Ceny papierosów, tytoniu i cygar w II RP. Raj dla palaczy?

Sto lat temu niemal nikt się nie przejmował tym, że palenie zabija. Pierwsi lekarze zgłaszali swoje wątpliwości, ale państwo polskie zbijało na nikotynowym nałogu społeczeństwa grube miliony. I to mimo, że papierosy były wprost bajecznie tanie.

Począwszy od 1922 roku na terenie całej Drugiej Rzeczpospolitej funkcjonował monopol tytoniowy. Stanowił on spuścizną po Austriakach i Rosjanach. Przed wybuchem Wielkiej Wojny w dwóch zaborach – Galicji i Lodomerii oraz Królestwie Polskim – obowiązywały już podobne rozwiązania.


Wprowadzenie monopolu spowodowało, że cenę wszelkich wyrobów tytoniowych ustalał minister skarbu. Dzięki temu dzisiaj bez problemu możemy sprawdzić ile nasze prababcie i pradziadkowie musieli zapłacić za cygara, papierosy, tytoń czy tabakę.

Ceny podane w przedwojennych złotówkach można w przybliżeniu pomnożyć przez 10, by uzyskać kwotę odpowiadającą dzisiejszej wartości pieniądza.

Ceny cygar w II RP

Sięgając po rozporządzenie podpisane pod koniec 1932 roku przez ministra Władysława Zawadzkiego dowiadujemy się, że cygara „specjalne” polskiej produkcji kosztowały od 60 groszy (Hawańskie Virginia) aż do 2,3 złotego (Regalia) za sztukę.

W przedwojennej Polsce można było kupić trzy marki odnikotynowanych papierosów. Kosztowały od 6 (Ergo) do 10 groszy (Egipskie przednie) za sztukę.
W przedwojennej Polsce można było kupić trzy marki odnikotynowanych papierosów. Kosztowały od 6 (Ergo) do 10 groszy (Egipskie przednie) za sztukę.

Z kolei „zwykłe” można było kupić już po 12 groszy (Garcia), ale były i takie po złotówce (Pro Patria).

Za francuskie Campeones trzeba było z kolei zapłacić 1,7 złotego. Najdroższe jednak były te sprzedawane przez belgijską markę Usines Vader, kosztowały bowiem 3,2 złotego za sztukę.

Ceny papierosów w II RP

Jeżeli ktoś palił papierosy, to miał w czym wybierać. Na ministerialnej liście znajdowały się aż 32 polskie marki oraz kilka zagranicznych. Były nawet trzy odnikotynowane.

Przeczytaj też: Przedwojenna Polska w liczbach. Mało znane, zaskakujące statystyki

Najtańsze ustnikowe Wandy i bezustnikowe Cienkie kosztowały zaledwie półtora grosza za sztukę, Sokoły i Wisła 2 grosze.

W przeliczeniu na dzisiejsze złotówki, daje to 15-20 groszy za papierosa lub 3-4 złote za paczkę zawierającą 20 sztuk.

Prezydenta można było odpalić już za 4,5 grosza a Sporta za 5 groszy. Słynne Egipskie wiązały się z wydatkiem rzędu 6,5 groszy, a Sfinksy 12 groszy. Wszystkie ceny oczywiście dotyczą jednego papierosa.

„Pierwszy papieros”. Ilustracja z tygodnika „Praca” z 1922 roku.

Papierosy premium w przedwojennej Polsce

To jednak były „zwykłe” papierosy. Jeżeli ktoś gustował w markach premium musiał sięgnąć głębiej do kieszeni. Gabinetowe kosztowały bowiem 15 groszy, Egipskiej Specjalne 20 groszy, a Nile 25 groszy.

Dopiero w przypadku tych produktów „dla bogatych” ceny były porównywane lub nawet wyraźnie wyższe od obecnych. W przeliczeniu na paczkę papierosów zawierającą 20 sztuk i na dzisiejsze złotówki wychodzi od 30 do 50 PLN.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o najwyższej kategorii. Ceny zagranicznych papierosów rozpoczynały się od 20 groszy za sztukę (Chesterffield i Camel), a kończyły na 70 groszach, które trzeba było zapłacić za tureckie marki Cabinet i Jockey Club. To by dzisiaj dało 140 złotych za paczkę.


Coś dla miłośników fajki i tabaki

Dla tych, którzy woleli pykać fajkę lub samodzielnie skręcać papierosy pozostawał zakup tytoniu. Najtańsza Machorka do papierosów kosztowała 10 złotych za kilogram, na przeciwległym biegunie znajdowało się Hercegowina i Pursiczan, które były aż 15 razy droższe.

Oczywiście między tymi skrajnościami można było znaleźć całe spektrum produktów, których ceny wahały się od 28 do 120 złotych. W przypadku tytoniu do fajek palacze nie mieli aż takiego wyboru. Najtańszy wyceniono na 12 złotych, najdroższy zaś na 40 złotych za kilogram.

Papierosy najlepszym prezentem na święta? Właśnie tak kiedyś uważano.
Papierosy najlepszym prezentem na święta? Właśnie tak kiedyś uważano.

Na ministerialnej liście nie zabrakło także tytoniu do żucia. Ten w rolkach kosztował 25,60 złotego za kilogram (32 grosze za sztukę), zaś w laskach 22,40 złotego (28 groszy za sztukę). Pamiętano również o miłośnikach tabaki, którzy musieli zapłacić od 4,80 złotego za kilogram Zwyczajnej do 14 złotych za kilogram Napoleonki.

Zyskowny interes

Przed wojną nikt nie myślał nawet o podnoszeniu cen po to, by powstrzymać skalę nałogu i zmusić Polaków do dbania o zdrowie. Monopol stanowił dla władz niezwykle skuteczne źródło stałego dochodu.

Tylko w roku budżetowym 1935/36 wpływy z akcyzy na wyroby tytoniowe wyniosły aż 340 milionów złotych. Dla porównania cały polski eksport w 1935 roku zamknął się kwotą 925 milionów złotych!

Przeczytaj również o tym na co umierali obywatele przedwojennej Polski.


Bibliografia:

  • Dziennik Ustaw 1932, nr 119, poz. 976, 977, 978
  • Mały Rocznik Statystyczny 1936
Autor
Rafał Kuzak
3 komentarze
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.