Adolf Eichmann oferował, że zamknie Auschwitz i sprzeda milion Żydów aliantom. Dlaczego ci się nie zgodzili?

„Jeśli wróci pan z z wiadomością, że oferta została przyjęta, zamknę Auschwitz” – zapewniał Adolf Eichmann. Wyznaczył konkretną cenę za życie miliona Żydów. Dlaczego alianci nie odpowiedzieli na jego „ofertę”?

8 maja 1944 roku w gabinecie Adolfa Eichmanna – wysokiego funkcjonariusza SS, architekta Zagłady i człowieka pośrednio odpowiedzialnego za wszystkie zbrodnie, jakie popełniono w Auschwitz-Birkenau – pojawił się Joel Brand, reprezentujący Komitet Pomocy i Ocalenia.


Reklama


Była to syjonistyczna organizacja, wspierająca Żydów pragnących podjąć próbę ucieczki z okupowanej Europy. Jej podopieczni dotąd kierowali się w pierwszej kolejności na względnie bezpieczne Węgry.

Kraj nad Balatonem aż do początku 1944 roku zachował sporą niezależność polityczną za cenę ścisłego sojuszu z III Rzeszą. Dopiero teraz Niemcy wkroczyli do Budapesztu i przejęli pełną kontrolę nad sytuacją. Szybko też zaczęli szykować plan eksterminacji setek tysięcy miejscowych Żydów.

Joel Brand na zdjęciu z 1961 roku (domena publiczna).
Joel Brand na zdjęciu z 1961 roku (domena publiczna).

Handel ludźmi zamiast zsyłki do Auschwitz?

Adolf Eichmann był gotów wcielić go w życie. Na szczytach zbrodniczego, hitlerowskiego aparatu władzy pojawiał się jednak alternatywny i nie mniej odrażający pomysł. Taki, w myśl którego węgierscy Żydzi, a także więźniowie Auschwitz z innych krajów mieli stać się towarem.

Niemcy postanowili, że zamiast zabijać kolejnych „podludzi”, podejmą próbę ich… sprzedania. Zupełnie jakby byli kłopotliwym towarem, a nie żywymi, myślącymi istotami.

Przeczytaj też: Świadkowie Jehowy w Auschwitz-Birkenau. Dlaczego esesmani uważali te kobiety za najlepszych więźniów?

„Gotów jestem sprzedać wam milion Żydów”

Joel Brand usłyszał od nazistowskiego funkcjonariusza szokującą propozycję. Jak wyjaśnia Alex Kershaw w książce Misja Wallenberga, Obersturmbannführer miał powiedzieć:

 Gotów jestem sprzedać wam milion Żydów, krew za pieniądze, pieniądze za krew. Możecie ich zabrać z jakiego chcecie kraju, gdziekolwiek ich znajdziecie – z Węgier, z Polski, ze wschodnich terytoriów, z Theresienstadtu, Auschwitz, skąd się wam podoba.


Reklama


Kogo chcecie ocalić? Mężczyzn płodzących potomstwo? Kobiety, które mogą je rodzić? Dzieci? Starców? Niech pan siada i odpowie.

Oferta wyszła podobno od samego szefa SS, Heinricha Himmlera. Zszokowany Brand odrzekł, że Komitet jest gotów zapłacić okup za każdego Żyda, jeżeli to miałoby ocalić ich przed eksterminacją.

Architekt zagłady europejskich Żydów Adolf Eichmann (domena publiczna).
Architekt zagłady europejskich Żydów Adolf Eichmann (domena publiczna).

Szybko okazało się jednak, że Eichmannowi nie wystarczą pieniądze Komitetu. Zbrodniarz oczekiwał od Branda, że ten uda się zagranicę w celu nawiązania kontaktu z większymi organizacjami syjonistycznymi oraz aliantami, a następnie wróci na Węgry z konkretną, dostatecznie sowitą ofertą.

Co jeśli nie pieniądze?

Obersturmbannführer miał wziąć na siebie załatwienie koniecznych do podróży dokumentów. Brand, nie mogąc podjąć tak ważnych decyzji samodzielnie, poprosił o czas na skontaktowanie się z członkami Agencji Żydowskiej. Nad wyraz dobroduszny Eichmann nie miał nic przeciwko.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Dwa dni później, 10 maja 1944 roku, Brand znów został wezwany do gabinetu bezwzględnego mordercy, od którego woli zależał los setek tysięcy ludzi. Teraz miał już zgodę Agencji Żydowskiej na podjęcie negocjacji z esesmanem.

Zakomunikował Eichmannowi, że jest gotów natychmiast wyjechać i że najprawdopodobniej będzie w stanie zaproponować pokaźną kwotę w obcej walucie. Obersturmbannführer stwierdził jednak, że nie interesują go nawet obce pieniądze. Chciał sprzętu.

– Dajcie mi dziesięć tysięcy ciężarówek, a ja dam wam milion Żydów. Może pan przekazać aliantom absolutną gwarancję co do mojego słowa honoru, że te ciężarówki nie zostaną nigdy wykorzystane na Zachodzie. Są potrzebne do wyłącznego użytku na froncie wschodnim.


Reklama


„Zamknę Auschwitz”

Na pytanie Branda jakie są gwarancje, że milion Żydów faktycznie odzyska wolność, Obersturmbannführer oświadczył:

– Jeśli wróci pan ze Stambułu z wiadomością, że oferta została przyjęta, zamknę Auschwitz i odstawię na granicę dziesięć procent z obiecanego miliona.

Eichmann twierdził, że jest gotów zamknąć Auschwitz-Birkenau jeżeli jego żądania zostaną spełnione. Na zdjęciu węgierscy Żydzi tuż o przybyciu do obozu. Maj 1944 (domena publiczna).
Eichmann twierdził, że jest gotów zamknąć Auschwitz-Birkenau jeżeli jego żądania zostaną spełnione. Na zdjęciu węgierscy Żydzi tuż o przybyciu do obozu. Maj 1944 (domena publiczna).

Będziecie mogli zabrać sto tysięcy Żydów, a potem przyprowadzić mi tysiąc ciężarówek. Będziemy kontynuować wymianę w taki właśnie sposób – tysiąc ciężarówek za każde sto tysięcy Żydów. Nie możecie prosić o nic bardziej sensownego.

Wysłuchawszy tej propozycji nie do odrzucenia, Brand udał się do wyjścia. Zanim dotarł do drzwi, Eichmann rzucił jakby od niechcenie, że powinien się pospieszyć, gdyż on nie żartuje.

Przeczytaj też: Byłam służącą komendanta Birkenau. Wstrząsająca relacja Polki zmuszonej do pracy w domu sadysty i zbrodniarza

Angielska interwencja

Joel Brand nie tracąc czasu wyjechał do Stambułu, pozostawiając w Budapeszcie żonę jako zakładniczkę.

W Turcji miało dojść do spotkania z Mosze Szarettem, który stał w tym czasie na czele Agencji Żydowskiej. Ten jednak nie przybył, w związku z czym Brand wyruszył do syryjskiego miasta Aleppo, gdzie miał nadzieję skontaktować z przedstawicielami aliantów, aby przedyskutować z nimi ofertę Eichmanna.


Reklama


Na miejsce dotarł 10 czerwca 1944 roku. Nawet nie zdążył wysiąść z pociągu, gdy podszedł do niego nieznajomy Anglik. Po upewnieniu się, że ma on do czynienia z Brandem wyprowadził go z wagonu, przed którym czekał już jeep z włączonym silnikiem.

Brand został siłą wepchnięty do samochodu i zawieziony do koszar. Jak się okazało, porwał go brytyjski wywiad.

Brytyjczycy: nie weźmiemy więźniów Auschwitz

Następnego dnia w luksusowej willi odbyło się spotkanie z brytyjskimi oficerami. Przybysz z Węgier wyjaśnił im szczegółowo propozycję złożoną przez Eichmanna i prosił o uwolnienie, aby mógł wypełnić swoją misję. Brytyjczycy mieli jednak wobec niego inne plany.

W przesłuchaniach Branda brał udział między innymi przyjaciel Winstona Churchilla – Lord Moyne (na pierwszym planie). Na zdjęciu z 1934 roku wraz z przyszłym brytyjskim premierem podczas wspólnych wakacji w Grecji (domena publiczna).
W przesłuchaniach Branda brał udział między innymi przyjaciel Winstona Churchilla – Lord Moyne (na pierwszym planie). Na zdjęciu z 1934 roku wraz z przyszłym brytyjskim premierem i jego żoną podczas wspólnych wakacji w Grecji (domena publiczna).

Został przewieziony do Kairu, gdzie przez szereg dni poddawano go wielogodzinnym przesłuchaniom. Uczestnikiem jednego z takich „seansów” miał być brytyjski minister  rezydent na Bliskim Wschodzie – prywatnie przyjaciel Winstona Churchilla – Lord Moyne.

Według słów Branda powiedział on: „Cóż ja mogę począć z tym milionem Żydów? Gdzie mam ich umieścić?”


Reklama


Podobny ton pobrzmiewa w raporcie wysłanym przez Brytyjczyków do amerykańskiego Departamentu Stanu, który przytacza w swojej książce Alex Kershaw. Czytamy w nim:

Jeżeli założyć, że propozycja została wystosowana przez Gestapo w formie, w jakiej nam ją przekazano, wygląda na typowy przypadek szantażu lub wojny politycznej…

Węgierscy Żydzi na rampie w Auschwitz-Birkenau (domena publiczna).
Węgierscy Żydzi na rampie w Auschwitz-Birkenau (domena publiczna).

Pośrednia sugestia, że mielibyśmy przyjąć na siebie odpowiedzialność za utrzymanie dodatkowego miliona osób, jest równoznaczna z poproszeniem aliantów o zawieszenie kluczowych operacji wojskowych.

Żadnych ustępstw

Ostatecznie o odmowie zdecydowała przede wszystkim niechęć Roosevelta i Churchilla do podejmowania jakichkolwiek działań, które mogłyby wyglądać na układania się z wrogiem. Przynajmniej takie wyjaśnienie podał 6 lipca 1944 roku w rozmowie z Mosze Szarettem brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden.


Reklama


Oczywiście należy wątpić w dobre intencje Eichmanna (a właściwie Himmlera). Ale czy nie należało podjąć z nim gry, która skutkowałaby przynajmniej opóźnieniem Zagłady i ograniczeniem skali zbrodni dokonywanych w Auschwitz?

Przeczytaj również o Polaku, który miał dziesiątki okazji, aby zabić komendanta Auschwitz-Birkenau. Dlaczego tego nie zrobił?

Bibliografia

  • Alex Kershaw, Misja Wallenberga. Pojedynek z Eichmannem o życie 100 000 Żydów, Kraków 2011.
Autor
Rafał Kuzak
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.