„Słyszeliśmy cały czas jęki, łkania, wycie z bólu”. Tak siepacze z NKWD znęcali się nad polskimi patriotami

Enkawudziści nie mieli żadnej litości dla „wrogów ludu”, którzy sprzeciwiali się nowemu, komunistycznemu reżimowi w Polsce. Boleśnie przekonała się o tym rodzina Zyty Kucharzewskiej, która przez blisko dwa tygodnie obserwowała, jak Sowieci katują bezbronną dziewczynę.

Zyta Kucharzewska, urodzona w lipcu 1925 roku w Gibach niedaleko Sejn, związała się z konspiracją niepodległościową jeszcze w trakcie niemieckiej okupacji. Również po wkroczeniu Sowietów w 1944 roku nie zerwała kontaktów z podziemiem.


Reklama


Jedna ze stu pięćdziesięciu

W związku z „wywrotową” działalnością na celownik wzięły ją sowieckie służby. Niedługo przed dwudziestymi urodzinami – najprawdopodobniej zadenuncjowana przez sąsiada – została aresztowana w czasie Obławy Augustowskiej (w tym artykule przeczytacie więcej na jej temat).

Podobnie, jak setki innych patriotów czekały ją potworne tortury i śmierć. A wszystko to – jak pisze w książce Było ich 27 Teresa Kaczorowska – dosłownie rzut kamieniem od jej rodzinnego domu.

Zyta Kucharzewska na fotografii wykonanej w czasie niemieckiej okupacji. Zdjęcie z książki Teresy Kaczorowskiej pod tytułem Było ich 27 (Fundacja Historia i Kultura 2020).
Zyta Kucharzewska na fotografii wykonanej w czasie niemieckiej okupacji. Zdjęcie z książki Teresy Kaczorowskiej pod tytułem Było ich 27 (Fundacja Historia i Kultura 2020).

Enkawudziści zorganizowali obóz filtracyjny dla około 150 polskich partyzantów w gospodarstwie należącym do najbliższych sąsiadów Kucharzewskich. Trzymano ich w „dwóch chlewikach, stodole i piwnicy” przez niemal dwa tygodnie. W związku z tym młodszy o cztery lata brat Zyty Józef Kucharzewski dokładnie widział i słyszał, jak siepacze spod znaku sierpa i młota znęcali się nad jego siostrą.

Sama Zytę – jako że była najprawdopodobniej jedyną kobietą w tej grupie – umieszczono w ciasnym schowku na narzędzia. Był on tak mały, że dziewczyna „musiała siedzieć w kucki”. Świadkiem dramatu, który rozegrał się latem 1945 roku był również dziesięcioletni Józef Szarejko.


Reklama


„Enkawudziści okropnie ich bili i maltretowali”

To właśnie do jego rodziny należało gospodarstwa zamienione w katownię NKWD. Domownicy nie zostali wypędzeni, lecz upchnięto ich w jednym pokoju. W związku z tym nawet kilkadziesiąt lat później Józef Szarejko doskonale pamiętał, że:

Nie było u nas spania… Słyszeliśmy cały czas jęki, łkania, wycie z bólu, wołanie o pomoc. Podczas okrutnych przesłuchań enkawudziści okropnie ich bili i maltretowali. Znęcali się nad nimi.

Artykuł stanowi fragment książki Teresy Kaczorowskiej pod tytułem Było ich 27  (Fundacja Historia i Kultura 2020).
Artykuł powstał na podstawie książki Teresy Kaczorowskiej pod tytułem Było ich 27 (Fundacja Historia i Kultura 2020).

Również ukryty w chlewiku na terenie rodzinnego gospodarstwa brat Zyty obserwował, co Sowieci wyprawiali z aresztowanymi. W zeznaniu złożonym w Instytucie Pamięci Narodowej w 1992 roku, które cytuje w swojej książce Teresa Kaczorowska, opowiadał, że:

Koło chlewa stał stolik, a przy nim siedział jeden z oficerów sowieckich. (…). Przy stoliku więźniowie idący z chlewików do domu Szarejków na przesłuchania odpowiadali na pytania śledczego i składali najpierw podpisy.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Wiele razy widziałem też, jak prowadzili moją siostrę, często słaniającą się. Potem z domu Szarejków słyszałem jej krzyk i jęki. Łatwo było ją odróżnić, bo była jedyną kobietą. Jednego, starszego już Polaka, podczas przesłuchiwania zatłukli na śmierć. Ciało wywieźli nocą, opatulone szmatami, furmanką do lasu.

„Ściany były czerwone od krwi”

W pewnym momencie również jego NKWD chciało aresztować, jednak matce – dzięki butelce samogonu – udało się wybronić syna. Mimo podjętych zabiegów chłopak musiał na kilka dni opuścić wieś. Zdążył jednak wrócić przed tym, jak Sowieci przetransportowali więźniów w nieznanym kierunku. Tak po latach wspominał to wydarzenie:


Reklama


Ładowali ich do samochodów i wywozili w stronę lasu. Zapakowali gęsto jedenaście samochodów, które już nie wracały. Na moich oczach wyprowadzili też moją siostrę i zabrali na śmierć…

Brat Zyty po wywiezieniu siostry udał się do gospodarstwa Szarejków, gdzie jego oczom ukazał się potworny widok. Jak pisze Teresa Kaczorowska w książce Było ich 27:

Ściany były czerwone od krwi, tak samo podłoga z desek. Enkawudziści pozostawili w pomieszczeniu jeszcze jedno z narzędzi tortur – długie metalowe igły, które wkładali więźniom pod paznokcie.

Zyta Kucharzewska (pierwsza z prawej) z przyjaciółmi w Puszczy Augustowskiej tuż po zakończeniu wojny. Zdjęcie i podpis z książki Było ich 27 (Fundacja Historia i Kultura 2020).

Józef Kucharzewski z nieskrywanym bólem dodawał również, że trzymał „te igły jeszcze długo po wywózce, ale potem gdzieś się zapodziały”.

Właśnie tak wyglądały metody, jakimi sowiecka władza zaprowadzała nowy porządek w „wyzwolonej” Polsce. Los Zyty podzieliły tysiące patriotów, którzy nie chcieli pogodzić się z kolejną okupacją.

Przeczytaj również o tym ilu Polaków przystąpiło do walki z komunistami po II wojnie światowej


Reklama


Polecamy

Bibliografia

Teresa Kaczorowska, Było ich 27, Fundacja Historia i Kultura 2020.

Autor
Rafał Kuzak
3 komentarze

 

Pozostaw odpowiedź Rafał Kuzak Anuluj

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.