Pochodzenie Kazimierza Wielkiego. Zaskakujące fakty o przodkach sławnego króla

Mogłoby się wydawać, że rodzina Kazimierza Wielkiego jest znana na wylot i nie skrywa żadnych tajemnic. Rzeczywistość wygląda… o wiele ciekawiej.

Czy Kazimierz Wielki był Polakiem? Na pierwszy rzut oka odpowiedź jest oczywista. Był i to w stopniu dużo większym, niż inni władcy kraju. Warto jednak spojrzeć dwa razy.


Reklama


Kazimierz Wielki był członkiem wielowiekowej, wyjątkowo rozrodzonej i ściśle powiązanej z możnymi rodami Europy dynastii. Jakie zagadki kryją się w jego genealogii?

Nad tym pytaniem pochylił się swego czasu profesor uniwersytetu w Bydgoszczy, Dariusz Dąbrowski. Poniżej najciekawsze z jego wniosków.

Jakie zagadki kryją się w genealogii Kazimierza Wielkiego? Na ilustracji portret władcy z zapomnianego XIX-wiecznego pocztu polskich władców (domena publiczna).

Piastowsko-piastowskie małżeństwo rodziców Kazimierza Wielkiego

Zarówno matka, jak i ojciec Kazimierza Wielkiego byli członkami dynastii Piastów. Takie przypadki – jak podkreśla Dąbrowski – zdarzały się dość często.

Do 1370 roku zawarto łącznie 38 „w większości płodnych, wewnątrzpiastowskich małżeństw”. Ewenementem był natomiast fakt, że oboje rodzice króla pochodzili z innej odnogi dynastii, niż śląska. To zdarzyło się poza tym tylko jeden, jedyny raz.


Reklama


Polak… w dwudziestu dwóch procentach?

Wcześniejsze pokolenia rodziny Kazimierza Wielkiego nie były już równie… lokalne. Znanych jest 78% wszystkich przodków króla na pięć pokoleń wstecz. Z tego grona antenatów:

  • 22% było Piastami (Polakami),
  • 11% Rurykowiczami (Rusinami),
  • 11% przedstawicielami rodów bizantyjskich,
  • 8% Arpadami (Węgrami),
  • 8% przedstawicielami rodów niemieckich,
  • 6,5% Przemyślidami (Czechami).
Jednym z pradziadków Kazimierza był władca Węgier Bela IV (domena publiczna).
Jednym z pradziadków Kazimierza był władca Węgier Bela IV (domena publiczna).

W myśl tego wyjątkowo uproszczonego, liczbowego ujęcia, Kazimierz Wielki był Piastem, a więc też Polakiem, tylko w jednej piątej. Choć oczywiście o jego polskości nie decydowało pochodzenie czy geny, ale kultura, w jakiej dorastał.

Cesarska krew Kazimierza Wielkiego

Poza polskimi korzeniami, król najlepiej zdawał sobie sprawę z tych węgierskich. Jego babka matczyna, Jolenta Helena, była królewną z rodu Arpadów. Pradziadek, Bela IV, był monarchą Węgier. Jeszcze ciekawiej robi się we wcześniejszych pokoleniach.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

W prostej linii Kazimierz Wielki wywodził się zarówno od cesarza Nicei Teodora I (1175-1222), jak i od władcy zwierzchniego całego Imperium Bizantyńskiego, basileusa Aleksego III Angelosa (1153-1211). O tych zaszczytnych koligacjach w Krakowie chyba jednak nic nie wiedziano.

„Należy powątpiewać, by odległa parantela, podobnie jak i inne związki krwi łączące [króla] z elitami władzy Bizancjum, pozostały w świadomości Kazimierza Wielkiego i polskich środowisk dworskich” – komentuje Dariusz Dąbrowski.


Reklama


Nawet w liście wysłanym niedługo przed śmiercią do patriarchy Konstantynopola polski monarcha nie pochwalił się powiązaniem z tamtejszym tronem, choć wspomniał o przodkach, jakich miał na Rusi.

Bez babć, dziadków, stryjów i ciotek

Ogółem Kazimierz Wielki mógł tylko słyszeć o swoich antenatach. Był późnym dzieckiem Władysława Łokietka i Jadwigi Kaliskiej, urodzonym, gdy ojciec osiągnął pięćdziesiąty rok życia, a matka zapewne zbliżała się do czterdziestki.

Kazimierz był późnym dzieckiem. Na ilustracji szkic portretu władcy autorstwa Jana Matejki (domena publiczna).
Kazimierz był późnym dzieckiem. Na ilustracji szkic portretu władcy autorstwa Jana Matejki (domena publiczna).

Jak podkreśla profesor Dąbrowski, „nie miał okazji poznać ani jednego ze swoich dziadków i ani jednej z babć. Co więcej, nie miał możliwości zetknąć się ze swoimi stryjami oraz ciotkami”.

Niezależnie od tego, ile różnych dynastii zakradło się do drzewa genealogicznego Kazimierza Wielkiego i ile nacji reprezentowali jego przodkowie, monarcha wzrastał tylko w kręgach dwóch dworów. Węgierskiego, a zwłaszcza – piastowskiego.

Przeczytaj też o synach Kazimierza Wielkiego. Dlaczego żaden z nich nie przejął po nim polskiego tronu?


Reklama


Bibliografia

  • Dariusz Dąbrowski, Genealogia Kazimierza Wielkiego na tle porównawczym [w:] Kazimierz Wielki i jego państwo. W siedemsetną rocznicę urodzin ostatniego Piasta na tronie polskim, red. Jacek Maciejewski, T. Nowakowski, Bydgoszcz 2011.
Autor
Kamil Janicki
2 komentarze
  • „„Należy powątpiewać, by odległa parantela, podobnie jak i inne związki krwi łączące [króla] z elitami władzy Bizancjum, pozostały w świadomości Kazimierza Wielkiego i polskich środowisk dworskich” – komentuje Dariusz Dąbrowski.”
    Osobiście śmiem wątpić . Skoro ogół populacji jeszcze w wiekach znacznie późniejszych rozróżniał stopnie pokrewieństwa odrębnym słowem, a szlachta znała swoją genealogię do nawet wymyślonych antenatów . To członek rodu panującego z definicji wiedział nie tylko z przekazów rodziny ale zatrudnianych genealogów

  • Owszem, ale jeszcze nie za czasów Piastów, a co najmniej późniejszych Jagiellonów, czyli nie mniej niż 100 lat później.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.