Polskie straty w pierwszej wojnie światowej. Milion ofiar i niewyobrażalne zniszczenia

Działania zbrojne podczas pierwszej wojny światowej objęły niemal 90% tych terenów, które następnie weszły w skład odrodzonej Polski. Na blisko jednej czwartej powierzchni kraju toczono długotrwałe walki pozycyjne, znacznie potęgujące skalę zniszczeń. Wojenna zawierucha ominęła jedynie ziemie zaboru pruskiego oraz Śląsk.

Wśród miast pierwszą ofiarą wojny stał się Kalisz, który już w sierpniu 1914 roku został przez Niemców niemal zrównany z ziemią. Zniszczeniu uległo około 75% miejskiej zabudowy. W kolejnych latach poważnie ucierpiały również Gorlice, Chełm czy Stanisławów.


Taktyka spalonej ziemi

Lotnictwo wojskowe dopiero raczkowało, nie przeprowadzano więc nalotów bombowych na taką skalę, jak ćwierć wieku później. W efekcie największe zniszczenia dotknęły nie aglomeracje, ale tereny wiejskie.

Wycofujący się Rosjanie z pełną bezwzględnością stosowali taktykę spalonej ziemi. Podobnie postępowała armia cesarsko-królewska, o czym świadczą wspomnienia mieszkanki jednej z lubelskich wiosek:

Z Kalisza pozostały tylko ruiny (domena publiczna).
Z Kalisza pozostały tylko ruiny (domena publiczna).

Austriacy wzięli podpalili wieś. Wieś ogień szybko objął, że nie było myśli o czym aby ratować i gdzie, jak kto mógł, tak się ratował ucieczką, a podczas pożaru wsi, niektórzy gospodarze zapominając, iż to wojna, ratowali swój dobytek, a w tym czasie Austriacy brali i łapali ich, że to rus[ski] szpieg. Jednych zaraz na miejscu zabijali, drugich zabierali ze sobą.

Poza celowymi podpaleniami duże straty powodował również huraganowy ostrzał artyleryjski prowadzony nierzadko całymi dniami. Szacuje się, że w rejonie najcięższych walk zniszczeniu ulegało od 30 do 40% domów i zabudowań gospodarczych.


5 milionów ludzi straciło dorobek życia

Łącznie, według szacunków sporządzonych już po ustaniu konfliktu i po wojnie polsko-bolszewickiej, na obszarze, który wszedł w skład II Rzeczpospolitej zniszczono 500 tysięcy budynków mieszkalnych, 1,2 miliona zabudowań gospodarczych, 2000 budynków publicznych, 2000 świątyń różnych wyznań oraz 6500 szkół.

W efekcie około 800 tysięcy rodzin (czyli pięć milionów ludzi!) straciło dorobek swojego życia.

Jednym z najbardziej zniszczonych polskich miast w czasie Wielkiej Wojny były Gorlice (domena publiczna).
Jednym z najbardziej zniszczonych polskich miast w czasie Wielkiej Wojny były Gorlice (domena publiczna).

Także skala destrukcji infrastruktury była wprost niewyobrażalna. Po zakończonej wojnie trzeba było odbudować około 390 dużych i ponad 2000 małych mostów. W gruzach leżało 60% dworców kolejowych. W Kongresówce zniszczeniu uległo również 40% dróg bitych.

Destrukcja przemysłu i przesiedlenia

Wojenna zawierucha dotknęła boleśnie także przemysł. W 1915 roku Rosjanie ewakuowali z Królestwa Polskiego około 150 dużych zakładów przemysłowych, w tym na przykład warszawskie zakłady Lilpop, Rau i Loewenstein.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Na wschód powędrowały nie tylko maszyny i urządzenia, ale również całe załogi z rodzinami. Przyjmuje się, że przesiedlono łącznie około 200 000 ludzi. To czego nie udało się zabrać – niszczono, by nie wpadło w ręce nacierających Niemców i Austriaków. Taki los spotkał między innymi Zakłady Lniarskie w Żyrardowie.

Dalszego spustoszenia dokonali Niemcy. Pod ich kilkuletnią okupacją w szczególnie trudnym położeniu znalazł się przemysł włókienniczy. Najeźdźca rekwirował zapasy surowców. Demontowano również maszyny i wysyłano je w głąb Rzeszy. Metale nieżelazne z kolei rabowano na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Zabierano nawet garnki, patelnie i dzwony kościelne.

Wycofujący się w 1915 roku Rosjanie zniszczyli między innymi Zakłady Lniarskie w Żyrardowie (domena publiczna).
Wycofujący się w 1915 roku Rosjanie zniszczyli między innymi Zakłady Lniarskie w Żyrardowie (domena publiczna).

O skali zapaści, jaka dotknęła przemysł w Kongresówce najlepiej świadczy wskaźnik zatrudnienia. W pierwszym kwartale 1916 roku był on niższy niemal o 78% niż bezpośrednio przed wojną.

Najgorzej sytuacja wyglądała w przemyśle mineralnym, gdzie spadek wyniósł 92,3%. Stosunkowo najmniej wojna dotknęła przemysł górniczo-hutniczy (Zagłębie Dąbrowskie) oraz spożywczy. Ale nawet tak zatrudnienie spadło o przeszło połowę.

Przeczytaj też: Niewyobrażalna bieda, głód i czarna rozpacz. Polska wieś w przededniu odzyskania niepodległości

Trudny bilans strat

Historycy na przestrzeni lat podawali bardzo rozbieżne sumy łącznych strat gospodarczych, jakie Polska poniosła w czasie I wojny światowej.

Jedne szacunki mówią o 80 miliardach franków szwajcarskich. Inne o 10 miliardach złotych według kursu z 1936 roku. Czyli w przybliżeniu 100 miliardach w obecnej walucie. Żadna kwota nie oddaje jednak prawdziwego bilansu wojennej katastrofy.

Zniszczenia wojenne w budowlach na mapie z 1923 roku (domena publiczna)

Wioski można było odbudować, brzegi rzek na nowo spiąć mostami, a linie kolejowe odtworzyć. Nikt jednak nie był w stanie zwrócić życia ofiarom konfliktu. Straty ludzkie zatrważają tym bardziej, że niewielu pamięta o nich w stulecie po fakcie.

Miliony żołnierzy, prawie milion zabitych

Zaborcy powołali pod broń około 3,5 miliona Polaków, którzy nierzadko musieli zabijać pobratymców walczących po drugiej stronie frontu.


Przyjmuje się, że około 400-450 tysięcy żołnierzy walczących w zaborczych mundurach zginęło lub zaginęło w akcji. Kolejne 100 000 poległo w walkach o granice.

Działania wojenne kosztowały również życie 300-400 tysięcy cywili. Nawet więc bez uwzględnienia ofiar szalejących wówczas epidemii chorób zakaźnych, na ziemiach polskich zginęło nawet 950 000 osób. Cena niepodległości była bardzo wysoka.

Przeczytaj również o najbardziej krwawych bitwach kampanii wrześniowej. To w tych starciach zginęło najwięcej polskich żołnierzy

Bibliografia

  1. Brzoza Czesław, Sowa Andrzej L., Historia Polski 1918-1945, Kraków 2007.
  2. Leszek J. Jasiński, Bliżej centrum czy na peryferiach. Polskie kontakty gospodarcze z zagranicą w XX wieku, Centrum Europejskie Natolin 2011.
  3. Andrzej Jezierski, Cecylia Leszczyńska, Historia Gospodarcza Polski, Wydawnictwie Key Text 2006.
  4. Mirosław Krajewski, Historia gospodarcza Polski do 1989 roku. Zarys problematyki, Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna 2000.
  5. Paweł Skibiński, Polska 1918, Wydawnictwo MUZA S.A. 2018.
Autor
Rafał Kuzak
3 komentarze
  • Straty były by mniejsze gdyby nie zdradziecki napad od tylca na Rosję Radziecka, nie dość że Polacy stracili kilkadziesiąt tysięcy zabitych to jeszcze okryli się hańbą gdyż napad Piłsudskiegiego przyczynił się do ludobójstwa jakiego na terenie Rosji dopuścili się Biali degeneraci i interwencyjne wojska Burżuazyjnych imperialistów co np. Doprowadziło do głodu w Rosji w którym zginełov5 5 mil cywili o zagłodzonych krasnoarmijcach w Polsce nie wspomne

    • Jedyna „prawda”, jaką znasz, to putinowski szmatławiec, zwany ‚komsomolską”. Zwiń onuce, bo polski internet zasmradzasz.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.