Olbrzymi posag polskiej królewny. Ile musiał zapłacić Jan III Sobieski, aby wydać córkę za mąż?

Strona główna » Nowożytność » Olbrzymi posag polskiej królewny. Ile musiał zapłacić Jan III Sobieski, aby wydać córkę za mąż?

Sobiescy długo szukali odpowiedniego kandydata na męża dla swojej jedynej córki Teresy Kunegundy. Gdy wreszcie znalazł się stosowny wybranek problemem okazały się pieniądze. Przyszły pan młody zażądał bowiem olbrzymiego posagu.

Teresa Kunegunda przyszła na świat 4 marca 1676 roku. Jako jedyna z czterech córek Jana Sobieskiego i Marii Kazimiery nie zmarła w dzieciństwie. Iwona Kienzler w książce Dziedzictwo krwi. Potomkowie władców Polski na tronach Europy podkreśla, że:


Reklama


(…) była ulubienicą ojca, podczas gdy matka faworyzowała Aleksandra. Rodzice nazwali ją pieszczotliwie Pupusieńką od francuskiego słowa poupée – lalka. Dziewczynka była tak urocza i śliczna, że rodzicom przypominała laleczkę z porcelany.

Nie dla córki Sobieskiego cesarski syn

O urodzie księżniczki pisał między innymi Jan Chrzciciel Faggiuoli – sekretarz nuncjusza papieskiego w Polsce. W swoim Diariuszu stwierdził, że Teresa Kunegunda Sobieska była „rzadkiej piękności, dumnego oka, ślicznej cery”. Z kolei autor innej relacji dodawał, że córka polskiego króla „tańcuje przecudnie, śpiewa, ma wiele dowcipu, mówi doskonale po łacinie, po francusku dosyć dobrze”.

Portret nastoletniej Teresy Kunegundy Sobieskiej pędzla Jerzego Eleutera Siemiginowskiego (domena publiczna).
Portret nastoletniej Teresy Kunegundy Sobieskiej pędzla Jerzego Eleutera Siemiginowskiego (domena publiczna).

W przypadku małżeństw dynastycznych osobiste zalety nie miały jednak większego znaczenia. Liczyły się korzyści, jakie obie strony mogły wyciągnąć z danego mariażu. Nie inaczej sytuacja wyglądała w przypadku córki Lwa Lechistanu. Gdy była jeszcze małym dzieckiem, próbowano ją swatać z synem cesarza Leopolda I.

Jak czytamy w Dziedzictwie krwi z inicjatywą wyszedł sam władca Świętego Cesarstwa Rzymskiego, mile łechcąc dumę Sobieskiego”. Czas jednak pokazał, że „była to tylko demonstracja zmierzająca do pozyskania przychylności polskiego króla dla koalicji przeciwko Turcji, sprzymierzonej z Francją Burbonów”.


Reklama


Problemy z wyznaniem

W kolejnych latach zrodził się pomysł wydania Teresy Kunegundy za następcę duńskiego tronu, późniejszego króla Fryderyka IV. Ale – jak podkreśla Aleksandra Skrzypietz w pracy Królewscy synowie – Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy – w tym wypadku „przeszkodą nie do pokonania było luterańskie wyznanie księcia i katolicyzm królewny”. Katowicka historyczka dalej pisze, że:

Pojawiały się także inne plany, by królewnę wydać za mąż za królewicza szwedzkiego — przyszłego Karola XII lub Aleksandra Sobieskiego za królewnę szwedzką — Ulrykę Eleonorę. Wszystkie te pomysły wiązały się z trudnościami natury religijnej i natrafiały na energiczne przeciwdziałanie wysłanników Ligi Świętej w Polsce.

Artykuł stanowi fragment książki Iwony Kienzler pt. "Dziedzictwo krwi. Potomkowie władców Polski na tronach Europy" (Bellona 2021).
Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Iwony Kienzler pt. Dziedzictwo krwi. Potomkowie władców Polski na tronach Europy (Bellona 2021).

Elektor żąda 500 tysięcy talarów

Ostatecznie w 1693 roku na kandydata do ręki Teresy Kunegundy wytypowano niedawno owdowiałego Maksymiliana II Emanuela Wittelsbacha. Elektor bawarski był o czternaście lat starszy od księżniczki i w czasie bitwy pod Wiedniem walczył u boku Sobieskiego. Jego osoba nie wzbudzała więc żadnych sprzeciwów Ligi Świętej. Problem okazały się jednak pieniądze.

Podczas prowadzonych wiosną 1694 roku negocjacji wysłannicy Maksymiliana Emanuela zażądali aż 500 tysięcy talarów posagu. Była to olbrzymia suma. W dużym przybliżeniu odpowiada ona około 200 milionom współczesnych złotych. Polski król w żadnym razie nie chciał się zgodzić na tak wygórowane warunki.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Sobieski proponował 400 tysięcy. Tyle bowiem wynosił posag córki palatyna reńskiego Filipa Wilhelma Wittelsbacha, która trzy lata wcześniej wyszła za Jakuba Sobieskiego. Gdy wydawało się, że rozmowy spełzną na niczym brakujące 100 tysięcy zgodziła się dołożyć z własnych środków królowa Marysieńka.

Kto zapłaci za podróż?

Nie był to jednak wcale koniec sporów natury finansowej. Po ustaleniu wysokości posagu pojawiła się kwestia dziedziczenia Teresy Kunegundy. Sobieski uważał, że skoro posag był tak wysoki jego córka powinna zrzec się spadku po matce.


Reklama


Rzecz jasna innego zdania byli przedstawiciele Maksymiliana Emanuela. W końcu – jak pisze Aleksandra Skrzypietz – „stanęło na tym, że Maria Kazimiera obiecała córce czwartą część swych dóbr ruchomych i klejnoty warte 50 tysięcy talarów”.

Kiedy wydawało się, że wszystko zostało wreszcie uzgodnione, rozgorzał kolejny spór. Tym razem kłócono się o to, kto wyłoży środki na podróż królewny do przyszłego męża. Maksymilian Emanuel przebywał w Niderlandach Hiszpańskich, gdzie pełnił funkcję habsburskiego namiestnika. Po kolejnej turze rozmów Sobieski zgodził się opłacić trasę do granicy Rzeczpospolitej. Dalsze koszty miał wziąć na siebie elektor bawarski.

Elektor bawarski Maksymilian II Emanuel na portrecie z 1706 roku (Joseph Vivien/domena publiczna).
Elektor bawarski Maksymilian II Emanuel na portrecie z 1706 roku (Joseph Vivien/domena publiczna).

Ślub per procura i pięciodniowe wesele

Zanim nowożeńcy mieli okazję się spotkać, 15 sierpnia 1694 roku w Warszawie odbył się ślub per procura, przez pośrednika. Nieobecnego w polskiej stolicy Maksymiliana Emanuela zastępował Jakub Sobieski. Po uroczystości w kościele świętego Jana, którą celebrował prymas Michał Radziejowski zorganizowano huczne wesele.

Jak podkreśla Iwona Kienzler w tym przypadku Lew Lechistanu „nie żałował grosza (…) i wyprawił przyjęcie, o którym długo mówiono w Rzeczpospolitej”. Zabawy i tańce trwały przez pięć dni. Po ich zakończeniu polska królewna powinna była od razu udać się na zachód.

Jej wyjazd jednak znacznie się opóźnił. Oficjalnie tłumaczono to śmiertelną chorobą ukochanej siostry Sobieskiego – Katarzyny Radziwiłłowej. Ale tak naprawdę przyczyną zwłoki po raz kolejny były pieniądze, czy też ich brak. Król nie był w stanie uzbierać obiecanego pół miliona talarów.

Zawiedziony mąż

Ostatecznie Teresa Kunegunda ruszyła w drogę dopiero 13 listopada 1694 roku. Jej orszak składający się z 250 osób zabrał ze sobą do Brukseli jedynie 255 tysięcy talarów. Następnie dosłano jeszcze 10 tysięcy. To był jednak koniec.

Teresa Kunegunda wyruszyła w drogę na zachód dopiero 13 listopada 1694 roku. Powyżej jej podobizna z połowy lat 90. XVII wieku (François de Troy/domena publiczna).
Teresa Kunegunda wyruszyła w drogę na zachód dopiero 13 listopada 1694 roku. Powyżej jej podobizna z połowy lat 90. XVII wieku (François de Troy/domena publiczna).

Zgodnie z tym co podaje Aleksandra Skrzypietz więcej pieniędzy Maksymilian Emanuel do śmierci teścia nie zobaczył i nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek uiszczono resztę”. W tej sytuacji „Wittelsbach miał prawo czuć się rozczarowany i bardzo niezadowolony”

To z kolei przełożyła się na jego późniejsze stosunki z żoną, którą poślubił 2 stycznia 1695 roku. Mimo że relacje nie układały się najlepiej, to para doczekała się aż dziesięciorga dzieci. Jednym z nich był późniejszy cesarz Karol VII.

Przeczytaj również o wyglądzie Elżbiety Rakuszanki. Czy żona Kazimierza Jagiellończyka naprawdę była najbrzydszą polską królową?


Reklama


Potomkowie polskich władców na tronach Europy

Bibliografia

Autor
Daniel Musiał
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.