Kara śmierci na Siczy Zaporoskiej. Kozacy zakopywali morderców żywcem w jednej trumnie z ofiarami

W czasie wojny Kozacy zaporoscy dopuszczali się najgorszych zbrodni. Rabowali, gwałcili i mordowali. Jednak na Siczy musieli przestrzegać obowiązujących tam zasad. Ich złamanie groziło drakońskimi karami.

Najcięższe przewiny takie jak morderstwo, kradzież przedmiotów o dużej wartość czy gwałty karano na gardle. To jak wyglądały egzekucje urządzane przez Kozaków opisał w klasycznej już pracy Na dalekiej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku profesor Władysław Serczyk.


Reklama



Na kartach książki czytamy, że:

Formalnie każdy z Kozaków był równy wobec oblicza sprawiedliwości. Na mocy wydanych wyroków tracili życie nie tylko przedstawiciele czerni, ale też niepopularni hetmani, odsunięci od buławy za prawdziwe lub rzekome przewinienia.

Mimo to zamożna starszyzna miała większy, niż inni, wpływ na opinię Zaporożców przebywających na Siczy, mogła przekupywać sędziów, a w najgorszym razie szukać schronienia w swoich ufortyfikowanych gospodarstwach.

Zaporożcy w wyobrażeniu I. Repina.

Zakopywanie żywcem

Jedno było za to pewne. Zasądzony przez atamana koszowego wyrok był ostateczny i jeżeli winowajca został skazany na śmierć czekały go prawdziwe katusze.

Najokrutniejszą formą egzekucji było zakopanie żywcem winowajcy. Karę tę stosowano w przypadku morderstwa innego Kozaka. Zbrodniarz i jego ofiara byli wsadzani do jednej trumny, którą następnie zasypywano ziemią.


Reklama



Łagodniejszy wariant przewidywał wcześniejsze powieszenie skazanego, a potem zakopanie go pod trumną zabitego.

Zatłuczenie kijami

Powolna śmierć z powodu uduszenia nie stanowiła jednak najczęściej zasądzanego wyroku. Zwykle skazańca przywiązywano do słupa i tłuczono grubymi, sękatymi, dębowymi kijami do czasu aż wyzionął ducha.

Taka kara czekała złodziei, którzy ukradli cenne przedmioty, paserów, gwałcicieli oraz dezerterów.

Kozak zaporoski według I. Repina.

Oczywiście skazywano jedynie za skrzywdzenie innego Zaporożca lub jego rodziny mieszkającej poza Siczą (Kozacy nie mogli sprowadzać na Sicz kobiet). Jak podkreślał profesor Serczyk:

W czasie wypraw na Tatarów czy walk prowadzonych z Polakami, gwałty, kradzieże i zabójstwa były na porządku dziennym. Nie tylko nie wszczynano w tych sprawach postępowania sądowego, lecz przeciwnie, stanowiły one powód do chluby i sławy.

Przeczytaj też: Polacy w rękach Tatarów. Ilu mieszkańców Rzeczpospolitej naprawdę wzięto w jasyr?

Niemal wszystkie przepijane oraz ukrywane na Zaporożu bogactwa pochodziły z grabieży i traktowano je jako należne łupy wojenne.

Najsilniej bili pijacy

Do słupów przywiązywano również tych, którzy dokonali mniejszych kradzieży. Kruszeli tam aż do chwili zwrotu zagrabionego mienia. Jednak i oni nie mogli być pewni, że ujdą z życiem, bowiem cały czas narażeni byli na drwiny i bicie.

Kozacy zaporoscy w wyobrażeniu Witalija Gorbenki.

Na kartach książki Na dalekiej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku czytamy, że najgorsi byli pijacy. Zmuszali oni skazańca do picia pod groźbą śmierci a potem okładali go kijami.

Błagania o litość nie pomagały. Krzyczano:

— Po to, s….synu, daliśmy ci gorzałki, żeby cię teraz bić!


Reklama



Gdy jedna grupa pijaków kończyła znęcać się nad przestępcą, nadchodziła druga, trzecia…, aż do chwili, w której skazany przestawał dawać jakiekolwiek oznaki życia.

Wieszanie na szubienicy i haku

Skazańców wieszano także na szubienicach, które były rozsianie po całym Zaporożu. Kara ta była znacznie bardziej humanitarna niż powieszenie na haku za żebra.

Rozpalony ataman kozacki na okładce powieści z końca XIX wieku. Wyobrażenie mocno ahistoryczne.

W tym drugim wypadku winowajca umierał powolną i bardzo bolesną śmiercią. Jednocześnie:

Ciała przestępcy nie wolno było zdejmować z haka, wisiało aż do rozsypania się szkieletu. Miało to przestrzegać innych przed popełnianiem podobnych przestępstw.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Na pal woleli nabijać Polacy

Lubujący się w okrucieństwie Kozacy za to bardzo rzadko nabijali skazańców na pal. Tę karę upodobała sobie natomiast… polska szlachta wobec buntujących się Zaporożców.

Profesor Serczyk wspomina również o tym, że w początkach istnienia Siczy skazańców topiono. Później zaś część z nich była rozstrzeliwana. Dotyczyło to przede wszystkim „dezerterów i podejrzanych o spiskowanie z wrogiem”.


Reklama



Na koniec warto dodać, że Kozacy nie mieli zawodowych katów. Wyroki śmierci z zasady wykonywali… inni ludzie skazani na śmierć.

Przeczytaj też o tym, ile kosztowali polscy niewolnicy sprzedawani przez Tatarów.

Bibliografia

Władysław Serczyk, Na dalekiej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku, Kraków 2013.

Autor
Rafał Kuzak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.