Tysiące Polek sypiały z Niemcami w czasie okupacji. Dlaczego dopuszczały się kolaboracji horyzontalnej?

Strona główna » II wojna światowa » Tysiące Polek sypiały z Niemcami w czasie okupacji. Dlaczego dopuszczały się kolaboracji horyzontalnej?

Przez sześć lat okupacji tysiące Polek związały się z Niemcami. Niektóre intymne relacje zakończyły się nawet małżeństwami, mimo że zabraniało tego prawo. Co popychało zwykle bardzo młode kobiety do romansów z najeźdźcą? Czy chodziło jedynie o korzyści materialne?

Dzisiaj nie sposób podać dokładnej liczby Polek, które nawiązały romanse z Niemcami podczas II wojny światowej. Niektóre szacunki mówią nawet o ponad 20 000 takich związków. Zjawisko w każdym razie nie mogło być marginalne, skoro opublikowany w 1941 roku Kodeks Moralności Obywatelskiej ostro je piętnował.


Reklama


„Miała reputację puszczalskiej, ale tylko z Herrenvolkiem”

W przygotowanym przez Departament Sprawiedliwości Delegatury Rządu na Kraj dokumencie ostrzegano, że: „Kto utrzymuje z wrogiem zażyłą znajomość lub stosunki miłosne” zagrożony jest „wyłączeniem ze społeczności polskiej”.

Członkowie Armii Krajowej stosowali zresztą znacznie bardziej brutalne metody karania za „kolaborację horyzontalną” niż tylko ostracyzm. Świadczą o tym chociażby wspomnienia Janusza Roli-Szadkowskiego, któremu zdarzyło się wziąć udział w akcji polegającej na wymierzeniu 25 uderzeń dziewczynie, która „miała reputację puszczalskiej, ale tylko z Herrenvolkiem”.

Za kolaborację horyzontalną groziły poważne konsekwencje. Na zdjęciu niemiecki żołnierz i młoda kobieta w jednej z krakowskich kawiarni (domena publiczna).
Za kolaborację horyzontalną groziły poważne konsekwencje. Na zdjęciu niemiecki żołnierz i młoda kobieta w jednej z krakowskich kawiarni (domena publiczna).

Jedyna deska ratunku

Mimo pogardliwych spojrzeń, ryzyka pobicia, a nawet śmierci, aż do końca wojny nie brakowało Polek gotowych związać się z okupantem. Powodami jakimi kierowały się takie kobiety zajęła się kilka lat temu Maren Röger. W książce Wojenne związki. Polki i Niemcy podczas okupacji niemiecka historyczka podkreśla, że:

Dla przeważającej części polskiego społeczeństwa motywy kobiet utrzymujących kontakty z Niemcami były jednoznaczne. Chodziło im o pieniądze i awans społeczny. (…)

Kobiecie utrzymującej bliskie relacje z Niemcami w najgorszym wypadku zarzucano uprawianie prostytucji. I rzeczywiście, wiele takich związków okupacyjnych należy uznać za formę prostytucji uprawianej, aby utrzymać się przy życiu.

„Zaopatrywał całą rodzinę w ubrania i w żywność”

Tysiące zdesperowanych kobiet, nierzadko mających na utrzymaniu dzieci, musiało podejmować dramatyczne wybory, aby przetrwać wojenny koszmar. W tej sytuacji romans z Niemcem mógł wydawać się jedynym rozwiązaniem. Tak właśnie było w przypadku ukrywającej się po aryjskiej stronie Żydówki Emilii H.


Reklama


Początkowo odrzuciła ona awanse adorującego ją podoficera Wehrmachtu, jednak po tym jak zabrano jej meble oraz kosztowności zwróciła się do niego o pomoc.

Para spotykała się przez osiem miesięcy. Planowali nawet po wojnie wziąć ślub. W końcu jednak oboje zostali aresztowani, gdy Niemcy odkryli żydowskie pochodzenie Emilii.

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stała się powieść Kate Furnivall pt. Ocalone (Świat książki 2021). Jej główna bohaterka musiała podejmować podczas okupacji trudne decyzje, aby przetrwać.
Inspiracją do opublikowania tego artykułu stała się powieść Kate Furnivall pt. Ocalone (Świat książki 2021). Jej główna bohaterka musiała podejmować w czasie okupacji trudne decyzje, aby przetrwać.

Kwestie materialne odgrywały kluczową rolę również w przypadku Joanny B.. Dziewczyna związała się w 1940 lub 1941 roku z Ottonem L., który:

(…) był kwatermistrzem, dysponował zatem kluczem do magazynu z zaopatrzeniem dla jednostki (…). Janina B. opowiadała córce [której ojcem był Otto] o wielkiej wzajemnej miłości, ale również i o tym, jakim dobrym człowiekiem miał być Otto L., bo przecież zaopatrywał całą rodzinę w ubrania i w żywność.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Pierwsza miłość

Uczucia, o których wspomniała Joanna rzeczywiście odgrywały decydującą rolę. Świadczy o tym chociażby relacja Piotra F., którego matka „do końca swego życia pielęgnowała pamięć o żołnierzu niemieckim i regularnie wspominała go, trzymając w ręce jego zdjęcie”.

Dla nastolatki sporo starszy od niej Kurt S. „był pierwszą wielką miłością”. Sytuacja prezentowała się podobnie w przypadku matki Grażyny B., która „opisywała córce jej ojca jako człowieka pełnego humoru, który nie był stworzony do wojny. Był on jej wielką miłością”.


Reklama


Kolejny powód nawiązywania intymnych relacji z okupantem stanowiła potrzeba bliskości. Dobitnie świadczy o tym historia Zofii Jasińskiej.

Kobieta, tłumacząca swoje wybory kilkadziesiąt lat po wojnie, stwierdziła, że „po prostu stało się, byłam z nim, było to dla mnie dobre, nie byłam sama, miałam opiekuna. (…) Już nie byłam tak bardzo samotna i to wygnało chłód z mojego serca”.

Niemiecki żołnierz spacerujący z młodą kobierą po Krakowie. Zdjęcie z grudnia 1940 roku (domena publiczna).
Niemiecki żołnierz spacerujący z młodą kobierą po Krakowie. Zdjęcie z grudnia 1940 roku (domena publiczna).

Połączył ich antysemityzm

Zdarzało się również, że decydującym motywem była zbieżność poglądów politycznych. Jak czytamy w Wojennych związkach:

W Łańcucie niedaleko Rzeszowa pewna młoda Polka o imieniu Maria utrzymywała bliskie kontakty z funkcjonariuszami Gestapo i policji i w efekcie związała się z jednym z tych mężczyzn. W 1944 roku została wpisana na volkslistę, a krótko potem wyszła za mąż i wiosną 1945 roku urodziła dziecko.


Reklama


Z Niemcami łączyło ją nie tylko przyjemne spędzanie wolnego czasu, przyjęcia i zabawy oraz seksualność, lecz również podzielała ich antysemickie poglądy. I tak wydała Niemcom rodzinę żydowską, za co już powojenny sąd specjalny w Rzeszowie skazał ją na karę śmierci.

Zdarzało się, że denuncjowanymi byli też Polacy. Po wojnie za wydanie nazistom mężczyzny, który rozpowszechniał „defetystyczne opinie o działaniach wojennych Niemców” sądzono w Chorzowie Melanię C. Kobieta była związana z Richardem K., z którem w maju 1945 roku doczekała się dziecka.

Pociąg do władzy

Motywem dla którego część Polek wiązała się z Niemcami była również bliskość władzy. Maren Röger podkreśla, że powojenne akta sądowe pokazują, iż „te kobiety uważały się dzięki związkom (intymnym) z Niemcami za kogoś lepszego i w pełni wykorzystywały swoją szczególną pozycję”. Przykładowo:

Łucja F., jak twierdziła jej kuzynka, chełpiła się, że dobrze zna wielu funkcjonariuszy Gestapo. Inne kobiety groziły wręcz swoim sąsiadom lub kolegom z pracy, powołując się na dobre kontakty z funkcjonariuszami powszechnie znienawidzonych niemieckich formacji policyjnych.

Romantyczna przejażdżka niemieckiego żołnierza i jego wybranki (domena publiczna).
Romantyczna przejażdżka niemieckiego żołnierza i jego wybranki (domena publiczna).

Nie może dziwić, że właśnie takie kobiety były po wojnie najbardziej narażone na odwet ze strony otoczenia. Donoszono na nie komunistycznym władzom i oskarżano o „o polityczną fraternizację, nawet jeśli ich związki z Niemcami nie miały żadnych politycznych motywów”.

Jakiekolwiek powody kierowały kobietami utrzymującymi kontakty seksualne z Niemcami, nie sposób dzisiaj uznać za prawdziwe stwierdzenia, że wywodziły się one jedynie z marginesu społecznego. W opisanym gronie znajdowały się przedstawicielki wszystkich grup społecznych. Polki nie różniły się pod tym względem od kobiet z innych podbitych przez Niemców krajów.

Przeczytaj również o tym, co dzieci nazistowskich zbrodniarzy naprawdę sądziły o swoich ojcach.


Reklama


Inspiracja

Inspiracją do opublikowania tego artykułu stała się powieść Kate Furnivall pt. Ocalone. Ukazała się ona w Polsce nakładem wydawnictwa Świat Książki. Jej główna bohaterka musiała podejmować podczas okupacji trudne decyzje, aby przetrwać.

Wciągający thriller, unurzany w wojennym horrorze

Bibliografia

  • Maren Röger, Wojenne związki. Polki i Niemcy podczas okupacji, Świat Książki 2016.
  • Janusz Rola-Szadkowski, Z błyskawicą na tygrysy. Dziennik powstańca, Wydawnictwo Poznańskie 2017.
  • Węzły pamięci niepodległej Polski, praca zbiorowa, Znak Horyzont 2014.
Autor
Daniel Musiał
3 komentarze

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.