Siedem najlepszych polskich żołnierek. Walczyły za ojczyznę nawet w przebraniu i pomimo zakazów

Walczyły z bronią w ręku jeszcze w czasach, gdy kobieta-żołnierz dla wielu była nie do pomyślenia. Potrafiły przezwyciężyć wszelkie przeszkody, by tylko znaleźć się na froncie. I udowadniały, że na równi z mężczyznami mogą bronić polskiej niepodległości.

Anna Dorota Chrzanowska. „Na miłość Boga, ojczyzny i wiarę małżeńską”

Anna Dorota Chrzanowska w Trembowli. Obraz Leopolda Löfflera (domena publiczna).

Była jedną z „kresowych wilczyc” – kobiet, które w XVII wieku nieraz na równi z mężczyznami występowały w obronie terytoriów Rzeczpospolitej. W 1675 roku odegrała kluczową rolę w czasie oblężenia zaatakowanej przez Tatarów Trembowli.

To właśnie ona przekonała gotowych już się poddać obrońców, że należy walczyć do ostatniej kropli krwi. Jak? Jej słowa, wypowiedziane do męża, który dowodził polską drużyną twierdzy, przytoczyła w książce Kobiety wojowniczki Iwona Kienzler:


Tą bronią zabiorę ci życie, mężu, i sama sobie śmierć zadam, jeżeli natychmiast nie przysiężesz, że zamku nie poddasz i do ostatniego tchu bronić go nie przestaniesz. Na miłość Boga, ojczyzny i wiarę małżeńską, mężu! Szanuj wiek swój spędzony na usługach krajowych i jako dobry ojciec pozostaw nieskalane imię swym dzieciom!

Joanna Żubr. Była kobietą, więc nie płacili jej żołdu

Joanna Żubr (fot. domena publiczna).

Do armii Księstwa Warszawskiego wstąpiła, by nie odłączać się od ukochanego męża, Macieja. Podała się za jego młodszego brata i jako Jan Żubr przez dobre kilka miesięcy wodziła wszystkich za nos – dodatkowo dorabiając na boku… poprawkami krawieckimi!

Kiedy prawda wyszła na jaw, czekało ją niejedno upokorzenie. Pozwolono jej wprawdzie zostać w wojsku, ale odmówiono żołdu.

Tekst powstał między innymi w oparciu o książkę Iwony Kienzler Kobiety wojowniczki (Bellona 2020).

Mimo licznych dowodów bohaterstwa, na przykład w bitwie pod Raszynem czy pod murami Zamościa w 1809 roku, przez wiele lat nie otrzymywała też należnych jej odznaczeń.

Decyzję, by udekorować ją orderem Virtuti Militari, podjął dopiero wielki książę Konstanty. Przeczytasz o tym więcej TUTAJ.

Emilia Plater. „Jenerale, postanowiłam być żołnierzem!”

Emilia Plater (Carl Mayer/domena publiczna).

„Jenerale! Dopóki Polska nie odzyszcze zupełnej swobody, postanowiłam być żołnierzem!” – powiedziała podobno Emilia Plater generałowi Chłopickiemu, dowódcy powstania listopadowego, gdy ten zasugerował jej powrót do domu.

Nic nie było w stanie zawrócić tej kobiety z wybranej drogi. A Polsce jej zaangażowanie chyba się opłaciło: sformowała własny oddział partyzancki, wiele osób skłoniła do przyłączenia się do powstania, a pod Ucianami rozniosła zastępy rosyjskiej piechoty.


Walczyła jeszcze w wielu bitwach i uczestniczyła w powstaniu do samego końca. Niestety trudy żołnierskiego życia w końcu ją pokonały – pod koniec 1831 roku zachorowała i uległa gorączce.

Anna Henryka Pustowójtówna. „Doskonały strzelec, wyśmienity jeździec”

Anna Pustowójtówna (domena publiczna).

Pustowójtówna walczyła w zrywie styczniowym 1863 roku u boku samego generała Mariana Langiewicza, który przez krótki czas pełnił funkcję dyktatora powstania. Była jego adiutantką, występując oficjalnie jako Michał Smok.

Walczyła między innymi pod Małogoszczem, Pieskową Skałą i Grochowiskami. „Określano ją jako odważnego, a zarazem karnego żołnierza, doskonałego strzelca i wyśmienitego jeźdźca” – podkreśla Iwona Kienzler w książce Kobiety wojowniczki.

Przeczytaj też: Miała za sobą całą armię złożoną z kobiet. Dlaczego pamiętamy o legionistach, ale nie o niej?

Jeden z towarzyszy Pustowójtówny z oddziału chwalił ją następująco:

Wytrzymywała wszelkie niewygody powstańczej egzystencyi, jadła, co się nadarzyło, nieraz przez dobę i więcej musiała się obywać paru ziemniakami; raz straciwszy konia, 18 mil przebyła piechotą z oddziałem.

Lucyna ze Skrzyńskich Żukowska. Walkę miała we krwi

Lucyna Żukowska w okresie międzywojennym.

Lucyna walkę miała niemal we krwi. Jako czternastolatka złożyła swojemu ojcu, uczestnikowi powstania listopadowego, przysięgę, że pomści krzywdy, które car wyrządził jej rodzinie. Wychowywano ją też na żołnierkę: od małego uczyła się strzelać i jeździć konno.

Wszystko to przydało się, gdy wybuchło powstanie styczniowe. Początkowo działała jako kurierka, ale wkrótce ruszyła na linię ognia. Walczyła pod Bodzentynem, Kunowem i Tyszowicami.

Tekst powstał między innymi w oparciu o książkę Iwony Kienzler Kobiety wojowniczki (Bellona 2020).

Jej żołnierska kariera skończyła się w maju 1863 roku, gdy trafiła do niewoli. Na szczęście udało jej się uniknąć zsyłki na Sybir. Udało jej się też doczekać upadku caratu i polskiej niepodległości.

Obywatelka „Kazia”. Trzydzieści bitew jednej kobiety

Jedyna zachowana fotografia obywatelki Kazi (domena publiczna).

Jej prawdziwego nazwiska nikt nie zna. Mało brakowało, by nie zachowało się o niej żadne wspomnienie. Tymczasem była jedną z najbardziej zasłużonych postaci w Legionach Polskich. Wzięła udział w ponad trzydziestu bitwach, w tym pod Krzywopłotami i Łowczówkiem.


Już jako sanitariuszka była nieoceniona, ale i jej żołnierskiej postawy dowódca, porucznik Konstanty Aleksandrowicz, nie mógł się nachwalić. Jak zapisał, obywatelkę Kazię cechowała „szalona odwaga, niepoślednia siła fizyczna i zupełne oddanie Sprawie”. Nic dziwnego, że poświęciliśmy jej cały osobny artykuł.

Wanda Gertz

Wanda Gertz (domena publiczna).

Jak wiele jej poprzedniczek, ona także do polskich oddziałów dołączyła w męskim przebraniu, jako Kazimierz Żuchowicz. Służyła w I Brygadzie Legionów; po odzyskaniu przez Polskę niepodległości znalazła się też na froncie wojny polsko-bolszewickiej.

Jej zasługi zyskały uznanie nawet najwyższych dowódców. Na pobieranie poborów i noszenie odznaki podporucznika piechoty zezwolił jej w 1920 roku sam Naczelny Wódz. Jako organizatorka obozów Przysposobienia Wojskowego Kobiet służyła w wojsku przez cały okres międzywojenny.


Walczyła w obronie Polski jeszcze podczas II wojny światowej. Brała udział we wrześniowych bojach o Warszawę, a następnie działała w Armii Krajowej, organizując akcje dywersyjne.

Nowa książka Iwony Kienzler

Bibliografia

  1. Iwona Kienzler, Kobiety wojowniczki, Bellona 2020.
  2. Kamil Janicki, Niepokorne damy. Kobiety, które wywalczyły niepodległą Polskę‎, Znak Horyzont 2019.
  3. Magda Łucyan, Powstańcy. Ostatni świadkowie walczącej Warszawy, Znak Horyzont 2019.

Ilustracja tytułowa: Emilia Plater na czele oddziału powstańców (fot. Jan Rosen/domena publiczna).

Autor
Anna Winkler
1 komentarz
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.