Najbardziej nieprzyzwoite przedwojenne dowcipy

Dlaczego Zosię „ugniatał żołnierz” (i czuła się przy tym „nieswojo”), czym jest „małżeńska omyłka drutu” i czemu przy kobietach nie wypadało mówić o… kuchenkach naftowych? Przedwojenni mężczyźni znali odpowiedzi na wszystkie te pytania. Bez wyjątku sprośne i nieprzyzwoite. A często też niemożliwie seksistowskie.

Konstanty Krumłowski, urodzony w roku 1872, był dość (bo nie przesadzajmy) znanym dramatopisarzem. Pisał wodewile (w tym głośną Królową przedmieścia), a nawet dostał zaszczytny Srebrny Wawrzyn, przyznawany przez Polską Akademię Literatury. Poza tym jednak był… wprost niepoprawnym erotomanem-gawędziarzem, o poczuciu humoru, które dzisiaj niekoniecznie może śmieszyć.


W roku 1923 wydał zbiorek pt. Nowe 100.000 żartów, figlów, dowcipów, monologów i anegdód (tak zapisane, to nie literówka). Publikacja liczyła niewiele ponad sto stron i rzecz jasna nie zawierała stu tysięcy dowcipów. Pompatyczna formuła widocznie jednak trafiała do przekonania odbiorców. Dekadę wcześniej Krumłowski ułożył kolekcję toastów 100.000 powinszowań. A w 1920 – pierwszą część 100.000 żartów.

Kawały… mocno monotonne

Tamten tomik był jeszcze względnie zróżnicowany. Zawierał cięte riposty złodziei, dowcipy z drożyzny, komentarze do warunków mieszkaniowych (np. odnośnie wszędobylskich pluskiew). Gdy jednak przyszło składać kontynuację, Krumłowskiemu najwidoczniej brakło pomysłów. Nowe 100.000 żartów to niemal same kawały erotyczne. Dosadne, niekoniecznie przemyślane, obraźliwe. I tylko w niektórych przypadkach zabawne.

Okładka nowych 100.000 żartów. Nie było ich oczywiście tyle. Ale te, które znalazły się w zbiorze były okropnie zbereźne.

Poniżej garść przykładów, świetnie ilustrujących przedwojenną obyczajowość. Bo jednak II Rzeczpospolita wcale nie była tak grzeczna i ułożona, jak często nam się wydaje. Tekst zaczerpnąłem bezpośrednio z oryginału, co najwyżej poprawiając ortografię. A tam gdzie wydawało się to konieczne: dodałem od siebie krótkie komentarze w nawiasach.

Zanim przejdziemy do rzeczy jeszcze tylko jedna ciekawostka. Krumłowski poza stoma tysiącami tego i owego, wydawał tez masowo… bajki dla dzieci. Własne wersje Kota w butach, Jasia i Małgosi, Janka u olbrzymów, Śpiącej królewny…

Na usta ciśnie się oczywiste pytanie: jak często zdarzało się, że rodzice przez pomyłkę dawali pociechom tę z gruntu inną publikację tego samego autora?

1. Niebezpieczna kuchenka

„- Czytała pani w gazetach, że jakaś panna poparzyła się podczas manipulacji z prymusem?

– Fe, wstydź się pan, takie świństwa przy kobietach gadać”.

(Prymusami nazywano kuchenki na naftę. Ale też – jak dzisiaj – wyróżniających się uczniów).

Konstanty Krumłowski na fotografii portretowej.

2. „W biurze wojskowym”

(Seksistowskie, więc śmieszne? Tak widocznie sądzili twórcy przedwojennych dowcipów. I nie tylko, bo przecież podobne żarty krążą także dzisiaj, tyle, że już bez „maszyn” do pisania)

„- Ho, ho, pan Kapitan, jak widzę, pracuje nie lada, dużo ma do czynności…

– Po czym to pan wnosisz?

– A no, dwie maszyny, dwie dziewczyny…

– Cóż w tym dziwnego. Przecież musi być druga maszyna zapasowa, a nuż pierwsza się zepsuje…

– Aha! To i ta druga dziewczyna jest także… zapasowa?”


3. „Między pannami”

„- Chodźmy do domu, bo deszczu nie będzie!… Niepotrzebnie wdziałyśmy czyste majtki!”

(Niewątpliwie sprośne. Ale o co właściwie chodzi?)

4. Ciasna para butów?

„Pan X. spotyka na plantach swego szewca, spacerującego w towarzystwie swych córek, panienek już dorosłych.

– To jedna jedyna para jego roboty – rzecze pan . do J., wskazując na rodzinę szewską – która nie jest dla mnie za ciasna”.

(Podobnych dowcipów było więcej. A Krumłowski każdorazowo asekurował się, że przecież chodzi o „panienki już dorosłe”).

Kobieta z obręczą. Pocztówka z początku XX wieku.

5. „Platoniczny kochanek”

„- I cóż mi po twojej miłości, Alfredzie, skoro ty objawiasz ją tylko ustami!”

6. „Abstynent”

„Na ulicy spotyka się dwóch przyjaciół, którzy się nie widzieli od czasu, gdy na jednej zasiadali ławie szkolnej. Powitanie serdeczne, opowiadanie wzajemnych przeżyć, odświeżanie wspomnień. Krakowianin jest nadzwyczaj czuły i wylany, kolega jego, który przybył z prowincji trzyma się sztywnie pasując na Anglika.

-Jakże się cieszę z tego spotkania!… – mówi pierwszy. – Może wstąpilibyśmy gdzie na wódeczkę?

– Dziękuję!.. Nie piję zupełnie – odpowiada na to drugi.

Przeczytaj też: Najbardziej seksistowskie polskie przysłowia, powiedzenia i maksymy

– A może pozwolisz papierosika?

– Dziękuję!… Nie palę, bo mi to szkodzi…

-Chodźże do mnie do domu, przedstawię cię mojej żonie i córkom… Pannice już dorosłe.

– Dziękuję!… Kobiet także nie używam”.

7, 8 i 9. „Fatalne omyłki druku”

(Formuła żartów, do której Krumłowski wracał wielokrotnie. Wybieram tylko kilka…)

„Z nowelki: Stasia, Stefcia i Zosia wybrały się do lasu. Stasia spoczęła na murawie pod łykiem, Stefcia rozciągnęła się wygodnie pod rozłożystym drabem. Zosia czuła się bardzo nieswojo, ugniatał ją bowiem wysoki żołnierz”.

Konstanty Krumłowski był ewidentnie dumny ze swojego wyboru dowcipów. Zaraz po stronie tytułowej zamieszczono jego fotografię i odręczny podpis…

„Z powieści obyczajowej: Marylka otrzymała na imieniny mnóstwo rozmaitych prezentów. Gdy do pokoju wszedł pan Jan, podniosła na powitanie wysoko halkę”.

„Z powieści: Ja nie mogę pracować, kiedy spódniczki kręcą się koło mojego ciurka…”

10. Pójście na łatwiznę?

(Tutaj Krumłowski zdecydowanie się nie wysilił. Bo z omyłki druku, przeszedł prostą drogą do…)

„Z uwag pesymisty: Jeśli potomek nie jest podobny ani do ojca, ani do matki, nazywamy to „małżeńską fatalną omyłką drutu”.


11. „Dziewiczy las”

„Podczas wykładu mówił profesor swym uczennicom o lasach podzwrotnikowych, używając przy tym na określenie ich wyrażenia „dziewicze”. Jedna z panienek, ciekawa, dlaczego te lasy ochrzczono tym nazwiskiem, zapytała o to profesora, ten zaś odpowiedział, że dlatego, iż dotąd nie dotknęła ich ani noga ani ręka ludzka.

Tłumaczenie to wydawało się widocznie niejasne pannie Julii, zwróciła się bowiem podczas pauzy do koleżanki z uwagą:

– Ręką, to jeszcze zrozumiałe, ale co tu mają nogi do czynienia, tego pojąć nie mogę…”

Kobieta w negliżu. Pocztówka z początku XX wieku.

12. „List Jasia do Jani”

Przyjdź dzisiaj do mnie wieczorem, kochana Janiu, ale bez majtek, gdyż mam ci coś ważnego powiedzieć, a zależy mi na czasie…

13. „Przy wynajmie mieszkania”

– Zwracam jednak uwagę pańską, że przyjmowanie odwiedzin damskich jest absolutnie wykluczone… Ja mam dorastające córki…

– Zastosuję się do tego i przy najbliższej sposobności skorzystam z pozwolenia pani dobrodziejki.

Przeczytaj też: Krzywe nogi to grzech, a „źle zbudowane” dziewczyny powinny się schować? Prawdziwe poglądy Polaków i Polek

14. „Bez tytułu”

„- Ależ panie, ta co pan wyrabia?

– Daruj moje dziecko, ale mnie karmiono flaszeczką, więc nigdy nie miałem do czynienia z tym interesem”.

(Flaszka to w tym przypadku nie butelka z alkoholem, ale – butelka mleka. Bohater dowcipu żali się zaś, że w niemowlęctwie nie karmiono go piersią…).

15. „Autentyczny napis”

Tu mieszka pieczątkarz, który za bezcen rżnie na kamieniu.

„Co za bezczelność”. Pocztówka z początku XX wieku.

16. „U lekarza”

Do jednego z krakowskich Eskulapów zgłosił się pewien ksiądz z prowincji z prośbą o poradę w swym cierpieniu. Lekarz zbadał pacjenta, po czym pyta:

– A gdzie to dobrodziej nabawił się tej słabości?

– Nie wiem! – odpowiada zagadnięty – Zdaje mi się, że to będzie następstwem wiatrów; lub też, że bryczka ogromnie trzęsła, gdy kiedyś wracałem do domu z odpustu w sąsiedztwie…

– Co się tyczy wiatrów mój dobrodzieju – lekarz na to – to jest wykluczone. Co się zaś do bryczki odnosi, to bardzo być może, że to jej wina. Dlatego radziłbym się pozbyć jej jak najrychlej.

– Kiedy mi jej szkoda, gdyż bardzo wygodna i pakowna…


– Być może! Ale muszę przestrzec dobrodzieja, że ona się widocznie niemoralnie prowadzi…

(Krumłowski ewidentnie był cięty na kler. To niejedyny dowcip krytykujący obyczaje przedwojennych księży. I nawet nie najbardziej oskarżycielski).

17. Gra na pianinie?

„Żona (siedząc przy fortepianie): Bierzesz za wysoko! Moja średnica leży w środku.

Mąż: Raz za nisko, raz za wysoko, twojej średnicy nigdy nie można dogodzić!”

Konstanty Krumłowski wydawał także ilustrowane bajki dla dzieci. Tutaj strona z jednej z nich.

18. Z podsłuchanych rozmów

„- O, ja, proszę pani, jestem niczym ów biblijny Tomasz!… Nie uwierzę, póki palca nie włożę”.

19. Po co jej była ta benzyna?

„- Wyobraź pan sobie co za nieszczęście!… Moja żona czyściła rękawiczki benzyną i nie wiadomo z jakiego powodu benzyna się zajęła. Biedaczka opaliła sobie wszystkie włosy…

– Czyż to być może? I na głowie także?”

20. „Mądry Jaś”

„- Tatusiu! A jaką to rocznicę obchodzili Francuzi?

– Sto lat od chwili, gdy Napoleon umarł na Helenie…

– Na Helenie?… A nam pan profesor wykładał, że jego żonie było na imię Józefa”.

(Jak widać pewne rzeczy się nie zmieniają. „Jaś” był niezwykle częstym bohaterem dowcipów już przed wojną. Także tych najbardziej nieprzyzwoitych).

Chcesz więcej nieśmiesznych dowcipów? Opublikowaliśmy też wybór sucharów z czasów… starożytnego Rzymu!

Bibliografia

O tym jak bardzo bezpruderyjna (ale też seksistowska) była przedwojenna Polska pisałem w dwóch swoich książkach: Epoce hipokryzji i Epoce milczenia. Polecam!

  • Konstanty Krumłowski, Nowe 100.000 żartów, figlów, dowcipów, monologów i anegdód, Kraków 1923.

Autor
Kamil Janicki
2 komentarze
  • „- Chodźmy do domu, bo deszczu nie będzie!… Niepotrzebnie wdziałyśmy czyste majtki!”. Ale o co właściwie chodzi?

    Kiedyś doradzało się dziewczętom, by nosiły czystą bieliznę na wypadek gdyby była okazja do seksu, wszak wstyd rozebrać się, gdy taka nie jest. Mokre ubranie/włosy (od deszczu) zwiększają szansę, że dziewczyna zwróci uwagę mężczyzny (zwłaszcza jeśli nie ma biustonosza), a więc prawdopodobieństwo na stosunek drastycznie wzrasta 😛

    • Ciekawa koncepcja, ale moim zdaniem mylny trop.
      Kobiety w tamtym czasie (książka jest z 1923, dowcipy więc muszą być minimum kilka lat starsze) nosiły jeszcze długie suknie, spódnice, miejskie ulice po deszczu były z kolei pełne błota. Panie musiały więc unosić nieco suknie, aby ich nie pobrudzić. Widok kostki czy fragmentu łydki budził z kolei sensację u męskiej części przechodniów. Wspomina o tym nawet Melchior Wańkowicz, pisząc, że kiedyś przy roztopach nadłożył znacznie drogi tylko po to, żeby dłużej popatrzeć na nogi pewnej piękności.
      Sytuacja wymuszona czynnikami pogodowymi musiała bywać i dobrą okazją do flirtu, co w konwencji dowcipu zostało oczywiście mocno przerysowane (czyste majtki:).

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.