Bitwa pod Nikopolis na tureckiej miniaturze z XVI wieku.

Bitwa pod Nikopolis (1396) otworzyła Turkom drogę do podboju Europy. Czy historycy zakłamują jej skalę?

Strona główna » Średniowiecze » Bitwa pod Nikopolis (1396) otworzyła Turkom drogę do podboju Europy. Czy historycy zakłamują jej skalę?

Niderlandzki kronikarz Jean Froissart twierdził, że od sześciu stuleci „chrześcijaństwo nie poniosło tak strasznych strat”, jak pod Nikopolis. Wspaniały triumf Turków w bitwie stoczonej 25 września 1396 roku zapewnił im dominację w regionie. Dzięki niemu przystąpili do wielkiej ofensywy, która miała zostać zahamowana dopiero pod Wiedniem, trzy stulecia później.

Wyprawa przeciw Turkom, zorganizowana w roku 1396 przez króla Węgier Zygmunta Luksemburskiego, jest uważana za jedną z ostatnich średniowiecznych krucjat.


Reklama


Celem ekspedycji było odzyskanie ziem zajętych przez sułtana w Europie i zapewnienie ratunku chylącemu się ku upadkowi Bizancjum. Europejczycy przystąpili do decydującej konfrontacji z rozmachem. Poza Węgrami do armii krzyżowej dołączyli Francuzi, Niemcy, Wołosi, Anglicy, a nawet rycerze znad Wisły. Fakt, że ponieśli sromotną klęskę odmienił historię Europy.

Przegrana pod Nikopolis zmieniła dynamikę starć między chrześcijanami i Turkami. To właśnie tam, nad Dunajem, blisko obecnej granicy między Rumunią a Bułgarią, rozpoczęła się cała seria najbardziej upokarzających porażek. Najpierw było Nikopolis, dopiero potem Warna (1444), zajęcie Konstantynopola (1454), bitwa pod Mohaczem i upadek Węgier (1526).

Bitwa pod Nikopolis w 1396 roku
Bitwa pod Nikopolis w 1396 roku. Miniatura późnośredniowieczna.

Źródła klęski

Pod Nikopolis krzyżowców zawiodła pewność siebie. Bliskość sił tureckich, dowodzonych osobiście przez sułtana Bajazyda I, zaskoczyła uczestników wyprawy. Wieści o znaczącej przewadze wroga zignorowano, napastnicy dali się też wciągnąć do walki w niekorzystnym dla siebie terenie. Brakowało poza tym zgody między dowódcami poszczególnych kontyngentów.

Król Zygmunt Luksemburski wprost twierdził, że „dzień został stracony za sprawą dumy i próżności Francuzów”. Uważał też, że miał „dość ludzi, by zwyciężyć”. Czy faktycznie tak było?


Reklama


Skala bitwy pod Nikopolis

Znaczenie bitwy pod Nikopolis nie ulega wątpliwości. Ale już faktyczna skala przełomowego starcia to temat niekończących się dyskusji między historykami.

Niektóre źródła z epoki podają dane całkowicie nieprawdopodobne. Można znaleźć nawet wiadomość, że Turków było pod Nikopolis 400 000. Światło na dyskusję rzuca nowa monografia bitwy, autorstwa Stanisława Reka. Autor książki Nikopolis 1396 twierdzi, że należy wyróżnić dwa, z gruntu sprzeczne nurty.

Tekst stanowi fragment książki Stanisława Reka pt. Nikopolis 1396 (Bellona 2021).
Artykuł powstał w oparciu o ksiażkę Stanisława Reka pt. Nikopolis 1396 (Bellona 2021).

W pierwszym przeważają badacze starszej generacji z przełomu XIX i XX wieku, ostatnim z nich był Azis S. Atiya. Historycy ci przyjmują wysoką liczebność armii po obu stronach konfliktu, czyli nie mniej niż 60 tysięcy po stronie chrześcijańskiej i w skrajnym wypadku po stronie osmańskiej nawet 200 tysięcy, z reguły natomiast szacują dla armii sułtańskiej przynajmniej 110 tysięcy ludzi.

Druga tendencja, głównie opierająca się na założeniach pozaźródłowych (niewielki obszar pola bitwy, odwołanie do analogii z niewielką liczebnością sił walczących w ramach armii rosyjskiej i tureckiej pod Nikopolem w 1878 roku, trudności z zaopatrzeniem i logistyką wielkich sił, podejrzenia wobec prawdomówności materiału źródłowego) zakłada niewielką liczebność – co najwyżej 20 tysięcy – każdej z armii.

Hiperkrytyczne podejście?

Według najnowszego anglojęzycznego opracowania starcia, autorstwa Davida Nicolle, pod Nikopolis Osmanów było około 15 000. Chrześcijan – nieco więcej, bo 16 000.

Stanisław Rek uważa, że to osąd fałszywy – oparty na niezrozumieniu realiów późnego średniowiecza i na błędnym odczytaniu podstawowych źródeł. Zdaniem polskiego historyka nie powinno się ulegać powszechnemu obecnie „hiperkrytycyzmowi”.


Reklama


Autor książki Nikopolis 1396 wierzy przekazom takim jak Kronika Saint-Denis, spisana przez uczestnika batalii. „Należy przychylić się do stanowiska starszej historiografii zakładającej dużą liczebność obu armii” – podkreśla. Uważa poza tym, że w świetle źródeł znaczna przewaga Turków nie powinna być kwestionowana.

Pięć razy wyższy szacunek

W ocenie Stanisława Reka skala bitwy była nawet pięć razy większa, niż sądzi David Nicolle. Chrześcijan stanęło pod Nikopolis około 60 000. Żołnierzy sułtana – niemal 100 000.

Bitwa pod Nikopolis na tureckiej miniaturze z XVI wieku.

Na polu bitwy, od ran, w trakcie panicznej ucieczki lub w ramach egzekucji przeprowadzonych przez Turków po ustaniu walk miało zginąć do 25% krzyżowców, czyli maksymalnie 15 000 ludzi. Według Stanisława Reka straty sułtana były znacznie większe: 20 000 lub nawet 30 000 ludzi. Ale to właśnie Bajazyd okazał się zwycięzcą.

Przeczytaj też o końcu krucjat. Dlaczego średniowieczna Europa przestała wysyłać wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej?

Bibliografia

  • Nicolle David, Nicopolis 1396, Osprey Publishing 2001.
  • Rek Stanisław, Nikopolis 1396, Bellona 2021.

Fascynująca historia ostatniej wielkiej krucjaty

Tekst stanowi fragment książki Stanisława Reka pt. Nikopolis 1396 (Bellona 2021).
Autor
Grzegorz Kantecki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.