Powstanie tambowskie 1920-1921. Bolszewicy użyli gazów bojowych, aby stłumić chłopską rewoltę

Strona główna » Międzywojnie » Powstanie tambowskie 1920-1921. Bolszewicy użyli gazów bojowych, aby stłumić chłopską rewoltę

Przejmując władzę w Rosji, bolszewicy obiecywali raj dla robotników i chłopów. Szybko okazało się jednak, że dla rolników rządy komunistów oznaczają nieustanne rekwizycje oraz krwawy terror. W tej sytuacji zdesperowani chłopi w różnych rejonach kraju chwytali za broń. Najlepiej zorganizowana rebelia wybuchła w guberni tambowskiej. Aby ją zdusić czerwoni zbrodniarze posunęli się nawet do użycia gazów bojowych.

Tombow położony jest niespełna 500 kilometrów na południowy wschód od Moskwy. W chwili przejęcia władzy przez bolszewików gubernia liczyła około 3,5 miliona mieszkańców. Z tego aż 90% zajmowało się uprawą roli.


Reklama


Program powstańców

Z uwagi na względną bliskość rosyjskiej stolicy rejon był szczególnie narażony na niezwykle uciążliwe, masowe rekwizycje żywności. Wielu chłopskich synów wcielono również siłą w szeregi powstającej Armii Czerwonej. Wszystko to sprawiło, że już w 1918 roku miejscowa ludność zaczęła się buntować przeciwko nowej władzy.

Żołnierze jednego z powstańczych pułków (domena publiczna).
Żołnierze jednego z powstańczych pułków (domena publiczna).

Początkowo były to działania ściśle partyzanckie. Z czasem przybrały jednak zorganizowaną formę. Jak pisze Thierry Wolton w książce pt. Historia komunizmu na świecie. Kaci w maju 1920 roku przyjęto program powstańczy, który głosił:

(…) zniesienie partii komunistycznej, zwołanie Zgromadzenia Konstytucyjnego wyłonionego w wyborach powszechnych, utworzenie rządu tymczasowego wraz ze wszystkimi partiami i organizacjami prowadzącymi walkę z bolszewikami, oddanie ziemi uprawiającym ją chłopom, zniesienie rekwizycji, usunięcie klas społecznych i innych podziałów ludzi pracy.


Reklama


Na czele rebelii stanął –  związany z konkurencyjnymi dla bolszewików eserowcami – Aleksandr Antonow. Lider mógł się poszczycić bogatą rewolucyjną przeszłością oraz poważaniem wśród pospólstwa. Jego reputacja sprawiła, że szeregi powstańców szybko rosły. W efekcie jesienią 1920 roku miał pod swoimi rozkazami około 40 000 ludzi, z który wielu stanowili dezerterzy z Armii Czerwonej.

Oddajcie 96% zbiorów

Bezduszna postawa bolszewików tylko przysparzała popolarności Antonowowi. Zbiory w 1920 roku okazały się bardzo niskie. Komunistyczne władze nie zważały jednak na żadne trudności. Zażądały, aby rolnicy z guberni oddali aż 96% zebranego przez siebie zboża! To z kolei oznaczało niemal pewną śmierć dla dziesiątek tysięcy ludzi.

Artykuł stanowi fragment książki Thierry'ego Woltona pt. Historia komunizmu na świecie. Kaci (Wydawnictwo Literackie 2021).
Artykuł powstał w oparciu między innymi o książkę Thierry’ego Woltona pt. Historia komunizmu na świecie. Kaci (Wydawnictwo Literackie 2021).

Zgodnie z tym, co podaje Thierry Wolton w zaistniałej sytuacji „w guberni wybuchły pierwsze rozruchy spowodowane głodem. Chłopi z Tambowa nie chcieli oddawać zboża, w każdej wiosce tworzyły się oddziały uzbrojone w widły, siekiery, kilofy”.

Jednocześnie żołnierze Armii Czerwonej skierowani do stłumienia rewolty nie kwapili się do wykonywania rozkazów przełożonych. Przecież oni również w przytłaczającej większości wywodzili się ze wsi.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Bolszewicka wierchuszka z Leninem na czele doskonale zdawała sobie sprawę z zagrożenia, jakie niosło dla ich rządów powstanie tambowskie. Z uwagi jednak na niepowodzenia w wojnie z Polską jesienią 1920 roku komuniści nie mogli jeszcze skierować do guberni wystarczających sił. Sytuacja zmieniła się dopiero wiosną następnego roku.

Dowódcą oddziałów mających spacyfikować rewoltę mianowano generała Michaiła Tuchaczewskiego. Tego samego, któremu nie udało się zdobyć Warszawy. Jak czytamy w książce Historia komunizmu na świecie. Kaci pod jego rozkazy oddano:


Reklama


(…) 50 tysięcy szeregowych, trzy pociągi pancerne, trzy jednostki czołgowe, kilkanaście jednostek zmotoryzowanych, siedemdziesiąt dział i wsparcie lotnicze — wszystko to miało mu pozwolić stłumić bunt w ciągu miesiąca.

„Rozstrzeliwać na miejscu bez sądu”

Dzięki miażdżącej przewadze w uzbrojeniu oraz stosowaniu wszechobecnego terroru wojska Tuchaczewskiego na początku czerwca przejęły kontrolę nad niemal całą gubernią. Tylko w kilku miejscach nadal tlił się opór.

Do stłumienia powstania bamowskiego wyznaczono generała Michaiła Tuchaczewskiego (domena publiczna).
Do stłumienia powstania tambowskiego wyznaczono generała Michaiła Tuchaczewskiego (domena publiczna).

Chcąc go ostatecznie zdusić pełnomocna komisja Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego nakazała, aby:

1. Obywateli odmawiających podania swego nazwiska rozstrzeliwać na miejscu bez sądu.
2. Ogłaszać dekret o zakładnikach i rozstrzeliwać takowych w przypadku odmowy wydania broni.
3. W przypadku znalezienia ukrytej broni rozstrzeliwać na miejscu bez sądu najstarszego pracującego członka rodziny.
4. Rodzina ukrywająca bandytę podlega aresztowaniu i wysiedleniu z guberni, mienie zostaje skonfiskowane, a najstarszy pracujący w rodzinie rozstrzelany bez sądu.
5. W rodzinach ukrywających bandytów lub ich mienie — najstarszego pracującego rozstrzeliwać na miejscu bez sądu.
6. W razie ucieczki rodziny bandyty jej mienie rozdać pomiędzy chłopów wiernych władzy radzieckiej, a porzucone domy spalić lub zburzyć.

Również Tuchaczewski nie zamierzał okazywać żadnej litości niedobitkom sił Antonowa. 11 czerwca 1921 roku wydał rozkaz użycia przeciwko nim gazów bojowych. Dyrektywę odwołano dopiero 19 lipca. Do tego czasu „ostatni buntownicy z Tambowa zostali zagazowani”.

Blisko ćwierć miliona ofiar

Po stłumieniu rewolty bolszewicy przystąpili do krwawych represji na ludności guberni. Jak podaje Thierry Wolton:

By pomieścić „rodziny bandyckich powstańców”, otwarto siedem obozów koncentracyjnych. W lipcu 1921 roku jest w nich zamkniętych 50 tysięcy osób, w większości kobiet, dzieci i starców.

Bolszewicy utopili powstanie tambowskie we krwi. Na ilustracji kadr z rosyjskiego filmu Żyła sobie baba, którego akcja rozgrywa się między innymi w okresie powstania.
Bolszewicy utopili powstanie tambowskie we krwi. Na ilustracji kadr z rosyjskiego filmu Żyła sobie baba, którego akcja rozgrywa się między innymi w okresie powstania.

Warunki są złe: szaleje tyfus, cholera i głód. Wskaźnik umieralności osiąga 15–20 procent miesięcznie. Pacyfikuje się całe wioski, ich mieszkańców się rozstrzeliwuje albo zsyła do pierwszych obozów zakładanych przez władze za kręgiem polarnym.

Ostateczny bilans ofiar nie jest znany. Według ostrożnych szacunków rozstrzelano 15 000 ludzi, a dalsze 100 000 trafiło do więzień lub zostało wywiezione. Inne opracowania mówią, że „całkowite straty w ludziach w tym regionie wyniosły 240 tysięcy osób”.

Jeżeli chodzi o Antonowa, to przez kilka miesięcy wymykał się bolszewikom. Zginął w walce ze ścigającymi go czekistami pod koniec czerwca 1922 roku.

Przeczytaj również o tym, że przez kaprys Stalina Polska straciła miliardy dolarów. Nawet Bierut był oburzony


Reklama


Pierwszy tom trylogii o historii komunizmu

Bibliografia

  • Erik C. Landis, Bandits and Partisans: The Antonov Movement in the Russian Civil War, University of Pittsburgh Press 2008.
  • George Leggett, The Cheka. Lenin’s Political Police, Oxford University Press 1987.
  • Thierry Wolton, Historia komunizmu na świecie. Kaci, Wydawnictwo Literackie 2021.
Autor
Rafał Kuzak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.