Najwięksi podróżnicy i odkrywcy średniowiecza. Historia o nich milczy, bo nie byli Europejczykami

Strona główna » Średniowiecze » Najwięksi podróżnicy i odkrywcy średniowiecza. Historia o nich milczy, bo nie byli Europejczykami

Okres wielkich odkryć i podróży Europejczyków przez oceany w XV wieku nie zapoczątkował globalizacji. Już tysiąc lat wcześniej żeglarze z krajów położonych nad oceanami Indyjskim i Spokojnym, regularnie pokonywali morskie szlaki „odkryte” później przez Vasco da Gamę czy Magellana.

Najbardziej niezwykłe podróże w okolicy 1000 roku odbywały się między Półwyspem Malajskim a Madagaskarem przy wschodnim wybrzeżu Afryki, które dzieliła odległość około 7 tysięcy kilometrów, czyli mniej więcej tyle, ile liczyła trasa pierwszej podróży Kolumba do Ameryki.


Reklama


Choć Madagaskar leży tylko 400 kilometrów od wschodniego wybrzeża Afryki, jego mieszkańcy, Malgaszowie, mówią językiem spokrewnionym z rodziną języków malajskich, a nie, jak można by się spodziewać, językami bantu powszechnie używanymi w Afryce wzdłuż jej południowo-wschodniego wybrzeża.

Malgaski należy do tej samej grupy językowej co malajski, polinezyjski, hawajski i rdzenny język mieszkańców Tajwanu. Istnieje wiele podobieństw między językami malajsko-polinezyjskimi: na przykład hawajskie słowo kabu oznaczające „zakaz” brzmi podobnie do tajwańskiego „tabu” oznaczającego to samo.

Madagaskar na mapie z początku XVIII wieku.
Madagaskar na mapie z początku XVIII wieku.

Ludzie, którzy między 1000 rokiem p.n.e a 1300 rokiem n.e. zasiedlili obszary Oceanu Spokojnego, mówili językami należącymi do tej rodziny, tak jak ci, którzy popłynęli aż na Madagaskar.

Odkrycie Madagaskaru

Lingwiści nie mają wątpliwości, że osadnicy mówiący językami malajsko-polinezyjskimi przypłynęli na Madagaskar, zanim dotarły tam ludy z Afryki Wschodniej. Potwierdziły to także badania DNA populacji zamieszkującej wyspę, które wykazały, że Malgaszowie mają zarówno południowo-azjatyckich, jak i afrykańskich przodków.


Reklama


Niedawno archeolodzy ustalili, kiedy ludy mówiące językami malajskimi przybyły na Madagaskar. Przeanalizowali 2433 zwęglone nasiona z osiemnastu stanowisk archeologicznych znajdujących się zarówno na Madagaskarze, jak i w kontynentalnej Afryce Wschodniej, datowanych na okres między 650 a 1200 rokiem.

Wschodnioafrykańskie stanowiska zawierały nasiona sorgo, prosa afrykańskiego i perłowego, fasolnika chińskiego i baobabu, czyli typowych roślin afrykańskich, natomiast stanowiska na Madagaskarze – nasiona ryżu, fasoli mung i bawełny pochodzące z Azji Południowo-Wschodniej. Część stanowisk na wyspie zawierała tylko nasiona ryżu, co najprawdopodobniej wskazuje na obecność osadników z Azji odżywiających się głównie ryżem.

Tekst stanowi fragment książki Valerie Hansen pt. Rok 1000. Jak odkrywcy połączyli odległe zakątki świata i rozpoczęła się globalizacja (Rebis 2021).

Podróżnicy przywieźli ze sobą także zwierzęta. Koty pojawiły się w VI i VII, kury w VIII, a bydło, owce i kozy w IX wieku. Do 1000 roku osadnicy malajscy na Madagaskarze już się na nim zadomowili.

Tajemicze łodzie Polinezyjczyków

Ponieważ jak dotąd nie znaleziono w wodach Oceanu Indyjskiego żadnych szczątków łodzi, archeolodzy nie wiedzą, czym malajscy żeglarze przypłynęli na afrykańską wyspę. Najwcześniejsze dokumenty pisane na temat łodzi używanych do podróży morskich przez ich odpowiedników z Polinezji pochodzą z XVIII wieku, kiedy na Hawaje i Polinezję dotarł kapitan James Cook.


Reklama


W jego czasach mieszkańcy wysp na Pacyfiku wypływali setki mil w głąb oceanu. Jakich statków używali? Dwóch połączonych kanu napędzanych wspólnym żaglem (katamaran). Linami z włókna kokosowego przywiązywali do kanu drewniany pomost, na którym umieszczali ciężkie ładunki.

Na Tahiti Cook spotkał się z miejscowym nawigatorem imieniem Tupaia zwanym arioi, co oznacza kapłana dobrze znającego lokalne wody. Cook narysował mapę 130 miejsc, do których Tupaia potrafił dopłynąć. Najdalej z nich znajdowała się Nowa Zelandia.

Archeolodzy nie są pewni, czy Polinezyjczycy używali łodzi dwukadłubowych około roku 1000. Większość sądzi, że dawni podróżnicy mówiący językiem malajsko-polinezyjskim wsiadali na podobne łodzie, niezależnie od tego, czy płynęli na Madagaskar, czy w głąb Pacyfiku, ale jeden z najwybitniejszych specjalistów od dawnych łodzi używanych w Azji Południowo-Wschodniej, francuski archeolog Pierre-Yves Manguin, zakwestionował ten pogląd.

Uważa on, że na Pacyfiku Polinezyjczycy żeglowali łodziami dwukadłubowymi, a na Oceanie Indyjskim łodziami budowanymi w Azji Południowo-Wschodniej. Skupił się więc na tym, co wiadomo na temat tamtejszych statków. Ich budowniczowie w wyciosanych z drzew klepkach drążyli od wewnątrz wypusty z otworami, przez które przewlekali liny wiążące klepki.

Takich łodzi używali podróżnicy mówiący językami malajsko-polinezyjskimi
Takich łodzi używali podróżnicy mówiący językami malajsko-polinezyjskimi. litografia z połowy XIX wieku.

Taka metoda nazywa się techniką zszywanych klepek. Manguin uważa, że żeglarze płynący z Półwyspu Malajskiego na Madagaskar używali takich właśnie łodzi. Podobne, o wielu masztach i żaglach, znaleziono podczas prac archeologicznych prowadzonych na Morzu Wschodniochińskim i wodach Azji Południowo-Wschodniej. Największy do tej pory wydobyty wrak, Phanom Surin, miał 35 metrów długości.

Ostatnie zasiedlone miejsce na ziemi i dwie chronologie

Obecnie nie wiemy, czy dawni żeglarze pływali łodziami dwukadłubowymi czy dłuższymi jednokadłubowymi z wieloma masztami. Wiemy na pewno, że kiedy Malajczycy podróżowali na Madagaskar, polinezyjscy nawigatorzy wyprawiali się na wschód na Ocean Spokojny.


Reklama


Po promieniście rozchodzących się z Mikronezji trasach Polinezyjczycy stopniowo zapuszczali się coraz dalej w głąb oceanu, docierając do Fidżi, Samoa, Hawajów, Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui) i Nowej Zelandii – ostatniego miejsca na Ziemi zasiedlonego przez ludzi około roku 1300.

Osadnicy zostawili po sobie skorupy charakterystycznej ceramiki, na której podstawie ustalono, skąd przybyli, choć daty zasiedlenia poszczególnych wysp wciąż budzą kontrowersje. Zawsze są dwa obozy: zwolenników długiej chronologii, którzy uważają, że zasiedlenie danego miejsca odbyło się wcześniej, oraz przychylający się do krótkiej chronologii, którzy stoją na stanowisku, że stało się to później.

Zasięg kolonizacji malajsko-polinezyjskiej
Zasięg kolonizacji malajsko-polinezyjskiej według jednej z obecnie stosowanych chronologii (ryc. Obsidian Soul, lic CC-BY-SA 4,0 na podstawie: M. Benton M. D. Macartney-Coxson. D. Eccles; L. Griffiths. G. Chambers. R. Lea, Complete Mitochondrial Genome Sequencing Reveals Novel Haplotypes in a Polynesian Population, PLoS ONE 7, 2012).

Na przykład zwolennik długiej chronologii określi zasiedlenie Nowej Zelandii na okolice 1000 roku, sympatyk krótkiej zaś powie, że stało się to trzysta lat później. Różnice między długą a krótką chronologią mogą sięgać tysiąca lat.

Z przeprowadzonej w 2011 roku analizy 1434 dat ustalonych metodą radiowęglową dla czterdziestu pięciu wysp wynika, że daty według krótkiej chronologii są dokładniejsze, gdyż opierają się na badaniu takich materiałów, jak nasiona, gałązki czy liście, które żyją co najwyżej kilkadziesiąt lat, w przeciwieństwie do węgla drzewnego, który może przetrwać setki lat, i dlatego często prowadzi do błędnego oszacowania starszych dat.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Przemilczane odkrycia geograficzne

Najnowsza chronologia zasiedlania wysp Pacyfiku, która ma wielu zwolenników, wygląda tak: około 800 roku p.n.e. dawni Polinezyjczycy wypłynęli z Mikronezji leżącej na wschód od Filipin i dotarli do Samoa.

Tam mieszkali 1800 lat, zanim w latach 1025–1120 ruszyli na Wyspy Towarzystwa znajdujące się w środku trójkąta pacyficznego utworzonego przez Hawaje, Wyspę Wielkanocną i Nową Zelandię. A w latach 1190–1290 popłynęli równocześnie w trzech kierunkach: na północ do Hawajów, na południowy zachód do Nowej Zelandii i na wschód do Wyspy Wielkanocnej, czyli Rapa Nui. Każda z tych podróży liczy ponad 4 tysiące kilometrów.


Reklama


Dlaczego Polinezyjczycy postanowili wyruszyć na eksplorację całego Pacyfiku akurat po roku 1000? Wśród możliwych odpowiedzi znajdują się: kryzys środowiskowy, nagły przełom techniczny (być może wynalezienie łodzi dwukadłubowych), a nawet jakieś zdarzenie związane z El Niño, na przykład więcej wiatrów ułatwiających podróż do odległych wysp.

Nowa chronologia wyjaśnia, dlaczego różne narzędzia, na przykład haczyki na ryby używane na wielu rozsianych po całym Pacyfiku wyspach, są tak do siebie podobne: Polinezyjczycy, którzy około 1190 roku opuścili Wyspy Towarzystwa, zabrali ze sobą takie same rzeczy, niezależnie od tego, czy kierowali się w stronę Hawajów, Wyspy Wielkanocnej czy Nowej Zelandii.

Przeczytaj też o najdroższej i najbardziej ambitnej ekspedycji naukowej w dziejach. Dlaczego o niej zapomniano?

Źródło

Powyższy tekst stanowi fragment książki Valerie Hansen pt. Rok 1000. Jak odkrywcy połączyli odległe zakątki świata i rozpoczęła się globalizacja. Ukazała się ona nakładem Domu Wydawniczego Rebis w 2021 roku.

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Średniowieczne wyprawy, które zmieniły świat

Autor
Valerie Hansen
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.