20 najlepszych średniowiecznych dowcipów

Czemu bogatemu jest zimniej, niż biedakowi? Co zrobił błazen, gdy znalazł się w łóżku z arcybiskupem i zakonnicą? I dlaczego kardynał nie był głodny przed bitwą? XV-wieczny pracownik kurii znał odpowiedzi na wszystkie te pytania. Śmieszą nawet pół tysiąclecia później.

Poggio Bracciolini (1380-1459) był jednocześnie przesądnym człowiekiem późnego średniowiecza i prekursorem humanizmu. Statecznym filozofem i rozpustnym birbantem. Sekretarzem papieża i niewybrednym żartownisiem.


Kulturze przysłużył się jako odkrywca niezliczonych dzieł antycznej literatury. Ale też jako autor jednej z najbardziej kontrowersyjnych i poczytnych książek swojej epoki. Od lat 30. XV wieku opracowywał zbiór „facecji” – a więc dowcipów, albo dotyczących znanych mu ludzi, albo zasłyszanych w korytarzach papieskiego pałacu.

Poniżej przytaczam 20 żartów z kolekcji zawierającej łącznie 273 pozycje. W miarę potrzeby poddałem je skrótom, nigdzie jednak nie ingerowałem w meritum. Fragmenty w cudzysłowach stanowią bezpośrednie cytaty ze źródła.

Bazowałem na wydanym niedawno polskim przekładzie Ingi Grześczak, a w wybranych przypadkach na własnych tłumaczeniach z edycji z 1879 roku.

1. Żywy czy martwy?

Mieszkańcy górskiej osady w Apeninach wysłali do miasta paru ludzi, by kupili drewniany krucyfiks, który miał zostać zawieszony w ich kościele.


Emisariusze „poszli prosto do snycerza i wyłuszczyli sprawę”. Rzemieślnik zapytał „czy chcą na krzyżu Chrystusa żywego czy martwego”.

„Poszeptali ze sobą na stronie i po krótkim namyśle odpowiedzieli, że wolą żywego. Jeśli w tej wersji nie spodoba się on ich współobywatelom, natychmiast go zabiją”.

Angielskie godzinki z ok. 1300 roku.

2. Uczta z aniołami

Pewien kardynał prowadził wojnę z wrogami ojca świętego. „Kiedy przyszło do bitwy, z której stronnicy papieża musieli wyjść zwycięscy lub zwyciężeni, kardynał ze swadą zachęcał żołnierzy do walki.

Zapewniał, że ci, którzy zginą, będą ucztować z Bogiem i aniołami. A żeby żwawiej szli na śmierć, obiecywał, że umierającym zostaną odpuszczone wszystkie grzechy.


Wygłosiwszy te zachęcające słowa, wycofał się z pola bitwy. Wówczas jeden z żołnierzy spytał: »A czemu ty z nami nie przystąpisz do tej uczty?«

»To nie moja pora na posiłek. Jeszcze nie zgłodniałem” – odparł książę Kościoła.

3. Pytanie bez odpowiedzi

Ksiądz podczas kazania: „Bracia, pragnę, abyście położyli kres mojej przytłaczającej rozterce.

Francuski kodeks z drugiej połowy XIII wieku

W czasie Wielkiego Postu wysłuchałem spowiedzi waszych żon, z których każda co do jednej zapewniła mnie, iż dochowała wierności należnej mężowi. Wy tymczasem wprost przeciwnie, prawie wszyscy wyznaliście, iż dopuściliście się współżycia z cudzymi żonami.

Abym już dłużej nie trwał w stanie niewiedzy i wątpliwości, pytam was: co to za kobiety i gdzie można znaleźć takie puszczalskie?”

Przeczytaj też: Synowie Kazimierza Wielkiego. Król nie przewidział jak ponury spotka ich koniec

4. Przy oblężeniu

Podczas oblężenia Bolonii, najeźdźcy schwytali jednego z obrońców, który wziął udział w wypadzie poza mury miasta. Wypytywali go dlaczego dowódca garnizonu, Ridolfo z Camerino, nie chce osobiście spotkać się z nimi na bitewnym polu.

Jeniec długo udzielał różnych wykrętnych, ale brzmiących honorowo wyjaśnień. Wreszcie pozwolono wrócić mu do Bolonii. Mężczyzna zrobił to i zdał raport swojemu dowódcy.


Kiedy ten usłyszał, jakimi słowami bronił go schwytany… natychmiast kazał mu jechać do wrogiego wodza i wygłosić sprostowanie.

„Nie odpowiedziałeś ani zgodnie z prawdą, ani mądrze. Dalejże, idź i powiedz tak: »Ridolfo dlatego nie wychodzi z miasta, żebyś ty nie mógł do niego wejść«”.

Oblężenie na niderlandzkiej miniaturze z drugiej połowy XV wieku

5. Przeziębiony generał

Podczas wojny między Florencją i papieżem ten sam dowódca, Ridolfo z Camerino, stanął na czele wojsk ojca świętego i został przez wrogów okrzyknięty zdrajcą. Jego wizerunek zawieszono w publicznym miejscu, by oznajmić ten fakt wszystkim i poniżyć go przed rodakami.

Wreszcie jednak florentyńczycy, niezdolni pokonać Ridolfa, wysłali do niego posłów, by prosić o pokój.


„W dniu, w którym poselstwo miało przybyć, Ridolfo poszedł do sypialni. Kazał zamknąć okna i rozpalić ogień (działo się to w sierpniu), sam zaś położył się do łóżka i polecił, by go dobrze opatulono futrami.

Wezwano posłów, a kiedy wypytywali Ridolfa, jaka męczy go choroba, rzekł:

»Przeziębiłem się, tkwiąc godzinami na waszych murach bez okrycia, wystawiony na nocne powietrze«”.

Generał podkreślał, że nie jest okazem zdrowia…

6. Wezmę to na siebie

Wieśniak imieniem Pietro orał swoje pole „aż do południa”. Ponieważ sam się znużył, a jego woły powłóczyły już nogami, postanowił wrócić do domu.

„Popędziwszy woły przodem, przymocował pług na grzbiecie osła i go dosiadł. Nadmiernie obciążone zwierzę ustawało pod brzemieniem i w końcu Pietro zrozumiał, że osioł nie jest w stanie iść.


Zsiadł więc, zarzucił sobie pług na ramiona i znowu wdrapał się na osła.

»Teraz« – rzekł – »bez problemu możesz iść, bo pług niosę ja, a nie ty«”.

7. Droga transakcja

Mężczyzna podarował żonie drogą suknię. Jednocześnie pożalił jej się, że nigdy nie jest w stanie wyegzekwować swoich małżeńskich uprawnień, nie wydawszy wpierw przynajmniej złotego dukata.

„To tylko twoja wina” – odparła żona. – „Przecież, gdybyś często powtarzał transakcje, mógłbyś utargować lepszą cenę”.

Fortuna na francuskiej miniaturze z XIV wieku.

8. Będzie wam odpłacone

Kapłan, jak było to w zwyczaju w dniu świątecznym, otrzymał od wiernych ofiarę. „Stukrotnie będzie wam odpłacone i posiądziecie życie wieczne” – wygłosił sentencję.

W odpowiedzi szlachcic, który dał jednego denara rzekł:

„Byłbym całkowicie zadowolony, gdyby zwrócono mi jedynie, jak to nazywają, kapitał”.

Przeczytaj też: Unikalne dzieło średniowiecznej sztuki. Zapłaciły za nie prostytutki

9. To nie mógł być żołnierz

Do dowódcy wojska przyszedł pewien człowiek, by poskarżyć się, że żołnierz ukradł mu płaszcz.

Wódz „widząc, że człek ma na sobie porządną tunikę, zapytał czy był w nią ubrany podczas rozboju”. Zdziwiony mężczyzna odparł twierdząco. Na to generał natychmiast kazał mu się wynosić:


„Zejdź mi z oczu. Ten kto cię okradł na pewno nie było moim żołnierzem. Żaden z moich ludzi nie zostawiłby ci takiej porządnej tuniki”.

10. Dwie dolegliwości

„Pewien pijak rozmiłowany w winie dostał wysokiej gorączki, która sprawiła, że chciało mu się pić bardziej niż zwykle.

Wino na marginesie średniowiecznej księgi.

Kiedy wezwani lekarze zastanawiali się, jakie zastosować środki, żeby zmniejszyć temperaturę i dotkliwe pragnienie, chory rzekł: »Zlikwidujcie tylko gorączkę, pragnieniem zajmę się sam«.

11. Bogatemu zimniej

„Pewien bogacz wyruszył zimą do Bolonii opatulony »na cebulkę«. W drodze przez góry napotkał wieśniaka ubranego jedynie w tunikę, do tego wytartą.


Zdumiony wytrzymałością owego człowieka na chłód (spadł bowiem śnieg i wiał wiatr) zapytał, czy mu nie zimno. »Ani trochę« – odrzekł tamten z wesołym uśmiechem.

Zaskoczony odpowiedzią bogacz odparł: »Ja trzęsę się z zimna pod futrami, a ty półnagi nie czujesz chłodu?«. Na co usłyszał:

»Gdybyś podobnie jak ja, założył wszystkie swoje ubrania, też nie byłoby ci zimno«”.

Odśnieżanie w średniowieczu. Miniatura z brugijskiego kodeksu z końca XV stulecia.

12. Ośli dylemat

„Był sobie starzec, który wyruszył wraz z synem niedorostkiem na targ, żeby sprzedać osła. Osioł, niczym nieobjuczony, kroczył przed nimi.

Kiedy tak szli, mijani przez nich robotnicy pracujący na polach skarcili starca, że ani on, ani jego syn nie wsiedli na osła. Pozwala się osłu niczego nie dźwigać, gdy tymczasem starcowi z uwagi na podeszłe lata, a chłopcu z uwagi na dziecięcy wiek przydałby się wierzchowiec.


Tak więc starzec wsadził syna na osła, sam zaś poszedł dalej pieszo. A kto ich widział, ten ganił głupotę starca, który młodego, silnego chłopca posadził na osła, a sam, wiekiem sterany, za zwierzakiem drepce.  

Zmienił więc starzec decyzję, syna z osła zsadził, a sam wdrapał się na grzbiet zwierzęcia. Maluczko uszli gdy starzec usłyszał zarzuty, że synaczka małego, na jego wiek dziecięcy nie zważając, wlecze za sobą niczym sługę, a sam – ojciec przecież – na ośle się rozsiada.

Ilustracja z z psałterza z początku XIV wieku.

Wziął sobie starzec te słowa do serca i syna razem z sobą posadził na ośle. I tak wędrowali dalej, aż wreszcie ktoś zapytał starca, czy to jego osioł. Kiedy przytaknął, posypały się nań gromy, że o osła, zupełnie jakby był cudzy, nie dba, że osiołek nie jest zdolny do dźwigania takiego ciężaru, że jeden jeździec to już byłoby dość.

Wówczas starzec, przez wszystkich łajany i całkiem już skołowany tak różnymi radami, (…) związał osłu nogi i zawiesił go na kiju. Jeden koniec kija oparł na swoich barkach, drugi na ramionach syna i w ten sposób osła na targ ponieśli”.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

13. Będę dłużny

Podczas wizyty w Rzymie, znanym z drożyzny, mężczyzna z Florencji był zmuszony kupić konia. Sprzedawca zażyczył sobie za niego aż 25 dukatów. Klient, „umówił się z nim, że 15 zapłaci natychmiast, natomiast co do reszty, to będzie mu ją dłużny.

Sprzedawca się zgodził. Kiedy następnego dnia zażądał pozostałej sumy, florentyńczyk odmówił. »Dochowaj warunków umowy« – rzekł. – »Ustaliliśmy, że będę twoim dłużnikiem. A gdybym ci zapłacił, przestałbym być ci dłużny«.

Włoska ilustracja konia z końca XV wieku.

14. Pierwsze polowanie

Myśliwy zabrał ze sobą na polowanie uczonego, który nigdy wcześniej nie brał udziału w łowach. Umieścił go na stanowisku, nakrył liśćmi i postawił jeden warunek: by ten nie odzywał się ani słowem, bo inaczej spłoszy zwierzęta.

„Lecz gdy zleciało się mnóstwo ptactwa”, uczony „zawrzasnął, że oto zleciała się chmara ptaków i trzeba zacisnąć sieć. Ptaki na dźwięk głosu uciekły. Myśliwy zrugał uczonego, na co ten obiecał, że już będzie cicho”.


Kiedy jednak ptaki ponownie się zleciały, on raz jeszcze krzyknął. Tym razem po łacinie: Aves permultae sunt!

Wściekły myśliwy zaczął go rugać, ten zaś zupełnie osłupiał.

– „Jak to? To ptaki znają łacinę?”

Polowanie, albo bardzo dziwne wyścigi… Le Livre de la chasse, XIV wiek.

15. U ojca świętego

„Mieszkańcy Perugii wysłali trzech ambasadorów do Awinionu, do papieża Urbana V. Kiedy ci przybyli na miejsce, ojciec święty był poważnie chory.

Ponieważ biskup nie chciał trzymać dyplomatów w niepewności, nakazał by ich wprowadzono, ale z zastrzeżeniem, że mają ograniczyć się do wypowiedzenia najwyżej paru słów.


Jeden z ambasadorów – doktor, który po drodze wyuczył się na pamięć długiego przemówienia – nie zważył na stan gospodarza, ani nie zwrócił uwagi, że ten leży w łóżku. Mówił tak długo, że Ojciec Święty był zmuszony wielokrotnie dawać sygnały, iż jest już zbyt zmęczony, by kontynuować audiencję.

Gdy wreszcie nierozważny poseł zakończył orację, papież, z typową dla siebie grzecznością, zapytał pozostałych ambasadorów, czy mają cokolwiek do dodania. Jeden z nich – dobrze zdając sobie sprawę i z bezmyślności poprzednika i z wyczerpania gospodarza – natychmiast odparł:

Francuska miniatura z XV wieku.

„Najświętszy ojcze, otrzymaliśmy jasne wytyczne, że jeśli nasze żądania nie zostaną natychmiast spełnione, mamy pozostać w twojej komnacie tak długo, aż nasz przyjaciel ponownie i w całości powtórzy swoją przemowę”.

16. Powód do pojedynku

Genueńczyk zaciągnął się do francuskiego wojska jako najemnik. Jeden z żołnierzy dostrzegł jego herb – a miał tarczę z wymalowaną głową wołu.


„Francuski szlachcic uważał ten znak za przynależny sobie, wszczął więc kłótnię i wyzwał genueńczyka na pojedynek. Ten przyjął wyzwanie, lecz stanął na ubitej ziemi bez jakiejkolwiek broni. Francuz przeciwnie, przybył na umówione miejsce w pełnym rynsztunku.

Wówczas genueńczyk zapytał: »A tak właściwie, to o co mamy dzisiaj walczyć?«.

Ilustracja z francuskich godzinek z końca XV wieku.

Przeciwnik odrzekł: »Twierdzę, że twój herb jest moim i że moi przodkowie posiadali go wcześniej niż twoi«.

A kiedy genueńczyk zapytał, co to za herb, Francuz odparł: »Głowa wołu«.

»Nie mamy zatem o co się pojedynkować, bo ja mam na tarczy głowę nie wołu, lecz krowy«”.

Przeczytaj też: 30 najdziwniejszych średniowiecznych ilustracji

 17. Różnice religijne

Pewien chrześcijanin przekonywał przyjaciela z Egiptu, by przybył do Włoch i przynajmniej raz wziął udział w mszy świętej, a w efekcie na pewno się nawróci. Wreszcie niewierny wyraził zgodę, odbył podróż i stawił się na nabożeństwie.

Następnie gospodarz, pełen nadziei, zapytał go co sądzi „o rytuałach i uroczystych modłach”.


Egipcjanin „odpowiedział, że wszystko wydaje mu się jak trzeba i w porządku, z jednym tylko wyjątkiem. W trakcie mszy brakowało mu bowiem miłosierdzia – jeden tylko człowiek jadł i pił, i nie podzielił się z nikim, chociaż reszta wiernych stała głodna i spragniona”.

18. Nie igraj z błaznem

„Świętej pamięci arcybiskup Kolonii miał swojego ulubieńca – błazna, który sypiał z nim w łóżku. Pewnego razu w tymże łóżku leżała z biskupem również zakonnica.

Kardynał w literze O. Ilustracja z włoskiego śpiewnika z drugiej połowy XV wieku.

Błazen skulony w nogach posłania spostrzegł, że znajduje się koło niego więcej stóp niż zwykle. Pomacawszy jedną, spytał czyja jest”.

Kardynał postanowił zrobić sobie z towarzysza żarcik i odparł: moja.

„Błazen pomacał kolejno drugą, trzecią i czwartą i za każdym razem arcybiskup odpowiadał, że to jego stopa”.


Wtedy błazen poderwał się na równe nogi, rzucił się do okna i zaczął krzyczeć do przechodniów: „Chodźcie tu wszyscy zobaczyć nadzwyczajnego i niespotykanego potwora! Nasz arcybiskup zmienił się w czworonoga”.

19. Liczą się terminy

„Pewien władca zapragnął przejąć dobra swojego poddanego, który przechwalał się, czego to on nie potrafi dokonać. Kazał mu więc – pod groźbą surowej kary – nauczyć osła czytać.

Chwalipięta odrzekł, że to niemożliwe, no chyba że będzie miał na tę naukę mnóstwo czasu. Kazano mu określić, ile lat potrzebuje, więc zażyczył sobie dziesięciu”.

Angielska miniatura z końca XIII wieku.

„Wszyscy z niego kpili, gdyż podjął się rzeczy niemożliwej”. On jednak odparł spokojnie: „Nie ma się co bać. Przez ten czas albo umrę ja, albo osioł, albo władca”.

20. Boży przyjaciele

„Do jednego z naszych krajan, złożonego ciężką chorobą, która dręczyła go już dość długo, przyszedł w odwiedziny zakonnik. Pocieszał chorego, mówiąc między innymi, że Bóg zwykle doświadcza tak i gnębi nieszczęściami tych, których kocha.


Chory odrzekł: »Nic dziwnego, że ma niewielu przyjaciół. Jeśli dalej tak ich będzie traktował, jeszcze mu ich ubędzie«”.

Przeczytaj też suchary ze starożytnego Rzymu. Twoim zdaniem też są wyjątkowo nieśmieszne?

Bibliografia

  • Poggio Bracciolini, Opowieści ucieszne, przeł. Inga Grześczak, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2019.
  • The Facetiae Or Jocose Tales of Poggio, now first translated into english with the latin text, Paris 1879.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.