Metody walki z epidemią hiszpanki w Polsce. Zalecenia sprzed 100 lat brzmią zaskakująco znajomo

Epidemia grypy hiszpanki, która przetoczyła się przez ziemie polskie w latach 1918-1920, nie spotkała się ze spójną i powszechną reakcją. Władze państwowe twierdziły wręcz, że kwarantanny i ograniczenia nie przynoszą skutku. Bardziej stanowczo reagowano na poziomie lokalnym.

O skali epidemii grypy hiszpanki w Polsce i o tym, jakie skutki zaraza przyniosła w poszczególnych regionach kraju pisaliśmy już w innym artykule. Łącznie ta wyjątkowo zjadliwa odmiana „influenzy” mogła zabić około 250 000 mieszkańców odradzającej się Rzeczpospolitej.


Fragmentaryczne statystyki, do których udało się dotrzeć Rafałowi, wskazują, że sytuacja była szczególnie trudna na południu kraju.

Obraz epidemii hiszpanki

Prasa alarmowała, że „nieznana dotąd epidemia” pustoszy Galicję i że w wielu wsiach trzeba organizować nawet po kilka pogrzebów dziennie. „Kto się zaziębi, ten idzie na tamten świat” – pisał Franciszek Piątkowski w tygodniku „Piast” w połowie października 1918 roku.

Korytarz krakowskiego szpitala. Fotografia przedwojenna.

W samym Krakowie umierało – według danych upublicznionych przez gazetę „Czas” – oficjalnie do niemal stu osób tygodniowo. W rzeczywistości: na pewno więcej.

„Pouczenie” z 1918 roku. Jak walczyć z hiszpanką?

Nic dziwnego, że Miejski Urząd Zdrowia drukował specjalne ulotki, zawierające garść zaleceń dla pacjentów, ich bliskich i osób pragnących uniknąć zarażenia.


Porady pochodzące z roku 1918 nie tylko brzmią zdroworozsądkowo. Część z nich jest też… zaskakująco aktualna. Choć z dzisiejszej perspektywy chciałoby się dodać, że jednak maseczki powinni nosić także chorzy, a nie tylko ci, którzy się nimi opiekują. I że sok z buraka wbrew najszczerszym chęciom nie ma działania antywirusowego…

„Influenzą zarażamy się przez bezpośrednie zetknięcie się z chorym, przez przebywanie w jego bliskości” – tłumaczono. – „Przestrzegajmy przeto następujących przepisów”. Poniżej cytaty z Pouczenia Miejskiego Urzędu Zdrowia. Numeracja i nagłówki – nasze.

Miejski Urząd Zdrowia w Krakowie zalecał zdroworozsądkowe środki, które rzeczywiście mogły spowolnić rozwój epidemii hiszpanki.

1. Zachowanie dystansu

„Należy unikać bezpośredniego stykania się z chorymi, na influenzę, zbliżania się do nich i niepotrzebnego ich odwiedzania w szpitalach, przytułkach, domach prywatnych; podawania ręki oraz picia i jedzenia z tych samych naczyń, których oni używają”.

2. Nie wolno całować!

„Należy zaniechać zwyczaju całowania w usta”.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

3. Kwarantanna i noszenie maseczek

„Chorego, o ile możności odosobnić w osobnym pokoju, a przynajmniej w osobnym łóżku”.

„Osoby pielęgnujące chorego powinny nosić na ustach maskę. Maska taka składa się z kawałka czystej waty przytwierdzonej do ust i nosa przy pomocy muślinu”.


4. Zabiegi higieniczne i częste mycie rąk

„Zaleca się tak chorym, jak i osobom zdrowym częste i dokładne płukanie ust i gardła wodą z dodatkiem octu lub soku burakowego. Częste mycie rąk”.

5. Dobrowolna izolacja

„W razie zachorowania należy zaraz położyć się do łóżka (zażyć chininy lub aspiryny), a nie chodzić będąc już chorym pomiędzy ludzi (do biura, zajęć, kościoła, kawiarni, kina, teatru, szkoły itd.), bo w ten sposób przez zetknięcie ze zdrowymi zarazić ich możemy influenzą, a sam chory naraża się na rozmaite powikłania, zdarzające się przy tej chorobie. Te powikłania, jak zapalenie płuc lub opłucnej, są najgroźniejsze”.

Kobieta chora na hiszpankę. Zdjęcie poglądowe z 1918 roku.
Kobieta chora na hiszpankę. Zdjęcie poglądowe z 1918 roku.

6. Ten, kto nie ma (już) symptomów też może roznosić chorobę

„Tak samo szkodzi zbyt wczesne wstawanie i powrót do pracy po chorobie. Człowiek, który już przebył influenzę jest prawdopodobnie jeszcze przez pewien czas niebezpieczny dla otoczenia”.

7. Zachowanie czystości (ale bez zamiatania przy chorych)

„Przestrzegać osobistej czystości i czystości w domach, mieszkaniach, na ulicach oraz podwórzach domów”.

Przeczytaj też: Najgorsza epidemia grypy w historii. Hiszpanka 1918-1919

„Nie zamiatać na sucho pokoju, w którym leży chory”.

8. Dezynfekcja w miejscach pracy, środkach transportu… i wszędzie indziej

„Należy utrzymywać wzorową czystość w kościołach, szkołach, ochronkach, żłóbkach, teatrach, kinach, restauracjach, kawiarniach, wozach tramwajowych i kolejowych przez częste zmywanie podłóg, ławek i sprzętów oraz odpowiednie przewietrzanie”.

Przeczytaj też o tym, jakie wnioski wyciągnięto z epidemii hiszpanki w Polsce. Dlaczego władze twierdziły, że zamykanie szkół, kin i teatrów nie ma sensu?


Bibliografia

  • Pouczenie, Miejski Urząd Zdrowia, Kraków 1918.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.