Kiedy naprawdę powstało państwo polskie? Wyniki badań archeologicznych nie pozostawiają wątpliwości

Pogląd, według którego historia Polski jest dużo dłuższa, niż wynikałoby z informacji najstarszych kronik, zdobył sobie w ostatnich latach wielu zwolenników w gronie amatorów. W świecie nauki nastąpiła rzecz wprost odwrotna. Niemal jednocześnie i w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości, udowodniono, że państwo Piastów zrodziło się w ekspresowym tempie i bardzo późno, na samym progu epoki historycznej.

Pierwsze naprawdę szeroko zakrojone studia nad początkami Polski prowadzono w latach 50. i 60. XX wieku. Hojnie finansowane „badania milenijne” miały stworzyć naukowe tło dla hucznych obchodów tysiąclecia państwa. W prace zaangażowali się historycy, lingwiści, historycy sztuki, ale zwłaszcza archeolodzy.


Reklama


Profesor Hanna Kóčka-Krenz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podkreśla, że badania milenijne miały olbrzymi wpływ na rozwój polskiej archeologii. Na dziesiątki lat ukształtowały też postrzeganie pradziejów państwa Piastów.

Wśród ich uczestników powszechne było przekonanie, że Polska ma historię sporo dłuższą niż wskazywałaby obchodzona rocznica. Górę wzięły koncepcje, w myśl których struktury o charakterze państwowym istniały w Wielkopolsce już w połowie wieku IX, a zaczątki organizacji politycznej, z której wykluł się przyszły kraj, nawet stulecie wcześniej.

Aleksander Gieysztor na fotografii z 1995 roku. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego był jednym z najważniejszych uczestników „badań milenijnych” i zwolenników wizji bardzo wczesnych początków Polski.

Klasyczne ujęcie

Nie bez wpływu marksistowskich teorii, przyjęto – by użyć dzisiejszego terminu – „skrajnie ewolucjonistyczny” model rozwoju państwa.

Zgodnie z nim plemiona zamieszkujące Wielkopolskę stopniowo gromadziły „środki produkcji”, żywność, a wzrost bogactwa prowadził do organizowania coraz silniejszych struktur. Drogą porozumień, „kontraktu społecznego”, plemiona pokojowo i w procesie rozciągniętym na długie dekady, łączyły się w małe państewka, te zaś – z czasem zlały się w jeden kraj, ze wspólną dynastią.


Reklama


Była to wizja czytelna, prosta i… nad wyraz sielankowa. Dzisiaj wiadomo też, że była zupełnie sprzeczna z warunkami życia i obliczem polityki we wczesnym średniowieczu.

„Ogólny niedorozwój”

Profesor Zofia Kurnatowska, wybitna archeolożka zmarła przed kilkoma laty, bez ogródek przyznawała, że polską archeologię z czasów badań milenijnych trapił „ogólny niedorozwój metodyczny i metodologiczny”.

Naukowcy dopiero uczyli się, najczęściej na błędach, jak prowadzić wykopaliska, zabezpieczać i opisywać relikty, a zwłaszcza jak składać w całość wnioski uzyskane z prac prowadzonych w różnych lokalizacjach. Ogromnym problemem był pośpiech, związany z nadchodzącą rocznicą. Jeszcze większym – brak technik i narzędzi.

W połowie XX wieku nie znano jeszcze żadnego sposobu dokładnego datowania wykopalisk. Dla oceny wieku odnalezionych przedmiotów lub resztek zabudowań stosowano kryteria stylistyczne, zwłaszcza zaś sięgano po ceramikę. Środki te sprawiały, że archeolodzy mylili się… o całe stulecia. A tym samym także wszelkie ich całościowe wnioski opierały się na błędnie zinterpretowanych przesłankach.

Najstarsze granice patrymonium Piastów (jasnoszarym kolorem) oraz domniemany obszar państwa Mieszka Pierwszego w początkach jego panowania (ciemnoszarym kolorem). Mapa prezentuje ustalenia Zofii Kurnatowskiej i Michała Kary. Źródło: Archeologia o początkach państwa Piastów, 2016.

Przełomowe metody

Dopiero na przełomie XX i XXI wieku nad Wisłą upowszechniły się przełomowe metody nowoczesnej archeologii.

Badania radiowęglowe pozwalają datować relikty z dokładnością do kilku dekad lub przynajmniej do stulecia, a tym samym wykluczać z dyskusji znaleziska w ogóle nie związane ze Słowianami. Z kolei technika dendrochronologiczna – oparta na analizie przyrostu słojów drzew – w idealnych warunkach zawęża termin powstania danej konstrukcji z drewna do konkretnego roku, a nawet pory roku. Zwykle zaś – przynajmniej do jednej dekady.


Reklama


Co najważniejsze, badania dendrochronologiczne uchodzą za niezwykle dokładne i pewne. Jeśli tylko próbki zostały prawidłowo wybrane, opisane i zanalizowane, wynik nie pozostawia żadnego pola do dyskusji. Poziom precyzji tej techniki pozwala natomiast wyciągać wnioski na temat przemian politycznych i społecznych w nawet drobnych okresach.

Przewrót w archeologii

Badania słojów drzew przyniosły w polskiej archeologii prawdziwy przewrót kopernikański. Przeanalizowano nie tylko dane z setek stanowisk, na których prace prowadzono w okresie „milenijnym”, ale też z ogromnej liczby wykopów organizowanych nowocześniejszymi metodami.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Dzisiaj nie ma już wątpliwości, że dawni eksperci ogromnie się pomylili. Państwo Piastów nie powstawało stopniowo i nie było skutkiem „dojrzewania wspólnot plemiennych”. Przełom nastąpił nagle i w bardzo krótkim czasie.

Jak podkreśla prof. Michał Kara – autor kluczowego studium archeologicznego pt. Najstarsze państwo Piastów, wydanego w 2009 roku – dynamiczny rozwój zaludnienia, wzrost możliwości gospodarczych i zwiększenie się oznak kultury w Wielkopolsce nie były powodem, dla którego narodziło się tam państwo, ale dopiero skutkiem zorganizowania domeny Piastów.

Siemomysł w XIX-wiecznym wyobrażeniu Walerego Eljasza-Radzikowskiego. Można się domyślać, że to dopiero za jego panowania Gniezno dostało się w ręce Piastów.

Zasadniczy przewrót państwowy miał zaś miejsce nie w wieku IX, lecz dopiero w pierwszych dekadach stulecia X: a więc w czasach odsuniętych od epoki Mieszka I o najwyżej dwa pokolenia.

Państw bardzo młode…

Na Wysoczyźnie Gnieźnieńskiej i we wschodniej części Wysoczyzny Poznańskiej szybko wybudowano kilkanaście grodów wiązanych z dynastią Piastów. Część z nich mogła powstać z inicjatywy półlegendarnego Lestka. Inne – już na polecenie Mieszkowego ojca, Siemomysła. Obu tych władców wymienił z imienia autor pierwszej polskiej kroniki, Gall Anonim.


Reklama


Do wczesnych drewniano-ziemnych fortec piastowskich, wzniesionych już na samym początku stulecia, należały między innymi grody w Bruszczewie, Daleszynie, Moraczewie czy Spławiu.

Najpotężniejsze twierdze – oznaki władzy państwowej, narzędzia obrony, ale też kontroli poddanych – powstawały jednak dopiero od lat 20. X wieku. Przez kolejne dwie dekady tak zwane patrymonium rodu krzepło i najpóźniej około 940 roku zaczęło się już stawać państwem z prawdziwego zdarzenia.

Wizualizacja grodu w Gnieźnie (w jego ostatecznej formie) przygotowana przez 3RStudio dla Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

….i raczej niewielkie

Nie był to duży organizm polityczny, ani z dzisiejszej, ani ze średniowiecznej perspektywy. Najwcześniejsza Prapolska, z domniemanych czasów Siemomysła, miała tylko około 5000 kilometrów kwadratowych. Jej serce znajdowało się w trójkącie Giecz – Poznań – Gniezno.

W świetle najdawniejszej tradycji pisanej ostatni z tych ośrodków był pierwotną stolicą Piastów. Badania archeologiczne podważyły jednak wizję powtarzaną przez dziejopisów.

Gniazdo jednak nie w Gnieźnie

Polska nie mogła zacząć się w Gnieźnie, bo za czasów pierwszych Piastów… Gniezno nie istniało. Przynajmniej nie jako twierdza czy miejsce sprawowania władzy wojskowej.

Tutejszy gród zaczęto budować dopiero około roku 940 – zaledwie ćwierć wieku przed chrztem Mieszka I i dużo później niż inne fortece Piastów. Wiele danych archeologicznych wskazuje zresztą, że wcześniej Gniezno nie znajdowało się nawet na obszarze piastowskich wpływów. Pierwsza „stolica”, z której dynastia rozpoczęła swoją ekspansję, musiała leżeć gdzie indziej. To już jednak temat na kolejny artykuł.

Bibliografia

  1. Buko Andrzej, 1050-lecie chrześcijaństwa na ziemiach polskich, „Nauka”, nr 2/2016.
  2. Buko Andrzej, Ośrodki centralne a problem najstarszego patrymonium Piastów, „Archeologia Polski”, t. 66 (2012).
  3. Kara Michał, Archeologia o początkach państwa Piastów. Nowe aspekty i wyniki badań [w:]Tradycje i nowoczesność. Początki państwa polskiego na tle środkowoeuropejskim w badaniach interdyscyplinarnych, red. H. Kóčka-Krenz, M. Matla, M. Danielewski, Poznań 2016.
  4. Kóčka-Krenz Hanna, Badania milenijne w perspektywie archeologicznej Tradycje i nowoczesność. Początki państwa polskiego na tle środkowoeuropejskim w badaniach interdyscyplinarnych, red. H. Kóčka-Krenz, M. Matla, M. Danielewski, Poznań 2016.
  5. Kurnatowska Zofia, Badania nad początkiem i rozwojem społeczeństwa wczesnopolskiego [w:] Archeologia i prahistoria polska w ostatnim półwieczu, red. M. Kobusiewicz, S. Kurnatowski, Poznań 2000.
  6. Kurnatowska Zofia, Kara Michał, Wczesnopiastowskie regnum – jak powstało i jaki miało charakter? Próba spojrzenia od strony źródeł archeologicznych, „Slavia Antiqua”, t. 51 (2010).
Autor
Kamil Janicki
8 komentarzy
  • ciekawe dlaczego Gal Anonim nie podpisał sie swoim prswdziwym nazwiskiem czyżby pisał coś na zlecenie i później wstydził się tego co napisał ?

    • Taki był zwyczaj,że pisano anonimowo.Mogli mu tak kazać np przełożeni zakonni czy władza.Saxo Grammatikus to też pseudonim i wiele innych.Węgierski Simon Kezai był chyba trochę później a Kronika Ilustrowana-nie ma tu nazwiska autora.Przypuszcza się,że Gall pochodził z Galii z kultury romańskiej ale był pewien czas na Węgrzech-mógł nasiąknąć zwyczajem pisania anonimowo bo tak wtedy było modne.Mógł mieć powody czysto pisarskie np kolizja treści z jakąś inną własną książką lub po prostu uważał,że nazwisko nic nie wnosi-a było w tej epoce popularne podejście.

  • Ciekawe ze moj komentarz o tym co sie dzialo w dolinie Tallensee czyli o bitwie ludow z terenow dzisiejszej Polski, Czech i czesciowo skandynawii z ludami poludnia europy nie doczekal sie publikacji przez moderacje. Historia ktora nie pasuje do lansowanego wzorca? 2200 lat przed Mieszkiem byla panstwowosc na terenie dzisiejszej RP. Tak wynika z tych odkryc na polach tej bitwy.

    • Nie moderowaliśmy takiego komentarza. Natomiast fakt, że odnaleziono jakieś relikty wojskowe sprzed kilku tysięcy lat w żaden sposób nie stanowi potwierdzenia państwowości, a już tym bardziej polskiej państwowości. Choć oczywiście każdy ma prawo wierzyć w co chce ;-).

      • Fakt istnienia wojska zacieznego bo to wynikalo z znalezionycj artefaktow wskazuje na organizacje spolecznosci ktora mozna nazwac panstwowoscia. Ludzie nie wychodza w zbroji z lukami (znaleziono groty strzal w czaszkach) wierzchem na koniu z lepianki w lesie. Na taki majatek musialy sie skladac cale osiedla/wioski/miasta podobnie jak pozniej w przypadku husarii.
        I przypominam 2200lat przed domniemanym poczatkiem polskiej panstwowosci. Badania genetyczne mowia o ludach z terenow dzisiejszej Polski. Mozna sie obrazac na interpretacje faktow ale pytania pozostaja. Byc moze chrzescijanstwo skutecznie wymazalo wiedze o poprzednich kulturach. Stawianie klasztorow na miejscu kultu jak gora Ślęża czy Wawel jest rownie intrygujace.
        Ale slusznie, kazdy moze takie fakty interpretowac jak chce, tylko prosze nie ignorowac ich istnienia.
        Pozdrawiam

  • Trzeba odróżnić dom Piastów od Polski jako etnosu.Lud mówiący językiem polskim był już dawniej,zorganizowane życie społeczne i grody-były.Być może nad tą już jakoś tam cywilizacyjnie rozwiniętą strukturą brakowało tylko „czapy” tzn jednolitego przywództwa,które by pozbierało lokalnie istniejące drobne wodzostwa czy klany(miały już zorganizowane życie,kult,obronność)w utwór o jednolitym zarządzaniu przez główną jedyną i najwyżej stojącą rodzinę książąt.500 grodów itd nie powstaje w 1 dzień więc to już było.Czego nie było to takiej jakby kulturowej i militarnej potrzeby aby to ująć w jedną rękę i dać rządzenie przez dynastię.Któryś profesor uważał,że impuls pochodził z Moraw-może tak,może nie.Może ze Skandynawii jak dawniej Lelewel twierdził a może po prostu zorientowali się,że jak się czegoś nie zrobi to przyjdą Niemcy na nich..bo dopóki są na dużym terenie rozsiane osady,wspólny język i religia to można się tak włóczyć po kraju wszędzie doznając gościnności i nigdzie nie widzieć ponadlokalnej władzy politycznej.Tacy byli słowianie na początku,półkolektywna organizacja opolna,mało ludu,lasy,rzeki i sporo miejsca gdzie każdy mógł sobie zbudować dom.Kraj jak u arabów przed ich zjednoczeniem przez Muhammada lub jak w Irlandii przed angielskim najazdem-dużo lokalnych królów i brak potrzeby aby to zmieniać.Wyobrażam sobie,że w końcu jeden ambitny ród po prostu wziął i zaczął organizować bo mieli jakąś potrzebę,może ekonomiczną,może wojskową do obrony przed zorganizowanym wrogiem a może obie.Być może wzięli kapłaństwo na Ostrowiu i widząc jakie korzyści im dają daniny pielgrzymów z dużego obszaru zrobili się władzą aby zamiast luźnych danin dostać stały trybut wymuszony siłą.Musiało chodzić w dużej mierze o kasę i wpływy.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.