Transatlantycki handel niewolnikami w liczbach. Ilu ludzi wywieziono z Afryki do Nowego Świata?

Bez wyzysku czarnoskórej ludności mocarstwa kolonialne nigdy nie zbudowałyby swojej potęgi. Ile milionów Afrykanów wywieziono do Nowego Świata i zmuszono do nieludzkiej, niewolniczej pracy?

Pierwsze kompleksowe badania w temacie skali nowożytnego, transatlantyckiego handlu czarnoskórymi niewolnikami przeprowadził Philip D. Curtin z Uniwersytetu Wisconsin. Jego książka – The Atlantic Slave Trade. A Census – ukazała się już przeszło pół wieku temu, nadal jednak cieszy się szacunkiem innych badaczy, a zawarte w niej wnioski są szeroko przytaczane.


Reklama


Miliony zniewolonych

W oparciu o monumentalną bazę źródłową Curtin oszacował, że w latach 1500-1870 przez Atlantyk przewieziono około 9,5 mln niewolników. A przynajmniej tylu dotarło do celu podróży.

W literaturze często podaje się precyzyjną liczbę 9 566 100 osób, ale sam autor podkreślał, że jego badania są obarczone dużym marginesem błędu, zaś wnioski należy rozumieć jako wartości przybliżone, dające tylko ogóle wyobrażenie o skali zjawiska.

Rysunek Brantza Mayera przedstawiający oględziny niewolnika (domena publiczna).
Rysunek Brantza Mayera przedstawiający oględziny niewolnika (domena publiczna).

Zbrodnicze stulecie

W pierwszym stuleciu po wyprawach Krzysztofa Kolumba, do Nowego Świata wywieziono łącznie 125 000 afrykańskich niewolników. W wieku XVII już 1,3 mln.

Odrażające zjawisko sięgnęło zenitu w stuleciu XVIII. Od 1701 do 1810 roku do Ameryki dostarczono 6 milionów niewolników. W ostatnim okresie (od 1811 do 1870 roku) – było to 1,9 mln.


Reklama


Liczby były olbrzymie. W 1700 roku cały kontynent afrykański miał bowiem tylko około 61 milionów mieszkańców.

Więcej niewolników niż osadników

Około połowy wszystkich niewolników w całych 370 latach transatlantyckiego handlu żywym towarem przewieźli Portugalczycy. Niewolnictwo stało się fundamentem gospodarki na Karaibach oraz w zdziesiątkowanej przez przywleczone z Europy zarazy Ameryce Południowej.

Przekrój dużego XIX-wiecznego statku niewolniczego (domena publiczna).
Przekrój dużego XIX-wiecznego statku niewolniczego (domena publiczna).

W południowej części Nowego Świata liczba sprowadzanych niewolników była wyraźnie wyższa od liczby wszystkich hiszpańskich i portugalskich osadników, dobrowolnie wyruszających na obcy kontynent.

Jak podaje Angus Maddison w pracy The World Economy. A Millennial Perspective, w Ameryce osiedliło się łącznie około 500 000 Portugalczyków i niespełna milion Hiszpanów. Sprowadzono tam zaś aż 4,7 mln afrykańskich niewolników (49,1% wszystkich).

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Karaiby, Ameryka Północna i niewolnicy w Starym Świecie

Według wyliczeń Philipa D. Curtina 4 mln niewolników trafiły na Karaiby (42,2% wszystkich), a tylko 651 000 do Ameryki Północnej i Środkowej (6,8% wszystkich). Z tego 427 000 zwieziono na obszar Stanów Zjednoczonych (lub wcześniejszych kolonii brytyjskich oraz francuskiej Luizjany), a 224 000 do Meksyku i Belize.

175 000 zniewolonych czarnoskórych trafiło z kolei do Starego Świata: 50 000 do Europy, 25 000 na Maderę, Wyspy Kanaryjskie i Wyspy Zielonego Przylądka, zaś 100 000 na kontrolowaną przez Portugalczyków wyspę São Tomé, położoną w strefie równikowej, blisko zachodniego brzegu Afryki.

9,5 czy 15 milionów?

W nowszych badaniach pojawiają się też liczby wyższe o kilkadziesiąt procent. Profesor Joseph E. Inikori z Uniwersytetu Rochester szacuje liczbę niewolników wywiezionych do Nowego Świata na przeszło 15 mln. Sam Curtin podkreślał zresztą:

Łączna liczba ma tylko ograniczone znaczenie dla historii. Niezależnie czy było to 8 milionów, 10 czy 15, wymiar transatlantyckiego handlu niewolniczego jest po prostu zbyt wszechogarniający, by poddawać go porównaniom. Miara ludzkiego cierpienia, jakie musiały znieść choćby 2 miliony niewolników przewiezionych do Ameryki jest już tak straszliwa, że żadne przemnażanie ich liczby nie zdoła jej powiększyć.


Reklama


Bibliografia

  1. Black J., The Atlantic Slave Trade. Origins–1600, Ashgate 2006.
  2. Curtin P.D., The Atlantic Slave Trade. A Census, The University of Wisconsin Press 1969.
  3. Maddison A., The World Economy, t. 1: A Millennial Perspective, OECD 2006.

Ilustracja tytułowa: Obraz François-Auguste’a Biarda przedstawiający handel niewolnikami

Autor
Kamil Janicki
1 komentarz
  • Na bliskim wschodzie nawet teraz można sobie kupić niewolnika. Tylko trzeba mieć odpowiednią wiarę, status społeczny i dużą kasę.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.