Ilu Żydów mieszkało w Rzeczypospolitej Obojga Narodów?

Rozwój społeczności żydowskiej w Polsce jest zwykle wiązany z postacią Kazimierza Wielkiego. Aż do schyłku średniowiecza Żydzi stanowili jednak tylko marginalną część ludności Królestwa Polskiego. Niesamowita ekspansja ich populacji nastąpiła później.

W odniesieniu do epoki średniowiecznej i wczesnonowożytnej skład etniczny populacji Polski jest znany tylko w zarysie. Szczególnie trudno oszacować wielkość gmin żydowskich, które nie prowadziły ksiąg metrykalnych i podlegały innym zasadom podatkowym, niż reszta kraju.


Reklama


Badania w tym zakresie prowadził przed laty nieżyjący już ekspert w zakresie historii społeczno-gospodarczej, Zenon Guldon. Warto przytoczyć jego wnioski.

Ilu Żydów żyło w Polsce u schyłku średniowiecza?

Profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oceniał, że u schyłku XV wieku – za czasów Kazimierza Jagiellończyka i jego starszych synów – Polskę zamieszkiwało łącznie około 23-24 tysięcy Żydów, a Wielkie Księstwo Litewskie – od 6 do 7 tysięcy.

XVII wieczni Polscy Żydzi według Jana Matejki (domena publiczna).
XVII wieczni Polscy Żydzi według Jana Matejki (domena publiczna).

Szacuje się, że w tym czasie na całym obszarze połączonych unią dynastyczną państw żyło około 6,5 miliona ludzi. Żydzi stanowili więc mniej niż pół procenta wszystkich poddanych Jagiellonów.

Ogromny wzrost w XVI i XVII wieku

Sytuacja zaczęła się wyraźnie zmieniać w początkach epoki nowożytnej. Gdy umierał Zygmunt II August, a związek personalny zastąpiono realną unią lubelską (1569), w Rzeczypospolitej Obojga Narodów żyło już 150 000 Żydów. Stanowili około 2% całej populacji.


Reklama


Eksplozja populacyjna trwała nadal w epoce Wazów. Do połowy XVII wieku liczebność społeczności żydowskiej sięgnęła około 450 000 osób. Jej udział w całej populacji kraju w ciągu niewiele ponad półwiecza się podwoił: do 4%.

Pogrom, pożoga, emigracja

Był to punkt szczytowy, do którego długo nie powrócono. Masowe zniszczenia lat potopu szwedzkiego, pogromy towarzyszące zwłaszcza powstaniu Bohdana Chmielnickiego i masowa emigracja Żydów w obliczu gospodarczej katastrofy kraju sprawiły, że ich populacja skurczyła się o około 100 000 osób.

W trakcie powstania Chmielnickiego Kozacy masowo mordowali Żydów (domena publiczna).
W trakcie powstania Chmielnickiego Kozacy masowo mordowali Żydów (domena publiczna).

Potem nastąpił jednak ponowny, znów bardzo dynamiczny wzrost w czasach saskich i stanisławowskich, gdy Żydzi masowo imigrowali nad Wisłę, a chyba też odznaczali się większym niż inne grupy przyrostem naturalnym.

Pierwszy spis Żydów

Do przełomowego wydarzenia doszło na przełomie lat 1764-1765. Podjęto wówczas pierwszą w dziejach Polski próbę policzenia całej społeczności wyznawców judaizmu.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Spis Żydów miał cele podatkowe, historycy sądzą więc, że – jak każda tego typu ewidencja z epoki nowożytnej – zawierał pokaźne braki i przekłamania.

Rafał Mahler, autor pracy Żydzi w dawnej Polsce w świetle liczb, do zachowanych danych dodał niemowlęta, których nie spisywano (6,35%) oraz osoby jego zdaniem pominięte (20%).

Żydowski furman z przełomu XVIII i XIX wieku (domena publiczna)
Żydowski furman z przełomu XVIII i XIX wieku (domena publiczna)

Oszacował w ten sposób, że społeczność żydowska w latach 60. XVIII stulecia faktycznie liczyła 750 tysięcy członków, w tym 550 tysięcy osób w Koronie i 200 tysięcy w Wielkim Księstwie Litewskim. A więc do 5,7% populacji.

Do czasu rozbiorów suma wzrosła jeszcze prawdopodobnie do około 800 tysięcy. Przewijające się w literaturze twierdzenia, jakoby w Rzeczypospolitej Obojga Narodów mieszkał milion Żydów, nie są jednak uważane za wiarygodne.

Przeczytaj również o tym ilu ludzi dożywało do setki w dawnych czasach? Dokładne dane sprzed kilku wieków nie napawają optymizmem

Bibliografia

  1. Guldon Zenon, Osadnictwo żydowskiej i liczebność Żydów na ziemiach Rzeczypospolitej w okresie przedrozbiorowym, „Czasy Nowożytne”, t. 4 (1998).
  2. Guldon Zenon, Kowalski Waldemar, Jewish Settlement in the Polish Commonwealth in the Second Half of the Eighteenth Century, t. 18 (2005).
  3. Mahler Rafał, Żydzi w dawnej Polsce w świetle liczb, „Przeszłość Demograficzna Polski”, t. 1 (1967).
Autor
Kamil Janicki
1 komentarz
  • Fenomen nie mającego porównania z innymi krajami ówczesnej Europy rozwoju diaspory żydowskiej w szlacheckiej Rzeczypospolitej przełomu XVI i XVII w. ma proste uzasadnienie, choć przyczyn kilka. Pierwszą był fakt, że ostatni Jagiellonowie, w przeciwieństwie do swych zachodnioeuropejskich koronowanych „kolegów”, ograniczyli mocno prawa i przywileje miast i miejskiego patrycjatu, władzę swoją opierając głównie na szlachcie. Następny fakt, to rezygnacja Zygmunta Starego ze sprawowania władzy sądowniczej nad stanem chłopskim. Od tej pory wszelkie uprawnienia do sądzenia chłopów miała szlachta, będąca tychże chłopów WŁAŚCICIELAMI, na praktycznie tych samych zasadach, na jakich była właścicielami koni, bydła, psów i wszelkiego innego inwentarza. Teraz jeszcze , za sprawą lenistwa schorowanego monarchy, szlachta stała si ę praktycznie panami życia i śmierci będących ich własnością chłopów, mającymi dane im przez monarchę prawo do ich osądzania i wedle własnego uznania – karania. Najistotniejszą jednak przyczyną było ustanowienie na wniosek samej zadufanej w sobie i przekonanej o własnej wyższości nad innymi stanami szlachty prawa, zabraniającego tejże szlachcie pod groźbą utraty herbu i przysługujących jej stanowych przywilejów, parania się handlem, wytwórstwem i wszelkimi czynnościami, z założenia stanom niższym przynależnymi. Tak więc szlachta sama na siebie ukręciła prawo, zabraniające jej czerpania korzyści z tych źródeł, pozostawiając jej jedynie monopol dojenia będących jej własnością chłopów, ewentualnie mieszczan, tych jednak posiadała jedynie wąska część szlacheckiego stanu – czyli magnateria. Dopóki trwał „złoty wiek”, czyniący z Rzeczpospolitej kraj „mlekiem i miodem płynący” i „spichlerz Europy”, błogostan szlachty trwał niczym nie zmącony. W miarę jednak, jak zboże taniało, a zapotrzebowanie na nie w Europie malało, nie pozostawało herbowym nic innego, jak bardziej dokręcać śrubę swym pańszczyźnianym niewolnikom i jeszcze bardziej ich doić. W końcu i tak dochody, zwłaszcza uboższej szlachty, znacznie zmalały, a prawo, które sama , przeciw sobie – jak się okazało, uchwaliła, zabraniał im się przebranżowić i czerpać dochody z produkcji, handlu i usług, z czego w pełni korzystali ich zachodnioeuropejscy „koledzy po herbie”. Szybko znalazła co obrotniejsza szlachta „wyjście awaryjne” w postaci właśnie Żydów. To Żydzi prowadzili należące do szlachty gospody, zajazdy, młyny, przędzalnie, gorzelnie, a w późniejszym okresie pierwsze magnackie manufaktury. Oficjalnie to nie Polak- szlachcic wyzyskiwał polskiego chłopa, bo w jego imieniu czynił to Żyd, pozostający na garnuszku tegoż polskiego szlachcica i z nim wydartymi polskiemu chłopu groszami się dzielący, co w praktyce dawało o wiele większy zysk szlachcicowi, niż zatrudnianemu przez niego Żydowi, na którym skupiała się nienawiść polskiego chłopa. Przecież to nie rodak – szlachcic polskiego chłopa doił, lecz Żyd, a to, że Żyd robił to z tegoż szlachcica polecenia, już wykorzystywanych nie obchodziło – cała wina spadała na Żyda. Ten idealny ( z punktu widzenia szlachty) układ , działał jeszcze w czasach zaborów, dopóki zaborcy nie znieśli bezsensownych przepisów, zabraniających szlachcie bogacić się na przemyśle i handlu. Wtedy Żydzi nie byli już szlachcie potrzebni, ale na tyle w ciągu kilku stuleci wrośli w społeczeństwo, że stali się jego istotnym, integralnym elementem.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.