Wydatki na wojsko w przedwojennej Polsce. Utrzymanie armii pochłaniało olbrzymią część budżetu państwa

Na stopie pokojowej przedwojenne Wojsko Polskie, z liczbą około 280 000 żołnierzy, było trzecią siłą militarną w Europie. Przynajmniej – trzecią liczebnie. Ile to kosztowało?

Utrzymanie silnej armii stanowiło nienaruszalny dogmat przedwojennej polskiej polityki. Na wojsko stale kładziono ogromny nacisk, także w latach, gdy stosunki z najsilniejszymi sąsiadami wydawały się stabilne.


Reklama


Armia była też oczkiem w głowie Józefa Piłsudskiego (który przejął władzę w kraju na skutek zamachu z roku 1926) oraz jego następców. Ludzie sanacji nie szczędzili środków, by utrzymywać jej stan liczebny.

Ile kosztowała przeszło ćwierćmilionowa armia?

Siły zbrojne pochłaniały rokrocznie ogromne kwoty. Budżet wojskowy w latach 1927–1930 wahał się od 839,07 do 870,28 milionów złotych, a w latach 1931–1935 od 761,9 do 778,42 milionów złotych.

Okładka czasopisma „Żołnierz Polski” z 1933 roku.

Kwoty te można w przybliżeniu przemnożyć przez 10, by uzyskać wartość w dzisiejszych pieniądzach. Daje to od około 7,6 do 8,7 miliardów złotych z 2020 roku rocznie.

Maksimum możliwości

W pierwszej połowie lat 30. XX wieku oficjalne wydatki wojskowe stanowiły ponad 34% budżetu państwa i ponad 6,5% całego dochodu narodowego.

Rzeczywista suma była nawet wyższa. Część kosztów ukrywano w wydatkach innych ministerstw, bądź poza budżetem.


Reklama


Wszystkie rozchody związane z obronnością sięgnęły 938 mln złotych w roku budżetowym 1936/37 i 1,19 mld w 1938/1939. W preliminowanym roku budżetowym 1939/1940 miały zaś wynieść już 1,34 mld złotych. Czyli – 13,4 mld w obecnych pieniądzach.

Było to maksimum polskich możliwości. Jak stwierdził minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski, jeszcze większe obciążenie skarbu wydatkami wojskowymi groziłoby załamaniem gospodarki.

Żołnierze piechoty Wojska Polskiego na fotografii z końca lat 30.

Porównanie wydatków wojskowych: II i III RP

Dla porównania w roku 2019 Wojsko Polskie pochłonęło około 45 miliardów złotych – niemal trzy i pół razy więcej niż wynosił maksymalny, niezrealizowany pułap sprzed wojny.

Na rok 2020 zaplanowano już koszty rzędu 50 miliardów. W całości wydatków budżetowych państwa jest to jednak tylko nieco ponad 1%.

Koszty dywizji, marynarki, lotnictwa

Roczny koszt utrzymania dywizji piechoty wynosił w latach 30. XX wieku 7,5 milionów złotych. Jedna 3-pułkowa brygada kawalerii pochłaniała 4,7 milionów złotych.

Utrzymanie całej Marynarki Wojennej wiązało się z wydatkiem 21,7 milionów złotych, lotnictwa 46,3 milionów złotych, broni pancernej 13,7 milionów złotych.


Reklama


Utrzymanie i rozwój

Ogółem koszty utrzymania Wojska Polskiego na stopie pokojowej wynosiły 416 mln złotych i stanowiły 52% budżetu wojskowego.

Pozostałe pieniądze przeznaczano na zakupy uzbrojenia, budowę nowej infrastruktury oraz zakup zapasów na wypadek wojny.

Przeczytaj też o Wojsku Polskim w przededniu wybuchu II wojny światowej. Jak dobrze byliśmy przygotowani?

Bibliografia

  1. Jerzy B. Cynk, Siły lotnicze Polski i Niemiec. Wrzesień 1939, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1989. 
  2. Zdzisław Jagiełło, Piechota Wojska Polskiego 1918-1939, Bellona, Warszawa 2005.
  3. Hubert Mordawski, Polskie lotnictwo wojskowe 1920-1939. Od tryumfu do tragedii, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2011.
  4. Tymoteusz Pawłowski, Armia Śmigłego. Czwarta w Europie – siódma na świecie, Bellona, Warszawa 2014.
  5. Kazimierz Pindel, Obrona Narodowa 1937-1939, Wydawnictwo MON, Warszawa 1979.
  6. Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i broń, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1990.             
  7. Lech Wyszczelski, Wojsko II Rzeczypospolitej. Armia ułanów, szarej piechoty i serca w plecaku, Bellona Spółka Akcyjna, Warszawa 2014.
Autor
Dariusz Kaliński
2 komentarze
  • Jeśli w WP 2 RP było 280 tyś żołnierzy to po jakiego diabła granic pilnował KOP ? W artykule brak też informacji ,że na płace szło 80 % budżetu przeznaczonego dla WP. Tak więc tylko 20 % budżetu mogło iść na modernizację i uzbrojenie. Sanacja tłumaczyła się że tak wysoki stan WP wymuszała umowa z Francją. To oczywiście wygodne kłamstwo ,które miało na celu ukrycie faktu że sanacyjne miernoty musiały mieć straż w jednostkach wojskowych przed awansem na generala. Zawodowi żołnierze musieli być tylko w Lotnictwie ,Artylerii ,Wojskach Pancernych- czołgi ,samochody opancerzone ,pociągi pancerne ,Marynarce Wojennej ,Wojskach Inżynieryjnych -saperach ,oraz częściowo Kawalerii ,która powinna być w połowie zmotoryzowana. Dała by to oszczędność rzędu dodatkowych 20 % budżetu WP na uzbrojenie i redukcję Wojska zawodowego o 80 tyś żołnierzy ,których powinien zapewnić pobór powszechny. W ten sposób wojsko miałoby wyszkolona zawodową kadrę i przeszkolonych rezerwistów których zawsze można by było zmobilizować. Zamiast tego był moloch ,który przejadał na zarobki 80 % budżetu WP. Niestety ci słono opłacani zawodowcy nie popisali się w większości w 1939.

  • Spora bibliografia, ale wystarczyła jedna pozycja, w której są te dane – Rocznik statystyczny 1939. Tam są wydatki na wojsko rozpisane, łącznie z tym ile kosztował MON wynajem mieszkań i willi dla oficerów. Bardzo mało z tej kwoty przeznaczano na modernizację, a więcej na pensje.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.