Zygmunt III Waza

Dlaczego Polacy zdecydowali się na dynastię Wazów?

Strona główna » Nowożytność » Dlaczego Polacy zdecydowali się na dynastię Wazów?

Zmiany jakie nastąpiły nad Wisłą po śmierci Zygmunta Augusta w 1572 roku budziły żywe zainteresowanie Sztokholmu. Bliskie związki między dynastią Wazów a wymarłym w linii męskiej rodem Jagiellonów zdawały się otwierać Szwedom drogę do tronu. Nie była to jednak droga prosta. Idealny kandydat był bowiem dopiero dzieckiem.

Kres dynastii Jagiellonów otworzył w Rzeczypospolitej burzliwy czas bezkrólewia. Elity państwa polsko-litewskiego stanęły przed szeregiem wyzwań. Trzeba było zapewnić bezpieczeństwo państwu i stworzyć procedury wyboru nowego króla. Napięta była sytuacja nie tylko wewnętrza, ale i międzynarodowa – polska korona miała przecież niemałe znaczenie dla układu sił na kontynencie.


Reklama


Sztokholm, rzecz jasna, uważnie obserwował wypadki zachodzące u południowego sąsiada. Żoną króla Szwecji Jana III Wazy była Katarzyna Jagiellonka – siostra Zygmunta Augusta i jedna z ostatnich przedstawicielek dynastii.

Ten związek sprawił, że w 1573 roku Waza wysunął własną kandydaturę do krakowskiego tronu. Cieszyła się nawet pewnym poparciem, choć jedynie sondował polską i litewską opinię szlachecką, nie wspierając zbyt aktywnie swojego zgłoszenia.

Katarzyna Jagiellonka z synem Zygmuntem w więzieniu. Obraz Józefa Simmlera.
Katarzyna Jagiellonka i Jan Waza z synem Zygmuntem. Obraz Józefa Simmlera.

Przywiązanie do jagiellońskiej tradycji

Dla szwedzkiego monarchy było jasne, że naród szlachecki Rzeczypospolitej przywiązuje dużą wagę do kontynuacji jagiellońskiej tradycji dynastycznej.

Już w przypadku Henryka Walezego widziano konieczność przydania mu za żonę Anny Jagiellonki. Przy drugiej wolnej elekcji siostrę Zygmunta Augusta uznano za „infantkę”, formalną następczynię tronu. W grudniu 1575 roku została nawet okrzyknięta królem Polski. Wprawdzie faktyczna władza monarsza przeszła później w ręce jej małżonka, Stefana Batorego, ale „infantka” nadal symbolizowała ciągłość władzy i łączność z domem jagiellońskim.


Reklama


Ostatni potomek rodu

Anna wyszła za mąż zbyt późno, by doczekać się potomstwa. W rezultacie to w Szwecji dorastał ostatni potomek rodu po kądzieli: syn Jana III Wazy i Katarzyny Jagiellonki, Zygmunt.

Skandynawski władca zdawał sobie sprawę z tego, że trzyma w ręku potężny atut. Już imię królewicza, w oczywisty sposób nawiązujące do stryja i dziadka zasiadających na polskim tronie, zdradzało dalekosiężne plany, jakie z nim wiązano.

Poznajcie wydarzenia, które zmieniły dzieje Polski w książce Chwile przełomu, przygotowanej przez zespół WielkiejHISTORII.pl.
Poprosiliśmy naszych najlepszych publicystów i ekspertów o opisanie kluczowych wydarzeń, które na zawsze zmieniły dzieje Polski. Rezultat ich pracy znajdziecie w nowej książce pt. Chwile przełomu.

Chłopiec był zresztą, na żądanie ojca, kształcony z myślą o tym, że w przyszłości obejmie we władanie nie jedno, lecz dwa królestwa. Jan III zgodził się, by Zygmunt wzrastał w katolicyzmie, choć jednocześnie wyznaczył mu luterańskich nauczycieli, Szwedów: Nilsa Raska i Arnolda Grothusa. Dodatkowo zezwolił żonie na kontakty z dwoma wybitnymi umysłami epoki: kardynałem Stanisławem Hozjuszem i biskupem warmińskim Marcinem Kromerem, którzy wysłali do Sztokholmu swoich podwładnych.

Batory a Szwecja

Po objęciu rządów przez Stefana Batorego rywalizacja o Inflanty, będąca głównym wątkiem w relacjach między Wazami a Jagiellonami, znów wysunęła się na plan pierwszy.

Można było sądzić, że agresja Iwana IV Groźnego w tym regionie ostatecznie zbliży do siebie Szwecję oraz Rzeczpospolitą i scementuje ich relacje. Tak się nie stało. Państwo polsko-litewskie pobiło Moskwę własnymi siłami, wobec czego król nie widział konieczności uznania zwierzchnictwa Jana III nad sporną Estonią.

Umierając w grudniu 1586 roku, Batory pozostawiał Rzeczpospolitą bezpieczną na wschodzie, ale rozdartą wewnętrznie. Król zlekceważył postulaty szlachty w kwestii reform (powołanie Trybunału Koronnego było jedynie pozornym ustępstwem). Doprowadził też do silnych antagonizmów w obrębie elity władzy.


Reklama


Zwłaszcza wyniesienie Jana Zamoyskiego do godności kanclerza i hetmana wielkiego koronnego (po raz pierwszy dożywotnio), a później wydanie zgody na jego ożenek z królewską bratanicą Gryzeldą, w oczach szlachty stało w wyraźnej sprzeczności z zasadą równości wszystkich przedstawicieli stanu.

Burzliwa elekcja

W czasie sejmu konwokacyjnego 1587 roku dochodziło do poważnych niesnasek między zwolennikami Zamoyskiego a możną rodziną Zborowskich, ogromnie zwaśnioną z ostatnim monarchą i podważającą jego autorytet. Kanclerza oskarżano o nadużycia i bezprawną kumulację urzędów. Niezależni senatorowie z trudem łagodzili rozpalone umysły. Udało się ustalić termin elekcji, ale skonfliktowane stronnictwa szykowały się do walnej konfrontacji, sprowadzając pod Warszawę liczne poczty zbrojne, a nawet artylerię.

Tablica genealogiczna Zygmunt III Waza
Tablica genealogiczna z przełomu XVI i XVII wieku ukazująca faktyczne pochodzenie Zygmunta III Wazy od Jagiellonów i jego fikcyjne związku z Piastami.

Chętnych do zajęcia polskiego tronu było wielu. Zborowscy i związani z nimi senatorowie oraz szlachta forsowali kandydaturę Habsburga: arcyksięcia Maksymiliana bądź jego brata Ernesta. Zamoyski długo pozostawał niezdecydowany. Po kraju krążyły wieści, że kanclerz pragnie zapewnić koronę jednemu z bratanków zmarłego króla.

Dostojnik wiedział jednak, że wobec trudnych relacji Batorego ze szlachtą i nie najlepszego wrażenia, jakie król zostawił po sobie nad Wisłą, jego najbliżsi krewniacy nie mają realnych szans na sukces. Zaczął wobec tego sugerować wybór „Piasta”, kandydata o rodzimych korzeniach. Uprzednio była nim królewna Anna. Teraz sprawa nie wyglądała równie jasno.


Reklama


„Piast” na króla?

Elekt wybrany spośród obywateli Rzeczypospolitej musiałby wyróżniać się pochodzeniem, majątkiem i przymiotami charakteru, ale też cieszyć się szerokim poparciem, tak w Koronie, jak i na Litwie. W dyskusjach wspominano na przykład o książętach Ostrogskich. Trudno było jednak oczekiwać, że senatorowie zgodzą się na tak wielkie wyróżnienie kogoś z własnego grona.

Brano też oczywiście pod uwagę ambicje samego Jana Zamoyskiego. Kanclerz oficjalnie nie zgłosił swojej kandydatury, aczkolwiek istnieją przesłanki źródłowe do wysunięcia tezy, że o koronie myślał. Przenikliwość polityczna zmuszała go jednak do zachowania ostrożności oraz przyjęcia postawy wyczekującej.

Dobrze jest mieć wpływową ciotkę. Anna Jagiellonka ogromnie pomogła w wyborze Zygmunta III Wazy na króla.
Dobrze jest mieć wpływową ciotkę. Anna Jagiellonka ogromnie pomogła w wyborze Zygmunta III Wazy na króla.

Zygmunt Waza. Kandydat starej królowej

W grze znajdował się także już ponad dwudziestoletni królewicz szwedzki Zygmunt. Od początku bezkrólewia na jego rzecz działała ciotka, królowa wdowa Anna Jagiellonka.

„Poczęła zalecać wszystkim Zygmunta (…), troszcząc się o to, aby zagraniczni xiążęta do tronu [się] nieubiegli. Gotowali się wszyscy do wyboru króla, wszystka Ruś była za królewiczem”– komentował arcybiskup lwowski Jan Dymitr Solikowski.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Jagiellonka miała w ręku kilka atutów. Stara królowa cieszyła się szacunkiem wśród znacznej części szlachty. Posiadała też duży majątek, dzięki któremu była władna gwarantować pewne zobowiązania elekta. Instynkt polityczny podpowiadał jej zaś, że wobec widocznych podziałów Zygmunt może okazać się kandydatem niebudzącym skrajnych emocji, kompromisowym.

1 marca 1587 roku Jan III przysłał do niej list, w którym wyrażał zgodę na to, by jego syn został zaproponowany na polskiego króla. Informacja uradowała Jagiellonkę. Nie ukrywała jej, na lewo i prawo podkreślając, że ma dobre wieści „o królewicu szwedzkim, siostrzeńcu swym”.


Reklama


„Pan ludzki, miłościwy, sprawiedliwy”. Jak promowano Zygmunta Wazę?

Anna żywiołowo przystąpiła do promowania Zygmunta wśród szlachty. Przy każdej okazji zaznaczano, że w jego żyłach płynie krew jagiellońska, że jest wprawiony „w polskiej mowie”, a także – że został wychowany w wierze katolickiej. Chwalono dobre obyczaje młodego królewicza. Zwracano uwagę na pozytywne cechy charakteru Zygmunta. Miał to być „pan ludzki, miłościwy, sprawiedliwy”.

Do wielu przemawiały też szanse zawiązania przyszłej unii ze Szwecją. Podkreślano, że przyczyni się ona do rozwoju polskich miast portowych oraz do stworzenia floty pływającej pod banderą obu państw. Połączona potęga Rzeczypospolitej i skandynawskiego państwa miała pozwolić na przeciwstawienie się Moskwie i Habsburgom.

Zygmunt III Waza na XIX-wiecznej litografii.

Podzielona elekcja

Inne kandydatury, w tym kandydatura cara Fiodora, nie były traktowane zbyt poważnie. Litwini w forsowaniu elekcji kniazia moskiewskiego widzieli głównie formę nacisku na panów koronnych. W grze pozostawali Habsburgowie, Zygmunt i tajemniczy, niedookreślony „Piast”.

W czasie sejmu elekcyjnego doszło do rozłamu – Zborowscy pozostali w kole generalnym, natomiast zamoyszczycy utworzyli odrębne koło, nazywane od koloru płaszczy noszonych na znak żałoby po zmarłym królu „czarnym”.


Reklama


Początkowo starano się pogodzić zwaśnione obozy. Gdy próby nie przyniosły skutku, prymas Stanisław Karnkowski zdecydował się przenieść wraz z neutralistami (większość szlachty nie była uwikłana w spór) do koła „czarnego”, aby nie dopuścić do zwycięstwa Habsburga. Wśród wotujących tam senatorów i szlachty padały głosy za „Piastem”.

Zwłaszcza kanclerz Zamoyski zaznaczał, że „do gospodarstwa domowego urzędnik domowy najlepszy”. Wciąż nie wymieniał jednak nikogo. Inni za to najchętniej wskazywali Zygmunta. Do jego kandydatury ciepło ustosunkowali się wszyscy senatorowie oprócz Zamoyskiego.

Poznajcie wydarzenia, które zmieniły dzieje Polski w książce Chwile przełomu, przygotowanej przez zespół WielkiejHISTORII.pl.
Poprosiliśmy naszych najlepszych publicystów i ekspertów o opisanie kluczowych wydarzeń, które na zawsze zmieniły dzieje Polski. Rezultat ich pracy znajdziecie w nowej książce pt. Chwile przełomu.

Zygmunt Waza, czyli król „krwi polskiej”

Wojewoda krakowski Andrzej Tęczyński szczególnie podkreślał pochodzenie kandydata z dynastii jagiellońskiej, tej „fortuny długo nam panującej”. Chwalił przymioty królewicza zza morza. „Sama osoba języka naszego umiejętna, obyczajów polskich, przeto katolik” – dodawali inni. Jerzy Mniszech krótko uzasadniał: „bo jest najbliższy Piasta”.

Kasztelan sochaczewski Stanisław Gostomski też królewicza szwedzkiego „za Piasta rozumiał, względem matki jego krwi polskiej”. Wreszcie i marszałek koronny Andrzej Opaliński stwierdził, że z zagranicznych kandydatów najodpowiedniejszy będzie Zygmunt.

Oczywiście kandydatura królewicza nie spotkała się z życzliwością Zborowskich i ich popleczników. Krytykowali oni jego młody wiek, brak doświadczenia, prowokowanie Rosji. Sami wyłuszczali przewagi arcyksięcia, na tym etapie konkretnie Maksymiliana.

Habsburski konkurent

Chwalono pochodzenie potencjalnego elekta (w jego żyłach także płynęła krew jagiellońska, oddziedziczona po babce ojczystej), wielkie wpływy rodu Habsburgów w Europie, bogactwo i możliwość doprowadzenia do zgody z Moskwą. Ewentualne obawy przed rządami absolutystycznymi i wojną z Turcją skrzętnie pomijano, choć trzeba dodać, że większość szlachty wolała uniknąć konfliktu z Wysoką Portą i nie dostrzegała konieczności prowadzenia aktywnej polityki na południu, myśląc raczej o umocnieniu Rzeczypospolitej nad Bałtykiem.


Reklama


Ostatecznie 19 sierpnia 1587 roku prymas Karnkowski uznał Zygmunta za króla. Cztery dni później biskup nominat kijowski Jakub Woroniecki ogłosił wybór arcyksięcia Maksymiliana. Nastąpiła podwójna elekcja. Konfrontacja zbrojna wydawała się tylko kwestią czasu, choć dysproporcja w poparciu była ogromna.

Szlachta koronna masowa opowiedziała się za Zygmuntem. Żaden sejmik nie uznał królem arcyksięcia. Pod jego elekcją podpisało się też tylko siedmiu senatorów, zaś pod wyborem Zygmunta – niemal trzydziestu.

Arcyksiążę Maksymilian Habsburg.
Arcyksiążę Maksymilian Habsburg.

„Zagubiony” Zamoyski jako hetman wsparł w tej walce królewicza. Nie dlatego, że kandydat mu odpowiadał, lecz tylko z tego względu, że zwycięstwo Habsburga oznaczałoby złamanie pozycji kanclerza. Mogłoby się też skończyć wytoczeniem mu procesu karnego za ścięcie kilka lat wcześniej Samuela Zborowskiego (banity, ale bez infamii), czego żądano w czasie konwokacji.

„Z domu szwedzkiego, ze szczepu jagiellońskiego”

Kanclerz wciąż liczył, że królewicz nie przypłynie lub zawróci z drogi z powodu niemożności wykonania jednego ze swych zobowiązań – przyłączenia Estonii do Rzeczypospolitej. Sprawę spornej prowincji postanowiono jednak zawiesić. Większość senatorów i posłów rozumiała, że Zygmunt nie będzie zdolny zmusić ojca i stanów szwedzkich do odstąpienia części terytorium i że spór należy odłożyć do czasu śmierci Jana III Wazy.

W styczniu 1588 roku Zamoyski stanął na czele armii koronnej przeciwko wojskom Maksymiliana. Bitwa pod Byczyną paradoksalnie uczyniła go głównym obrońcą wyboru Zygmunta. Pozycja nowego króla – koronowanego już w grudniu 1587 roku w Krakowie – została zabezpieczona.

Widziano w nim „ostatnią latorośl krwi jagiellońskiej”. Fakt ten podkreślono już w dokumencie wydanym na sejmie koronacyjnym. Po latach także marszałek litewski Albrycht Stanisław Radziwiłł określił pochodzenie króla i jego dzieci jako „z domu szwedzkiego, ze szczepu jagiellońskiego”.


Reklama


Po śmierci Zygmunta III nie było wątpliwości, że koronę otrzyma jego pierworodny, gdyż jak mówił biskup poznański Wawrzyniec Goślicki, wybitny humanista i autor słynnej pracy O senatorze doskonałym: „nie straciła nic Polska z Jagiełłowego plemienia, za morze daleko wysławszy, owszem, wygnała, iż za białą płeć męskiej dostała”. Innymi słowy: wierzono, że dynastia Jagiellonów wciąż jeszcze nie wymarła.

Przeczytaj też o tym, ile kosztowała wojna Zygmunta III Wazy ze Szwecją? Zawrotna kwota w dzisiejszych pieniądzach.

****

Powyższy tekst przygotowałem na potrzeby książki Chwile przełomu (Bellona 2021)To wspólna praca autorstwa publicystów portalu WielkaHISTORIA.pl, ukazująca kluczowe punkty zwrotne w dziejach Polski.

Nasi najlepsi publicyści o wydarzeniach, które zmieniły dzieje Polski

Wybrana bibliografia

  1. Anusik Z., Unia polsko-szwedzka w końcu XVI wieku, [w:] Rzeczpospolita w XVI–XVIII wieku. Państwo czy wspólnota?, red. B. Dybaś, Toruń 2007.
  2. Dubas-Urwanowicz E., Koronne zjazdy szlacheckie w dwóch pierwszych bezkrólewiach po śmierci Zygmunta Augusta, Białystok 1998.
  3. Dubas-Urwanowicz E., O nowy kształt Rzeczypospolitej. Kryzys w państwie w latach 1576–1586, Warszawa 2013.
  4. Dzięgielewski J., Sejmy elekcyjne, elektorzy, elekcje 1573–1674, Pułtusk 2003.
  5. Ekes J., Złota demokracja, Warszawa 1987.
  6. Opaliński Edward, Sejm srebrnego wieku 1587–1652, Warszawa 2001.
  7. Pieńkowska A., Panowanie Stefana Batorego w opiniach szlachty w dobie trzeciego bezkrólewia [w:] Stefan Batory król Rzeczypospolitej i książę Siedmiogrodu, red. A. Körmendy, R. Lolo, Pułtusk 2008.
  8. Pieńkowska A., Zjazdy i sejmy z okresu bezkrólewia po śmierci Stefana Batorego, Pułtusk 2010.
  9. Pieńkowski M.A., Sejm koronacyjny Zygmunta III 1587/1588 i sejm pacyfikacyjny 1589 roku, Warszawa 2020.
  10. Szpaczyński P.P., Anna I Jagiellonka kontra Jan Zamoyski. Kilka uwag w sprawie dążeń królowej do zapewnienia ciągłości dynastii Jagiellonów, „Klio” 2014, t. XIII, nr 1.
  11. Wisner H., Zygmunt III Waza, Wrocław 2006.
  12. Wolke L.E., Jan III Waza. Władca renesansowy, tłum. W. Łygaś, Gdańsk 2011.

Zobacz wszystkie nasze artykuły o Zygmuncie III Wazie

Autor
Maciej A. Pieńkowski
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.


Reklama

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Seryjni mordercy II RP. Jego najnowsza pozycja to Damy Władysława Jagiełły (2021).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współzałożyciel portalu WielkaHISTORIA.pl. Autor kilkuset artykułów popularnonaukowych. Współautor książek Przedwojenna Polska w liczbach oraz Wielka Księga Armii Krajowej. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Wielkie historie w twojej skrzynce

Zapisz się, by dostawać najciekawsze informacje z przeszłości. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.