Dama i rycerze. Francuska miniatura z XIV wieku.

Udawanie dziewictwa w średniowieczu. Co panny młode robiły, by przekonać mężów, że nigdy nie uprawiały seksu?

Strona główna » Średniowiecze » Udawanie dziewictwa w średniowieczu. Co panny młode robiły, by przekonać mężów, że nigdy nie uprawiały seksu?

W średniowieczu dziewictwo było na wagę złota. Od tego, czy mąż uwierzy w „czystość” świeżo poślubionej partnerki zależała jej reputacja, a często też renoma całej rodziny. Co robiono, gdy na szali było tak wiele, a fakty zdawały się świadczyć przeciwko pannie młodej?

„Bywało, że młoda kobieta nie dość dbała o swoje dziewictwo, a w końcu nadchodził dzień ślubu” – pisze Rosalie Gilbert na kartach książki Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu. Podkreśla przy tym, że nawet wtedy „nie wszystko było stracone”.


Reklama


Uczone metody

Epoka średniowiecza znała cały szereg remediów, pozwalających oszukać pana młodego w ciągu pierwszej nocy. Kilka z nich trafiło na karty szalenie popularnego i powielanego w całej Europie traktatu Liber de sinthomatibus mulierum.

Tę „Księgę chorób kobiecych” wiązano tradycyjnie z postacią wybitnej lekarki z południowych Włoch, Troty z Salerno. Dzieło faktycznie powstało w jej środowisku, choć nie wyszło bezpośrednio spod jej ręki.

Wyobrażenie Troty z XIV-wiecznego francuskiego egzemplarza Trotuli
Wyobrażenie Troty z XIV-wiecznego francuskiego egzemplarza Trotuli.

Pierwsze wersje tak zwanej Trotuli trafiły do obiegu w wieku XII. Ale nawet u samego schyłku epoki wciąż stanowiły kluczowe źródło wiedzy medycznej, używane od Anglii po Włochy i od Francji po Polskę.

„Zamocz w tym później nową lnianą szmatkę…”

Część metod podsuwanych na kartach Trotuli miała na celu „zwężenie światła pochwy, tak, by mogła uchodzić za dziewiczą”. Jak podkreśla Rosalie Gilbert zdecydowanie nie powinno się ich wypróbowywać dzisiaj. Jedna z receptur brzmiała następująco:

Weź białka jajek i wymieszaj je z wodą, w której ugotowano wcześniej miętę polej i podobne jej gorące zioła. Zamocz w tym później nową lnianą szmatkę i umieść ją w pochwie, zmieniając dwa, trzy razy dziennie. Także po tym, jak oddasz mocz na noc. Pamiętaj przy tym, że wcześniej należy pochwę dobrze umyć tą samą ciepłą wodą, w której maczasz szmatkę.


Reklama


Jak komentuje autorka książki Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu instruktarz był tak niekonkretny i enigmatyczny, że osobie pozbawionej dużego doświadczenia trudno byłoby wdrożyć go w życie.

Metoda szybka i luksusowa

„Jeśli kobieta nie znała się na ziołach i nie miała też kogo o to spytać, mogła wszakże skorzystać z innego przepisu” – dopowiada Rosalie Gilbert. – „Ten był prostszy, nie wymagał tylu przygotowań i mógł zadziałać nawet w przypadku bliskiego czy przyspieszonego terminu małżeństwa”.

Artykuł powstał w oparciu o książkę Rosalie Gilbert pt. Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu (Rebis 2021).

Oto wytyczne: „Weźże proszek natronu [sody rodzimej] lub z suszonej jeżyny i wsuń go do środka; zwęża wręcz cudownie”.

Wreszcie metoda trzecia, wymagająca dostępu do egzotycznych składników, a przez to z pewnością dużo droższa, wręcz ekskluzywna:

Aby inaczej to osiągnąć, weź po uncji dębowych jabłuszek, róż, sumaku, babki zwyczajnej, żywokostu, bolusa, ałunu i glinki wybielającej. Przegotuj to wszystko w deszczówce i obmyj następnie płynem części intymne.

„Przy takiej kuracji bolus nadawał dolnym wargom barwę świeżego różu, róże z kolei przydawały zapachu, żywokost i glinka wybielająca zaś łagodziły ściągające właściwości ałunu” – wyjaśnia Rosalie Gilbert.

Pijawki na dobre krwawienie

Gdyby przedsięwzięte zabiegi nie wystarczyły do przekonania małżonka, można było jeszcze postarać się o wywołanie krwawienia.

Według kolejnej wskazówki zawartej na kartach Trotuli w tym celu można się było posłużyć pijawkami, przyłożonymi na noc do warg sromowych. Stworzenia miały pozostawić po sobie „skrzep krwi, który oszuka mężczyznę”. Ostrzegano jednak, by nie wpuszczać ich zbyt głęboko. Z tym, że zdawkowy tekst znów nie wyjaśnił jak właściwie to zrobić.


Reklama


Autorka Tajemnego życia seksualnego kobiet w średniowieczu zwraca uwagę, że w uczonym traktacie nie zaznaczono także, że konieczne jest usunięcie pijawki przed stosunkiem. „Ale było to zapewne działanie domyślne” – twierdzi Rosalie Gilbert. – „Gdyby takowa odczepiła się w trakcie [nocy poślubnej] od swojej pani i przywarła do mężowskiego penisa, mogłoby to wywołać szereg niewygodnych pytań”.

Noc poślubna na szkle

Zapobiegliwi medycy mieli oczywiście rozwiązanie alternatywne. W Trotuli zalecano, że zamiast pijawek można też użyć… pomady z mielonego szkła i barwnika.

Dama i rycerze. Francuska miniatura z XIV wieku.
Dama i rycerze. Francuska miniatura z XIV wieku.

„Należało zaaplikować ją do pochwy przed stosunkiem” – pisze autorka Tajemnego życia seksualnego kobiet w średniowieczu.

Coś mi mówi, że barwnik był w tej sytuacji całkiem niepotrzebny, jako że sama obecność szklanych drobin mogła wywołać zupełnie naturalne krwawienie. I jeśli coś było wówczas naprawdę pożądane, to jakiś sposób na zatrzymanie owego krwawienia. Nie wspominając już o bonusie pod tytułem »krwawiące prącie«.

Przeczytaj też o średniowiecznych sposobach na bezpłodność. Co mężczyźni brali do ust by doczekać się dziecka?

Bibliografia

Za zamkniętymi drzwiami średniowiecznej alkowy

Autor
Grzegorz Kantecki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.