Sterty poczty zalegające na dworcu kolejowym w Krakowie. Rok 1943.

Kolej w Polsce podczas II wojny światowej. Znaczenie, ceny, połączenia, prędkość i restrykcje

Strona główna » II wojna światowa » Kolej w Polsce podczas II wojny światowej. Znaczenie, ceny, połączenia, prędkość i restrykcje

Bez Polaków infrastruktura transportowa na obszarach wschodnich podbitych przez Trzecią Rzeszę nie mogłaby działać, a operacje Wehrmachtu uległyby paraliżowi. Ludność okupowanej Rzeczpospolitej obsługiwała pociągi. Nie pozwalano jej jednak swobodnie z nich korzystać.

Największym pracodawcą w Generalnym Gubernatorstwie były Koleje Wschodnie (Ostbahn), utworzone 26 października 1939 roku. Przedsiębiorstwo – sformowane na bazie majątku i taboru przedwojennego PKP – zatrudniało 145 000 polskich kolejarzy.


Reklama


Lokalne kadry były absolutnie nieodzowne dla jego funkcjonowania. Nawet generalny gubernator Hans Frank z niepokojem zastanawiał się co nastąpi „jeśli polaczki przestaną obsługiwać pociągi”. Bez ich pracy, jak sądził, nie dałoby się kontynuować działań wojennych na froncie wschodnim.

Strategiczne i zbrodnicze znaczenie

„Po agresji na Związek Sowiecki w 1941 roku koleje Generalnego Gubernatorstwa miały ogromne znaczenie strategiczne” – wyjaśnia badacz zbrodni hitlerowskich Dieter Schenk.

Propagandowy fotomontaż przygotowany przez Niemieckie Koleje Wschodnie w 1940 roku.
Propagandowy fotomontaż przygotowany przez Niemieckie Koleje Wschodnie w 1940 roku, w związku z pierwszą rocznicą działalności.

To po torach przebiegających przez ziemie polskie i w dużym stopniu z wykorzystaniem skonfiskowanych polskich lokomotyw oraz wagonów przerzucano na obszar Związku Sowieckiego sprzęt, zaopatrzenie i posiłki. Szacuje się, że aż 90% wszystkich przewozów kolejowych kierowanych na front wschodni przechodziło przez obszary Rzeczpospolitej wcielone do Rzeszy, a 60% także przez teren Generalnego Gubernatorstwa.

Schenk podkreśla poza tym, że „bez Kolei Wschodnich nie przeprowadzonoby zagłady europejskich Żydów”. Kolej była bowiem „nieodzowna przy realizacji Holocaustu”.


Reklama


Wreszcie pociągi były też potrzebne do zasilania Rzeszy niewolniczą siłą roboczą z państw podbitych. W sprawozdaniu z działalności przedsiębiorstwa w roku 1942 podkreślano, że obsłużyło ono 1641 transportów specjalnych, wiozących łącznie 2,5 mln „rosyjskich i polskich robotników”.

Tabor kolejowy Generalnego Gubernatorstwa

Według hitlerowskiej dokumentacji w 1940 roku Generalne Gubernatorstwo dysponowało około 1000 parowozów, ale tylko 18 z nich mogło służyć do ciągnięcia pociągów pospiesznych.

O realiach życia podczas II wojny światowej przeczytacie w nowej książce przygotowanej przez zespół magazynu WielkaHISTORIA.pl – Okupowana Polska w liczbach (Bellona 2020)..

Tabor składał się poza tym z kilkudziesięciu tysięcy wagonów. Był o wiele zbyt mały, by sprostać zarówno potrzebom wojskowym, zbrodniczym zapędom władz, wywozowi robotników przymusowych, jak i funkcjom cywilnym.

„Wymagania wojny totalnej” a podróże pociągiem

Już wiosną 1941 roku w źródłach niemieckich komentowano, że „Niemiecka Kolej Wschodnia służy prawie wyłącznie Wehrmachtowi”. Taki stan rzeczy stał się jeszcze bardziej oczywisty po inwazji na Związek Sowiecki.


Reklama


Przykładowo w roku 1943 „Krakauer Zeitung”, okupacyjny dziennik wydawany w Krakowie i adresowany do Niemców, informował, że „ze względu na wymagania wojny totalnej wstrzymano przejazdy wielkanocne”.

Restrykcje wobec Polaków

Ograniczenia dotykały nawet Niemców. O wiele większe trudności robiono jednak Polakom pragnącym przemieścić się z miejsca na miejsce z wykorzystaniem podstawowego środka transportu tej epoki.

Sterty poczty zalegające na dworcu kolejowym w Krakowie. Rok 1943.
Sterty poczty zalegające na dworcu kolejowym w Krakowie. Rok 1943.

Na ziemiach wcielonych do Rzeszy nie wolno im było korzystać z pociągów pospiesznych oraz z wagonów pierwszej i drugiej klasy. Poza tym musieli otrzymać pisemne zezwolenie władz na jakąkolwiek podróż pociągiem.

Taka regulacja od kwietnia 1941 roku obowiązywała także w Generalnym Gubernatorstwie, ale wyłączono spod niej kolejki wąskotorowe oraz warszawską kolej podmiejską. Na wybranych liniach dzielono też wagony na te przeznaczone dla Polaków oraz lepsze – wyłącznie dla Niemców.

Ceny i prędkość połączeń

Zgodnie z Informatorem warszawskim wydanym w 1941 roku przez Polnischer Verlag, a wiec Wydawnictwo Polskie, przejazd trzecią klasą z Warszawy do Radomia kosztował 7,3 złotego, do Częstochowy 16,10 złotych, a do Krakowa 22,4 złotych.

O zarobkach i cenach w okupowanej Polsce pisałem szczegółowo w innym artykule. Tutaj wystarczy stwierdzić, że w 1941 roku typowa gaża miesięczna polskiego robotnika wynosiła około 150-200 złotych.


Reklama


Kursy do Poznania czy Łodzi wymagały przekroczenia granicy Generalnego Gubernatorstwa, nie były więc co do zasady dostępne dla Polaków. Ich ceny podawano wyłącznie w markach.

O uciążliwości podróży dobrze świadczy przykład linii Warszawa–Kraków. Całą tą trasę pokonywały według rozkładu tylko trzy składy dziennie w każdą stronę. Jazda trwała od siedmiu do dziewięciu godzin.

****

Powyższy tekst przygotowałem na potrzeby książki Okupowana Polska w liczbach (Bellona 2020)To wspólna publikacja autorstwa członków zespołu portalu WielkaHISTORIA.pl, ukazująca realia życia Polaków w latach II wojny światowej.

Prawdziwy obraz życia w okupowanej Polsce

Wybrana bibliografia

  • Łuczak C., Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce, Poznań 1979.
  • Madajczyk C., Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, tom 1–2, Warszawa 1970.
  • Schenk D., Krakauer Burg. Wawel jako ośrodek władzy generalnego gubernatora Hansa Franka w latach 1939–1945, Kraków 2013.
  • Warschauer Informator – Informator warszawski, Warschau [1941].
  • Winstone M., Generalne Gubernatorstwo. Mroczne serce Europy Hitlera, Poznań 2015.
Autor
Kamil Janicki

Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.