Ostatnia żona Kazimierza Wielkiego. Co się z nią stało po śmierci króla?

Urodziła królowi trzy córki, ale żadnego syna. Gdy Kazimierz Wielki umarł w roku 1370, ona była kobietą nie więcej niż trzydziestoletnią, a prawdopodobnie sporo młodszą. Jak wyglądały jej dalsze losy?

Historia potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby tylko los uśmiechnął się do Jadwigi. Król Polski Kazimierz Wielki był mężczyzną przeszło pięćdziesięcioletnim, gdy w roku 1363 poślubił młodą, prawdopodobnie nastoletnią księżniczkę żagańską.


Trzecia żona… naraz

Nad małżeństwem od początku gromadziły się burzowe chmury. Monarcha stanął na ślubnym kobiercu mimo, że wciąż żyła jego legalna żona Adelajda. A także poślubiona wbrew Kościołowi Krystyna Rokiczana.

Kazimierz Wielki zawarł trzeci związek (licząc tylko wciąż żyjące partnerki!) bez odpowiedniej dyspensy, bo sprawą najwyższej wagi było dla niego zdobycie męskiego potomka.

Kazimierz Wielki na XIX-wiecznej litografii Tytusa Maleszewskiego.

Król miał wyłącznie synów z nieprawego łoża (kliknij, aby przeczytać o nich więcej). Młode dziewczę ze Śląska miało pomóc mu w zmianie tego stanu rzeczy. Jadwiga rzeczywiście szybko zaszła w ciążę, a potem w kolejną i kolejną. Rodziła jednak same córki.

Łącznie trzy do czasu, gdy Kazimierz Wielki zmarł w roku 1370 na skutek niefortunnego wypadku na polowaniu.


Siostra Kazimierza Wielkiego wkracza do akcji

W życie wszedł traktat sukcesyjny, zawarty całe dekady wcześniej z domem andegaweńskim. Wobec braku męskiego potomka, korona Piastów trafiła w ręce króla Węgier Ludwika, noszącego przydomek Wielkiego. W praktyce zaś: w ręce jego matki.

Była to kobieta dobrze zorientowana w miejscowych stosunkach, znająca polski język i z racji samego pochodzenia roszcząca sobie prawo do sprawowania rządów nad Wisłą. Elżbieta Łokietkówna była nie tylko węgierską królową, ale też – siostrą zmarłego władcy Polski i córką zjednoczyciela kraju, Władysława zwanego Łokciem. Odtąd tytułowała się Regina Poloniae, królową Polski.

Damy XIV stulecia według Alberta Racineta.

Została regentką i faktyczną panią Wawelu. A swoje rządy rozpoczęła od… policzenia się z wdową po Kazimierzu Wielkim. Policzenia w dosłownym, finansowym sensie.

Królowa może być tylko jedna

Elżbieta wyznawała doktrynę polityczną, która miała w Krakowie już pewną tradycję. Uważała mianowicie, że królowa może być tylko jedna.


Nie pozwoliła, by jej synowa – żona Ludwika Andegaweńskiego, Elżbieta Bośniaczka – w ogóle przekroczyła polską granicę. W efekcie kobiety nigdy nie koronowano na polską monarchinię. Prawdziwe zagrożenie, przynajmniej wizerunkowe, wiązało się jednak z inną dostojną panią.

Elżbieta Łokietkówna wiedziała, że przede wszystkim musi się pozbyć królowej, która już przebywała w Krakowie i to od lat – Jadwigi Żagańskiej. Młoda wdowa nosiła koronę i mogła wywołać niemałą burzę, gdyby zechciała pozostać w kraju. Należało ją niezwłocznie obłaskawić i odprowadzić ku granicy z państwem jej ojca, Henryka Żagańskiego.

Wielkie historie co kilka dni w twojej skrzynce! Wpisz swój adres e-mail, by otrzymywać newsletter. Najlepsze artykuły, żadnego spamu.

Co Kazimierz Wielki zostawił w testamencie swojej żonie?

Podstawę dla dalszych kroków stanowił testament Kazimierza Wielkiego. Król zarządził przed śmiercią, że jego prywatne kosztowności („naczynia i klejnoty różnego rodzaju”) mają zostać podzielone na dwie równe części. Połowa miała przypaść córkom króla: dwóm, a nie trzem dziewczynkom, bo mała Kunegunda zmarła jeszcze przed ojcem. Drugą część umierający chciał pozostawić Jadwidze Żagańskiej.

Elżbieta uszanowała te punkty testamentu… choć nie w pełni. Skarby podzieliła nie na dwie, ale trzy równe części: tak by identyczna suma przypadła każdej ze spadkobierczyń. W efekcie wdowa została pokrzywdzona, ale jej córki – zyskały dodatkowe uposażenie na przyszłość.

Królowa Elżbieta Łokietkówna na serii miniatur z węgierskiej Kroniki ilustrowanej.
Królowa Elżbieta Łokietkówna na serii miniatur z węgierskiej Kroniki ilustrowanej.

Dla nich też (już w zgodzie z ostatnią wolą) zostały zabezpieczone „wszystkie ozdoby łoża, kotary i okrycia z cienkiego płótna, purpurą, perłami cennymi i drogimi kamieniami suto sadzone, oraz czary z czystego złota wyrobione”.

150 kilogramów srebra

Czy na tle tego podziału dóbr wyniknęła jakaś awantura, nie sposób stwierdzić. Na pewno Elżbieta nie próbowała przeciągać sprawy. Tak szybko, jak tylko było to możliwe, wydała Jadwidze wszystkie przeznaczone dla niej precjoza.

Przeczytaj też: Kazimierz Wielki i Esterka. Czy słynna kochanka polskiego króla w ogóle istniała?

Spłaciła też jej wiano, tak by wdowa po Kazimierzu nie mogła zgłaszać żadnych roszczeń wobec wawelskiego dworu. Chodziło o naprawdę sporą sumę: 1000 grzywien groszy szerokich (praskich), a więc ponad 150 kilogramów czystego srebra. Czego się jednak nie robi, by pozbyć się niechcianego towarzystwa.

Dobra matka?

Zostawały jeszcze tylko kwestie rodzinne. Można by oczekiwać, że wdowa zechce pozostać z córkami, mieć wpływ na ich przyszłość i wychowanie. Dziewczynki były przecież bardzo małe, potrzebowały matki. Anna miała cztery lata, imienniczka królowej, Jadwiga tylko dwa. A jednak wdowa bez mrugnięcia okiem zgodziła się oddać je pod opiekę Elżbiety Łokietkówny.


Dziewczynki wywieziono na Węgry (o czym pisałem już w innym artykule). Jadwiga Żagańska natomiast rychło, zapewne w roku 1371, wyjechała na Śląsk, do rodziny.

Jej żałoba po wielkim królu okazała się krótkotrwała. Już parę miesięcy później (w każdym razie przed 10 lutego 1372 roku) Jadwiga Żagańska ponownie stanęła na ślubnym kobiercu.

Polskie ubiory królewskie z XIV stulecia według Friedricha Hottenrotha.

Nowe życie Jadwigi Żagańskiej

Drugim mężem eks-królowej został książę legnicki Ruprecht. Także temu małżonkowi kobieta urodziła tylko córki: przyszłą księżną saską Barbarę i klaryskę Agnieszkę.

Córek z pierwszego związku Jadwiga zapewne nigdy już nie zobaczyła, nie słychać też, żeby interesowała się ich losem.


Była królowa Polski i księżna Legnicy zmarła niedługo po tym, jak na polski tron przyjęto litewskiego wodza Jagiełłę. Odeszła 27 marca 1390 roku i została pochowana w legnickiej kolegiacie pod wezwaniem Świętego Grobu. Miała prawdopodobnie czterdzieści – czterdzieści parę lat. Niespełna dwie dekady później u jej boku spoczął także Ruprecht.

Przeczytaj też o zaskakującej przywarze Kazimierza Wielkiego. To jedyny polski król, o którym wiemy, że nie umiał czytać.

***

O ostatnim małżeństwie Kazimierza Wielkiego (i wszystkich wcześniejszych!) pisałem szeroko w swojej książce Damy polskiego imperium (Kraków 2017). Polecam!

Bibliografia

  1. Jadwiga [w:] Polski Słownik Biograficzny, t X, 1962-1964.
  2. Janicki Kamil, Damy polskiego imperium, Kraków 2017.
  3. Sperka Jerzy, Jadwiga [w:] Piastowie. Leksykon biograficzny, red. S. Szczur, K. Ożóg, Kraków 1999.
  4. Śliwiński Józef, Mariaże Kazimierza Wielkiego. Studium z zakresu obyczajowości i etyki dworu królewskiego w Polsce XIV wieku, Olsztyn 1987.
Autor
Kamil Janicki
Dołącz do dyskusji

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Wielka historia, czyli…

Niesamowite opowieści, unikalne ilustracje, niewiarygodne fakty. Codzienna dawka historii.

Dowiedz się więcej

Kamil Janicki

Historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia czy Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Rafał Kuzak

Historyk, specjalista od dziejów przedwojennej Polski, mitów i przekłamań. Współautor książki „Wielka Księga Armii Krajowej”. Zastępca redaktora naczelnego WielkiejHISTORII. Zajmuje się również fotoedycją książek historycznych, przygotowywaniem indeksów i weryfikacją merytoryczną publikacji.

Anna Winkler

Doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka. Zajmuje się przede wszystkim losami radykalizmu społecznego. Interesuje się historią najnowszą, historią rewolucji i historią miast, a także kobiecymi nurtami historii. Chętnie poznaje dzieje kultur pozaeuropejskich.

Aleksandra Zaprutko-Janicka

Historyczka i pisarka. Autorka książek poświęconych zaradności polskich kobiet w najtrudniejszych okresach naszych dziejów. W 2015 roku wydała „Okupację od kuchni”, a w 2017 – „Dwudziestolecie od kuchni”. Napisała też „Piękno bez konserwantów” (2016). Obecnie jest dziennikarką Interii.

Drodzy Czytelnicy! Nasza strona (jak niemal wszystkie inne) wykorzystuje pliki cookies i podobne technologie, między innymi po to, by dostosowywać treści reklamowe do zainteresowań i preferencji użytkowników. Aby to robić, potrzebujemy Waszej zgody.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ingens Media Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Zgoda nie jest obowiązkowa. Możesz też w dowolnym momencie ją cofnąć. Szczegóły dotyczące naszej polityki prywatności, zakresu zgód, a także wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w naszej polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje na temat zasad przetwarzania danych oraz twoich uprawnień z tym związanych.

Poprzez korzystanie z serwisu bez zmieniania ustawień prywatności w twojej przeglądarce internetowej wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania.