Największe fanki Hitlera. Dziesiątki tysięcy kobiet wysyłały mu miłosne listy

Friedel prosiła Hitlera, by zechciał mieć z nią dziecko. Ritschi była przekonana, że „Adi” tęskni za nią, tak jak ona za nim. Był przecież jej osobistą „dziką bestią”. Rosa ubolewała, że musi odtrącić męża… bo w sercu zaczęła nosić „kogoś Lepszego”. Kobiet takich jak one były nieprzebrane rzesze.

Z perspektywy czasu trudno wyobrazić sobie Hitlera jako bożyszcze kobiet. A jednak, kanclerz Rzeszy musiał mieć według obywatelek III Rzeszy „to coś”. Uważały go za połączenie nadczłowieka, ojca narodu i… dzikiej bestii. Dla innych mógł być dyktatorem. Ale one widziały w Führerze kwintesencję męskości! Aż trudno uwierzyć, jak wiele kobiet padało ofiarą jego uroku.


Z racji liczby korespondencyjnych wielbicielek zapatrzonych w ukochanego wodza i posyłających mu tysiące listów, Kancelaria III Rzeszy musiała stworzyć osobny pion i oddelegować do niego szereg pracowników. Tak powstało specjalne archiwum na „kobiece gryzmoły”, do którego trafiło kilkadziesiąt tysięcy mniej lub bardziej osobistych przesyłek od wielbicielek.

Warto zacytować parę fragmentów tej osobliwej korespondencji. Wpierw jednak pewne wyjaśnienia. Po pierwsze, żadna spośród cytowanych kobiet nigdy osobiście nie spotkała Hitlera i nie zamieniła z nim nawet słowa (wszystkie znały go wyłącznie z wieców, przemówień radiowych, gazet i „Mein Kampf”, ewentualnie widziały go gdzieś tam, kiedyś tam, z oddali). Po drugie, wśród oddanych wyznawczyń Führera odnajdujemy cały przedział wiekowy i klasowy, od młodych dziewcząt do starszych pań; od kur domowych, po arystokratki.

Htiler daje autografy zapatrzonym w niego kobietom w 1936 roku.

„Może nie ma pan czasu na dziecko”

List od niejakiej Friedel S., która nie pozostawia wątpliwości co do swoich intencji (rok 1935):

Pewna kobieta z Saksonii bardzo pragnie mieć z Panem dziecko. Oczywiście jest to pragnienie dość niezwykłe […].

Pragnę i równocześnie drżę z obawy. Ten list może do pana nie dotrzeć. Może nie ma Pan czasu na dziecko. Może czuje się Pan zbyt stary, by mieć dziecko, i już dawno porzucił Pan tę, jego zdaniem, nierealną myśl. Mimo wszystko powinien Pan dać początek nowemu życiu. Jest to moim największym marzeniem, do którego spełnienia dążę ze wszystkich sił mego serca.

Przeczytaj też: Piłsudski nie chciał sojuszu z Hitlerem. Ten niemiecki dokument nie pozostawia żadnych wątpliwości

„Chciałabym umrzeć wpatrzona w Pana fotografię”

Gorący list od baronowej von Kilvein, przebywającej podówczas aż w Egipcie (rok 1938):

Jednak wszystko uległo zmianie, gdy zrozumiałam, że moją odnową jest Pan, Panie Hitler. […] Wszystko rozświetliło się miłością tak wielką, miłością do mego Führera, mojego mistrza, że czasem chciałabym umrzeć wpatrzona w Pana fotografię, by już nigdy niczego innego nie oglądać oprócz Pana. […]

Grupa dziewczynek wykonuje nazistowski salut. Fotografia z lat 30.

„Mam już nadzieję, że otrzymałeś moją paczkę z ciastem”

List od pewnej gospodyni z Berlina oprócz skarg na nadmiar prania, cerowania czy brzydką pogodę zawiera w sobie obraz uwielbienia (rok 1939):

[…] Ciągle przeglądam Twoje fotografie i kładę je przed sobą, nim je ucałuję. Tak jest, mój kochany, mój najdroższy, mój dobry Adolfie, miłość jest szczera jak złoto […]. Poza tym, mój drogi, teraz mam już nadzieję, że otrzymałeś moją paczkę z ciastem i że też będzie Ci bardzo smakowało. Wszystko, co Ci posyłam, płynie z czystej miłości.


„Gorące pocałunki dla Ciebie, moja Ty dzika Bestio”

Niejaka Ritschi w nosie miała protokół i dobre obyczaje i pisała do Hitlera bardzo bezpośrednio. Ten jeden, króciutki list przytoczę w całości. To, że kobieta nigdy nie zamieniła z Führerem słowa nie było dla niej problemem (rok 1941):

Drogi Adi!

Pewnie będziesz za mną tęsknił odrobinę. Pragnę Ci jeszcze posłać fotografię, jako symbol mojej miłości. Zatem dołączam moje maleńkie zdjęcie. Przypominam na nim Madonnę na nieboskłonie. Czasami jestem bardzo smutna. 23 lipca jadę do mego rodzinnego kraju. Na pewno byłeś już w Karlsbadzie… Tam jeszcze częściej będę o Tobie myślała.

Gorące pocałunki dla Ciebie, moja Ty dzika Bestio.

Sudeckie Niemki witają Hitlera. Fotografia z 1938 roku.

„Mój wierny kochanku Adolfie Hitlerze”

Kobieta, która podpisała swój list jako Twoja dziewczynka Jose wpadła chyba nawet w lekkie (?) urojenia i zwracała się do kanclerza jak do swojego kochanka… dosłownie (rok 1941).

Czy dużo myślisz o Twojej Jose? Naprawdę? Naprawdę? Zachowaj mnie moja wierna miłości, pozostaję Ci wierna i dobra dla Ciebie na wieki, nie martw się o mnie. […] Ale radujmy się wojną. Dobrze? Dobrze? Mój Drogi. Dziękuję Ci także za tę Twoją miłość, za wierność, za wszystko, co piękne. Jesteś taki uroczy i dla mnie dobry. […] Opowiedziała Ci wszystko, pozwól, że mocno przycisnę Cię do serca, i przyjmij najszczersze i najserdeczniejsze pozdrowienia, mój wierny kochanku Adolfie Hitlerze.

„Chcę być tylko Twoja”

Na koniec list od pani Rosy M., nieszczęśliwej mężatki, której stadło umarło gdy pokochała Adolfa Hitlera, a która zdecydowała się wreszcie wyznać mu swoje uczucia (rok 1944):

Mój mąż stał mi się obcy, dlatego tylko, że w sercu noszę kogoś Lepszego[…] Tyle do Ciebie czuję, miłość między nami dwojgiem jest już silnie ugruntowana. Z każdym dniem pojmuję dzięki Tobie tyle rzeczy, że rozumiem każdy znak. Chcę być tylko Twoja. […]

Hitler w otoczeniu swoich fanek.

Barometr nastrojów

To tylko drobna próbka możliwości szalonych fanek kanclerza Trzeciej Rzeszy. Jak podaje Diane Ducret, autorka książki Kobiety dyktatorów, z której zaczerpnęłam cytaty z listów, Hitler otrzymał więcej wiadomości od fanek niż dinozaur rocka Mick Jagger i wszyscy beatlesi razem wzięci!

Z jednej strony powściągliwy w kontaktach z płcią przeciwną przywódca narodowych socjalistów zżymał się na dźwięk tych nieraz bardzo płomiennych, wręcz nieprzyzwoitych wyznań. Z drugiej jednak kazał przygotowywać ich streszczenia i traktował je jako… doskonały barometr nastrojów społecznych.

Przeczytaj też o tym, jak Hitler uzasadnił konieczność ataku na Polskę. Co powiedział swoim generałom pół roku przed inwazją?


Bibliografia

Autor
Aleksandra Zaprutko-Janicka
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.