Belle époque w Polsce. Co modne Polki nosiły przed wybuchem I wojny światowej?

Co tam paryżanki – to mieszkanki Wiednia posiadły sekret „indywidualnej sztuki ubierania”! Tak przynajmniej twierdzili autorzy wychodzącego w stolicy Austro-Węgier czasopisma „Nowe Mody”. Na kolejnych stronach instruowali polskie czytelniczki, co nosić, by zawsze wyglądać stylowo. Jedno jest pewne: w 1911 roku od gorsetów nie było ucieczki.

„Wiedenka żadnej mody ślepo nie naśladuje, choćby jej się nawet bardzo podobała, nie przyjmuje jej dla siebie póki się nie przekona, iż dotycząca rzecz, czy to suknia, bluzka, kapelusz, kołnierz lub jakakolwiek inna część toalety rzeczywiście też dla niej jest stosowną” – przestrzegali autorzy „Nowych Mód” w 1911 roku.


Polki najwyraźniej mogły o wiedeńskim szyku i wrodzonej umiejętności dbania o swoją powierzchowność co najwyżej pomarzyć. Ale i dla nich była nadzieja. Oczywiście, jeśli podążały za radami redaktorów…

Co zatem u progu drugiej dekady XX wieku nosiły eleganckie panie?

Moda wiedeńska z 1911 roku

Każdy strój miał swoje wyraźne zastosowanie. Na powyższej ilustracji z lewej widać satynową suknię balową, na którą narzucono eleganckie domino. W centrum znajduje się kostium spacerowy, do wykorzystania także… na ślizgawce. Z prawej natomiast ukazano toaletę wizytową.

Suknie towarzyskie mogły przybrać najróżniejsze formy, od tych bardzo ozdobnych (jak po lewej) po całkiem proste (jak w środku). Ich kroje (a poprzez to także sylwetki występujących w nich pań) niewiele się jednak od siebie różniły.

Dziennikarze z „Nowych Mód” zaznaczali wyraźnie, by dopasowywać kreacje do swojej sylwetki. Suknia z lewej, na przykład, wydała im się odpowiednia także „dla tęższych pań”.

Przeczytaj też: Krzywe nogi to grzech, a źle zbudowane dziewczyny powinny się schować? Prawdziwe poglądy Polaków i Polek

Elegancka dama miała w swojej szafie co najmniej jedną suknię poranną lub poranny kaftanik. Jak widać, skrojone były o wiele bardziej swobodnie, niż sukienki wizytowe.

Na spacer zamiast sukni można było założyć bluzkę i prostą spódnicę. Większość zapinano pod samą szyję, nie ryzykowano także ze skracaniem rękawów. Mimo to waścicielki miały ogromny wybór wzorów i zdobień.


W cieplejsze dni na bluzkę narzucano spacerowy żakiecik, w chłodniejsze – od „słoty i samochodów” chroniły panie długie płaszcze.

W przypadku sukni balowych można było pozwolić sobie na wiele szaleństw – ale i tu obowiązywały reguły. Na dość wiele swobody w dodawaniu falbanek, wstążek i koronek zezwalano niezamężnym pannom.

Najmodniejsze balowe sukienki dla panien miały w 1911 roku falbaniaste, wielowarstwowe spódnice.

Suknie polecane młodym mężatkom były prostsze i nieco poważniejsze. I tu można było jednak wyróżnić się ciekawym wzorem i zdobieniem.

Przeczytaj też: Nikomu nieznana guwernantka z dnia na dzień stała się towarzyską sensacją. Powód uznacie za banalny

Na balach maskowych nie obowiązywały za to (niemal) żadne reguły. Zwłaszcza w kwestii fryzury i przybrania głowy!

Przeczytaj też: Jedna z najbogatszych kobiet wszechczasów urodziła się w Polsce. Jak zaczęła się jej kariera?

Źródło:

Wszystkie ilustracje w galerii, wraz z ilustracją tytułową, pochodzą z czasopisma „Nowe Mody”, r. 22, z. 9/1911 (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Nasz Instagram

Instagram has returned empty data. Please authorize your Instagram account in the plugin settings .

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.