Jak zbudowano Stonehenge? Sekrety budowy najsłynniejszej prehistorycznej konstrukcji

Strona główna » Prehistoria » Jak zbudowano Stonehenge? Sekrety budowy najsłynniejszej prehistorycznej konstrukcji

Minęło już przeszło pięć tysięcy lat odkąd neolityczni mieszkańcy południowo-zachodniej Anglii rozpoczęli budowę słynnego Stonehenghe. Wciąż nie wiadomo jaki dokładnie przyświecał im cel. Także z procesem konstrukcji wiąże się znacznie więcej pytań niż odpowiedzi.

Stonegenge stanowiło zapewne miejsce o charakterze kultowym. Mogło też być punktem spotkań, cmentarzyskiem i olbrzymim kalendarzem słonecznym lub prymitywnym obserwatorium astronomicznym. Niewątpliwie zresztą funkcja kamiennego kręgu zmieniała się na przestrzeni wieków.


Reklama


Najwcześniejsza, ziemno-drewniana konstrukcja w miejscu późniejszego kromlechu powstała około 3100 roku p.n.e. Pięćset lat później elementy drewniane zaczęto zastępować potężnymi głazami.

Ostatnie zmiany w układzie Stonehenge wprowadzano jeszcze około 1600 roku p.n.e. Obiekt pozostawał więc w użyciu i był dostosowywany do bieżących potrzeb przez przynajmniej półtora milenium.

Tak Stonehenge wyglądał w 1877 roku (Philip Rupert Acott/domena publiczna).
Tak Stonehenge wyglądał w 1877 roku (Philip Rupert Acott/domena publiczna).

Kamienie ze Stonehenge

Stonehenge zbudowano z dwóch rodzajów głazów. Wewnętrzny krąg składa się z tak zwanych błękitnych kamieni (bluestones) o wadze od dwóch do pięciu ton każdy. Zewnętrzny oraz tak zwana podkowa pośrodku to z kolei sławne, olbrzymie sarseny z piaskowca. Do dzisiaj przetrwało ich około pięćdziesięciu.

Nie ma zgody co do tego, czy krąg został kiedykolwiek domknięty. Jeśli tak, to obejmował siedemdziesiąt pięć wielkich głazów ustawionych pionowo. Kolejne mniejsze kamienie wykorzystano do złączenia ich czubków.


Reklama


Szacuje się, że sarseny ze Stonehenge ważą średnio po 25 ton. Najcięższe mogą mieć jednak nawet 40 ton.

Trzydzieści milionów godzin

Turyści odwiedzający Stonehenge, położone około 140 kilometrów na południowy zachód od Londynu, często są zdziwieni lub nawet zawiedzeni jego rozmiarem.

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stał się program dokumentalny pt. „Sekrety dawnych budowniczych”, którego premiera odbędzie się w poniedziałek 5 lipca o 21:00 na kanale Polsat Viasat History. Emisja kolejnych odcinków od poniedziałku do piątku o 21:00.
Inspiracją do opublikowania tego artykułu stał się program dokumentalny pt. Sekrety dawnych budowniczych, którego premiera odbędzie się w poniedziałek 5 lipca o 21:00 na kanale Polsat Viasat History. Emisja kolejnych odcinków od poniedziałku do piątku o 21:00.

Główny krąg ma średnicę trzydziestu metrów. O wiele mniejszą, niż podpowiadałaby wyobraźnia, karmiona wytworami popkultury. Dla ludzi epoki kamienia wzniesienie tej konstrukcji stanowiło jednak przedsięwzięcie o tytanicznej skali.

Badacze tematu twierdzą, że cała budowa mogła wymagać nawet trzydziestu milionów godzin pracy. Sam proces wznoszenia kręgu, choć mozolny, jak najbardziej mieści się w możliwościach prehistorycznych ludów.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Aby ustawić potężne głazy w zamierzonych miejscach, obok usypywano zapewne specjalne rampy z ziemi. Przed nimi kopany był natomiast otwór. Kamień był następnie wciągany linami na szczyt rampy i spuszczany do wykopu, być może przy wsparciu przeciwwagi.

Podobnie ustawiano też pionowe „nadproża”. Każdorazowo konieczne było stworzenie ziemnej lub drewnianej rampy, prowadzącej na wysokość sarsenów, sięgających około czterech metrów.


Reklama


Po fakcie nasypy rozkopywano i usypywano w następnym potrzebnym miejscu. Musiało to trwać tygodniami, nawet miesiącami. To jednak i tak nic w porównaniu z wysiłkiem koniecznym, by dostarczyć głazy na miejsce budowy.

Lodowce, barki czy wiklinowe kosze?

Specjaliści od dawna domyślali się skąd mniej więcej sprowadzono oba rodzaje kamieni wykorzystanych do wzniesienia Stonehenge. Badania z ostatnich lat potwierdziły wcześniejsze teorie.

Pierwsze zachowane realistyczne przedstawienie Stonehenge z lat 70. XVI wieku (Lucas de Heere/domena publiczna).
Pierwsze zachowane realistyczne przedstawienie Stonehenge z lat 70. XVI wieku (Lucas de Heere/domena publiczna).

Błękitne kamienie pochodzą aż z Walii. Według najnowszych ustaleń zespołu z University College London, kierowanego przez Parkera Pearsona, budowniczy Stonehenge rozebrali starszy o kilkaset lat krąg w Waun Mawn w górach Preseli. Możliwe, że stało się tak w związku z przenosinami całej społeczności skupionej wokół tego punktu kultu.

Nie da się stwierdzić jakich dokładnie sposobów użyto, by przetransportować kilkutonowe głazy na dystans 230 kilometrów.


Reklama


O skali wyzwania dobrze świadczy fakt, że do niedawna wielu naukowców sądziło, iż to nie ludzie dostarczyli błękitne kamienie, ale zostały one znacznie wcześniej przesunięte przez topniejące lodowce. Dzisiaj sądzi się raczej, że kamienie transportowano barkami wzdłuż wybrzeża Walii, a następnie w górę rzeki Avon. Istnieje też świeża teoria o użyciu… ogromnych wiklinowych koszy.

Przełomowe eksperymenty. Jak sprowadzono kamienie na miejsce budowy Stonehenge?

Sarseny nie były przenoszone przez setki kilometrów. Ich o wiele większa waga sprawiała jednak, że nawet transport na krótki dystans nastręczał olbrzymich trudności.

Sarseny wykorzystane do budowy pozyskano z kamieniołomów położonych niespełna 25 kilometrów od Stonehenge (Mavratti/domena publiczna).
Sarseny wykorzystane do budowy pozyskano z kamieniołomów położonych niespełna 25 kilometrów od Stonehenge (Mavratti/domena publiczna).

Według najnowszych badań rentgenowskich głazy pozyskano z kamieniołomów w West Woods nieopodal Marlborough, znajdujących się niespełna 25 kilometrów od Stonehenge.

Różnie próbowano tłumaczyć w jaki sposób ludzie niedysponujący zaawansowaną techniką zdołali przemieścić nawet 40-tonowe bryły. Szczególnie przekonując brzmią wyniki eksperymentów prowadzonych w latach 90. XX wieku pod kierunkiem Juliana Richardsa i Marka Whitby’ego.

Z pomocą stu trzydziestu ochotników badacze testowali różne proponowane metody transportu, przeciągając blok o wadze odpowiadające sarsenom ze Stonehenge. Już po wstępnych próbach odrzucono dominującą koncepcję, według której głazy były przesuwane na podkładanych drewnianych „wałkach”. Metoda okazała się karkołomna. Nie dało się kontrolować kierunku, a tym bardziej wciągać kamieni pod górę.

Prehistoryczne sanki na szynach

Końcowo Richards i Whitby postawili na bardziej złożoną technikę, która jednak jak najbardziej mogła być używać w warunkach epoki kamienia. W ziemi umieścili drewniane szyny, na nich zaś ustawili potężne sanie. Konstrukcja okazała się stabilna i sterowna. Z wykorzystaniem dużych ilości tłuszczu udało się także wciągać głazy pod górę.

Wschód słońca nad Stonehenge w dniu letniego przesilenia (Andrew Dunn/CC BY-SA 2.0).
Wschód słońca nad Stonehenge w dniu letniego przesilenia (Andrew Dunn/CC BY-SA 2.0).

W sprawozdaniu opublikowanym na łamach Proceedings of the British Academy, autorzy podali, że na płaskim terenie lub z górki 40-tonowy sarsen mogło przeciągać sześćdziesiąt osób. W ciągu jednego dnia pojedynczy kamień dałoby się przetransportować na dystans dziesięciu kilometrów.

Efektywne wciąganie głazu pod górkę wymagałoby zapewne pracy około dwustu osób. Transport na tych odcinkach musiał też być o wiele wolniejszy. Pokonywano zapewne około jednego kilometra dziennie.


Reklama


Richards i Whitby testowali też metody ustawiania głazów. Z ich eksperymentów wynika, że wszystkie pionowe sarseny można było utwierdzić w przeciągu około 120 dni przy pracy 150 osób. Tylko ten etap wymagał więc mniej więcej 18 000 roboczodniówek – bez uwzględnienia budowy ramp i wcześniejszej obróbki kamienia.

Sekrety dawnych budowniczych

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stał się program dokumentalny pt. „Sekrety dawnych budowniczych”, którego premiera odbędzie się w poniedziałek 5 lipca o 21:00 na kanale Polsat Viasat History. Emisja kolejnych odcinków od poniedziałku do piątku o 21:00.

Bibliografia

Autor
Kamil Janicki
4 komentarze

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Damy złotego wiekuDamy Władysława Jagiełły czy Epoka hipokryzji czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy srebrnego wieku (2022).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.