Tak uciekałam przed niemiecką obławą. Wspomnienia Żydówki o tym, co spotykało ją ze strony polskich chłopów

Strona główna » II wojna światowa » Tak uciekałam przed niemiecką obławą. Wspomnienia Żydówki o tym, co spotykało ją ze strony polskich chłopów

Mala Kizel zdołała wyrwać się w latach okupacji z Warszawy i zaszyć na prowincji. W 1942 roku Niemcy rozpoczęli jednak planową obławę na Żydów, którzy nie trafili do gett. W desperacji dziewczyna – znająca już horror Zagłady – zdecydowała się wraz z towarzyszkami niedoli uciekać do lasu.

Przyjaciółka Mali, Mira, wyrażała nadzieję, że „może natkną się tam na partyzantów, jakąś uzbrojoną grupę, która będzie je do siebie chciała przyjąć”.


Reklama


O tym, jak wyglądała ich przeprawa przez lasy w okolicach Karp, Rawy Ruskiej i Radruża (dzisiaj na pograniczu między Podkarpaciem a obwodem lwowskim na Ukrainie) pisze Pieter van Os w książce Już nie chcę być człowiekiem. Opowieść o przetrwaniu zagłady.

Fragmenty w cudzysłowach pochodzą bezpośrednio z relacji Mali Kizel. Są one uzupełnione drobnymi komentarzami odaturoskim.

Gruzy żydowskiego cmentarza w Rawie Ruskiej. Październik 1942 roku.
Gruzy żydowskiego cmentarza w Rawie Ruskiej. Październik 1942 roku.

Zapytała czy łańcuszek jest ze złota

„Miałam jeszcze łańcuszek z krzyżykiem. Kupiłam go sobie, żeby wyglądać na katoliczkę. Postanowiłam, że sprzedam łańcuszek za chleb. Zeszłyśmy do doliny. Czułyśmy zapach pieczonego w chałupie chleba. Planowałyśmy, co z nim zrobimy. Zastanawiałyśmy się, jak go podzielić, żeby starczyło na dłużej.

Zapukałam do drzwi. Otworzyła nam młoda kobieta. Pozdrowiłam ją po polsku. Mira zapytała, czy możemy wymienić łańcuszek z krzyżykiem na chleb. Młoda kobieta wzięła łańcuszek i zapytała, czy rzeczywiście jest ze złota. Mira odpowiedziała, że w stu procentach. Młoda kobieta zawołała męża.


Reklama


Przyszedł z widłami w rękach. Natychmiast zaczął na nas krzyczeć »Żydówki!« i kłuć nas widłami. Kobieta zatrzymała łańcuszek, a my próbowałyśmy uciekać”.

Bardzo mnie pogryzł, wyszarpał dziurę w nodze

„Z trudem udało nam się uciec z doliny z powrotem do lasu. Zgubiłam przy tym but. W lesie nie przestawałyśmy biec, mimo że nie miałyśmy już siły. Wszystkie trzy wybuchłyśmy płaczem.

Nie miałyśmy pojęcia, co dalej robić. Nasze ubrania były zakrwawione. Jednego byłyśmy pewne: nie możemy wracać w stronę domku w dolinie. Poszłyśmy więc w przeciwnym kierunku.

Tekst stanowi fragment książki Pietera van Osa pt. Już nie chcę być człowiekiem. Opowieść o przetrwaniu Zagłady (Wydawnictwo Poznańskie 2021).

Znowu dostrzegłyśmy chałupę. Na sznurku suszyły się pieluchy. Zaproponowałam, że podejdę jak najbliżej domu i spróbuję jakąś ukraść, żebyśmy mogły zetrzeć z siebie krew.

W chwili, kiedy chciałam złapać pieluchę, napadł na mnie pies. Bardzo mnie pogryzł. Wprawdzie nie był wielki, ale wyszarpał mi sporą dziurę w nodze. Jakiś mężczyzna otworzył drzwi i powiedział, żebym weszła. Nie miałam wyboru: pies wciąż był uczepiony mojej nogi”.


Reklama


A przecież byłam taka głodna

Mala pozdrowiła mężczyznę po polsku. Gospodarze podsunęli jej krzesło, dali chleb i mleko oraz ściereczkę do otarcia krwi, nie zadając przy tym żadnych pytań. Mala pamięta, że strach nie pozwolił jej przełknąć ani jednego kęsa. „A przecież byłam taka głodna!”

Opowiadając tę historię Mala zatrzymuje się na moment w tym miejscu, a po chwili kontynuuje:

„Chciałam ukraść pieluchę, żeby zetrzeć krew, ale z tego wzięło się jeszcze więcej krwi. Ugryzł mnie pies i nie chciał puścić. Chłop zaprosił mnie do chałupy. Dał mi chleb, nie pytając o to, czy jestem Żydówką. Tacy ludzie też istnieli – dobrzy katolicy, prawdziwi, czyli tacy, którzy wiedzieli, że jeśli ktoś jest głodny, należy go nakarmić. Jeśli ktoś nie ma domu, trzeba mu udzielić schronienia”.

Mala nie tylko nie mogła jeść z napięcia, ale nie była też w stanie wyksztusić ani słowa.

„Mężczyzna zapytał, czy w lesie jest nas więcej. Przytaknęłam kiwnięciem głowy. Kazał mi jeść i obiecał, że da mi też chleba dla reszty. Jego żona podarowała mi buty – wprawdzie za duże, ale prawdziwe buty. Serdecznie im podziękowałam. Kiedy odchodziłam, mężczyzna powiedział:

»Posłuchaj, kiedy wieczorem zrobi się ciemno, możecie tutaj się przespać na strychu. Musisz mi tylko obiecać, że odejdziecie stąd wczesnym rankiem, żeby nikt was tu nie zobaczył«”.

Grupa Żydówek z dobytkiem przy drodze w okolicach Lwowa. Fotografia z lipca 1941 roku
Grupa Żydówek z dobytkiem przy drodze w okolicach Lwowa. Fotografia z lipca 1941 roku.

Tacy dobrzy ludzie

„Kiedy wróciłam do dziewczyn z chlebem i mlekiem, świętowałyśmy. Mira i Hanka bały się, że coś mi się stało. Powiedziałam im wtedy, że możemy tej nocy spać na strychu. To był drugi powód do radości, bo w lesie było zimno.

Kiedy leżałyśmy na strychu, usłyszałyśmy, że idzie do nas gospodarz. Bałyśmy się oczywiście, wyobrażałyśmy sobie, że wydał nas Niemcom, a ten dobry człowiek przyniósł nam ciepłe mleko i coś do zjedzenia. Ze wzruszenia odebrało nam mowę.


Reklama


Mira pierwsza się odezwała. Podziękowała mu gorąco za wszystko. Potrafiła znaleźć odpowiednie słowa. Tej nocy spałyśmy jak zabite, choć wiedziałyśmy, że musimy bardzo wcześnie wstać. W żadnym wypadku nie chciałyśmy, żeby tacy dobrzy ludzie mieli przez nas kłopoty”.

Przeczytaj też o tym, jak wyglądał pierwszy dzień w rękach Gestapo. Poruszające wspomnienia żydowskiej nastolatki

Źródło

Powyższy tekst stanowi fragment książki Pietera van Osa pt. Już nie chcę być człowiekiem. Opowieść o przetrwaniu Zagłady. Ukazała się ona nakładem Wydawnictwa Poznańskiego w 2021 roku.

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Opowieść o przetrwaniu Zagłady

Autor
Pieter van Os
4 komentarze

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.