Noc długich noży w III Rzeszy (1934). Dlaczego naziści mordowali się nawzajem?

Strona główna » Międzywojnie » Noc długich noży w III Rzeszy (1934). Dlaczego naziści mordowali się nawzajem?

Noc z 29 na 30 czerwca 1934 roku spłynęła w hitlerowskich Niemczech krwią. Zamordowano wtedy od ponad 80 do 100 osób, głównie członków nazistowskich bojówek, Sturmabteilung (SA). Już 3 lipca uznano, że nie była to masowa zbrodnia, lecz legalny akt, przeprowadzony, by uchronić kraj przed zdrajcami.

Okres od 30 czerwca do 2 lipca 1934 roku przeszedł do historii pod nazwą „nocy długich noży”. Hitler postanowił polecieć do Monachium, żeby osobiście rozmówić się z [szefem SA Ernstem] Röhmem.


Reklama


30 czerwca kwadrans przed drugą w nocy niewielka grupka – w której byli między innymi Goebbels, Lutze i szef prasowy Hitlera Otto Dietrich – odleciała z Bonn do Monachium. Ich samolot wylądował około czwartej w Oberwiesenfeld. Na lotnisku Hitlera powitał Adolf Wagner.

Konfrontacja w hotelu

Wezwano tam również dwóch liderów monachijskiego SA: Augusta Schneidhubera i Wilhelma Schmida. Hitler podszedł do nich, zerwał im epolety i oznajmił bez ogródek: „Jesteście aresztowani i zostaniecie rozstrzelani”. Zabrano ich natychmiast do pobliskiego więzienia Stadelheim. Następnie szofer Hitlera Erich Kempka – w asyście dwóch samochodów z ochroną – zawiózł Führera do hotelu Hanselbauer w Bad Wiessee, gdzie miała się odbyć jego osobista konfrontacja z Röhmem.

Kurt Daluege, Heinrich Himmler, Ernst Röhm. Zdjęci z sierpnia 1933 roku ((Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).
Kurt Daluege, Heinrich Himmler, Ernst Röhm. Zdjęci z sierpnia 1933 roku (Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).

Na miejsce przybyli krótko po wpół do siódmej. Hitler nalegał, żeby aresztować szefa SA. Istnieje kilka barwnych relacji na temat tego, co wydarzyło się w hotelu Hanselbauer. Kempka wspominał potem, że Führerowi towarzyszyło dwóch ubranych po cywilnemu policjantów.

Hitler wszedł do pokoju Röhma i oznajmił mu: „Jesteś aresztowany”. Na wpół śpiący Röhm spojrzał w górę i odparł: „Heil, mein Führer”. Röhm następnie się ubrał, zszedł po schodach do recepcji hotelowej, rozsiadł się w wygodnym fotelu, zamówił kawę i spokojnie zapalił cygaro.

Największa zdrada w dziejach świata

Speer pisał we wspomnieniach, iż Hitler opowiadał mu potem, że gdy wszedł do pokoju Röhma, był nieuzbrojony, podobnie jak dwaj towarzyszący mu policjanci. W sąsiednich pokojach hotelowych trwało aresztowanie pozostałych liderów SA. Edmund Heines, prezydent policji wrocławskiej i zastępca Röhma, został przyłapany nago w łóżku z osiemnastoletnim mężczyzną, który był jego szoferem. Goebbels zanotował: „Odrażająca scena, która przyprawiła mnie o mdłości”.

Wszystkich aresztowanych przewieziono dwoma zarekwirowanymi autobusami do monachijskiego więzienia Stadelheim. Było około dziesiątej rano, gdy Hitler w końcu dotarł do kwatery głównej NSDAP w Monachium. W zaimprowizowanej tyradzie oskarżył Röhma i jego współpracowników o przygotowywanie „największej zdrady w dziejach świata”. Twierdził, że Röhm otrzymał 12 milionów marek łapówek od rządu francuskiego i że planował go zabić.


Reklama


Natychmiastowe egzekucje

Hitler ogłosił, że nowym wodzem SA zostanie nadzwyczaj lojalny wobec niego Viktor Lutze. Następnie sporządził listę sześciu „zdrajców” z SA, którzy jego zdaniem powinni być straceni natychmiast. Byli wśród nich Heines, Schmid i Schneidhuber. To polecenie zostało pośpiesznie wykonane. O dziwo na wspomnianej liście nie było jednak nazwiska Röhma. Jak zauważył w swoim dzienniku Alfred Rosenberg: „Hitler nie chciał, żeby Röhma rozstrzelano”.

Tymczasem Goebbels wysłał przebywającemu w Berlinie Göringowi hasło „Koliber” (Kolibri). Był to zaszyfrowany sygnał, żeby przystąpić do likwidacji przeciwników politycznych. Göring, Heydrich i Himmler odgrywali główne role w tej bezlitosnej masakrze w stolicy Niemiec. Prowadzono ją w iście gangsterskim stylu. Hitler nie wiedział wcześniej, jak wiele nazwisk znalazło się na listach proskrypcyjnych.

Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).
Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).

Głównym celem mordów w Berlinie nie było wcale SA, ale konserwatywni reakcjoniści podkopujący rząd Hitlera. [Wicekanclerz Franz von] Papen, który kompletnie nic nie wiedział o planowanej czystce, udał się tego dnia na spotkanie z Göringiem w jego siedzibie w Ministerstwie Lotnictwa. Zauważył, że cała okolica jest obstawiona wartami SS.

Areszt domowy Papena

W gabinecie Göringa był oprócz niego jedynie Himmler. Gdy Papen spytał, co się dzieje, Göring poinformował go, że rozprawia się z politycznymi buntownikami w Berlinie. Papen ze złością zwrócił mu uwagę, że jako wicekanclerz miał prawo wiedzieć o tym wcześniej. W odpowiedzi Göring radził Papenowi, aby „dla własnego bezpieczeństwa” natychmiast wrócił do domu.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Papen został więc odwieziony do siebie i umieszczony pod strażą SS. Gdy znalazł się w środku, odkrył, że kabel od jego aparatu telefonicznego został przecięty, a radioodbiornik skonfiskowany. Kapitan policji oznajmił mu, że nie może mieć żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym.

Papen spędził w takich warunkach długie trzy dni, nie wiedząc, co się stało z jego bliskimi współpracownikami. W biurze Papena pojawił się tymczasem potężnie uzbrojony oddział esesmanów, którzy weszli do środka i z bliska zastrzelili jego rzecznika prasowego Herberta von Bosego. W czasie sekcji zwłok stwierdzono, że Bose dostał pięć kul.


Reklama


Autor przemówień Papena Edgar Jung, który od 25 czerwca przebywał w areszcie, został z kolei zastrzelony w berlińskiej kwaterze głównej. Jego zwłoki wyrzucono do rowu nieopodal obozu koncentracyjnego w Oranienburgu, gdzie odnaleziono je dopiero 1 lipca.

Jak wspominał później Papen: „Byłem wstrząśnięty i zniesmaczony tchórzliwym zamordowaniem Bosego i Junga”. Papen nie miał już żadnych złudzeń. Zdecydowanie został odstawiony na boczny tor.

Franz von Papen na zdjęciu z okresu gdy pełnił funcję wicekanclerza III Rzeszy (Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).
Franz von Papen na zdjęciu z okresu gdy pełnił funcję wicekanclerza III Rzeszy (Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).

Zaschnięta kałuża krwi

Dzień po zakończeniu czystki Hitler poprosił Speera o przeprojektowanie pałacu Borsiga, w którym mieściły się biura Papena jako wicekanclerza. Ocalałym członkom jego personelu nakazano natychmiast opuścić gmach. Gdy Speer udał się do pałacu, żeby go obejrzeć, na podłodze ujrzał zaschniętą kałużę krwi.

To właśnie w tamtym miejscu 30 czerwca został zastrzelony Herbert von Bose. Erich Klausener, wyższy rangą urzędnik Ministerstwa Transportu, a jednocześnie kolejny z bliskich współpracowników Papena, także został zamordowany. Jego syn Erich, który w 1934 roku miał siedemnaście lat, wspominał potem:


Reklama


Tamtego popołudnia mniej więcej o wpół do czwartej otrzymaliśmy dziwny telefon. Ta osoba powiedziała, że ktoś dzwonił, aby poinformować, iż coś wydarzyło się w ministerstwie. Moja matka gorączkowo usiłowała skontaktować się z przełożonym mojego ojca, Eltzem-Rübenbachem, który w końcu zgodził się z nią porozmawiać. W jego głosie słychać było jednak niepewność, był wyraźnie przestraszony i nie znał żadnych szczegółów. Sami więc poszliśmy do ministerstwa. […]

Dwaj esesmani, uzbrojeni w karabiny, stali przed wejściem do gabinetu, w którym zastrzelono mojego ojca. Kazano im strzelać do każdego, kto próbowałby wejść do tamtego pokoju. Mniej więcej w połowie następnego tygodnia dowiedzieliśmy się, że SS skremowało szczątki mego ojca. Nawet wszelkie szczegóły dotyczące złożenia jego prochów do urny były objęte tajemnicą. Ostatecznie jednak urządziliśmy pogrzeb całkiem jawnie.

Herbert von Bose, kolejna ofiara nocy długich noży (domena publiczna).
Herbert von Bose, kolejna ofiara nocy długich noży (domena publiczna).

Chwilowy żal Goebbelsa

Były kanclerz Niemiec Kurt von Schleicher i jego żona zostali zastrzeleni przez SS we własnym domu w Berlinie. Według oficjalnego raportu, gdy esesmani wkroczyli do domu Schleichera, ten wyciągnął pistolet i wystrzelił w tym samym momencie, gdy przed lufę wyskoczyła jego żona. Kobieta zginęła w ogniu krzyżowym.

Często uważa się, że to Göring zatwierdził mord na Schleicherze, jednak według relacji Papena Göring miał mu później powiedzieć, iż nastąpiło to na bezpośrednie polecenie samego Hitlera. Goebbels żałował tej przypadkowej śmierci żony Schleichera. „Szkoda – zanotował w swoim dzienniku – ale nie da się już tego zmienić”.


Reklama


Bliski współpracownik Schleichera generał Ferdinand von Bredow, który przeszedł już w stan spoczynku i mieszkał w Berlinie, został aresztowany w swoim domu, wepchnięty do policyjnej furgonetki i zakatowany na śmierć. Polityczny krytyk Hitlera Gregor Strasser został brutalnie zamordowany w kwaterze głównej Gestapo w Berlinie. Strzelono mu w głowę, a następnie pozwolono wykrwawić się na śmierć.

Nieprzerwana rzeź

W obozie koncentracyjnym w Dachau esesmani brutalnie zatłukli kilofami Gustava Rittera von Kahra, który w 1923 roku odegrał główną rolę w stłumieniu puczu monachijskiego. „W końcu więc 9 listopada 1923 roku został odpokutowany i Kahra dosięgnął zasłużony od dawna los”, zanotował w swoim dzienniku Alfred Rosenberg. Otto Ballerstedt, przez którego Hitler na krótko trafił do więzienia w 1922 roku, także został zamordowany w Dachau.

Lista z nazwiskami przywódców SA, których aresztowano 30 czerwca 1933 roku (domena publiczna).
Lista z nazwiskami przywódców SA, których aresztowano 30 czerwca 1933 roku (domena publiczna).

Kolejną ofiarą był Fritz Gerlich, dziennikarz i wieloletni krytyk Hitlera za czasów Republiki Weimarskiej. Zabity został również Karl Zehnter, gej i właściciel znajdującej się nieopodal monachijskiej katedry wielkiej piwiarni Nürnberger Bratwurstglöckl, która była ulubionym miejscem spotkań Röhma i jego homoseksualnych przyjaciół.

Gdy prawnik Gregora Strassera Gert Voss odmówił otwarcia sejfu na polecenie esesmanów, ci bez wahania go zastrzelili. Kilka osób zamordowano przez pomyłkę. Na przykład krytyka muzycznego Wilhelma Schmida pomylono z kimś innym o tym samym nazwisku, kto znalazł się na liście proskrypcyjnej.


Reklama


„Najsmutniejsza” decyzja Hitlera

30 czerwca o dwudziestej drugiej samolot z Monachium z Hitlerem na pokładzie wylądował na berlińskim lotnisku Tempelhof. Czekała już tam na niego delegacja z udziałem Fricka, Göringa, Himmlera i Rosenberga. Kurt von Schleicher z żoną Elisabeth w drodze na wybory 31 lipca 1932 roku. Jak zanotował Bernd Gisevius, Hitler był „bez nakrycia głowy, blady jak kreda, niewyspany i nieogolony, z twarzą robiącą wrażenie zapadłej i jednocześnie nabrzmiałej”, ale „było widać wyraźnie, że zamordowanie jego przyjaciół nie kosztowało go żadnego wysiłku. Nie czuł nic”.

W rzeczywistości dokonana czystka sprawiła, że Hitler czuł się straszliwie rozdarty. W przemówieniu wygłoszonym w Reichstagu stwierdził, że rozkaz zamordowania przywódców SA był dla niego „najsmutniejszą decyzją w życiu”. Wdowie po Gregorze Strasserze przyznał hojną rentę państwową. Podobną ofertę otrzymała matka Ernsta Röhma, ale ją odrzuciła. Kobieta nie chciała również przyjąć do wiadomości, że jej syn kiedykolwiek był homoseksualistą.

Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).
Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939 (Rebis 2020).

Śmierć Röhma

1 lipca rozlew krwi wciąż trwał. Zarówno Göring, jak i Himmler doradzali Hitlerowi zlikwidowanie Röhma. Po pewnych wahaniach Hitler w końcu się ugiął. Zadanie to powierzono dwóm oficerom SS – komendantowi obozu w Dachau Theodorowi Eickemu oraz jego zastępcy Michaelowi Lippertowi. Kiedy przybyli oni do więzienia Stadelheim, jego naczelnik początkowo nie chciał ich wpuścić, twierdząc, że bez wymaganych dokumentów funkcjonariusze SS nie mają prawa wstępu za mury państwowego zakładu karnego.

Stosowne polecenie dla naczelnika przedepeszowano więc z Kancelarii Rzeszy i dwaj esesmani zostali w końcu odprowadzeni pod eskortą do celi numer 474, w której siedział Röhm. Weszli do środka i położyli na stole rewolwer Browning, nakazując Röhmowi, aby sam się zastrzelił.


Reklama


Gdy ten odmówił, został natychmiast zabity. Pierwsza kula trafiła go w kark, a druga w głowę. Jego ostatnie słowa brzmiały podobno: „Mein Führer”. Nie jest jasne, który z esesmanów wystrzelił śmiertelną kulę. Eicke chwalił się potem: „Jestem dumny, że zabiłem tę zboczoną świnię własnymi rękami”.

Propagandowe usprawiedliwienia

Wieczorem 1 lipca Goebbels wystąpił w niemieckim radiu, żeby wyjaśnić społeczeństwu dokonaną czystkę. Oznajmił, że „niewielka klika zawodowych sabotażystów” planowała przewrót i trzeba było się z nimi rozprawić. Dodał, iż „robi się teraz porządek” ze wszystkimi siedliskami „zepsucia i degeneracji moralnej”.

Goebbels rozwodził się również obszernie nad tym, co nazwał „przyprawiającym o mdłości homoseksualizmem Röhma” oraz innych członków jego najbliższego otoczenia. Zdaniem ministra propagandy rzuciło to na NSDAP „podejrzenie zasługującej na pogardę i odrażającej dewiacji seksualnej”.

Niepewna liczba ofiar

Göring nakazał zniszczenie wszelkich dowodów związanych z planowaniem „nocy długich noży”. Niektóre dokumenty jednak ocalały, dzięki czemu wiadomo, że oficjalna liczba zamordowanych wynosiła 83 osoby, z których 50 należało do SA. Niemiecki historyk Rainer Orth, który próbował skrupulatnie ustalić dokładną liczbę zabitych, zidentyfikował z nazwiska 90 ofiar.

Do dzisiaj dokładna liczba ofiar nocy długich noży budzi wątpliwości (Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).
Do dzisiaj dokładna liczba ofiar nocy długich noży budzi wątpliwości (Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0).

Obecnie przyjmowana liczba to 100 zabitych, w tym 10 osób, których nazwisk Orth nie był w stanie ustalić. Łącznie w tej czystce zostało zabitych 13 nazistowskich posłów do Reichstagu. Kolejnych 1100 osób zostało uwięzionych, chociaż większość z nich do jesieni odzyskała wolność. Wiele ofiar „nocy długich noży” pośpiesznie skremowano, żeby uniknąć niezręcznych pytań o okoliczności ich śmierci.

Hindenburg – który nie przepadał za SA – w pełni poparł krwawą czystkę, wysyłając Hitlerowi telegram z życzeniami: „Z doniesień, jakie otrzymałem, wnoszę, iż dzięki swojej zdecydowanej interwencji i swemu odważnemu zaangażowaniu osobistemu zdusił pan wszelkie zdradzieckie intrygi w zarodku. Ocalił pan naród niemiecki przed poważnym niebezpieczeństwem i za to chcę wyrazić panu moją głęboką wdzięczność i szczere uznanie”

Przeczytaj również wstrząsające wspomnienia nazistowskiego policjanta, który uczestniczył w masowej egzekucji


Reklama


Źródło

Artykuł stanowi fragment książki Franka McDonougha pt. Czas Hitlera. Triumf 1933-1939. Ukazała się ona w Polsce nakładem Domu Wydawniczego Rebis

Wzlot i upadek III Rzeszy. Tom I

Tytuł, lead oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce korektorskiej.

Autor
Frank McDonough
3 komentarze

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.