Teoria samostanowienia narodów. O co naprawdę chodziło w jednym ze sztandarowych haseł Lenina?

Strona główna » XIX wiek » Teoria samostanowienia narodów. O co naprawdę chodziło w jednym ze sztandarowych haseł Lenina?

Zasada samostanowienia narodów była jednym ze sztandarowych haseł głoszonych przez Włodzimierza Lenina. Profesor Richard Pipes w książce Czerwone Imperium wyjaśnia, co wódz bolszewików dokładnie miał na myśli i komu przyznawał prawo do własnego państwa.

W ciągu dwóch lat poprzedzających pierwszą wojnę światową Lenin poświęcił wiele czasu na studia nad kwestią narodową. Napisał sporo polemicznych artykułów o różnych aspektach tej kwestii. Przed 1914 rokiem krytykował przeważnie zwolenników [teoretyków austriackiego ruchu socjalistycznego, Karl] Rennera i [Otto] Bauera, których nazywał „prawicowcami”.


Reklama


Ani spójni, ani praktyczny

Potem atakował przede wszystkim „lewicowców”, między innymi swoich kolegów-bolszewików, którzy w większości byli zwolennikami poglądów Róży Luksemburg. Próbując znaleźć trzecią drogę między tymi stanowiskami, z których żadne go nie zadowalało, sformułował własny program narodowy, oparty na nowej interpretacji pojęcia narodowego samostanowienia.

Podstawowa słabość tej nowej koncepcji polegała na tym, że Lenin starał się w niej pogodzić dwa zbiory wzajemnie sprzecznych przesłanek: jedne pochodziły z teorii marksistowskiej, drugie wynikały z rzeczywistości politycznej. Renner i Bauer zrezygnowali z tych pierwszych, Róża Luksemburg i jej zwolennicy pomijali te drugie. Jedni i drudzy stworzyli poniekąd spójny program. Lenin, chcąc uniknąć obu pułapek, opracował projekt, który jako rozwiązanie kwestii narodowej nie był ani spójny, ani praktyczny.

Róża Luksemburg. Zdjęcie z przełomu XIX i XX wieku (domena publiczna).
Róża Luksemburg. Zdjęcie z przełomu XIX i XX wieku (domena publiczna).

Nadal sądził, że nacjonalizm, we wszystkich swoich przejawach, jest w zasadzie zjawiskiem właściwym epoce kapitalistycznej i skazanym na zanik po upadku kapitalizmu. Tak jak Marks i Engels, uważał go za fenomen przejściowy, którego zniknięcie socjaliści powinni przyspieszyć. Nigdy nie podzielał przekonania Rennera i Bauera o tym, że narodowość ma immanentne wartości ani że zachowanie kulturalnej różnorodności świata byłoby pożądane.

Pod względem podstawowych założeń i długookresowych oczekiwań należał do „lewicowego” obozu Róży Luksemburg. Zarazem jednak, w przeciwieństwie do niej, jasno zdawał sobie sprawę, że nacjonalizm zachował nadal mnóstwo sił żywotnych, zwłaszcza tam, gdzie kapitalizm wciąż był we wczesnej fazie rozwoju.

Wykorzystać ruchy narodowe do swoich celów

Chciał wykorzystać do swoich celów ruchy narodowe pojawiające się w różnych częściach Cesarstwa Rosyjskiego i dlatego odrzucał negatywne stanowisko lewicy. Doceniał polityczne znaczenie dążeń narodowych mniejszości i pod tym względem znacznie bliżej było mu do „prawicy”.

Według Lenina świat, z punktu widzenia problemu narodowego, można było podzielić na trzy obszary: Zachód, gdzie problem ten został rozwiązany, bo każdy naród miał tam własne państwo, Europę Wschodnią, gdzie rozwinięty kapitalizm i jego nieodłączny towarzysz, państwo narodowe, dopiero się kształtowały, oraz zacofane, kolonialne i półkolonialne obszary, dokąd kapitalizm i nacjonalizm jeszcze nie dotarły.


Reklama


Europa Wschodnia i zacofane kraje świata

Jeśli chodziło o socjalizm, to kwestia narodowa dotyczyła więc przede wszystkim wschodniej Europy i zacofanych krajów świata. Kapitalizm przenikający z zachodniej Europy na Wschód wymuszał powstawanie państw narodowych. Wielkie, wielonarodowe imperia musiały przekształcić się w państwa narodowe, a mniejsze narody, niezdolne do budowy własnej państwowości, musiały zostać wyrwane z długiej izolacji przez siły rozwoju przemysłowego i utracić tożsamość wskutek asymilacji w miastach i fabrykach, należących do bardziej zaawansowanych narodów.

W efekcie, kiedy rozwój ekonomiczny wschodniej Europy osiągnie poziom zachodni, utraci ona swój wielonarodowy charakter. Co zapoczątkowały siły ekonomiczne, dokończy demokracja. Stwarzając równe szanse dla wszystkich grup narodowych i usuwając główne przyczyny narodowej wrogości, ucisku i prześladowań, demokracja utoruje drogę ponadnarodowemu, światowemu systemowi rządów i kulturze międzynarodowej epoki socjalistycznej.

Artykuł stanowi fragment książki Richarda  Pipesa pt. Czerwone imperium. Powstanie Związku Sowieckiego (Bellona 2021).
Artykuł stanowi fragment książki Richarda Pipesa pt. Czerwone imperium. Powstanie Związku Sowieckiego (Bellona 2021).

Jest oczywiste, że ani koncepcja Rennera i Bauera, ani teoria Luksemburg nie mogły spełnić tych założeń. Austriacki plan eksterytorialnej autonomii kulturalnej opierał się na błędnej w mniemaniu Lenina koncepcji „kultury narodowej” i usiłował sztucznie zachować wszystkie odrębności etniczne, które kapitalizm właśnie likwidował. Zdaniem Lenina kultura mogła mieć jedynie klasowy charakter. (…)

Autonomia jest zła

Tak jak przed nim Kautsky, Lenin twierdził, że eksterytorialna autonomia jest sprzeczna z procesami dziejowymi. Z jednej strony utrudnia proces asymilacji, z drugiej pomija naturalną tendencję kapitalizmu do tworzenia państw narodowych i rozbijania wielonarodowych imperiów.


Reklama


Ponieważ Lenin nieugięcie sprzeciwiał się też projektowi federacyjnemu, propagowanemu przez partię eserowską i jej przybudówki, musiał znaleźć trzecie rozwiązanie. Ale jak stworzyć teorię, która uwzględni kapitalistyczną tendencję do tworzenia państw narodowych, a nie będzie hamować procesu internacjonalizacji kultury ani rozbijać jedności ruchu robotniczego? Lenin wierzył, że znalazł wyjście z trudności: było to hasło samostanowienia narodów, które zdefiniował po swojemu latem 1913 roku, odpowiednio ograniczając jego zakres.

Jak wiemy, punkt 9 programu SDPRR („prawo wszystkich narodów w państwie do samostanowienia”) został przyjęty przez partię w charakterze ogólnej deklaracji demokratycznej. Oznaczał z grubsza, że socjaldemokracja z zasady sprzeciwia się wszelkiej formie ucisku narodowego i opowiada się za wolnością dla ciemiężonych ludów. Jako deklaracja zasady punkt 9 mógł być różnie rozumiany.

Lenin był zdecydowanym przeciwnikiem eksterytorialnej autonomii (domena publiczna).
Lenin był zdecydowanym przeciwnikiem eksterytorialnej autonomii (domena publiczna).

Mógł oznaczać terytorialną autonomię narodową, autonomię kulturalną o charakterze terytorialnym lub eksterytorialnym albo ustanowienie stosunków federacyjnych. Prawdopodobnie jednak działacze głosujący za tą deklaracją nie rozumieli jej jako prawa do odłączenia się i utworzenia niepodległych państw. Nie sądzono, aby z wyjątkiem Polski i Finlandii jakikolwiek naród zamieszkujący kresy imperium chciał lub był gotów oderwać się od Rosji.

Jedno i tylko jedno prawo

Lenin, szukając wyjścia z dylematu, w który wpędziły go własne przekonania, znalazł je w punkcie 9 programu partii, któremu nadał sens najlepiej odpowiadający jego celom. Latem 1913 roku tak określił swoje rozumienie prawa do samostanowienia:


Reklama


Paragraf naszego programu (o samookreśleniu narodów) nie może być w żadnym razie interpretowany inaczej niż w sensie samookreślenia politycznego, tj. prawa do oderwania się i utworzenia samodzielnego państwa.

Każdy naród mieszkający w imperium miał, jako naród, jedno i tylko jedno prawo: oddzielić się od Rosji i stworzyć niepodległe państwo. Naród, który nie chciał skorzystać z tego prawa, nie mógł żądać od państwa żadnego uprzywilejowanego traktowania, takiego jak nawiązanie stosunków federacyjnych albo przyznanie eksterytorialnej autonomii kulturalnej. Musiał się zadowolić ogólnymi swobodami w ramach państwa, na przykład pewną regionalną autonomią zgodną z zasadą „demokratycznego centralizmu”.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Lenin uważał, że rozumiane w ten sposób prawo do samostanowienia spełnia wszystkie warunki dobrego socjalistycznego rozwiązania kwestii narodowej: umożliwia bezpośrednie odwoływanie się do uczuć narodowych rosyjskich mniejszości w celu pozyskania ich poparcia w walce z jedynowładztwem; mademokratyczny charakter, a przez to sprzyja ostatecznemu zwycięstwu socjalizmu; zgadza się z tendencją kapitalizmu do tworzenia państw narodowych i przyspiesza asymilację mniejszości.

Brak wiary Lenina w powstanie państw narodowych

Jednakże bolszewicy i inni socjaliści szybko zwrócili uwagę, że koncepcja Lenina ma jeden poważny mankament. Przyjmując leninowskie rozumienie prawa do samostanowienia, socjaliści siłą rzeczy udzielali poparcia każdemu ruchowi narodowemu i separatystycznemu we wschodniej Europie.

Lenin nie wierzył, że narody wchodzące w skład imperium carów tak naprawdę będą chciały niepodległości. Powyżej mapa z podziałem administracyjnym Rosji w 1914 roku (domena publiczna).
Lenin nie wierzył, że narody wchodzące w skład imperium carów tak naprawdę będą chciały niepodległości. Powyżej mapa z podziałem administracyjnym Rosji w 1914 roku (domena publiczna).

Doprowadzone do logicznej konkluzji hasło takie mogło spowodować rozbicie wschodniej Europy na wiele narodowych państewek. Czy dało się je pogodzić z międzynarodowym charakterem marksizmu, który dążył przecież do zjednoczenia państw i likwidacji granic narodowych? Czyż nie szło nawet dalej od programu austriackiego w rozdzielaniu od siebie robotników z różnych krajów?

Lenin jednak nie wierzył, że Europa Wschodnia rozpadnie się na narodowe części składowe. Był pewien, że jeśli jego hasło wpłynie w ogóle na przyszłą strukturę polityczną tego regionu, to właśnie w przeciwnym kierunku.


Reklama


Przekonanie to opierał na dwóch głównych przesłankach. Po pierwsze, siły ekonomiczne – ostatecznie określające bieg historii – działały przeciwko rozpadowi wielkich państw. Siły odśrodkowe we wschodniej Europie miały charakter głównie psychologiczny. Dopóki istniał ucisk narodowy, naród będący jego ofiarą był podatny na nacjonalistyczną agitację, lecz po zniesieniu tego ucisku musiała również zniknąć psychologiczna przyczyna nacjonalizmu i separatyzmu.

Tylko prawa proletariatu były bezwarunkowe

A jak lepiej zwalczać narodowy antagonizm niż gwarantując każdemu narodowi prawo do całkowitej wolności politycznej? Lenin był przekonany, że gdy tylko mniejszościom zapewni się prawo do secesji i utworzenia niepodległego państwa, pozbędą się podejrzeń, które uważał za najważniejszą przyczynę ruchów narodowych.

Leninowi marzyły się stany zjednoczone kuli ziemskiej (domena publiczna).

Wtedy i tylko wtedy czynniki ekonomiczne będą mogły dokonać swego dzieła centralizacji i unifikacji, pozbawione przeszkody w postaci nacjonalizmu. Mniejszości narodowe uznają za korzystne dla siebie pozostanie w granicach większego bytu politycznego i dzięki temu powstaną wielkie państwa, a ostatecznie stany zjednoczone kuli ziemskiej.

Drugi argument Lenina przeciwko zarzutowi, że jego hasło grozi rozpadem Rosji, polegał na ograniczeniu prawa do samostanowienia. Przyznanie prawa do oderwania się nie oznaczało według niego popierania rzeczywistej secesji.


Reklama


Lenin nie zamierzał głosić „bezwarunkowego” prawa do samostanowienia, ponieważ „bezwarunkowe” były dla niego tylko prawa proletariatu. To, czy ta lub inna mniejszość narodowa odłączy się w danym momencie od Rosji, zależało od wielu nieprzewidywalnych czynników. Ilekroć interesy narodu i proletariatu kolidowały ze sobą, pierwsze musiały ustąpić drugim, a prawo do samostanowienia przestawało się liczyć.

Popierał, ale nie zachęcał

Co więcej, Lenin popierał prawo do samostanowienia jako ogólne prawo demokratyczne, tak jak popierał prawo do rozwodu bez zachęcania do rozwodu. Socjaliści z uciskanych grup etnicznych mieli obowiązek agitowania za związkiem z demokratycznymi elementami narodu uciskającego, a socjaliści należący do tego ostatniego musieli zagwarantować mniejszościom prawo do samostanowienia.

Artykuł stanowi fragment książki Richarda  Pipesa pt. Czerwone imperium. Powstanie Związku Sowieckiego (Bellona 2021).
Artykuł stanowi fragment książki Richarda Pipesa pt. Czerwone imperium. Powstanie Związku Sowieckiego (Bellona 2021).

Lenin zatem nie pragnął ani nie spodziewał się, aby ktokolwiek skorzystał z prawa do samostanowienia narodów w znaczeniu, które mu nadał:

Prawo do swobodnego odłączenia się jest najlepszym i jedynym środkiem politycznym przeciwko idiotycznemu systemowi małych państewek (Kleinstaaterei) i narodowej izolacji, który na szczęście dla ludzkości jest nieuchronnie niszczony przez cały rozwój kapitalizmu.


Reklama


Domagamy się swobody samookreślenia, tj. niepodległości, tj. wolności oderwania się narodów uciskanych nie dlatego, byśmy marzyli o gospodarczym rozdrobnieniu lub o ideale małych państw, lecz przeciwnie, dlatego że chcemy wielkich państw i zbliżenia, nawet stopienia narodów, ale na prawdziwie demokratycznej, prawdziwie internacjonalistycznej podstawie, która jest nie do pomyślenia bez wolności oderwania się.

Oddzielenie się to całkiem nie nasz plan. Oddzielenia się w ogóle nie głosimy.

Teoria, która nie mogła nikogo zadowolić

Podobne stanowisko zajął Lenin w kwestii oficjalnego języka państwowego. Jak większość marksistów, pragnął, aby Cesarstwo Rosyjskie przeobraziło się w państwo narodowe, w którym mniejszości zostaną zasymilowane i przejdą na język rosyjski.

Ostrzegł jednak, że cel ten może być osiągnięty tylko pod warunkiem dobrowolności, dzięki zagwarantowaniu mniejszościom prawa do używania własnych języków. Z biegiem czasu wielkość kultury rosyjskiej i korzyści materialne, które staną się udziałem ludzi znających rosyjski, doprowadzą do kulturalnej i językowej asymilacji. (…)

Leninowska teoria samostanowienia narodów, traktowana jako rozwiązanie kwestii narodowej w Rosji, nie mogła nikogo zadowolić. Nie proponując mniejszościom praktycznie żadnego wyboru między asymilacją a niepodległością, pomijała fakt, że nie życzyły one sobie ani jednej, ani drugiej.

Lenin na zdjęciu wykonanym w Poroninie w 1914 roku (domena publiczna).
Lenin na zdjęciu wykonanym w Poroninie w 1914 roku (domena publiczna).

Nie doceniając siły nacjonalizmu i niezachwianie przekonany o nieuchronnym triumfie więzi klasowych nad narodowymi, Lenin traktował problemy narodowe jako coś, co należy wyzyskać, a nie coś, co trzeba rozwiązać.

Jednakże jako psychologiczny oręż w walce o władzę, najpierw w Rosji, a potem za granicą, hasło samostanowienia w ujęciu Lenina miało się okazać niesłychanie skuteczne. Wybuch rewolucji rosyjskiej umożliwił bolszewikom wykorzystanie go do zdobycia poparcia ruchów narodowych, które w okresie rewolucji rozwinęły się na wielką skalę.

Przeczytaj również o tym, że bolszewicy użyli gazów bojowych, aby stłumić chłopską rewoltę. Było niemal ćwierć miliona ofiar


Reklama


Historia powstania Związku Sowieckiego

Tytuł, lead, i śródtytuły pochodzą od redakcji. W celu zachowania jednolitości tekstu usunięto przypisy, znajdujące się w wersji książkowej. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów i skrócony.

Autor
Richard Pipes
5 komentarzy

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.