Pierwsza żona Kazimierza Wielkiego. Jak doszło do ślubu polskiego królewicza z poganką z Litwy?

Strona główna » Średniowiecze » Pierwsza żona Kazimierza Wielkiego. Jak doszło do ślubu polskiego królewicza z poganką z Litwy?

Trudno było wyobrazić sobie bardziej nieszablonowy związek. Syn i następca polskiego króla, w przyszłości nazwany Kazimierzem Wielkim, żenił się z poganką z Litwy. Z jego małżeństwem wiązano ogromne nadzieje. Czy udało się je spełnić?

W latach 20. XIV wieku Władysław Łokietek znajdował się pod ścianą. Wzięty w kleszcze przez dwóch silnych sąsiadów –  Czechów którzy nie akceptowali ani jego władzy, ani praw do korony oraz Krzyżaków, którzy kilkanaście lat wcześniej zajęli Gdańsk i ostrzyli sobie zęby na kolejne pograniczne ziemie – potrzebował silnego partnera, zdolnego zmienić reguły gry i zabezpieczyć Polskę przed wyniszczającą wojną.


Reklama


Jego sprzymierzeńcem był wprawdzie młody zięć, król węgierski Karol Robert, nie można jednak było liczyć, że ten posunie się dalej niż do mediacji i dyplomatycznych nacisków. Węgrzy utrzymywali z Krzyżakami poprawne stosunki, a z czeską dynastią Luksemburgów weszli nawet w sojusz. Sprzymierzeńca gotowego i zdolnego odwrócić bieg zdarzeń trzeba było szukać gdzie indziej.

Zawsze skłonny do odważnych kroków, a zarazem czujący oddech wrogów na karku Łokietek zdecydował się na pakt tyleż nieszablonowy, co niebezpieczny. Niektórzy obserwatorzy powiedzieliby wręcz: pakt z samym diabłem.

Pomnik ojca Aldony Anny, Giedymina, w Wilnie (fot. Pofka, lic. CC-BY-SA 4,0).

Nieszablonowy sojusznik. Układ Łokietka z Litwinami

W 1325 roku, ku zdziwieniu, a nawet oburzeniu chrześcijańskiego świata, niewysoki król zawarł układ z władcą Litwy, Giedyminem. Potężnym wodzem, uważanym za twórcę litewskiego mocarstwa.

Panujący od dekady Giedymin podporządkował sobie terytorium obejmujące nie tylko dzisiejszą Litwę, ale też dwie trzecie obecnej Białorusi. Zjednoczył skłócone litewskie elity, ulegał postępowym ideom, a nawet sprowadzał na swój dwór zakonników i rozważał przyjęcie chrztu w obrządku rzymskim (więcej na jego temat przeczytasz w innym moim artykule).


Reklama


Jednocześnie rządził krajem, z którym Piastowie znajdowali się dotąd w stanie permanentnej wojny. Od długich dekad Litwini organizowali wyniszczające najazdy na Mazowsze. Zdarzało im się też docierać do Małopolski i siać spustoszenie w samym sercu kraju.

Łokietek wierzył, że to najlepszy z możliwych partnerów. Zignorował przestrogi, że przecież jakikolwiek pakt z poganinem postawi go pod pręgierzem europejskiej opinii. Król liczył, że Litwin nie tylko zaprzestanie najazdów na jego kraj, ale też szybko przejdzie na katolicyzm (co zostanie poczytane właśnie jemu jako wiekopomny sukces). Przede wszystkim zaś: uwierzył, że Giedymin skutecznie zabezpieczy wschodnią flankę państwa Piastów i przyłączy się do wojen z Krzyżakami.

Losy wszystkich żon Kazimierza Wielkiego opisałem w swojej książce pt. Damy polskiego imperium.

Sojusz przypieczętowano w sposób powszechnie przyjęty w epoce średniowiecza. Piętnastoletniego następcę polskiego tronu, Kazimierza, wyswatano z jedną z przynajmniej sześciu córek Giedymina: dziewczyną, która wedle niepewnego i późnego źródła nosiła pogańskie imię Aldona.

Być może Aldona, na pewno Anna

O młodym królewiczu wiadomo, że lubił się zabawić i nie przykładał się zbytnio do nauki. A że był słabego zdrowia, to rodzice stale mu folgowali. Na temat litewskiej księżniczki pisano z kolei, że „była tak oddana uciechom tanecznym i wesołości, iż dokądkolwiek konno lub na wozie się udawała, zawsze przed nią szli śpiewacy z harfami, bębnami, piszczałkami, pieśniami i różnymi melodiami, ku zgorszeniu wielu”.


Reklama


Jeśli więc Kazimierz chciał wieść niefrasobliwe życie sybaryty, to narzeczona na pewno nie zamierzała mu w tym przeszkadzać.

Aldona przybyła do Krakowa wiosną 1325 roku. Spisany w tym samym stuleciu Rocznik Traski podaje, że ochrzczono ją 30 kwietnia. Późniejsza kronika Jana Długosza zawiera datę czerwcową. Z pewnością warunek chrztu stanowił jeden z punktów polsko-litewskiego porozumienia. Ślub przyszłego chrześcijańskiego króla z poganką nie wchodził przecież w rachubę.

Aldona Anna w wyobrażeniu Michała Stachowicza. Grafika XIX-wieczna
Aldona Anna w wyobrażeniu Michała Stachowicza. Grafika XIX-wieczna

Jeśli wierzyć zapiskom, zamiast złota czy srebra, w wianie Aldona przyprowadziła z Litwy polskich jeńców, przez lata uprowadzanych przez jej ojca i wcześniejszych książąt. Miało ich być aż 24 000. Informację o masowej amnestii podaje wprawdzie tylko jedno późne źródło, ale historyk Andrzej Marzec zaznacza, iż należy je traktować jako względnie wiarygodne.

Nastolatkowie na ślubnym kobiercu

Ślub odbył się dopiero kilka miesięcy później, 16 października. Przyczyny zwłoki nie są znane. Być może chodziło o wiek panny młodej, o sproszenie odpowiednich gości czy wcześniejsze wywiązanie się przez Litwinów z warunku zwolnienia jeńców.

Krakowski dwór mógł też dojść do wniosku, że wpierw należy zaznajomić małżonkę króla z językiem polskim, z miejscowymi obyczajami i prawidłami przyjętej naprędce wiary chrześcijańskiej. Jan Długosz twierdził, że o te przyspieszone lekcje etykiety, religii, a pewnie też miejscowej mowy zadbał krakowski biskup Nanker.

Znawca historii Giedymina i jego rodziny, Jan Tęgowski, ocenia w każdym razie, że Aldona liczyła sobie w chwili przyjazdu do Polski około 12 lub najwyżej 14 lat. Według Andrzeja Marca była w przybliżeniu rówieśniczką Kazimierza – miała więc około 15 lat.


Reklama


Nie była na pewno dorosłą kobietą, ale też – wedle średniowiecznym norm – nie była już dzieckiem.

„Z mężem i królem w zgodzie żyła”

Jeśli wierzyć tworzącemu ponad stulecie później Janowi Długoszowi, związek monarchy z Aldoną Anną układał się poprawnie. Była to podobno „kobieta uczciwa”, która „z mężem i królem w zgodzie żyła”. Na miłostki męża – znanego z ciągłych skoków w bok – przymykała oko, bo tak też nakazywały prawidła epoki.

Młody Kazimierz Wielki według Franciszka Ejsmonda. Drzeworyt z końca XIX wieku.

Na średniowiecznych dworach obowiązki małżeńskie skrzętnie oddzielano od porywów serca. Monarchowie często utrzymywali zupełnie oficjalne metresy i nikt nie odczuwał z tego powodu zgorszenia.

Aldona Anna najwidoczniej pogodziła się nawet z podejrzaną eskapadą Kazimierza, który podczas wizyty na Węgrzech prawdopodobnie zgwałcił tamtejszą dwórkę, Klarę Zach. Zresztą jakie inne miała wyjście?

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Niespełnione nadzieje

Na pozycji Aldony Anny nie odbijały się zresztą romanse męża, ale przede wszystkim – chwiejna postawa ojca.

W 1324 czy 1325 roku to sam Giedymin szukał kontaktu z chrześcijańskimi władcami i zbliżał się do kościelnej hierarchii. Potem jednak władca Litwy szybko wyparł się swoich przyrzeczeń i pozostał przy wierze przodków, nawet jeśli był władcą tolerancyjnym względem chrześcijan.


Reklama


Jako sojusznik też nie pozwalał na sobie polegać. Zdarzyło się nawet, że w samym środku wojny posprzeczał się z Łokietkiem i obrażony wrócił do domu, nie bacząc na losy konfliktu.

Chybiony sojusz

Coraz bardziej fikcyjny pakt z Litwą niewiele Polsce dawał, jednocześnie przynosząc jej ogromne wizerunkowe szkody. Na dworach całej Europy wycierano sobie gęby imieniem Łokietka, uważanego za przyjaciela pogan, naiwniaka, fałszywego chrześcijanina.

Marta Bryła jako Aldona Anna
Marta Bryła jako Aldona Anna. Kadr z serialu Korona królów.

Źródła pomijają ten wątek, należy jednak podejrzewać, że gros konsekwencji ponosiła córka wiarołomnego księcia i budząca ciągłą nieufność neofitka, Aldona Anna.

Już za sprawą polityki jej sytuacja stawała się nie do pozazdroszczenia. A przecież Aldona Anna jednocześnie nie była w stanie sprostać najważniejszemu zadaniu stawianemu przed każdą władczynią. Mijały lata, tymczasem z jej związku z następcą tronu nie urodził się żaden syn…


Reklama


****

Losy wszystkich żon Kazimierza Wielkiego szeroko opisałem w swojej książce pt. Damy polskiego imperium. Możecie ją kupić na przykład na Allegro.

Wybrana bibliografia

  1. Dąbrowski J., Kazimierz Wielki twórca Korony Królestwa Polskiego, Ossolineum, Kraków 1964.
  2. Długopolski E., Władysław Łokietek na tle swoich czasów, Universitas, Kraków 2009.
  3. Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 9: 1300–1370, red. Z. Kozłowska-Budkowa i in., oprac. łac. D. Turkowska, M. Kowalczyk, tłum. J. Mrukówna, oprac. pol. J. Garbacik, K. Pieradzka, PWN, Warszawa 2009.
  4. Jasiński K., Małżeństwa i koligacje polityczne Kazimierza Wielkiego, „Studia Źródłoznawcze”, t. 32–33 (1990).
  5. Marzec A., Aldona Anna [w:] Poczet władczyń Polski, red. B. Czwojdrak, Wydawnictwo M, Kraków 2017.
  6. Sroka S.A., Życie osobiste Kazimierza Wielkiego. Źródła a prawda [w:] Kazimierz – sławny i z czynów Wielki Materiały z sesji naukowej, Nowy Wiśnicz, 14–15 maja 2010, Historia Iagellonica, Kraków 2011.
  7. Śliwiński J., Mariaże Kazimierza Wielkiego. Studium z zakresu obyczajowości i etyki dworu królewskiego w Polsce XIV wieku, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Olsztynie, Olsztyn 1987.
  8. Wyrozumski J., Kazimierz Wielki, Ossolineum, Wrocław 2004.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Seryjni mordercy II RP (2020).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.