Największe epidemie w dziejach. Zarazy, które zabiły najwięcej ludzi

Dżuma. Ospa. Cholera. I… zwykła grypa. W historii nie brakowało chorób, które rozprzestrzeniały się z zabójczą skutecznością i dziesiątkowały populację globu. Które epidemie pochłonęły największą liczbę ofiar?

Dżuma Justyniana (541-544). Do 25 milionów ofiar

Pierwsza wielka epidemia dżumy dymieniczej w historii swoją nazwę zawdzięcza Justynianowi Wielkiemu, za rządów którego się rozpoczęła. „Przyszła z Egiptu, przez Palestynę i Syrię, a stamtąd dotarła do Konstantynopola” – opowiada o początkach zarazy publicysta Rodney Castleden. –„ Choroba była przenoszona przez zakażone szczury, które podróżowały w ładowniach statków kupieckich”.


Najbardziej narażone były miasta leżące na szlakach handlowych. W czasie pierwszej fali, trwającej do 544 roku, najmocniej ucierpiał Konstantynopol. W szczytowym momencie dziennie umierało tam nawet 10 tysięcy ludzi.

Łącznie miasto straciło nawet 300 tysięcy mieszkańców. A po pierwszej fali przyszły kolejne – do 750 roku, jak podkreśla Dionysios Stathakopoulos, było ich aż osiemnaście!

Zaraza w Rzymie (Jules-Élie Delaunay/domena publiczna).

Choć świat starożytny znał już mordercze epidemie – wciąż przekazywano opowieści zarówno o pladze ateńskiej, jak i o zarazie antonińskiej – skala tej przewyższyła wszystko, czego doświadczono wcześniej. Liczbę ofiar szacuje się nawet na 15 do 25 milionów.

W dotkniętych chorobą miejscach umierało średnio od 20 do 30 procent ludności. Nic dziwnego, że wedle nowych teorii naukowych to właśnie z powodu dżumy Justyniana (czy też plagi justyniańskiej) nie powiódł się ponowny podbój Italii przez Cesarstwo, a świat starożytny ostatecznie odszedł do historii.

Przeczytaj też: Wnioski z epidemii hiszpanki w Polsce. Władze twierdziły, że zamykanie szkół, kin i teatrów nie ma sensu

Czarna śmierć (1346-1353). Do 50 milionów ofiar

Być może było to siedem najgorszych lat w historii Starego Kontynentu. Między 1346 a 1353 rokiem zniknęło nawet 50-60 procent populacji Europy, Północnej Afryki i Zachodniej Azji. Bardziej ostrożne szacunki wymieniają śmiertelność „zaledwie” 30-procentową – ale przecież i to oznaczało całkowite przeobrażenie dotkniętych zarazą regionów.

Wystarczy wyobrazić sobie, że z Europy mogło nagle, w ciągu kilku lat, zniknąć 50 milionów ludzi. Na tyle liczbę ofiar określa badacz Ole Jørgen Benedictow (więcej na ten temat pisał u nas Kamil).


Średniowieczne społeczeństwa nie miały żadnej skutecznej broni do walki z chorobą. Nie wiedziano jeszcze, jak się przenosi. Niektórzy oskarżali „złe powietrze” i masowo uciekali z miast w rzekomo zdrowsze tereny górskie. Nie brakło i takich, którzy o wszystko obwiniali Żydów i organizowali brutalne pogromy.

Co gorsza, czarna śmierć stanowiła tylko pierwszą falę w rozpoczynającej się właśnie drugiej pandemii dżumy. Kolejne pojawiały się w różnych rejonach świata regularnie aż do pierwszej połowy XIX wieku.

XIV-wieczne przedstawienie czarnej śmierci. Ilustracja Pierarta dou Tielta (domena publiczna).

Pandemia w Ameryce (XVI wiek). Do 25 milionów ofiar

Dla rdzennych mieszkańców Nowego Świata pojawienie się konkwistadorów oznaczało śmiertelne zagrożenie. I to nie ze względu na ich dążenie do podboju nowych terytoriów, a z powodu przywleczonych ze Starego Kontynentu zarazków (opublikowaliśmy zresztą artykuł na ten temat).

Najwięcej ofiar spośród chorób europejskich, dziesiątkujących ludność Ameryk, zebrała najprawdopodobniej ospa, która dotarła do brzegów karaibskich w 1518 roku, towarzysząc przybyszom z Hiszpanii.

Przeczytaj też: Z bólu gryźli ziemię, wymiotowali bez przerwy. Zapomniana choroba zabiła pół miliona Polaków

Do Meksyku przeniknęła już w lutym 1519 roku – i miała niebagatelny wpływ na osłabienie i szybki upadek imperium Azteków. Łącznie epidemia pochłonęła nawet 5-8 milionów istnień.

A na tym nieszczęścia Ameryki Środkowej się nie skończyły. W latach 40. XVI wieku tamtejszą ludność dotknęła kolejna fala choroby, którą nazywano cocolitzli. Badacze do dzisiaj spierają się, czy może chodzić o tyfus, płucną dżumę, może czerwonkę?


Jedno jest pewne – ze śmiertelnością wahającą się od 60 do 90% dosłownie zdziesiątkowała populację kontynentu. Życie straciło nawet 15 milionów ludzi.

Niemal równie pewne jest, że i w tym przypadku winni byli Europejczycy. „Szczególnie podejrzana była zakażona hiszpańska flota, która dotarła do zatoki Campeche w Meksyku w grudniu 1544 roku” – wyjaśnia J. N. Hays.  

Badanie marynarzy przybyłych do portu w Londynie w 1905 roku – środek ostrożności przed trwającą pandemią dżumy (fot. Wellcome Images/CC BY 4.0).

 „Trzecia” pandemia dżumy (od ok. 1855). Do 12 milionów ofiar

„Ta pandemia dotknęła każdego kontynentu na kuli ziemskiej z wyjątkiem Antarktyki” – podkreśla profesor Susan D. Jones z Uniwersytetu Minnesoty. Szacuje, że w jej wyniku zmarło nawet 12 milionów ludzi, głównie w Chinach – gdzie choroba się pojawiła – i w Indiach.

Epidemia, która rozpoczęła się w 1855 roku, była trzecim i ostatnim wielkim uderzeniem dżumy dymieniczej (po zarazie z czasów Justyniana i średniowiecznej czarnej śmierci). Zdobywała kolejne tereny powoli, ale nieubłaganie.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

W ciągu niemal stu lat trwania (jej koniec przypada dopiero na okolice 1960 roku!) dotarła do Afryki, Oceanii i – po raz pierwszy w historii – do Ameryki.

By powstrzymać pochód choroby, po raz pierwszy podejmowano wysiłki na skalę międzynarodową. Międzynarodowa Konferencja Sanitarna przyjęła porozumienie w sprawie wzajemnego przekazywania informacji i reguł kwarantanny.


Dyskutowano też o próbach kontroli populacji szczurów, które zidentyfikowano jako głównych nosicieli śmiercionośnej bakterii.

Hiszpanka (1918-1919)

To była najgorsza epidemia grypy w dziejach, choć z pewnością nie pierwsza. Zaledwie trzydzieści lat wcześniej, w latach 1889-1890 z powodu tej samej choroby zmarł nawet milion ludzi.

Hiszpanka w St. Louis w stanie Missouri (domena publiczna).

Pandemia hiszpanki – jak (niesłusznie) nazwano schorzenie powstałe z winy śmiercionośnego wirusa – rozpoczęła się w ostatnim roku I wojny światowej i do wiosny 1919 roku przyniosła śmierć dziesiątkom milionów ludzi. Najniższe szacunki określają liczbę jej ofiar na ponad 30 milionów. Te najwyższe sięgają 100 milionów.

Skąd tak straszliwe żniwo? Złożyło się na to wiele czynników. Nie znano jeszcze wówczas wirusów, nie wiedziano zatem, co właściwie powoduje chorobę. Wirus z 1918 roku był ponadto wyjątkowo złośliwy, atakując szczególnie dotkliwie młodych ludzi.


Poza tym rządy reagowały często zbyt późno, długo pozwalając na nieskrępowane rozprzestrzenianie się zarazków

Przeczytaj też o hiszpance w Polsce. Ile osób padło ofiarą choroby?

Bibliografia

  1. Encyclopedia of Pestilence, Pandemics, and Plagues, red. Joseph P. Byrne, Greenwood Press 2009.
  2. J. N. Hays, Epidemics and Pandemics. Their Impacts on Human History, ABC-CLIO 2005.
  3. Rodney Castleden, Największe katastrofy w dziejach, Bellona 2009.

Ilustracja tytułowa: obraz Petera Bruegla „Triumf śmierci” z 1562 roku (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
1 komentarz
  • Co dziś na ekranie?
    filmvod.pl –
    To Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online!
    Znajdziesz tam filmy takie jak:
    365 Dni (2020) Czy Sala samobójców. Hejter 2020

    Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.