Abu al-Ala al-Ma’arri. Arabski prekursor ateizmu?

W czasach, gdy europejscy filozofowie skupiali się na interpretacji dogmatów religijnych, on promował radykalny sceptycyzm. Widziano w nim „arcyheretyka”. Już za życia był oskarżany o bluźnierstwa przeciwko religii, którą jego krajanie uważali za jedyną prawdziwą – islamowi. Ale też przeciw każdej innej. Czy Abu al-Ala al-Ma’arri naprawdę zasłużył na te oceny?

Nawet jak na poetę i filozofa Abu al-Ala al-Ma’arri był nie lada oryginałem. Swoje poglądy głosił niezależnie od tego, czy ktokolwiek chciał ich słuchać – i jak bardzo mogło mu to zaszkodzić. Pewnego dnia, kiedy przebywał w Bagdadzie, wdał się w spór z al-Murtadą, specjalnym rządowym namiestnikiem. Poszło o zdolności literackie poety al-Mutanabbiego, którego al-Murtada skrytykował. Odpowiedź Abu al-Alego okazała się tak dosadna, że został wywleczony z pomieszczenia za nogi.

Wkrótce zresztą – około 1010 roku – poeta opuścił Bagdad, by na stałe osiąść w miejscu swojego urodzenia, miasteczku Ma’arrat an-Numan. Mieszkał tam aż do śmierci w 1058 roku. Żył niemal jak asceta, pracując nad kolejnymi dziełami. Ponieważ od czwartego roku życia był niewidomy, dyktował je uczniom. Tych nigdy nie brakowało – mimo (a może dokładnie z powodu?) jego „podejrzanych” dla wielu prawowiernych muzułmanów poglądów.

Abu al-Ala al-Ma’arri żył w latach 973-1058 (fot. Kahlil Gibran/domena publiczna).

„Arcyheretyk”

Uwagi posępnego i krytycznie nastawionego myśliciela, rozproszone po licznych wierszach, traktatach i przypowiastkach, dla współczesnych rzeczywiście musiały być jak powiew świeżego powietrza. Zwłaszcza, jeśli odnosiły się do religii. Jak wyjaśniał francuski orientalista, Henri Laoust:

(…) Abu al-Ala korzysta często w „Koniecznościach” [zbiorze wierszy – przyp. A. W.], omawiając fundamentalne punkty wiary, z mocnej i niemal bluźnierczej wolności wyrazu. Czasem ma się wrażenie, czytając, że religie są instytucjami ludzkimi, krótkotrwałymi, powstałymi z naturalnej potrzeby mitu, a utrwalonymi przez edukację i rutynę, a przez niezgodę i wojny, do których prowadzą, mogą być bardziej szkodliwe, niż korzystne dla ludzkości.

„Czasem człowiek jest biegły w swoim zawodzie, a jego intuicja i rozum są na wysokim poziomie, ale kiedy zwraca się ku religii, staje się jak osioł, najpierw dziki, a teraz uległy, idący po prostu za tym, do czego jest przyzwyczajony” – dyktował na przykład Abu al-Ala. O panujących w Północnej Afryce Fatymidach mówił z kolei: “Ta dynastia utrzymuje, że niektóre osoby są nieomylne i nieskazitelne, a ja sądzę, że tak nie jest”.

Przeczytaj też: Masoni mogli się od nich uczyć. Oni wiedzieli jak powinno działać naprawdę tajne bractwo

Nic dziwnego, że późniejsi historycy pisali o nim, że wątpił niemal we wszystko. Zdaniem damasceńskiego dziejopisa, Dahabla, należało mu się miano „zindīq”. Określano tak ludzi, którzy wykraczają poza islam, obojętnie podchodzą do związanych z religią obowiązków, a nawet podważają prawdy zawarte w Koranie. Abu al-Alego podejrzewano wręcz, że jego dzieło Ustępy i fragmenty stanowiło parodię islamskiej świętej księgi – albo próbę jej zastąpienia!

Bajka wymyślona przez starożytnych

Niektóre fragmenty pism pozostałych po filozofie rzeczywiście wydają się usprawiedliwiać nadane mu przez niektórych miano islamskiego „arcyheretyka”. Pisał choćby:

Przebudźcie się, zbłąkani ludzie, przebudźcie się. Religie, które uważacie za święte, są tylko bajką wymyśloną przez starożytnych. Mieli oni jedną ambicję – by się wzbogacić – i zrealizowali ją. Następnie zniknęli, a wraz z nim umarło prawo ludzi podłych i chciwych.

Swoje poglądy Abu al-Ala przekazał między innymi za pośrednictwem wierszy, składających się na książkę „Konieczności” (fot, domena publiczna).

„Religia, pogaństwo, tradycje, które przekazujemy, Księga, na której się opieramy, Tora, Ewangelia! Każde pokolenie ma mity, w które wierzy” – utrzymywał też. „Pewne pokolenie, pewnego dnia, dostąpi przywileju prawdy” – dodawał.

Jego krytyka nie była przy tym wymierzona w konkretną religię. Celował we wszystko, co tylko konkurowało z cenionym przez niego najwyżej… rozsądkiem:

Wszyscy się mylą: muzułmanie, chrześcijanie, żydzi i manichejczycy. Ludzkość dzieli się na dwie sekty: ludzi, którzy mają religię, ale nie mają rozsądku, i tych, którzy mają rozsądek, ale nie mają religii.

Przeczytaj też: Sadystyczny psychopata i masowy morderca. Dzięki temu tyranowi powstało państwo polskie

Agnostyk, sceptyk czy… człowiek wiary?

Wszystko to działo się w czasach, gdy większość znanego świata znajdowała się jeszcze pod przemożnym wpływem religijnych dogmatów. W XI-wiecznej Europie ateizm, który często zarzucano Abu al-Alemu, był jednym z najcięższych grzechów. Za wygłaszanie swoich „heretyckich” poglądów poeta niemal niechybnie trafiłby na stos.

I to nawet mimo tego, że w gruncie rzeczy był… głęboko wierzący. W jego pismach atak na zbyt zdogmatyzowaną i zinstytucjonalizowaną religię przeplata się z wyznaniami wiary. Choć więc jego określenie religii jako „bajki dla ubogich” łudząco przypomina tezy, wygłaszane osiem wieków później przez co radykalniejszych filozofów, pod innymi względami pozostawał człowiekiem swojej epoki.

Abu al-Ala w oczach wielu był niemal świętym człowiekiem i wzorem do naśladowania. Ilustracja poglądowa (fot. Adrien Henri Vital van Emelen/domena publiczna).

Dlatego też pewnie do dzisiaj badaczom z najróżniejszych dziedzin trudno średniowiecznego poetę rozgryźć. „Istnieje wiele sprzecznych opinii na temat światopoglądu Abu al-Ala al-Ma’arriego” – opowiada Muhsin Akbaş, filozof i religioznawca.

„Niektórzy opisują go jako sceptyka i agnostyka; inni widzą w nim wierzącego, pobożnego i świątobliwego człowieka”. A może wystarczyłoby powiedzieć, że był kimś, kto nade wszystko cenił umiar i zdrowy rozsądek?

Przeczytaj też o innej sytuacji, w której muzułmanie wykazali się większą tolerancją niż chrześcijanie. Dlaczego postanowili oszczędzić Jerozolimę?

Bibliografia

  1. Abu al-Ala al-Ma’arri, The Epistle of Forgiveness, t. I-II, red. Geert Jan Van Gelder, Gregor Schoeler, New York University Press 2013-2014.
  2. Henri Laoust, La vie et la philosophie d’Abu-l-Ala al-Ma’arri, “Bulletin d’études orientales”, t. 10 (1943-1944), s. 119-157.
  3. Julie Scott Meisami, Paul Starkey, Encyclopedia of Arabic Literature, Routledge 1998.
  4. The Biographical Encyclopedia of Islamic Philosophy, red. Oliver Leaman, Bloomsbury Academic 2015.

Ilustracja tytułowa: Zamyślony mężczyzna na obrazie Michela Gobina. Ilustracja poglądowa (domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.