Najbogatsi ludzie Hitlera. Nazistowscy notable pławili się w niewyobrażalnym luksusie

Od Hermanna Göringa bogatszy był ponoć tylko sam Hitler. Minister lotnictwa Rzeszy, a później dowódca Luftwaffe i premier Prus miał szczególny rozmach, jeśli chodziło o wydawanie pieniędzy. Nie on jeden. Na bogactwo i rozrzutność z powodzeniem konkurowali z nim także Magda i Joseph Goebbelsowie.

Umocniwszy się na pozycji pierwszej pary nazistowskich Niemiec, Emmy i Göring z nonszalancką swobodą brylowali na scenie towarzyskiej Berlina, hołubiąc wspólne zamiłowanie do ostentacji.


Reklama


Toga i tureckie pantofle Göringa

Göring potrafił się kreować nie gorzej od Emmy i słynął z dziwacznych strojów – często przyjmował gości ubrany w togę i tureckie pantofle. Poza swą rezydencją nosił wielobarwne i wymyślne mundury, obwieszone medalami, które chętnie przyznawał sam sobie jako dowódcy Luftwaffe, niemieckich sił powietrznych.

Emma i Hermanna Göring na zdjęciu z początku 1935 roku (domena publiczna).
Emma, wtedy jeszcze Sonnemann i Hermanna Göring na zdjęciu ze stycznia 1935 roku (domena publiczna).

Jego garderoba była niewyczerpanym źródłem żartów dla rozbawionych tymi dziwactwami Niemców, którzy niezmordowanie obśmiewali coraz to nowe stroje Göringa.

Były to dowcipy raczej dobroduszne niż złośliwe, gdyż groteskowa próżność premiera Prus sprawiała, że wydawał się bardziej ludzki i bliższy przeciętnemu Niemcowi niż inni nazistowscy przywódcy. „Wasza ekscelencjo – mówi adiutant Göringa. – W Ministerstwie Lotnictwa pękła rura!”. Göring odwraca się do żony i woła: „Emmy, szybko! Przynieś mi mój admiralski mundur!”.

Przeczytaj też: Naziści zajęli część Wielkiej Brytanii. Jak dowiedli światu, że ludność podbitego kraju ich popiera?

To się nazywa rozmach!

Typowym przykładem ich ostentacyjnego zachowania było przyjęcie, które wydali z okazji czterdziestych trzecich urodzin Göringa, 12 stycznia 1936 roku. Ponad dwa tysiące gości wpłaciło po pięćdziesiąt marek – pieniądze przeznaczono na cele charytatywne – by uczestniczyć w imprezie zorganizowanej w Berlińskiej Operze Narodowej.

Orkiestra symfoniczna wygrywała walce i uładzone melodie jazzowe, szampan lał się strumieniami, prowadzono loterię. Wśród fantów znalazły się miniaturowe czołgi i karabiny maszynowe z marcepanu oraz wykładana diamentami broszka w kształcie swastyki. Podobno Magda (Goebbels, przyp. red.) wymówiła się chorobą, a Hitler, który nie chciał zostać zepchnięty na drugi plan, został w domu.


Reklama


Powszechne przekonanie o tym, że Göringowie zachowują się jak cesarska para z czasów starożytności, umocniło jeszcze to, że postanowili hodować w domu lwy. Emmy pożyczała lwiątka z berlińskiego zoo i zwracała je tam już jako dorosłe zwierzęta, traktując lwy jak niegroźne pupile domowe lub dzieci:

Gdy po raz pierwszy wkładaliśmy nowo przybyłe lwiątko do wanny, bardzo się bało. Wkrótce jednak wiedziało, że będzie kąpane raz w tygodniu, i pozwalało się namydlać.

Tekst stanowi fragment książkęi Wyllie James pod tytułem Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy (Wydawnictwo Agora 2020).

Emmy oddawała się całej tej maskaradzie, by ukryć paskudną prawdę o prawdziwej pracy Göringa. Jego turbodoładowane Luftwaffe przeszło chrzest bojowy podczas hiszpańskiej wojny domowej, wspierając nacjonalistyczne siły Franco, i zrównało z ziemią miasteczko Guernica.

Henriette Hoffmann, która w 1932 roku poślubiła Baldura von Schiracha, przywódcę Hitlerjugend, bardzo trafnie ujęła psychologiczny mechanizm ucieczki Emmy w świat fantazji:

Byłaby zadowolona, gdyby […] mundury były kostiumami scenicznymi, jej pałac scenografią, odgłosy wojny efektami wytwarzanymi za kulisami, a jej wspaniałe prezenty jedynie rekwizytami. Zawsze odrzucała rzeczywistość.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Daremne wysiłki Goebbelsów

Magda i Goebbels próbowali dotrzymać kroku Göringom. Bez wątpienia większość ludzi, którzy poznali Magdę na niezliczonych przyjęciach, dyplomatycznych wieczorkach i oficjalnych uroczystościach, uważała ją za czarującą istotę.

Godnym uwagi wyjątkiem była Bella Fromm, która stwierdziła, że nigdy nie widziała „tak lodowato zimnych oczu u kobiety”, pełnych „determinacji i niepohamowanej ambicji”. Jednak w którąkolwiek stronę się obróciła, Magda trafiała na Emmy i jej męża, którzy odciskali piętno na wszystkich wydarzeniach i wyprzedzali rywali na każdym kroku.


Reklama


Jedną z najważniejszych dat w kalendarzu towarzyskim był dzień wyścigów. Berlińskim torem wyścigów konnych zarządzał założony w 1867 roku Union Club, który liczył pięciuset członków opłacających regularne składki. Pod rządami nazistów klub szybko się rozrósł.

Pojawiły się większe trybuny, więcej koni, nowe obiekty wokół toru, między innymi salon i klinika dla koni, a także wydzielona część dla wysokich rangą klientek, jak Magda i Emmy, w której mogły one swobodnie jeść, pić i robić zakłady. Goebbels próbował powiązać swoje nazwisko z klubem, organizując tam doroczny pokaz mody – a do pomocy wybrał sobie akurat Bellę Fromm.

Głównym beneficjentem programu zbrojeń Hitlera było kierowane przez Göringa Luftwaffe (domena publiczna).
Głównym beneficjentem programu zbrojeń Hitlera było kierowane przez Göringa Luftwaffe (domena publiczna).

Göring bez trudu go przebił, oferując największą w historii nagrodę gotówkową dla zwycięzcy Grand Prix Berlina – przemianowanego na Grand Prix Stolicy Trzeciej Rzeszy – czyli najważniejszego wyścigu w roku. Po prawdzie bez względu na to, jak bardzo Goebbels i Magda próbowali zabłysnąć, ze względu na olbrzymie dochody Göringa zawsze stali na przegranej pozycji. Bogatszy od Göringa był tylko sam Hitler.

Dwa zamki

Większość ekspertów wojskowych uważała, że siły powietrzne okażą się decydującą formacją w następnej dużej wojnie, więc głównym beneficjentem programu zbrojeń Hitlera było kierowane przez Göringa Luftwaffe.

Przeczytaj też: Pierwsze reakcje na śmierć Adolfa Hitlera. Niedowierzanie, płacz i oficjalne kondolencje

To właśnie Göring podejmował decyzje dotyczące projektowania i produkcji samolotów: podpisywał kontrakty i rozdzielał olbrzymie środki, które otrzymywał od państwa i prywatnych inwestorów.

To pozwalało mu bezwstydnie wyprowadzać pieniądze z budżetu Luftwaffe i przyjmować łapówki od firm, którym zlecał kontrakty. W 1936 roku imperium Göringa gwałtownie się rozrosło – Hitler postawił go na czele planu czteroletniego.


Reklama


Celem programu było przestawienie całej gospodarki na potrzeby wojny totalnej i zapewnienie Niemcom samowystarczalności w zakresie najważniejszych surowców: rudy żelaza, stali, ropy naftowej i kauczuku. Hitler stracił cierpliwość do swojego ministra gospodarki, który guzdrał się z realizacją programu zbrojeń.

Tworząc plan czteroletni i przekazując go Göringowi – mimo że ten nie miał ani odpowiednich kwalifikacji, ani doświadczenia – Hitler pozbawiał ministra wpływów i promował człowieka dążącego do wojny równie uparcie jak on sam.

Hitler mianował Göringa odpowiedzialnym za plan czteroletni (domena publiczna).
Hitler mianował Göringa odpowiedzialnym za plan czteroletni (domena publiczna).

Kiedy już Göring objął władzę nad tym olbrzymim konglomeratem, dostał możliwość dokonywania nadużyć na ogromną skalę: w sferę jego osobistych wpływów weszły takie niemieckie firmy jak BMW i Bosch, szwedzkie Electrolux i Ericsson oraz amerykańskie korporacje Standard Oil i General Motors.

Dom na wyspie

Choć Goebbels był skorumpowany w nie mniejszym stopniu niż Göring, jego źródła dochodów i majątek były nieporównywalnie skromniejsze. Goebbelsowie mieli oficjalną rezydencję w Ministerstwie Propagandy, dom w Berlinie i dwie posiadłości nad jeziorem, niedaleko miasta.

Przeczytaj też: Największy nazistowski skarb. Dzisiaj byłby wart sporo ponad 50 miliardów złotych

Największy był dom w angielskim stylu na wyspie Schwanenwerder, ze stajnią dla kucyków i przybudówką dla gości złożoną z czterech sypialni. Druga rezydencja, nieco mniejsza, choć również okazała – w dodatku opłacona przez państwo – znajdowała się w Lanke.

Natomiast Göring i Emma mieli w Berlinie trzy domy, a oprócz tego stale rozrastające się Carinhall oraz duży dom w Obersalzbergu. Göring miał jeszcze dwa zamki, które odziedziczył po swoim ojcu chrzestnym. Goebbels kupił sobie łódź żaglową, z czego był ogromnie dumny – ale Göring miał dwa potężne jachty, „Carin I” i „Carin II”.


Reklama


Z kolei kawałek lasu, który nabył Goebbels, nie mógł się równać ze stu tysiącami akrów otaczającymi Carinhall, gdzie Göring urządzał polowania. Goście odwiedzający obie pary na lepsze jedzenie – zarówno pod względem ilości, jak i jakości – mogli liczyć na stole Emmy i Göringa. Posiłki serwowane u Goebbelsa były skromne, więc goście często najadali się przed przyjęciem. Emmy i jej mąż mieli nawet lepsze wakacje.

Pojedynek na podróże

Obie pary często jeździły za granicę, łącząc interesy z przyjemnością – czasami tylko na kilka dni, czasami na dłużej. Jednak Goebbels podróżował głównie sam, bo Magda często była w ciąży albo dochodziła do siebie 66 po porodzie. Kilkakrotnie widziała Rzym i północne Włochy, wybrała się także z mężem oraz kilkoma innymi parami na dziesięciodniowy wypad do Grecji we wrześniu 1936 roku.

Goebbels nie mógł równać się majątkiem z Göringiem (domena publiczna).
Goebbels nie mógł równać się majątkiem z Göringiem (domena publiczna).

Po krótkich postojach w Budapeszcie i Belgradzie cała grupa poleciała do Aten, gdzie witały ich wiwatujące tłumy, zostali też ugoszczeni lunchem. Następnie spotkali się z królem i odbyli posiedzenie z premierem, po którym mieli trochę czasu na zwiedzanie.

Goebbels zachwycał się pamiątkami starożytności – Akropolem, Partenonem, amfiteatrem w Delfach – ale zmęczona upałem Magda nie miała siły na podziwianie zabytków. Później, podczas czterodniowej wycieczki statkiem po różnych wyspach i ich zabytkach, cierpiała na chorobę morską.

Przeczytaj też: „Idź do łóżka tylko z mężczyznami czystymi rasowo”. Czego uczono dziewczęta w hitlerowskiej młodzieżówce?

Z kolei Emmy często i chętnie wybierała się na rejsy swymi jachtami, czy to po Renie, czy na Adriatyku. Uczestniczyła również w wizytach państwowych u potencjalnych sprzymierzeńców. Wiosną 1939 roku poleciała z Göringiem do Libii. Zatrzymali się w letniej rezydencji faszystowskiego gubernatora, marszałka Italo Balbo, który prowadził brutalną wojnę przeciwko miejscowym powstańcom, by utrzymać włoską dominację.

Dzień po ich przybyciu wydano wielkie przyjęcie powitalne z „dużymi, podświetlanymi fontannami i mauretańską strażą”, co przywodziło Emmy na myśl „opowieści z Księgi tysiąca i jednej nocy”. Innymi atrakcjami tej wyprawy były defilada wojskowa i przejażdżka po pustyni na wielbłądach, którą Emmy porównała do „pływania statkiem po wzburzonym morzu”.

Tekst stanowi fragment książkęi Wyllie James pod tytułem Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy (Wydawnictwo Agora 2020).

Następnego roku oboje gościli na Bałkanach, gdzie przyjmowały ich rodziny królewskie Bułgarii i Serbii, i gdzie spędzili czas w „prawdziwie bajkowym zamku nad morzem”.

Szach i mat!

Jedyną faktyczną przewagą, jaką Magda i Goebbels mieli nad rywalami, były ich szczególne relacje z Hitlerem. Ten trójstronny układ funkcjonował bez zmian także po przejęciu władzy przez nazistów: Hitler często wpadał do Magdy i dzieci, razem świętowali urodziny, razem jeździli na wycieczki na wybrzeże, toczyli długie dyskusje do późnej nocy.


Reklama


W piątą rocznicę ślubu Magdy i Goebbelsa Hitler na znak swej sympatii podarował im dziewiętnastowieczny obraz olejny Carla Spitzwega będący aluzją do jego stanu cywilnego – dzieło zatytułowane „Wieczny pan młody” przedstawiało mężczyznę w średnim wieku, który ofiarowuje kwiaty młodej panience.

Goebbels był również stałym bywalcem obiadów wydawanych przez Hitlera w Kancelarii Rzeszy, gdzie oczekiwano po nim roli nadwornego błazna. Talent Goebbelsa do  sarkastycznych żartów był wręcz legendarny, a Hitler uwielbiał, gdy jego minister propagandy wybierał sobie jakąś ofiarę, a potem bezlitośnie niszczył ją ostrym jak brzytwa językiem.

Rodzina Goebbelsów wraz z Hitlerem (Bundesarchiv/Heinrich Hoffmann/CC-BY-SA 3.0).
Rodzina Goebbelsów wraz z Hitlerem (Bundesarchiv/Heinrich Hoffmann/CC-BY-SA 3.0).

Jednocześnie Hitler „często prosił frau Goebbels, by zaprosiła na herbatę kilka młodych aktorek, i z ogromną przyjemnością uczestniczył w tych spotkaniach”.

Wobec Emmy Hitler był raczej zdystansowany. Nie lekceważył jej ani nie krytykował, ale nigdy też nie czuł się zrelaksowany w jej towarzystwie – może wyczuwał brak ideologicznego zaangażowania z jej strony, a może niepokoił go fakt, że nie traktowała go jak półboga. W tym przypadku nie mogło być mowy o bliskości lub pokrewieństwie dusz, które odczuwał w relacji z Magdą.

Przeczytaj również o haremach nazistowskich dygnitarzy. Nawet ich żony opowiadały się za wprowadzeniem poligamii


Reklama


Źródło:

Tekst stanowi fragment książkęi Wyllie James pod tytułem Żony nazistów. Kobiety kochające zbrodniarzy. Książka ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Agora.

Polecamy

Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia większej liczby akapitów.

Autor
James Wyllie
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.