Jagiełło i śląsk

Niemiecki cesarz chciał oddać Polsce Śląsk. Dlaczego Władysław Jagiełło mu odmówił?

Strona główna » Średniowiecze » Niemiecki cesarz chciał oddać Polsce Śląsk. Dlaczego Władysław Jagiełło mu odmówił?

Propozycje króla Zygmunta Luksemburskiego wprost nie mieściły się w głowie. Południowy sąsiad Polski oferował Władysławowi Jagielle albo dwa swoje trony, albo przynajmniej cały Śląsk na własność. Dlaczego Litwin nie przyjął propozycji?

W 1420 roku zmarła jedna z najbardziej pogardzanych władczyń w dziejach Polski. Władysław Jagiełło poślubił Elżbietę z Pilczy bez zgody elit, bez kościelnej dyspensy i politycznych uzasadnień – tylko dlatego, że darzył ją uczuciem.


Reklama


Niechciana przez Polaków władczyni nie tylko była poddanką pozbawioną dynastycznych powiązań, ale też siostrą chrzestną Jagiełły – co w oczach hierarchii duchownej nadawało małżeństwu charakter kazirodczy.

Walcząc o zaakceptowanie związku władca dwa razy groził, że zrzeknie się tronu. Zanim Elżbieta zmarła na chorobę płuc, roztrwonił ogromną część kapitału politycznego, jaki przyniosły mu sukcesy w walkach z Krzyżakami.

Elżbieta z Pilczy (Granowska). XIX-wieczny obraz Marcelego Krajewskiego.
Elżbieta z Pilczy (Granowska). XIX-wieczny obraz Marcelego Krajewskiego.

Panowie rada

Obdarzony wyłącznie jedną córką Władysław Jagiełło pragnął wstąpić w kolejny związek i po raz ostatni postarać się o syna i następcę tronu.

Zamyślał o ślubie z krewniaczką podsuniętą mu przez wielkiego księcia litewskiego Witolda – Sonką Holszańską. Po skandalach z ostatnich lat nie zamierzał jednak ponownie kłaść na szali swego autorytetu i ryzykować nowego starcia z elitami. Dlatego też z dużym wyprzedzeniem przedłożył sprawę radzie koronnej, zgodził się, by poddano ją pod debatę i nie wykluczał przyjęcia innej propozycji matrymonialnej.

Szybko pożałował takiego podejścia, bo ktoś rzeczywiście wysunął alternatywny projekt. Dla niego najgorszy z możliwych, ale dla wielu polskich panów niesłychanie atrakcyjny.


Reklama


Mistrz intryg i szachrajstw

Jagiełło otwarcie wyłożył karty na stół. Okazję do podstępu zaraz więc wyczuł niezrównany mistrz spisków i szachrajstw – monarcha rzymski (czyli niemiecki) oraz węgierski Zygmunt Luksemburski, a po niedawnej śmierci brata, Wacława, także król czeski.

Przed dekadą, w 1410 roku, Luksemburczyk zawarł sojusz z Krzyżakami, zaatakował Małopolskę i uniemożliwił Polakom wyciągnięcie korzyści z wiktorii grunwaldzkiej. Relacje udało się załatać, ale na krótko.

Pasjonującą opowieść o czterech żonach jednego z najważniejszych władców w historii Polski w książce Kamila Janickiego pt. Damy Władysława Jagiełły (Wydawnictwo Literackie 2021).
O życiu codziennym i małżeństwach sławnego króla piszę w swojej nowej książce pt. Damy Władysława Jagiełły (Wydawnictwo Literackie 2021).

Sąsiad z południa zaczął na powrót bratać się z Krzyżakami i zwiększać nacisk na państwo polsko-litewskie. Wreszcie, w roku 1420, czara goryczy się przelała. Król Węgier i Niemiec – już roszczący sobie pretensje także do korony cesarskiej – wydał wyrok arbitrażowy w sporze między Polską i Litwą oraz państwem zakonnym. Jego decyzje były jednostronne, niezwykle surowe i wprost obraźliwe dla Polaków.

Nie tylko nakazał oddanie zachłannym krzyżowcom pewnych pogranicznych włości, ale też utrącił nadzieje na utrzymanie Żmudzi w granicach unii.

Książę litewski Witold zareagował na werdykt zupełnym zerwaniem relacji z dworem luksemburskim. Jagiełło nie posunął się aż tak daleko, ale decyzję sąsiada uznał niemalże za akt wojny. Jego doradcy złożyli zaś oficjalny protest w Stolicy Apostolskiej.

Nieprawdopodobne propozycje

Rok 1420 upłynął pod znakiem dyplomatycznych zmagań. W 1421 Węgry wciąż traktowano jak wrogie mocarstwo. Nagle jednak Zygmunt Luksemburski wyciągnął rękę do zgody. A przynajmniej takie próbował sprawiać wrażenie. Zdaniem Jana Długosza polscy dyplomaci usłyszeli od niego kwiecistą przemowę:


Reklama


Aby najukochańszy brat mój, król polski Władysław nabrał pełnego przekonania, jak gorliwą i gorącą sympatię żywię do jego prawowiernego, chrześcijańskiego kraju, jak pragnę jego chwały, wzrostu i korzyści, własnowolnie, nieproszony daję wspomnianemu bratu memu, królowi Władysławowi, za żonę moją jedyną córkę Elżbietę, która ma bogaty posag w postaci dwu królestw.

Zdaniem kronikarza król Węgier i Czech zapewniał, że oba trony, do których przynajmniej we własnym mniemaniu posiadał prawa dziedziczne, wraz z ręką jego córki, przejdą w posiadanie Jagiełły. Luksemburczyk gwarantował, że stanie się tak tym bardziej, że on sam nie ma już szans doczekać się dalszych córek, o co w razie wątpliwości… można zapytać jego żonę Barbarę.

Król Węgier, Czech i Niemiec oraz późniejszy cesarz Zygmunt Luksemburski.

Na tym propozycje wielkiego szachraja się nie kończyły. Ponieważ obawiał się, że jedenastoletnia córka „może się wydać” królowi Polski „zbyt młoda”, powiedział posłom także o „drugiej dziewczynie, nie mniej mu drogiej niż własne dziecko”. Chodziło o Ofkę, wdowę po królu Czech Wacławie.

Gdyby to na nią zdecydował się Jagiełło, w ramach posagu miał otrzymać cały Śląsk. Bogatą i rozwiniętą krainę, która przed wiekami wchodziła w granice Polski, ale nie powróciła do niej po zjednoczeniu kraju przez Władysława Łokietka.


Reklama


Sprawdzona taktyka

Oferty małżeńskie brzmiały tak bajecznie, że wręcz niewiarygodnie. Istotnie nie było w nich za wiele prawdy.

Rękę Elżbiety obiecano już jednemu z Habsburgów i wbrew buńczucznym deklaracjom Zygmunt wcale nie zamierzał zmieniać związanych z nią planów. Gdyby zaś nawet Jagiełło wyraził zainteresowanie jedenastolatką, należało oczekiwać, że król Węgier powtórzy fortel sprzed kilku dekad.

Na początku lat osiemdziesiątych XIV wieku jego ówczesna teściowa, Elżbieta Bośniaczka, uparcie opóźniała wyjazd małej Jadwigi Andegaweńskiej nad Wisłę. Teraz Zygmunt mógłby tak samo grać na zwłokę, zasłaniając się wiekiem, słabym zdrowiem albo nieukończoną edukacją królewny. A przecież każdy rok zwłoki zmniejszał szanse na to, że Jagiełło dopnie celu i doczeka się męskiego potomstwa.

Władysław Jagiełło na rycinie z XIX-wiecznego pocztu.

Jedyna szczera oferta

Szczera była tylko druga propozycja. Luksemburczyk istotnie chciał wydać za Jagiełłę swoją bratową Ofkę. Czeska królowa wdowa wcale nie była jednak „dziewczyną”, lecz matroną w zdecydowanie dojrzałym wieku.

Osiągnęła już czterdziesty piąty rok życia i nie należało się łudzić, że urodzi Jagielle dziecko. Żaden cud nie wchodził w rachubę: w ciągu trwającego dwie dekady małżeństwa z Wacławem też ani razu nie zaszła w ciążę.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Wraz z ręką królowej Zygmunt proponował jeszcze sto tysięcy florenów. Nie było mu szkoda tak wielkiej sumy. Za sprawą małżeństwa udobruchałby sąsiada nawet mimo kontynuowania prokrzyżackiej polityki. W osobie Ofki zyskałby też bezcennego szpiega na polskim dworze. A przede wszystkim ostatecznie oddaliłby ryzyko powstania trwałej polsko-litewskiej dynastii.

Nie ma wątpliwości co do tego, że wolał w przyszłości układać się z niepewnym obcokrajowcem, dopiero szukającym oparcia nad Wisłą, niż z opiekunami Jagiełłowego syna, posiadającego nienaruszalne prawa przynajmniej do Wielkiego Księstwa.


Reklama


„Znakomite i nader pożyteczne”

Władysław Jagiełło doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Luksemburczyk wcale nie pragnie „jego chwały, wzrostu i korzyści”. Dostojnicy koronni nie podzielali jednak tego trzeźwego, zdroworozsądkowego spojrzenia.

Sama myśl o tym, że Śląsk powróci w granice Polski, wystarczała, by oddalić wszelkie wątpliwości. Według autora Roczników czyli kronik doradcy Jagiełły wyrazili dla propozycji „zgodną i jednomyślną aprobatę”, a potencjalne małżeństwo z panią Czech uznali za „znakomite i nader pożyteczne”.

Wacław Luksemburki z żoną Zofią.Wacław Luksemburki z żoną Zofią.
Król Czech Wacław Luksemburski z żoną Zofią (Ofką). To jej rękę proponowano Władysławowi Jagielle.

Ci sami ludzie, którzy przed paroma laty rwali włosy z głów i grzmieli przeciw ślubowi króla z kobietą niezdolną wydać potomstwa, teraz namawiali go do podobnego związku.

Dawne obawy przestały mieć dla możnowładców znaczenie, bo ci wyzbyli się już wszelkich planów związanych ze starym królem i jego nienarodzonymi synami. Słowem: skreślili Jagiełłę. I chcieli tylko, by ten przed śmiercią pomógł im pomnożyć majątki oraz rozszerzyć granice królestwa. Potem zaś miał oddać tron zaręczonemu z córką Hohenzollernowi.


Reklama


Mrzonki o Śląsku

Skala zaślepienia luksemburskimi kłamstwami i wybiegami była monstrualna. Na specjalnym zjeździe przedstawicieli elit, zwołanym do Niepołomic w listopadzie 1421 roku, podjęto decyzję o tym, by wysłać na południe posłów i rozpocząć oficjalne pertraktacje w sprawie ożenku.

Jagiełło kompromisowo przystał na niemiły mu krok, ale do samego małżeństwa w żadnym razie nie zamierzał dopuścić. On wiedział, że obietnica oddania Śląska to tylko iluzja.

Władysław Jagiełło na szkicu Jana Matejki.

Luksemburczyk w najmniejszym stopniu nie był władny rozstrzygać o losach państwa czeskiego, a tym bardziej – rozczłonkowywać podległego mu terytorium. Wprawdzie przejął koronę po zmarłym bracie, ale w Czechach właśnie trwała wielka wojna religijna. Przeciw władzy świeckiej i duchownej zbuntowali się zwolennicy Jana Husa: teologa spalonego na stosie na niedawnym soborze za to, że wzywał do radykalnej reformy Kościoła.

Wojska Zygmunta przegrywały jedną bitwę po drugiej, a jego wpływy w Pradze stały się już równie nikłe jak szanse na to, że Polska naprawdę coś ugra w następstwie ślubu Jagiełły z Ofką.

Misja Zawiszy Czarnego

Zadanie prowadzenia negocjacji matrymonialnych powierzono Zawiszy Czarnemu z Garbowa, mężczyźnie, którego do dzisiaj otacza fama wybitnego, a przy tym wybitnie polskiego rycerza. W istocie był to jednak przede wszystkim sprawny najemnik, pracujący dla tego, kto najlepiej płacił. I dużo chętniej wysługujący się Zygmuntowi Luksemburskiemu niż Władysławowi Jagielle.

Po zjeździe niepołomickim rycerz ruszył na Węgry i ponoć spotkał się nawet z Luksemburczykiem. Zanim jednak zawrócił nad Wisłę, postanowił… dołączyć do wojsk Zygmunta we właśnie szykowanym, nowym ataku na husytów. Kampania zakończyła się szybko i katastrofalnie.


Reklama


Król Węgier był zmuszony salwować się ucieczką w środku nocy. Zawisza z Garbowa dostał się na rok do niewoli, a Jagiełło zaraz wykorzystał ten fakt jako perfekcyjny pretekst do zerwania negocjacji.

***

Słabości, przywary i codzienność sławnego króla, a także jego walkę o następstwo tronu, opisałem szeroko w mojej najnowszej książce: Damy Władysława Jagiełły (Wydawnictwo Literackie 2021). Dowiedz się więcej na Empik.com.

Fascynujące losy następczyń królowej Jadwigi

Wybrana bibliografia

  1. Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 11: 1413–1430, Warszawa 2009.
  2. Krzyżaniakowa Jadwiga, Ochmański Jerzy, Władysław II Jagiełło, Wrocław 2006.
  3. Nowak Zygmunt, Międzynarodowe procesy polubowne jako narzędzie polityki Zygmunta Luksemburskiego w północnej i środkowowschodniej Europie (1412–1424), Toruń 1981.
  4. Sroka Stanisław A., Polacy na Węgrzech za panowania Zygmunta Luksemburskiego 1387–1437, Kraków 2001.
  5. Wdowiszewski Zygmunt, Genealogia Jagiellonów i Domu Wazów w Polsce, Kraków 2005.
  6. Wróbel Dariusz, Elity polityczne Królestwa Polskiego wobec problemu krzyżackiego w czasach Władysława Jagiełły, Lublin 2016.
  7. Zawitkowska W., Walka polityczno-prawna o następstwo tronu po Władysławie Jagielle w latach 1424–1434, Rzeszów 2015.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.