Wyżywienie w Berezie Kartuskiej. Co jedli więźniowie sanacyjnego obozu?

Wyczerpanie, kurza ślepota, nieustanna biegunka i… zakazane wizyty w ubikacji. Więźniów Berezy Kartuskiej traktowano nieludzko. Czy tak też ich żywiono?

Obóz w Berezie Kartuskiej funkcjonował od 12 lipca 1934 roku aż do wkroczenia we wrześniu 1939 roku na jego teren Armii Czerwonej. Do wybuchu wojny przewinęło się przez niego około 3000 osób.


Według pomysłodawców był przeznaczony do przetrzymywania „burzycieli porządku publicznego i bezpieczeństwa” (zgodnie z obwieszczeniem wojewody poleskiego Wacława Kostka-Biernackiego).

Trafiało się tam bez wyroku sądowego. Taka procedura wzbudzała wtedy, jak i obecnie wiele kontrowersji. Już w okresie międzywojennym Berezę Kartuską porównywano do funkcjonujących w Trzeciej Rzeszy obozów koncentracyjnych (nie mylić z obozami śmierci). Określeń „obóz koncentracyjny” i „polski obóz” używali nawet przedstawiciele władz (o czym pisaliśmy szeroko w tym artykule).

Ruiny budynku obozowej administracji oraz pomnik upamiętniający więźniów obozu(Christian Ganzer/CC BY-SA 3.0).
Ruiny budynku obozowej administracji oraz pomnik upamiętniający więźniów Berezy (Christian Ganzer/CC BY-SA 3.0).

Taniej niż w więzieniu

Los osadzonych w Berezie Kartuskiej był powodem wielu polemik i dyskusji, zarówno w prasie, jak i na trybunie sejmowej. Jednym z „gorących” tematów stała się kwestia wyżywienia w obozie.

Początkowo dzienną stawkę przeznaczoną na ten cel ustalono na poziomie 28 groszy. Prasa od razu wytknęła rządowi, że jest to mniej, niż w przypadku więźniów kryminalnych, skazanych za ciężkie zbrodnie (o tym, jak żywiono więźniów pisałem tutaj).

Przeczytaj też: To oni zaprojektowali krematoria, w których Niemcy spalili miliony ludzi. Nie kryli swojej dumy

Dowodzono, że kwota nie wystarczy na utrzymanie w zdrowiu ciężko pracującej osoby – a przecież „bereziakom” kazano wykonywać szereg prac fizycznych!

Władze próbowały się bronić, twierdząc, iż jakość wydawanych w Berezie posiłków jest znacznie wyższa, niż w normalnych zakładach karnych. Koniec końców rząd ugiął się jednak pod presją opinii publicznej i norma dziennego wyżywienia została podniesiona do 49 groszy.


Wyżywienie za grosze

Jaką wartość miało 28 czy 49 groszy? W dużym przybliżeniu przyjmuje się, że przedwojenna złotówka to 10 obecnych złotych. Tak więc początkowo więźniów obozu żywiono za równowartość niecałych trzech dzisiejszych złotych dziennie!

Co jednak konkretnie za te niespełna 50 gr można było wtedy kupić? Pewne pojęcie w temacie dają nam ceny niektórych produktów na krakowskim targu (oczywiście na Polesiu były one niższe) z 14 sierpnia 1934 roku.

Dyrekcja i administracja Miejsca Odosobnienia w Berezie Kartuskiej (domena publiczna).
Dyrekcja i administracja Miejsca Odosobnienia w Berezie Kartuskiej (domena publiczna).

I tak na przykład litr mleka niezbieranego kosztował 12-18 groszy, jajko 4-6 groszy, kilogram ziemniaków i marchwi 8-10 groszy, kilogram jabłek 20-60 groszy, kilogram masła deserowego 2,2-2,4 złotych, zaś na przykład kura 2-3 złote.

Zajrzyjmy jeszcze do „Statystyki cen” za trzeci kwartał 1934 roku, wydanej przez Główny Urząd Statystyczny.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Za kilogram chleba żytniego w Warszawie – w detalu – płacono w sierpniu 33 grosze, kilogram pszennej mąki kosztował 49 groszy (czyli dokładnie tyle, ile wynosiła dzienna stawka żywieniowa w obozie), kilogram cukru 1,44 złotych, kilogram słoniny 1,4 złotych, zaś kilogram kawy – bagatela – 7,2 złotych.

Co naprawdę (a przynajmniej oficjalnie) jedli bereziacy?

Oczywiście ceny na targach nie odpowiadały bezpośrednio kosztom żywienia w zakładzie z własną kuchnią i hurtowymi dostawami. Na szczęście nie jesteśmy zdani tylko na spekulacje.


W pracy Wojciecha Śleszyńskiego pod tytułem Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej 1934-1939, został zamieszczony raport kierownika gospodarczego obozu w Berezie z 20 stycznia 1939 roku. Przytaczam go w całości. Literówki i błędne sumy liczb obecne w oryginalne zostały skorygowane i umieszczone w nawiasach kwadratowych.

„Raport o stanie wyżywienia odosobnionych w dniu 20 stycznia 1939 r.”

  • Stan ogólny: 483
  • W szpitalu w Kobryniu 4
  • Ogólny stan do wyżywienia 479
  • z tego pełnych racji 466
  • Post (chleb i woda) 13
Wydana przez Międzynarodową Organizację Pomocy Rewolucjonistom we Francji pocztówka przeciwko założeniu obozu w Berezie Kartuskiej (domena publiczna).
Wydana przez Międzynarodową Organizację Pomocy Rewolucjonistom we Francji pocztówka przeciwko założeniu obozu w Berezie Kartuskiej (domena publiczna).

Wydano

Śniadanie – Kawa

  • Kawa na 1 odosobnionego 25 gram na [466 odosobnionych 11,650 kg].
  • Cukier na 1 odosobnionego 25 gram na 466 odosobnionych [11,650 kg].
  • Chleb na 1 odosobnionego 700 gram na 466 odosobnionych 330,750 kg
  • Twaróg na 1 odosobnionego 50 gram na 466 odosobnionych 23,300 kg
Przeczytaj też: Więzienia w II RP na zdjęciach. W jakich warunkach naprawdę przetrzymywano polskich przestępców?

Obiad – Zacierki

  • Mąka pytl[owa] na 1 odosobnionego 120 gram na 466 odosobnionych 55,920 kg
  • Kartofle na 1 odosobnionego 500 gram na 466 odosobnionych 230,000 kg
  • Słonina na 1 odosobnionego 40 gram na 466 odosobnionych 18,640 kg
  • Sól na 1 odosobnionego 30 gram na 466 odosobnionych 13,980 kg
  • Cebula na 1 odosobnionego 10 gram na 466 odosobnionych 46,660

Kolacja – Krupnik

  • Kartofle na 1 odosobnionego 1000 gram na 466 odosobnionych 466,000 kg
  • Słonina na 1 odosobnionego 15 gram na 466 odosobnionych [6,990 kg] kg.
  • Kasza pęczak na 1 odosobnionego 100 gram na 466 odosobnionych 46,600 kg

Koszt

  • Kosz wyżywienia 1 odosobnionego w dniu 20 stycznia wynosi 49,48 gr.

Bereza Kartuska, dnia 20 stycznia 1939 r.
Kierownik Referatu Gosp.
/-/ A. Pruchniewicz, st. post.

Ślepota, biegunka, zakazany klozet

Jak widać, dieta była raczej jarska. Brak mięsa i dostatecznej ilości tłuszczów w połączeniu z dużym wysiłkiem fizycznym powodowały u osadzonych częste występowanie tzw. kurzej ślepoty. Jednak prawdziwą zmorą były biegunka i zatwardzenie. 

Bereza Kartuska na pocztówce z 1928 roku.

Szczególnie, że w Berezie dostęp do toalety był ograniczony regulaminowo i uzależniony od widzimisię strażników.

Trzynastu głodzonych

W raporcie pojawia się także wzmianka o 13 „poszczących”. Tak zwany post stanowił karę za różnego rodzaju przewiny. Skala sankcji była różna.


W przypadku osadzenia w obozowym areszcie więzień otrzymywał jednego dnia normalną porcję żywieniową, zaś kolejnego suchy chleb i trzy razy wodę.

Dużo gorzej było dostać się do karceru, mieszczącego się w starej piwnicy. Podziemia składały się z czterech pomieszczeń bez okien, pozbawionych jakichkolwiek mebli, z wilgotną i dodatkowo polewaną wodą podłogą. „Pensjonariusz” karceru mógł liczyć co drugi dzień na 350 gram czerstwego chleba i kubek wody lub ledwie połowę racji obozowej.

Przeczytaj również o tym czy Bereza Kartuska naprawdę była obozem koncentracyjnym?

Bibliografia

  1. Brzoza Czesław, Kraków między wojnami. Kalendarium 28 X 1918 – 6 IX 1939, Kraków 1998.
  2. Obwieszczenie wojewody poleskiego Wacława Kostka-Biernackiego, „Słowo”, nr 188, 13 lipca 1934.
  3. Śleszyński Wojciech, Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej 1934-1939, Białystok 2001.
  4. Statystyka cen 1934, z. 3.
Autor
Rafał Kuzak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.