Co dzieci nazistowskich zbrodniarzy naprawdę sądziły o swoich ojcach?

„Miał dobre, ale ciężkie życie”. „W jego oczach widać było spokój”. Był „najmilszym człowiekiem na świecie” i „cudownym ojcem”. Choć duża część potomków nazistowskich zbrodniarzy zdecydowanie potępia swoich ojców, niektórym trudno jest zaakceptować ich winę. I gotowi są nawet walczyć o przywrócenie rodzicom ich… dobrego imienia.

Syn Josefa Mengelego, Rolf nie ma wątpliwości. „Wolałbym mieć innego ojca” – mówi. „Jedna zaleta, jakiej potrafię się doszukać, to że takie dziedzictwo zawsze zmuszało mnie do rozmyślania o istocie życia i o konflikcie dobra ze złem”.


Reklama



Doświadczenia młodego Mengelego (którego ojciec przeprowadzał w Auschwitz nieludzkie eksperymenty na dzieciach) podziela wielu potomków dygnitarzy III Rzeszy. Niektórych poczucie winy za zbrodnie przodków prowadzi do radykalnych decyzji. Cioteczna wnuczka Hermanna Göringa Bettina i jej brat postanowili się wysterylizować, by – jak wyjaśniają – „nie było więcej Göringów”.

Ale nie wszyscy równie ostro odcinają się od rodzinnej przeszłości. Wśród dzieci najwyższych rangą nazistów nie brakuje takich, które wciąż pamiętają tylko ukochanych ojców. I nie zamierzają kryć dumy ze swojego pochodzenia. Jak to możliwe?

Richard Baer, Josef Mengele i Rudolf Höss w Auschwitz – zbrodniarze… i ojcowie (domena publiczna).

„Jak może być tak wielu ocalonych?”

Brigitte Höss, córka komendanta Auschwitz Rudolfa Hössa, w 2013 roku zgodziła się na wywiad z dziennikarzem Thomasem Hardingiem. Było jasne, że nawet po tylu latach nie jest przekonana co do odpowiedzialności swojego ojca za zarzucane mu zbrodnie.

Brigitte podkreślała między innymi, że jej rodzic „wykonywał tylko rozkazy”. „Jak może być tak wielu ocalonych, jeśli tak wielu zabito?” – pytała, skonfrontowana z danymi na temat obozu w Auschwitz.

Przeczytaj też: Potworny los kobiet w Auschwitz. W obozie umierały dwa razy szybciej od mężczyzn

Dla niej Rudolf Höss był „najmilszym człowiekiem na świecie”, a swojego bratanka Rainera – który przyznawał, że jego dziadek należał do największych zbrodniarzy w historii – uważała za „nieprawdopodobnego kłamcę”.

Nie była przy tym jedyną z piątki dzieci małżeństwa Hössów, która mimo ujawnienia nazistowskich zbrodni, popełnianych między innymi w Auschwitz, gdzie spędziła szczęśliwe dzieciństwo, zachowała wdzięczne wspomnienie o ojcu. Jej brat, a ojciec Rainera, Hans-Jürgen, rzekomo do końca życia podzielał poglądy Rudolfa.


Reklama



„Robię, co mogę”

Podobną strategię, co Brigitte, która nie dopuszczała do siebie informacji dyskredytujących jej ojca, przyjęły córki Heinricha Himmlera i Hermanna Göringa – Gudrun i Edda. Jak podkreśla prawniczka Tania Crasnianski, autorka książki o dzieciach nazistowskich przywódców, „obie kobiety wciąż uwielbiają swoich ojców, odrzucając dowody ich zbrodni. Obie (…) przekształciły swoje domy w muzea dedykowane chwale ich ojców”.

Gudrun Himmler na tym zresztą nie poprzestała. „Dla niej oddawanie hołdu ojcu szło ręka w rękę ze wspieraniem nazistowskiej ideologii” – wyjaśnia Crasnianski. Po wojnie oznaczało to między innymi zaangażowanie w pomoc byłym nazistom, oskarżanym o wojenne zbrodnie.

Inspiracją dla artykułu stała się książka Dominika Rutkowskiego Złe dzieci (Świat Książki 2020). W przeszłości jej bohaterów, rodzeństwa wychowanego w odludnym zakątku Norwegii, kryje się mroczna tajemnica. Trop prowadzi do Warszawy…

Córka szefa Gestapo już w 1951 roku dołączyła do stowarzyszenia o nazwie Stille Hilfe für Kriegsgefangene und Internierte, które właśnie tym się zajmowało. Wśród jego beneficjentów znaleźli się między innymi Adolf Eichmann i Josef Mengele. Córka Himmlera osobiście przyczyniła się do udzielenia wsparcia Antonowi Mallothowi, znanemu z okrucieństwa SS-Oberscharführerowi w obozie koncentracyjnym Theresienstadt.

Gudrun stała się też prawdziwą celebrytką w gronie niemieckiej skrajnej prawicy, którą przez wiele lat lojalnie popierała. Dziennikarzom, którzy pytali ją o jej działalność, odpowiadała tylko: „Robię, co mogę i kiedy mogę”. Jeśli nawet momentami nękała ją ojcowska przeszłość, nie zdradziła się z tym ani razu – aż do śmierci w 2018 roku.

Przeczytaj też: Mengele dawał im cukierki, kazał nazywać się wujkiem, a potem kroił ich mózgi. Eksperymenty na dzieciach w Auschwitz

„Był dla mnie dobrym ojcem i tęsknię za nim”

Młodsza od Gudrun o 10 lat Edda Göring z równym oddaniem wspominała swojego ojca, przywódcę Luftwaffe i jednego z głównych architektów III Rzeszy. „Bardzo go kocham i nie można ode mnie oczekiwać, że osądzę go w jakikolwiek inny sposób. Był dla mnie dobrym ojcem i tęsknię za nim” – mówiła w wywiadzie z Geraldem Posnerem.

Tak samo jak Brigitte Höss, Edda o wszystko obwiniała Hitlera. „Mój ojciec nie był fanatykiem” – mówiła. –„W jego oczach widać było spokój”. Nigdy nie uwierzyła tym, którzy jej rodzica uznali za zbrodniarza. Proces, wytoczony mu pod egidą Stanów Zjednoczonych, uważała za niesprawiedliwy. Zachodnie mocarstwo oskarżała zresztą także o śmierć Göringa, nie przyjmując wieści o jego samobójstwie.


Reklama



Edda z dumą nosiła odziedziczone po ojcu nazwisko, podkreślając (zupełnie inaczej niż Rolf Mengele), że wiąże się z nim wiele zalet. „Kiedy ludzie dowiadują się, że jestem córką Göringa, kelnerzy nie pozwalają mi opłacić rachunku, a taksówkarze nawet nie mówią mi, ile jestem im winna za przejazd” – opowiadała jednemu z dziennikarzy.

Nie oznacza to jednak, że latorośl Göringa całkowicie odrzuca dowody nazistowskich zbrodni. Uważa po prostu, że jej ojciec nie był w nie zaangażowany.

Rodzina Himmlerów (Bundesarchiv / CC-BY-SA 3.0).

Jak podkreślała w rozmowie z Posnerem:

Jeśli chodzi o Mengelego, w ogóle nie ma porównania. To całkiem jasne. Łatwiej mi mówić, niż gdybym była córką Himmlera. Jej jest bardzo trudno. Ma parę prawdziwych problemów związanych z rolą odegraną przez ojca.

„Za parę lat będzie się patrzeć inaczej na te tak zwane zbrodnie”

Dobrego imienia swojego ojca przez wiele lat bronił także Wolf, syn Rudolfa Hessa, trzeciego po Hitlerze i Göringu człowieka w III Rzeszy. Wyrok wieloletniego więzienia dla rodzica, który zapadł w Norymberdze, uważał za skrajnie niesprawiedliwy.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Wielokrotnie próbował się od niego odwoływać, przy okazji opisując niegodne – jego zdaniem – warunki, w których Rudolf przebywał. Pisał w tej sprawie między innymi do papieża i Komisji Praw Człowieka ONZ.

Młody Hess nie wierzył w „nową historię narodowego socjalizmu” narzuconą Niemcom przez aliantów. Odrzucał również informacje dotyczące nazistowskich zbrodni, nie dając się przekonać, że jego ojciec nie był szlachetnym człowiekiem, za którego go uważał. W rozmowie z Geraldem Posnerem mówił:


Reklama



Amerykańskie wysiłki zawiodły. Chcieli, żeby historia uczyła, iż każdy Niemiec był nazistą, a każdy nazista był zły. Wszyscy Niemcy mieli kolektywnie czuć się winni. To było niedorzeczne i teraz to wiemy. Określanie mojego ojca mianem zbrodniarza wojennego nic nie znaczy.

Za parę lat będzie się patrzeć inaczej na te tak zwane zbrodnie, a mój ojciec będzie postrzegany w należyty, pozytywny sposób. Ludzie zobaczą, że alianci, zwycięzcy drugiej wojny światowej, nie byli obrońcami moralności, sprawiedliwości i humanitaryzmu, choć okrzyknęli się sędziami nad narodem niemieckim. Już się to zmienia. Nie można ukrywać prawdy w nieskończoność.

Wolf Hess nie zgadzał się z postanowieniami trybunału z Norymbergi (fot. Nationaal Archief/CC0).

„Miał dobre, ale ciężkie życie”

Prowadząc walkę o ojcowską reputację Wolf Hess wspierał też innych potomków nazistowskich dygnitarzy. Pojawił się między innymi na pogrzebie admirała Karla Dönitza, którego córka, Ursula, także podkreślała niesprawiedliwość norymberskiego wyroku.

Dönitz, ostatni Führer III Rzeszy, został przez międzynarodowy trybunał uznany winnym zbrodni wojennych i skazany na dziesięć lat więzienia. Jego córka na antenie radiowej komentowała:


Reklama



To był dla mnie szok. Trudno było spekulować, ale miałam nadzieję, że go uwolnią. Uważałam, że nie dowiedli, by zrobił coś złego. Wydawało się, że to jakiś koszmar, że to się nie dzieje naprawdę. Ale później dowiedziałam się, że on w zasadzie myślał, że skażą go na karę śmierci.

Ursula utrzymywała bliski kontakt z ojcem aż do jego śmierci w 1980 roku. Była przy nim do samego końca.

Przeczytaj też: „Nie mógł pojąć, jakie szczęście go spotkało”. Jak Joseph Goebbels wykorzystał zbrodnię katyńską?

„Miał dobre, ale ciężkie życie” – wspominała go później. I mówiła:

Jestem dumna z mojego ojca. Nikt nie skłoni mnie do zmiany zdania. Nie jestem zadowolona, że ojciec nosi tytuł «zbrodniarza wojennego», ale nic z tym nie mogę zrobić. Chociaż dla mnie to nieistotne, bo wiem, że nie jest zbrodniarzem, i tylko to się liczy.

Ojciec zbrodniarz

Dla Ursuli, Wolfa, Eddy, Gudrun i Brigitte ich ojcowie pozostawali do końca właśnie tym: ukochanymi rodzicami. „Niektóre dzieci nazistowskich przywódców (…) nie potrafiły przestać kochać swoich zaślepionych ojców” – komentuje dziennikarz BBC, Larry Getlen.

Inspiracją dla artykułu stała się książka Dominika Rutkowskiego Złe dzieci (Świat Książki 2020). W przeszłości jej bohaterów, rodzeństwa wychowanego w odludnym zakątku Norwegii, kryje się mroczna tajemnica. Trop prowadzi do Warszawy…

I może faktycznie to było jedyne wyjście. Bo w końcu, jak ujęła to Katrin Himmler, stryjeczna wnuczka Heinricha Himmlera – „Czy można ich naprawdę kochać, jeśli chce się być szczerym i rzeczywiście wiedzieć, co robili i myśleli?”.

Inspiracja

Inspiracją dla artykułu stała się powieść Dominika Rutkowskiego Złe dzieci (Świat Książki 2020). W przeszłości jej bohaterów, rodzeństwa wychowanego w odludnym zakątku Norwegii, kryje się mroczna tajemnica. Trop prowadzi do Warszawy…

Złe dzieci Dominika Rutkowskiego

Bibliografia

  1. Tania Crasnianski, Children of Nazis: The Sons and Daughters of Himmler, Göring, Höss, Mengele, and Others— Living with a Father’s Monstrous Legacy, przeł. M. Grogan, Arcade 2018.
  2. Gerald Posner, Dzieci Hitlera. Jak żyć z piętnem ojca nazisty, przeł. E. Janota, Znak Horyzont 2019.
  3. Larry Getlen, How Nazi offspring dealt with their families’ hellish histories, “New York Post” 3.02.2018.
  4. Frances Cronin, Nazi legacy: The troubled descendants, BBC News 23.05.2012.
  5. Magda Huzarska-Szumiec, Jestem córką Amona Götha, reportaż o Monice Hertwig, „Gazeta Krakowska” 9.07.2010.
  6. John Ware, Gerald Posner, Mengele, przeł. P. Nowakowski, Znak Horyzont 2019.

Ilustracja tytułowa: Richard Baer, Josef Mengele i Rudolf Höss w Auschwitz (domena publiczna). Rodzina Himmlerów (Bundesarchiv / CC-BY-SA 3.0).

Autor
Anna Winkler
8 komentarzy
  • Może i ma prawo to szokować, z drugiej strony to czysto ludzkie i staram się to zrozumieć. A koniec wojny jest pasmem niewyobrażalnego okrucieństwa wobec cywilnej ludności niemieckich miast bombardowanych dywanowo w celu zadania jak największych strat w mieniu i ludziach. Niewinnych ludziach. Mam wrażenie, a poznałem paru Niemców i Niemek w życiu, że to jest poważna zadra w naszym pojednaniu, bo na nasze historie krzywd odpowiadają swoimi.
    Na koniec: Dönitz chyba jednak nie zasłużył na miano zbrodniarza i ten niski wyrok jakby to potwierdza. Nawet w Norymberdze potwierdzano, że załogi trafionych okrętów alianckich kazał ratować jako jeńców wojennych. Trzeba nam dużo słuchania po obu stronach. Jak u terapeuty. To leczy, uzdrawia, uwalnia łzy prawdy. Pojednanie, jego pierwsze, nieśmiałe gesty, obawiające się raniącego serce odrzucenia wyciągniętej d) oni przychodzą zaraz po tym.

    • Niemcy sami na siebie ściągneli tę konsekwencje, sami bombardowali Londyn czy Warszawę specjalnie by ludność cywilną zabijać, żadnych zasad się nie trzymali jeńców zabijali, cywili itd

  • Zadrą w pojednaniu jest to iż Niemcy do dzisiaj nie potrafią pogodzić się z porażką – naród drugiej kategorii , ten który miał być dla nich niewolnikiem pokonał nadludzi , i do tego ta wszechogarniająca amnezja – zaprzaństwo holokaustu , ta niby rycerska armia, te naćpane hordy Wehrmachtu które mordowały bez umiaru niewinnych cywili , rabunek wszelkich dóbr kultury i majątku podbitych państw , nie mówiąc o unicestwieniu słowiańskich narodów i nie tylko – co na to dzieci i spadkobiercy nazistów , pyszałki z Bundestagu do dzisiaj spoglądają z pogardą na Polskie państwo gdy mowa o reparacjach wojennych , pisanie historii na nowo czyli polskie obozy no bo przecież naziści to kim byli .

  • Donitz to niby kto – anioł miłosierdzia ? Był głową państwa i doskonale zdawał sobie sprawę z niegodziwości jakich dopuściły się Niemcy .Gdyby tylko ta jego parszywa ręka zechciała to uwolniła by nieszczęśników z obozów w przededniu upadku hitleryzmu , ale przecież trzeba było się pozbyć świadków .

    • Donitz był „gową państwa już okupowanego przez armię alianckie, przez 7 dni, tj. od 2-go do 9 mają 1945. Ktoś z wysoko postawionych wojskowych hitlerowskich Niemiec nie będący oczywistym zbrodniarzem wojennym po prostu musiał podpisać kapituację III Rzeszy po śmierci Hitlera i aliancki wybrali Donitza, Postać ciekawa, rok temu ukazała się napisana przez polskiego historyka jego dość obiektywna moim zdaniem i dość obszerna biografia.
      Radzę się zapoznać.
      Radzę też poczytać z jakimi honorami był chowany za za Adenauera bodaj: z asystą i salwą honorową Bundeswehry i Bundesmarine, z przelotem myśliwców i płomiennymi przemówieniami o jego patriotyzmie w tak trudnym dla Niemców czasie. Trochę w tym racji było. Zresztą nie jego jednego tak przy pochówkach uhonorowano w dawnej RFN, a dużo bardziej kontrowersyjnych wojskowych niemieckich – tak się działo z dowódcami Bundeswehry mającymi za sobą przeszłość w SS lub w Wermachcie aż po Kohla, po lata 80-te, za pełną zgodą i błogosławieństwem USA po słynne złożenie przez prezydenta Ronalda Reagana (jest przecież w Warszawie jego ulica) razem z Helmutem Kohlem w październiku 1984 roku kwiatów na cmentarzu żołnierzy SS w Bitburgu..

  • Głupcy zawsze istnieli i ci co próbują tłumaczyć zbrodnie Niemiec z okresu III wojny światowej to brednie durniów wszelkiej maści . Co jakiś czas pojawiają się w Niemieckiej prasie informacje o trudzie i znoju jaki wkładają potomkowie najszlachetniejszych w dobrostan Unii Europy , jak to mądrością i pracą się bogacą , rycerze sprawiedliwości zapraszający do Europy wszelkiej maści uciekinierów , by po selekcji mieć czelność podrzucać niepotrzebnych innym państwom

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.