawnictwo Naukowe PWN 2001.
  5. Wyczański A., Wieś polskiego odrodzenia, Książka i Wiedza 1969.
  6. Zarys historii gospodarstwa wiejskiego w Polsce, t. 2, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne 1964.

Wyliczenia wartości pieniądza własne, według metody Zbigniewa Żabińskiego: Systemy pieniężne na ziemiach polskich, Wydawnictwo PAN 1981.

Autor
Kamil Janicki
6 komentarzy

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.