Palatyn Sieciech. Znienawidzony urzędnik był człowiekiem potężniejszym od samego księcia

Strona główna » Średniowiecze » Palatyn Sieciech. Znienawidzony urzędnik był człowiekiem potężniejszym od samego księcia

Niewiele postaci z dziejów Polski jest otoczonych tak czarną legendą, jak palatyn Sieciech. Najwyższy urzędnik na dworze Władysława Hermana zgromadził w swoich rękach wprost niespotykaną władzę. Do dzisiaj wielu historyków twierdzi, że chciał obalić księcia i oficjalnie zasiąść na tronie. Skąd jednak pochodził? Jak dotarł na sam szczyt? I jakie wielka była faktycznie jego potęga?

Późniejsza o całe stulecia (i grubymi nićmi szyta) tradycja rodu Toporczyków twierdziła, iż jego protoplasta, Sieciech, wywodził się z książąt plemiennych, którzy u zarania dziejów szli łeb w łeb z początkującą dynastią Piastów.


Reklama


Taka wersja niemal na pewno jest błędna. Niektórzy historycy w Sieciechu widzą raczej potomka jakiegoś wyrachowanego zawadiaki, który podobnie jak wcześniej Miecław (cześnik Mieszka II, zbuntowany władca Mazowsza) zdobył wielkie wpływy w latach upadku państwa, a potem zdołał dogadać się z księciem zwierzchnim i wejść do jego entourage’u.

Byli też tacy, którzy – za sprawą dosłownego odczytania bałamutnej, późnej kroniki węgiersko-polskiej – wierzyli, że czołowym członkiem dworu był już ojciec Sieciecha. Z trudnego w interpretacji źródła wynika, że człowiek o takim imieniu doradzał polskiej władczyni Marii Dobroniedze już w 1060 roku, gdy ta popchnęła do pierwszej wojny swego syna Bolesława Śmiałego.

Sieciech w wyobrażeniu XIX-wiecznego artysty.
Sieciech w wyobrażeniu XIX-wiecznym wyobrażeniu Aleksandra Lessera.

Zapomniane pierwsze kroki

Nie tylko rodowód, ale też początki kariery Sieciecha owiane są tajemnicą. Jedni mówią, że należał do spiskowców, którzy przegnali, a potem zabili Bolesława Śmiałego. Inni – że wypłynął dopiero w następstwie buntu przeciw królowi i stopniowo wykroił dla siebie udział we władzy, kosztem chwiejnego Władysława Hermana.

Wątpliwości nie brakuje, bo kronikarz Gall Anonim napomknął o urzędniku dopiero w odniesieniu do przełomu lat 80. i 90. XI wieku. Wówczas Sieciech był już szarą eminencją. A nie mógł przecież stać się nią cichcem i z dnia na dzień.


Reklama


Komes pałacowy

Sieciech pełnił funkcję zarządcy dworu, a więc – jak mówiono, czerpiąc z rzymskiej nomenklatury – komesa pałacowego bądź palatyna.

On decydował, kogo dopuścić przed oblicze księcia, kogo odprawić z Płocka (pełniącego funkcję faktycznej stolicy państwa) i jakie sprawy zataić przed władcą lub oddać pod debatę rady książęcej.

Nie był pierwszym człowiekiem na takim stanowisku. Skupił jednak w swoich rękach władzę wprost bezprecedensową.

O Sieciechu i królowej Judycie Salickiej piszę szeroko w książce Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (Znak 2019).

Jaką władzę skupił w swoich rękach Sieciech?

Sieciech dbał o bezpieczeństwo księcia, nadzorował skarbiec, pilnował poboru podatków i trzymał w ryzach członków administracji państwa. Wchodził też w role tradycyjnie przynależne tylko i wyłącznie samemu władcy.

W imieniu swojego pana ferował wyroki jako najwyższy sędzia, mianował nowych urzędników, a nawet powoływał zarządców grodów i namiestników prowincji państwa.


Reklama


Słynął z nepotyzmu, najlepsze stołki rezerwując dla swoich krewniaków. Nie szukał poklasku, a od sztuki kompromisu bardziej cenił rządy twardej ręki.

Książęce prerogatywy

W jego gestii znalazły się nie tylko sprawy wewnętrzne, ale i dyplomacja. Wiadomo, że wysyłał poselstwa zagraniczne, zupełnie jakby sam zasiadał na tronie. Kierował również armią.

Młody Bolesław Krzywousty w bitwie.
Młody Bolesław Krzywousty w bitwie. Z lewej widoczny palatyn Sieciech. Wyobrażenie XIX-wieczne.

Był tak zwanym wojewodą (czyli tym, kto „wodzi wojowników”), wyposażonym we własną drużynę zbrojnych, ale też naczelnym komendantem, coraz częściej wychodzącym w pole nie u boku, lecz w zastępstwie szybko starzejącego się Piasta.

„Wiele popełniał czynów okrutnych i nie do zniesienia”

Dla każdego, kto sprzeciwiał się kierunkowi, w jakim zmierzały sprawy w państwie, Sieciech był źródłem całego zła. Gall Anonim pisał o nim, że choć był „rozumny” i przystojny, to na skutek zaślepienia chciwością „wiele popełniał czynów okrutnych i nie do zniesienia”.

To on usuwał ze stanowisk ludzi, do których nie miał absolutnego zaufania. Nic nie robił sobie z tego, że w efekcie wpływowi arystokraci tracili prestiżowe urzędy na rzecz nuworyszy. Ludzi znikąd, ale za to bezgranicznie wiernych.

On, w obliczu narastającego fermentu, przepędzał z kraju niewygodnych notabli. On wreszcie więził tych, którzy zaleźli mu za skórę, i bez mrugnięcia okiem sprzedawał ich handlarzom niewolników.


Reklama


Czy też raczej: on w zmowie z królową. Bo pierwszy polski kronikarz nie miał wątpliwości, iż w każdym niecnym czynie Sieciecha swoje palce maczała również druga żona Władysława Hermana, Judyta Salicka. Historia tej osobliwej pary to już jednak temat na osobny artykuł.

Przeczytaj też o tym, dlaczego Władysław Herman nigdy nie został królem. Czy naprawdę nie miał wyboru?

Bibliografia

  1. Benyskiewicz K., Władysław Herman. Książę Polski 1079–1102, Kraków 2014.
  2. Krawiec A., Król bez korony. Władysław I Herman książę polski, Warszawa 2014.
  3. Kurtyka J., Sieciech [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. 36, 1995–1996.
  4. Maleczyński K., Bolesław III Krzywousty, Wrocław 1975.
  5. Pac G., Kobiety w dynastii Piastów. Rola społeczna piastowskich żon i córek do połowy XII wieku – studium porównawcze, Toruń 2013.
  6. Smolka S., Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1881.
  7. Wiszewski P., Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów (do około 1138 roku), Wrocław 2008.

Autor
Kamil Janicki
1 komentarz

 

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Dołącz do nas

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa, Wawel. Biografia, Warcholstwo czy Cywilizacja Słowian. Jego najnowsza książka toŚredniowiecze w liczbach (2024).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach, Okupowana Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.