Narodowości w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Czy Polacy stanowili mniejszość we własnym kraju?

Unia z Litwą doprowadziła do stworzenia państwa ogromnie zróżnicowanego pod względem etnicznym. Jaką część jego mieszkańców stanowili Polacy? Czy była ich większość? I dlaczego w wieku XVIII sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż w stuleciu XVI?

Polityczna dominacja Polaków w unii polsko-litewskiej (za czasów Jagiellonów) i w Rzeczypospolitej Obojga Narodów (po unii lubelskiej z 1569 roku) nie ulega wątpliwości.


Reklama


Naczelny ośrodek władzy znajdował się niezmiennie na ziemiach polskich, najpierw w Krakowie, a następnie w Warszawie. W otoczeniu królów dominowali przedstawiciele polskiej elity, a monarsze wyprawy na Litwę zdarzały się tylko sporadycznie.

Co więcej Korona przeważała nad Wielkim Księstwem gospodarczo, finansowo, pod względem stopnia urbanizacji i gęstości zaludnienia. Ale czy istniała też przewaga liczbowa Polaków nad pozostałymi narodowościami?

Czy po unii lubelskiej Polacy naprawę stali się mniejszością we własnym państwie? (Jan Matejko/domena publiczna).

Nowa rzeczywistość

Nie była to kwestia bez znaczenia, o czym we wcześniejszych stuleciach przekonali się sami Litwini. Jak pisałem już w innym tekście, podbój ludnej i rozwiniętej kulturowo Rusi doprowadził do stopniowego przejęcia przez litewskie elity kultury, języka i religii poddanych.

U schyłku XIV wieku, gdy Polacy zdecydowali się zaprosić na tron Władysława Jagiełłę, a ten przyrzekł „przyłączyć” swoją ojczyznę do Korony, nie brakowało obaw o to, jaki wpływ przełomowe kroki wywrą na tkankę społeczną Polski i jak odcisną się na miejscowej kulturze.


Reklama


Poniekąd to dlatego przez pierwsze dwa stulecia unii zabraniano ślubów między katolikami i prawosławnymi, a scalanie struktur władzy następowało ostrożnie czy wręcz ospale.

Narodowości Pierwszej Rzeczypospolitej

Już przed czasami Władysława Jagiełły i przed najwcześniejszą odsłoną unii polsko-litewskiej, struktura narodowościowa Korony była niejednorodna.

Podbój Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego sprawił, że aż 30% populacji Polski stanowili Rusini.

Podbój przez Kazimierza Wielkiego Rusi sprawił, że w Koronie aż 30% ludności stanowili Rusini (Jan Matejko/domena publiczna)

Od 1386 roku (i ślubu Jadwigi Andegaweńskiej z księciem Litwy) Polacy nie byli większością wśród mieszkańców unii. Stało się to szczególnie widocznie, gdy dwa państwa związano ze sobą ściślej za czasów Zygmunta Augusta.

Po 1569 roku odsetek Polaków w całej Rzeczypospolitej wynosił tylko 40%. Stanowili oni natomiast wciąż grupę najliczniejszą ze wszystkich.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Szacunkowo przyjmuje się, że Rusinów było 20%, Litwinów 13%, a Niemców 10%. Społeczność żydowska jest często szacowana na 5%, ale ze szczegółowych badań wynika, że w tym czasie była przeszło dwa razy mniejsza. Inne narodowości składały się na pozostałe kilkanaście procent populacji.

Największa katastrofa w dziejach (i jej skutki)

Ten stosunek nie utrzymał się długo. W połowie XVII wieku na Polskę spadła katastrofa nawet bardziej niszczycielska od II wojny światowej. Na skutek serii konfliktów zbrojnych, z tak zwanym potopem szwedzkim na czele, ludność całego kraju skurczyła się o kilkadziesiąt procent.


Reklama


„W Wielkopolsce, Małopolsce i na Podlasiu zniszczenia budynków ocenia się na ok. 60%, na Mazowszu i Rusi Czerwonej nawet do trzech czwartych ogólnej zabudowy” – podaje Cezary Kuklo w pracy Demografia Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. – „Straty w potencjale ludzkim były trochę mniejsze i wyniosły ponad 40% wszystkich mieszkańców Korony”.

W Polsce skala destrukcji była potężna i bezprecedensowa. Znacznie gorzej sytuacja przedstawiała się jednak na Litwie.

U Schyłku istnienia Rzeczpospolitej Obojga Narodów Polacy stanowili około 60% ludności (Jan Matejko/domena publiczna).
U Schyłku istnienia Rzeczpospolitej Obojga Narodów Polacy stanowili około 60% ludności (Jan Matejko/domena publiczna).

Wielkie Księstwo straciło 48% swojej populacji. A był to tylko pierwszy cios, bo późniejsze wojny domowe i wielka wojna północna sprawiły, że ludność Litwy skurczyła się jeszcze o jedną trzecią.

Nowy układ sił

Efekty były trwałe i niezwykle istotne. Polacy byli już nie tylko najliczniejszą grupą etniczną. Stanowili też wyraźną większość mieszkańców Rzeczypospolitej.


Reklama


U schyłku niepodległości – na przełomie lat 80. I 90. XVIII stulecia – w łącznej populacji połączonych krajów na nich przypadało 60%.

Przeczytaj również o tym ile Polek umierało przy porodzie w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów?

Bibliografia

  • Historia polski w liczbach. Ludność, terytorium, GUS, Warszawa 1994.
  • Kuklo Cezary, Demografia Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, DiG, Warszawa 2009.
Autor
Kamil Janicki
2 komentarze
  • Kwestia narodowości mieszkańców dawnej Rzeczpospolitej, ale także współczesnej Polski, zwłaszcza narodowości polskiej, wcale nie jest tak jednoznaczna. Można by założyć, że Polakami była uprzywilejowana warstwa szlachecka, ale to też byłoby uproszczenie. Na pewno było tak za czasów Piastów, ale już po Unii Lubelskiej sytuacja się zmieniła. Litewscy i ruscy ( a więc w dzisiejszych kategoriach ukraińscy i białoruscy) kniaziowie i bojarzy zaczęli się z własnej woli i we własnym interesie polonizować, a co gorsza, zmieniać wyznanie z powszechnego na tamtych terenach prawosławia na katolickie, ewentualnie na protestanckie ( na Litwie), czy unickie ( na Ukrainie). Spowodowało to rzeczywiście integrację z polskimi ośrodkami władzy tamtejszych elit, ale też – i był to aspekt zdecydowanie negatywny – oderwanie ich o stanowiących tam zdecydowaną większość ich poddanych, w swej masie pozostających wiernymi wierze prawosławnej i narodowym tradycjom. Powszechnie uznawani dziś za stuprocentowych Polaków Sapiehowie czy Radziwiłłowie, w zdecydowanej większości zasłużeni dla swej dobrowolnie przybranej ojczyzny, tak naprawdę byli Litwinami, podobnie jak pomniejsze rody litewskiej szlachty, których najdobitniejszym przykładem są Mickiewiczowie. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że nasz narodowy wieszcz nie bez powodu pisał :” Litwo, OJCZYZNO moja …”. Ród MICKEVICIUSÓW od dawna się spolonizował, przyjął wiarę katolicką, ale nie przestali do końca być Litwinami. Nieco inaczej wyglądała sprawa polonizacji elit na Ukrainie. Tak ogromnie zasłużone dla Polski rody, jak Zamoyscy, Zasławscy, Wiśniowieccy, Czartoryscy, Koreccy, Czetwertyńscy, to potomkowie dawnych ukraińskich rodów kniaziowskich, których przodkowie wyznawali prawosławie, a większość z nich na imię miała Iwan, Wasyl, czy Fiedko. Oni polonizowali się szybciej niż rody litewskie, z przyczyn czysto pragmatycznych przechodzili na katolicyzm, zwłaszcza gdy Zygmunt III Waza postanowił zmarginalizować prawosławie i w jego miejsce wprowadził kościół unicki ( greko-katolicki). Tym samym ograniczył drogę do kariery i zaszczytów dla wyznawców prawosławia, promując zdecydowanie katolików. Ukraińska szlachta nie miała więc wyboru – chcąc zachować przywileje i zyskiwać nowe, musiała przejść na katolicyzm i się w pełni spolonizować. W tej sytuacji ogromna większość wyznających prawosławie ukraińskich mieszczan i chłopów, została oderwana od swoich elit, które z czasem uznane zostały za wrogich ludowi i znienawidzonych ” polskich panów”, a ich miejsce z czasem zajęli Kozacy. Także w miastach , zwłaszcza za Piastów, znaczny odsetek mieszkańców stanowili osadnicy z Niemiec, w dużych miastach stanowiąc elitę , więc większość patrycjatu to byli Niemcy. Ci z czasem się spolonizowali, w pełni zasymilowali, a o ich niemieckich korzeniach świadczą dziś jedynie „niepolskojęzyczne ” nazwiska ich potomków, których polskości jednak nikt nie kwestionuje. Podobnie jak „stuprocentowymi” Polakami są dzisiaj potomkowie licznie przybywających do Polski w XVI i XVII w. holenderskich osadników, tzw. Olendrów. W rejonie Wielkopolski, w którym mieszkam, to holenderskie osadnictwo było dość liczne, wiele miejscowych wsi ma kolonie, które dla upamiętnienia ich dawnych holenderskich mieszkańców, mają przyrostek Olendry. Moi przodkowie ze strony mamy byli takimi właśnie Olendrami, chociaż od wielu pokoleń uważają się za Polaków i patriotów, są też oczywiście katolikami.

  • Ród MICKEVICIUSÓW ,brzmi jak bajka opowiadana przez Żmudzinów zwanych dziś Litwinami. Może jakieś potwierdzenie tej teorii ? Bo o ile dobrze wiem to poeta podpisywał się zawsze Adam Mickiewicz ,natomiast pisownię Mickevicius wprowadzili Żmudzini po tym jak Niemcy sfinansowała ich państwowość 1918 której celem było osłabienia Polski w niemieckim planie Mitteleuropy. Do dziś Żmudzini-Litwini zapisują Polskie nazwiska swoją gwarą ,zamiast po polsku.
    Prawdziwymi historycznymi Litwinami są Białorusini ,a Wilno powinno być Białoruskim miastem w którym Żmudzini do 1939 i późniejszej -1941 zbrodni w Ponarach ,zawsze byli niewielka mniejszością.

Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.