Katastrofa w Czarnobylu. Jaka jest prawdziwa liczba ofiar?

Milion ofiar? Całe pokolenia żyjące z podwyższonym ryzykiem śmiertelnych chorób nowotworowych? A może przeciwnie – tylko kilkudziesięciu zabitych: mniej niż dziennie w wypadkach drogowych? Bilans katastrofy w Czarnobylu wciąż budzi wątpliwości. Jaka liczba jest najbliższa prawdzie?

„Nigdy nie poznam prawdziwego, ludzkiego kosztu Czarnobyla” – stwierdzono w głośnym serialu HBO. – „Większość szacunków waha się od 4000 do 93 000 zabitych”. Skąd tak wielki rozrzut? I czy rzeczywiście oficjalna liczba to wciąż tylko 31?


Czy Sowieci kłamali? Skąd się wzięły najniższe liczby

„Pod względem liczby natychmiastowych zgonów czarnobylska katastrofa wcale nie okazała się bardzo destrukcyjna” – komentuje historyk Serhii Plokhy na kartach nowej książki Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy.

Podczas gdy bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki spowodowały natychmiastową śmierć ponad stu tysięcy osób i obrażenia u kolejnych stu tysięcy, eksplozja w Czarnobylu doprowadziła do natychmiastowego zgonu dwóch osób oraz śmierci dwudziestu dziewięciu na ostrą chorobę popromienną w ciągu następnych trzech miesięcy.

Przyjęto, że łącznie 31 osób zginęło w bezpośrednim następstwie katastrofy. Byli to pracownicy elektrowni, strażacy, osoby biorące udział w akcji ratunkowej. Tę sumę władze sowieckie podały w roku 1986.

Nieukończona wieża chłodnicza w sąsiedztwie elektrowni w Czarnobylu.

Międzynarodowe organizacje poddały ją weryfikacji, proponując liczby nawet o prawie 100% wyższe. Według raportów Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego bezpośrednich ofiar było 54, co uwzględnia na przykład załogę helikoptera, który rozbił się podczas akcji mającej na celu ograniczenie skażenia.

W innych publikacjach pojawiają się liczby od 49 do 59 zabitych.

Od 4000 do… miliona?

Największe kontrowersje budzi jednak nie liczba ofiar bezpośrednich, ale przede wszystkim tych, które umarły dopiero w kolejnych miesiącach i latach, na skutek chorób nowotworowych. I tych, które umierają nadal.

Przeczytaj też: Jedyny polityk, który nie zbagatelizował katastrofy w Czarnobylu. Dlaczego chciano wsadzić go do więzienia?

Szacunki w tym względzie są niesamowicie rozstrzelone. Serhii Plokhy wskazuje na kartach Czarnobyla. Historii nuklearnej katastrofy, że prawdziwa liczba może się kryć „między czterema tysiącami ofiar oszacowanych w 2005 roku przez agencje ONZ a dziewięćdziesięcioma tysiącami sugerowanymi przez Greenpeace International”.

Najwyższe szacunki są nawet bardziej porażające. Kate Brown, autorka książek Plutopia oraz Czarnobyl. Instrukcje przetrwania twierdzili że tylko na Ukrainie zabitych mogło być do 150 000 osób.

Tekst stanowi fragment książki Serhia Plokhy’ego pod tytułem "Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy" (Znak Horyzont 2019).
Tekst powstał w oparciu o książkę Serhia Plokhy’ego pod tytułem„Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy” (Znak Horyzont 2019). Kup z rabatem na empik.com.

Z kolei według mocno krytykowanego raportu opublikowanego w „Annals of the New York Academy of Sciences” przez grupę rosyjskich badaczy, łączna liczba przedwczesnych zgonów spowodowanych katatastrofą w Czarnobylu może docelowo sięgnąć nawet 985 000 osób!

„Uspokajający” raport ONZ-tu

Większość ekspertów za najbardziej rzetelne uznaje ustalenia Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Wnioski z raportu Chernobyl’s Legacy: Health, Environmental and Socio-Economic Impacts brzmią wprawdzie mało precyzyjnie, ale też… względnie uspokajająco. Warto przytoczyć szerszy fragment z nich.


Nie da się z jakąkolwiek precyzją, wiarygodnie oszacować liczby śmiertelnych przypadków raka wywołanych ekspozycją na promieniowanie w związku z wypadkiem w Czarnobylu (…). Drobne różnice w założeniach naukowych mogą prowadzić do ogromnych różnic w szacowanych konsekwencjach zdrowotnych (..).

Według ustaleń międzynarodowej grupy ekspertów (…) w najbardziej narażonych populacjach (likwidatorzy skutków katastrofy, ewakuowani, mieszkańcy stres ścisłej kontroli) łączna śmiertelność na skutek nowotworów mogła wzrosnąć o maksymalnie kilka procent w związku z promieniowaniem związanym z Czarnobylem.

Jeśli ten wniosek nie pozwoli wam spać spokojniej, to może pomocny okaże się kontekst.

Wnętrze porzuconego budynku w strefie objętej ewakuacją.

Serhii Plokhy w książce Czarnobyl porównał największą katastrofę nuklearną w dziejach do ataku na Hiroszimę. Robert Gale, doktor medycyny z Uniwersytetu Kalifornii, który osobiście leczył ofiary katastrofy z 1986 roku, proponuje by ograniczyć się tylko do wypadków związanych z produkcją energii.

„Fakt, że w Czarnobylu zginęło 31 osób musi zasmucać” – mówi. – „Ale ta liczba ofiar jest w zestawieniu z innymi wypadkami zadziwiająco mała. Przerwanie tamy Banqiao w Chinach w 1975 roku zabiło około 250 000 osób. Szacuje się też, że każdego roku 15 000 osób ginie w wypadkach górniczych”.

Przeczytaj też o zapomnianej awarii nuklearnej, do której doszło w 1975 roku pod Leningradem.

Kup książkę z rabatem na empik.com

Bibliografia

  1. Chernobyl’s Legacy: Health, Environmental and Socio-Economic Impacts and Recommendations to the Governments of Belarus, the Russian Federation and Ukraine, Internationa Atomic Energy Agency.
  2. Sources and Effects of Ionizing Radiation, t. II, United Nations 2011.
  3. Serhii Plokhy, Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy, Znak Horyzont 2019.
  4. Michael Shellenberger, Top UCLA Doctor Denounces HBO’s „Chernobyl” As Wrong And „Dangerous”, „Forbes”, 11 czerwca 2019.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.